Jordania jest jednym z krajów arabskich tradycyjnie związanych z chrześcijaństwem, a jeszcze ściślej – z prawosławiem.
Jordania jest jednym z krajów arabskich tradycyjnie związanych z chrześcijaństwem, a jeszcze ściślej – z prawosławiem. Jeszcze na początku XX wieku chrześcijanie stanowili aż kilkadziesiąt procent społeczeństwa jordańskiego, lecz obecnie jest to około 11 % (na 6 i pół miliona mieszkańców). Większość z nich to prawosławni pod jurysdykcją Patriarchatu Jerozolimskiego. Co ciekawe, znaczna część z nich to Beduini. Chrzest Pański, z racji tego, iż rzeka Jordan przepływa przez ten arabski kraj, jest w nim bardzo uroczyście obchodzony. Tak też było i w tym roku.
Uroczystościom 19 stycznia (prawosławni Jordańczycy posługują się starym stylem) w cerkwi św. Jana Chrzciciela znajdującej się nad Jordanem przewodniczył metropolita Filadelfii (dzisiejszy Amman – stolica Jordanii) Benedykt. Towarzyszyło mu 7 kapłanów jordańskich i 3 rosyjskich. Obecnych było wielu przedstawicieli dyplomacji z krajów prawosławnych i rzesza świeckich wiernych.
Władyka Benedykt mówił w kazaniu: Stoimy dzisiaj nad tą Świętą Rzeką pobłogosławioną przez płomień Boskości wcielonego Jezusa Chrystusa. Jeszcze chwilę temu staliśmy w zdumieniu przed Żłobem, a dzisiaj widzimy Jego Boską chwałę – Ojciec nazywa Go umiłowanym Synem, a Święty Duch zjawia się w postaci gołębicy. To jest zarazem wezwanie dla każdego z nas do nowego „chrztu” – pokuty i prostowania dróg swego życia, do czego nawoływał chrzciciel Chrystusa - św. Jan. Ta woda, którą dziś święcimy, to nie tylko pamiątka, lecz przede wszystkim błogosławieństwo nas, uzdrowienie dusz i ciał naszych.
Hierarcha odniósł się też do sytuacji politycznej w regionie. Szczególną uwagę zwrócił na Syrię, w której nie ustają bratobójcze walki, a chrześcijanie są w nich grupą najbardziej poszkodowaną. Metropolita Benedykt wezwał wszystkich do modlitwy o zmiłowanie się Boga nad tym krajem i otrzymanie przez jego mieszkańców zbawienia. Władyka podziękował przy tym królowi Jordanii Abdullahowi II, dzięki któremu, w jego opinii, kraj cieszy się pokojem, stabilizacją i bezpieczeństwem. Jordania jest jednym z nielicznych państw na Bliskim Wschodzie, którego nie dotknęła Arabska Wiosna Ludów siejąca w istocie spustoszenie i przynosząca prześladowania chrześcijan. Co więcej, na tle innych arabskich państw Jordania wypada dobrze, jeśli chodzi o stosunek państwa do Kościołów chrześcijańskich; tylko w Libanie, w którym chrześcijanie stanowią w przybliżeniu aż połowę społeczeństwa, mają oni większą swobodę. Choć trzeba przy tym pamiętać, że wciąż większość jordańskich muzułmanów popiera karę śmierci dla konwertytów z islamu na chrześcijaństwo, dlatego też liczba wyznawców Chrystusa w Jordanii nie ma jak wzrosnąć.
Bezpośrednio po Liturgii miało miejsce Wielki Poświęcenie Wody, które odbyło się nad rzeką Jordan. W tym samym czasie, po drugiej stronie, należącej już do Izraela, uroczystościom Epifanii przewodniczył patriarcha Jerozolimy Teofil III. To właśnie te obchody przyciągają najwięcej pielgrzymów.
Tutaj można obejrzeć obrzęd Wielkiego Poświęcenia Wody w Jordanii w 2004 roku, który celebrował również metropolita Benedykt. Większość modlitw jest po arabsku, gdyż to właśnie tym językiem posługują się prawosławni Jordańczycy w nabożeństwach.
Na podstawie: orthonews.org
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.