W chwili obecnej już siedemnastu (spośród osiemnastu) członków Świętego Synodu Patriarchatu Jerozolimskiego poparło akt wypowiedzenia posłuszeństwa patriarsze Ireneuszowi I, który miał miejsce przed kilkoma dniami.
W chwili obecnej już siedemnastu (spośród osiemnastu) członków Świętego Synodu Patriarchatu Jerozolimskiego poparło akt wypowiedzenia posłuszeństwa patriarsze Ireneuszowi I, który miał miejsce przed kilkoma dniami. W dniu wczorajszym (10 maja br.) ich wotum nieufności poparły rządy Autonomii Palestyńskiej i Jordanii. Drugie z wymienionych państw jest tradycyjnie uznawane za strażnika świętych dla chrześcijaństwa miejsc w Jerozolimie i zgodnie z prawem z roku 1958 posiada wyłączność na wyrażanie zgody na jakąkolwiek sprzedaż dóbr cerkiewnych w Ziemi Świętej. Wcześniej tak samo postąpiły władze państwa Izrael.
Teraz ostatnie słowo należy do króla Jordanii Abdullaha II. Powszechnie uważa się, że monarcha ten podporządkuje się woli społeczności arabskiej oraz duchowieństwa patriarchatu jerozolimskiego i w ten sposób przypieczętuje los patriarchy Ireneusza. Przypomnijmy, że bezpośrednim powodem działania hierarchów był konflikt wokół niejawnej sprzedaży oraz wydzierżawienia położonych w Jerozolimie gruntów, które stanowiły własność patriarchatu jerozolimskiego. Szacunkowe dane dotyczące wartości tych transakcji wskazują na wiele dziesiątek milionów dolarów.
Obok kościelnego wymiaru powyższych transakcji należy wskazać również na ich kontekst polityczny, o którym coraz częściej się mówi. Jak już pisaliśmy, powszechnie uważa się, że stroną umowy z patriarchatem jerozolimskim są bliżej nieznani, zagraniczni, żydowscy inwestorzy a jej przedmiotem grunty leżące w obrębie Starego Miasta we wschodniej części Jerozolimy. Mogą one stać w sprzeczności z marzeniem Palestyńczyków, aby wschodnia Jerozolima stała się w przyszłości stolicą ich państwa, o którego powstanie od lat zabiegają. Nie mogą zatem dziwić głosy protestów prawosławnych Arabów, ani szybkie decyzje rządów Autonomii Palestyńskiej i Jordanii o wycofaniu poparcia wobec osoby patriarchy Ireneusza.
Przed czysto politycznym postrzeganiem konfliktu w patriarchacie jerozolimskim przestrzegają sami członkowie Świętego Synodu. Jego rzecznik prasowy – biskup Atalla Hana, najwyższy rangą duchowny Arab w patriarchacie podkreślił, że to „nie sprzedaż gruntów Żydom jest kością niezgody, a tylko brak przejrzystości i należytej staranności w zarządzaniu dobrami Kościoła”.
Patriarcha Ireneusz jak dotąd kategorycznie zaprzecza wszelkim oskarżeniom, a wypowiedzenie posłuszeństwa przez hierarchów uznaje za bezpodstawne. Podkreśla jednocześnie, że oprócz niego jedyną osobą, która może zwołać Synod jest Patriarcha Ekumeniczny. Patriarcha Bartłomiej I, który jak dotąd nie angażował się w konflikt wewnątrz patriarchatu jerozolimskiego pozostaje obecnie w kontakcie telefonicznym z patriarchę Ireneuszem. Niektóre źródła podają, że zaprosił go do swej siedziby w Fanarze, inne zaś, że wysłał do niego list, w którym wezwał go do nie podejmowania gwałtownych kroków, które mogłyby doprowadzić do zaognienia konfliktu.
Na podstawie: Macedonian Press Agency, haaretz.com, Associated Press, Ekathimerini.com
Na zdjęciu: Patriarcha Ireneusz I
— Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.