W dniach 8-13 listopada zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami Rosji (tzw.
W dniach 8-13 listopada zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami Rosji (tzw. Cerkiew zarubieżna) – metropolita Hilarion – udał się z wizytą duszpasterską do Portoryko; blisko czteromilionowej hiszpańskojęzycznej wyspy-kraju położonej w Ameryce Środkowej i politycznie podległej Stanom Zjednoczonym. Nie była to jednak zwykła podróż duszpasterska: poprzez poprowadzenie nabożeństw biskupich oraz organizację wydarzeń kulturalnych określonych po prostu mianem fiesty (hiszp. „święto”, „przyjęcie”, „zabawa”) w San German, społeczność lokalna miała bliżej zapoznać się z Prawosławiem.
Grupa amerykańskich wolontariuszy z Cerkwi zarubieżnej pod kierownictwem o. Jana Mosesa już od 5 listopada przebywała w Portoryko, by pomóc członkom parafii św. Jana Klimaka w San German przygotować wszystko na przybycie niecodziennego gościa.
Następnego dnia po przybyciu, czyli 9 listopada, władyka Hilarion został oprowadzony po mieście San German, a także odwiedził lokalne muzeum, gdzie są pokazane prace hieromnicha Sylwana – syna proboszcza miejscowej parafii prawosławnej, czyli o. Grzegorza Justiniano. Wystawa zatytułowana En Búsqueda de la Imagen Sagrada (hiszp. „W poszukiwania świętego obrazu”) obejmuje dzieła o. Sylwana począwszy od jego dzieciństwa do tych najnowszych, które są ikonami; to właśnie obraz poprowadził go w podróży do przyjęcia Prawosławia, a niedawno także do zostania ikonogorafem. Po tym hierarcha spotkał się z burmistrzem San German – Izydorem Negronem Irizarrym, który jest otwarty na prowadzoną tu prawosławną misję. Metropolita serdecznie mu za to podziękował. Na koniec zwiedzania miasta dostojny gość oraz o. Grzegorz udzielili w lokalnej stacji radiowej wywiadu na temat prawosławnej wiary. Za pośrednictwem radia zachęcili oni mieszkańców San German do złożenia wizyty w parafii misyjnej św. Jana Klimaka, by mogli więcej dowiedzieć się o Prawosławiu.
Ponieważ była to sobota, wieczorem sprawowano całonocne czuwanie (cs. wsienoszcznoje bdienije). Miejscem nabożeństwa był dom o. Grzegorza, który na razie służy jako cerkiew parafii św. Jana Klimaka. Czuwanie celebrowali: zwierzchnik Cerkwi zarubieżnej, archimandryta Maksym Weimar, ks. prot. Juan Carlos Rios, archimandryta Nektariusz Harding, ks. prot. Jan Moses, ojcowie Grzegorz i Sylwan Justiniano oraz hieromnich Tichon Gajfudinow.
Z kolei w niedzielę ci sami duchowni sprawowali Eucharystię, która zgromadziła nie tylko parafian, lecz także wielu innych Portorykańczyków nie będących prawosławnymi, którzy zapragnęli pierwszy raz w życiu przybyć na prawosławną Liturgię. W trakcie tej Służby oraz czytanych bezpośrednio przed nią godzin kanonicznych (cs. czasy) metropolita Hilarion dokonał kilku czynów związanych z kapłaństwem i niższymi święceniami. Po pierwsze, chirotesję lektorską przyjął Serafim Justinianio – drugi syn proboszcza parafii, który od lat służy w niej w roli psalmisty. Po drugie, o. Grzegorz (Gregorio) został nagrodzony kamiławką za służbę na rzecz Świętej Cerkwi. Po trzecie, święcenia diakońskiej przyjął Izydor Valle – rodowity Portorykańczyk, który będzie od teraz niósł posługę w parafii misyjnej pw. Opieki Bogurodzicy w Kissimmee na Florydzie.
Liturgię sprawowano w języku hiszpańskim, z pojedynczymi aklamacjami w języku angielskim. Metropolita Hilarion, choć nie zna hiszpańskiego, starał się większość modlitw – w tym Kanonu Eucharystycznego - wypowiedzieć właśnie w tym języku. Portorykańczycy bardzo docenili wysiłek hierarchy, dzięki któremu mogli usłyszeć prawosławne w modlitwy w swojej rodzimej mowie. Kazanie wygłosił o. Juan Carlos, który zachęcił wiernych do wypełniania ewangelicznego nakazu Chrystusa: Idźcie na cały świat, i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16, 15).
Na koniec Liturgii władyka podziękował wszystkim przybyłym na nabożeństwo, a zwłaszcza tym, którzy uczynili to po raz pierwszy. Zachęcił ich do powrotu i dalszego odkrywania prawdziwej Wiary Apostołów. Natomiast o. Grzegorz podziękował arcypasterzowi za poświęcenie swego czasu i przybycie do Portoryko, by umocnić duchowo to stadko, tak by tutejsi wierni mogli pozostać mocnymi w wierze, i przyciągnąć innych do Prawosławia.
Po nabożeństwie na terenie misji miała miejsce zapowiedziana fiesta, na której można było usłyszeć portorykańską muzykę i spróbować lokalnej kuchni. Ojciec Grzegorz wyjaśnił cel tej inicjatywy: Chcieliśmy pokazać temu społeczeństwo, że nasz Kościół jest Kościołem wolnym. Że możemy korzystać z muzyki, sztuki i jedzenia bez popełniania grzechu. Protestanckie odłamy w Portoryko nauczają mieszkających tu ludzi, że wypicie lampki wina czy słuchanie świeckiej muzyki jest grzechem. A jedną z najpiękniejszych rzeczy w Prawosławiu jest to, że wierzymy w wolność, która została nam dana przez Boga. Prawosławie nie traktuje z góry lokalnej kultury i nie patrzy na nią z pogardą, lecz przeciwnie: ono ją przyjmuje.
Zwierzchnik Cerkwi zarubieżnej został następnego dnia w San German, po czym udał się do stolicy Portoryko – San Juan – gdzie działa jeszcze jedna misyjna parafia prawosławna, pw. św. Spirydona. Podlega ona jurysdykcji Patriarchatu Ekumenicznego, a w jej działalności pomagają Serbowie – proboszcz jest właśnie tej narodowości.
Na podstawie: eadiocese.org
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.