W sobotę, 23 maja, w Kiszyniowie odbył się kilkutysięczny marsz w obronie rodzin i tradycyjnych wartości, w ramach sprzeciwu wobec marszu homoseksualistów, który miał miejsce sześć dni wcześniej.
W sobotę, 23 maja, w Kiszyniowie odbył się kilkutysięczny marsz w obronie rodzin i tradycyjnych wartości, w ramach sprzeciwu wobec marszu homoseksualistów, który miał miejsce sześć dni wcześniej.
Marsz, od samego początku wspierany przez Cerkiew mołdawską, rozpoczął się przed monasterem św. wielkiego męczennika Teodora Tyrona, a zakończył przed metropolitarnym soborem Narodzenia Chrystusa. Na czele marszu szli biskupi i duchowni, a za nimi świeccy wierni z ikonami i transparentami w ręku, śpiewając religijne pieśni.
Po odsłużeniu molebnia (krótkie nabożeństwo o charakterze dziękczynnym lub błagalnym), zwierzchnik Autonomicznej Mołdawskiej Cerkwi Prawosławnej w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego – metropolita Włodzimierz – zwrócił się do zebranych ze swoim arcypasterskim słowem. Zaznaczył on, iż marsz ten jest świadectwem obywatelskiej postawy, a także wiary, modlitwy i nauczania przekazywanych Mołdawianom przez Świętą Cerkiew. Hierarcha stwierdził również, iż udział w marszu to wyraz troski o teraźniejszość i przyszłość dzieci oraz tradycyjnych wartości.
Metropolita Włodzimierz ponadto zadeklarował, że każde czwarte i następne dziecko w mołdawskiej rodzinie będzie chrzcił osobiście w stołecznej katedrze.
Krótki reportaż telewizji mołdawskiej
Na podstawie: mitropolia.md
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.