śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 7 sierpnia 2006

Relacja z obozu młodzieżowego w Bułgarii

W dniach 23 lipca - 5 sierpnia miał miejsce organizowany z ramienia BMP w Polsce obóz młodzieżowy w Bułgarii.

Brak zdjęć

W dniach 23 lipca - 5 sierpnia miał miejsce organizowany z ramienia BMP w Polsce obóz młodzieżowy w Bułgarii. Wzięło w nim udział prawie pięćdziesiąt młodych osób w wieku od 13 do 18 lat. Duchową opiekę nad grupą sprawował ks. Adam Siemieniuk z Warszawy wspomagany przez matuszkę Darię oraz liderów: Krzysztofa Tarasiuka, Pawła Zabrockiego, Katarzynę Gromacką i Grzegorza Makala.

W niedzielę, późnym popołudniem, po odprawionym nabożeństwie w intencji szczęśliwej podróży, wyruszyliśmy w daleką (prawie 2000 km) drogę przez Słowację, Węgry i Rumunię do Bułgarii. Pierwszym punktem podróży było węgierskie miasteczko uzdrowiskowe Hajduszoboszlo, gdzie zatrzymaliśmy się na kilkugodzinny postój, aby skorzystać z atrakcji kompleksu basenów. Późnym wieczorem następnego dnia, dotarliśmy do ostatecznego celu – ośrodka wypoczynkowego Mistral II w miejscowości Sveti Vlas nad Morzem Czarnym. Spędziliśmy tam dziesięć niezwykłych dni.

Codziennie po śniadaniu udawaliśmy się na modlitwy poranne do pobliskiej malutkiej cerkwi św. Atanazego Wielkiego. Każdy mógł wziąć czynny udział w porannym nabożeństwie. Nasze codzienne śpiewanie spowodowało, że po paru dniach do mało uczęszczanej świątyni zaczęło przychodzić coraz więcej ludzi. Po powrocie do ośrodka rozpoczynaliśmy realizację kolejnych punktów planu dnia. Głównymi atrakcjami były oczywiście morze i plaża, jednak na tym nie koniec.

Po dniu przeznaczonym na odpoczynek po podróży i aklimatyzację, wyruszyliśmy na wycieczkę do Nesebaru, starożytnego miasteczka, malowniczo położonego na wyspie, pamiętającego czasy kolonizatorów greckich z VI w. p.n.e. Smutnym dla nas widokiem były stare, piękne świątynie z XII i XIII wieku, obecnie stanowiące pomieszczenia dla muzeów i galerii sztuki. W kolejnym dniu spędzaliśmy czas zwiedzając Sveti Vlas, korzystając z atrakcji ośrodka, sprzętu wodnego, boisk sportowych oraz basenów. Odbywały się również kilkugodzinne zajęcia w grupach. Nasi sportowcy brali udział w zmaganiach z drużynami z innych krajów, grupa taneczna uczyła się tańców greckich, a osoby zainteresowane tematyką teologiczną spotykały się z ks. Adamem, który służył wyjaśnieniami oraz radą we wszelkich dylematach. Kilka osób uczyło się również wiązać czotki.

Największym zainteresowaniem cieszyła się jednak grupa śpiewająca, gdyż większość uczestników mogła i co najważniejsze chciała pięknie śpiewać. Spotkanie rozpoczęło się od pieśni cerkiewnych, a następnie przeszliśmy do świeckich, ludowych utworów. Zebrała się zachwycona publiczność z Ukrainy i Rosji, która nagradzała brawami każdą piosenkę.

Mieliśmy też okazję wziąć udział w konkursie na „mistera” ośrodka. Niezwykle oryginalna prezencja reprezentanta(ki) naszego obozu zdobyła uznanie jury i wyróżnienie publiczności. Konkurs zakończył się dyskoteką.

Po kolacji udawaliśmy się na plażę, aby w bliskim kontakcie z przyrodą przeczytać modlitwy wieczorne i podsumować miniony dzień. Niekiedy dyskusja przeciągała się i rozpoczynało się robienie piaskowych rzeźb, śpiewanie przy gitarze itd...

W niedzielę udaliśmy się do Warny na Świętą Liturgię. Przybyliśmy do katedralnej świątyni, jednak mimo rannej pobudki (6.00) nie udało nam się zdążyć na całość nabożeństwa. Po Liturgii i wspólnie zjedzonym posiłku przy cerkwi pojechaliśmy do delfinarium, gdzie mogliśmy oglądać wspaniały pokaz delfinów, które zachwyciły nas swoją inteligencją i sprawnością. Następnie udaliśmy się do mauzoleum króla Władysława Warneńczyka, który zginął w 1444 roku w bitwie z Turkami. W miejscu jego śmierci Bułgarzy wybudowali symboliczny grób króla oraz muzeum upamiętniające wkład narodów walczących w obronie Europy przed ekspansją turecką.

We wtorek udaliśmy się na wycieczkę do Burgas, gdzie zobaczyliśmy świątynię ormiańską, jak również cerkiew świętych Cyryla i Metodego, ufundowaną przez dońskich Kozaków, wdzięcznych za gościnność okazaną im przez obywateli miasta. Mieliśmy też okazję zobaczyć pomnik Adama Mickiewicza, który podczas swoich podróży odwiedził Burgas.

Następnie pojechaliśmy wzdłuż wybrzeża na południe, w stronę granicy z Turcją, żeby zobaczyć jedyne w tym rejonie dzikie wydmy. Niezwykle czysta i przejrzysta woda zachęciła nas do nurkowania w podwodnych, kamiennych lasach pełnych wielkich ryb, krabów i innych morskich zwierzaków. Należy dodać, że z tamtego miejsca dzieliło nas tylko 150 km od najwspanialszego miasta świata – Konstantynopola. Zachwycające podwodne widoki i entuzjazm, jaki wzbudziło to miejsce w całej grupie spowodowały, że wybraliśmy się tam również kolejnego dnia.

Ostatni dzień przed wyjazdem upłynął nam na wykorzystywaniu ostatnich promieni bułgarskiego słońca, kąpieli w morzu oraz na robieniu zakupów pamiątek do domu. Wieczór spędziliśmy na plaży, zajadając się słodyczami i śpiewając z gitarą. Należałoby też wspomnieć o zorganizowanym skoku do basenu.

Dzień wyjazdu – pakowanie się, ostatnie zdjęcia, modlitwa o błogosławieństwo na podróż i... wyjechaliśmy. Podróż minęła spokojnie, choć nie obyło się bez przygód, i w sobotę rano wróciliśmy wprost w objęcia stęsknionych rodziców.

Mamy nadzieję, że zobaczymy się na spotkaniu poobozowym.

— Grzegorz Makal

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →