Jan z Egiptu (ok. 395)

JAN z Egiptu, zmarł około 395 roku.

Wspomnienie liturgiczne przypada na 27 marzec/9 kwiecień.

Św. Jan urodził się około 305 roku w egipskim mieście Lykopolis, niedaleko Teb, i od dziecka uczył się rzemiosła cieśli. Mając dwadzieścia lat, wyrzekł się świata i własnego życia oraz powierzył się duchowemu kierownictwu świętego starca. Umartwiał swoje pragnienia z taką pokorą, że wywołało to zdziwienie duchowego ojca, który chcąc doświadczyć Jana, kazał mu wykonywać rzeczy niemożliwe lub niepotrzebne.

Pewnego razu starzec wziął częściowo zgniłą laskę, kazał zasadzić ją w ziemi i podlewać dwa razy dziennie, póki nie puści ona korzeni. Przez cały następny rok Jan bez szemrania i sprzeciwu dokładnie wykonywał swe zadanie, przy czym źródło wody znajdowało się mniej więcej trzy kilometry od celi. Przez takie bezwarunkowe posłuszeństwo przygotował serce na przyjęcie łaski Ducha Świętego i proroczego daru.

Po dwunastu latach umarł jego starzec. Jan spędził pewien czas w różnych monasterach wspólnotowych, po czym wrócił do ojczyzny i zamieszkał w trudno dostępnej grocie, na górze niedaleko miasta. Założył wejście kamieniami, żeby nic nie przeszkadzało w jego kontemplacyjnym życiu. W grocie pustelnik urządził trzy cele: jedną dla potrzeb cielesnych, drugą do pracy i spożywania ubogich posiłków, składających się z dziko rosnących owoców, które jadł wieczorem, a trzecią na modlitwę.

Przeżył tak czterdzieści osiem lat, nie widząc ani jednej kobiety, nie dotknąwszy ani jednej monety. Nikt nigdy nie widział, jak je lub pije. Oddaliwszy się od ziemskich trosk, zajmował wyzwolony i czysty umysł wewnętrzną modlitwą przez wszystkie dni tygodnia, nikogo nie przyjmując. Jedynie w soboty i niedziele otwierał maleńkie okienko i rozmawiał ze wszystkimi, którzy przychodzili z daleka ze względu na jego rady. Przekonywał ich, że należy dokładnie chronić pokorę – koronę cnót – celem odniesienia zwycięstwa nad pokusami, które posyłają demony tym, którzy ufają wyłącznie swoim wysiłkom.

Pewnego razu przyszedł do niego z Nitrii wielki Ewagriusz z Pontu wraz z abbą Amonem (10 stycznia). Asceci zapytali św. Jana, skąd pochodzi ta światłość, którą umysł kontempluje w stanie czystej modlitwy – z niego samego, czy też skądś z zewnątrz. Święty Jan odpowiedział, że taka wiedza na temat światłości może przyjść jedynie z łaski Bożej w tym wypadku, jeśli duch wyzwoli się od licznych wrogów[1].

Umocniony wieloma latami uporczywej walki z demonami i trwaniem w modlitwie, Jan otrzymał obfite dary od Boga, w tym dar proroctwa. Święty wnikał w tajemne myśli swych gości, ogłaszał także o ile podniesie się woda w Nilu, od czego zależał urodzaj. Przepowiedział także klęskę Etiopczyków, którzy zagrażali rzymskiej prowincji Egipt, uprzedził cesarza Teodozjusza, o jego zwycięstwie nad tyranem Maksymem (388) i o buncie wszczętym przez Eugeniusza (394).

Św. Jan otrzymał dar uzdrawiania, jednak celem uniknięcia marnej sławy nigdy nie uleczał cierpiących bezpośrednio, lecz posyłał chorym naczynie z olejem, który pobłogosławił lub zjawiał się im we śnie.

Mając dziewięćdziesiąt lat (394), osiągnąwszy wielką doskonałość w życiu ascetycznym i kontemplacji, święty zaprzestał przyjmowania gości, oddał się modlitwie na kolanach i po trzech dniach jego dusza przeniosła się na niebiosa, żeby tam radować się w pełnej mierze widokiem Boga.

* Synaksariony bizantyjskie nie zawierają wspomnienia Jana z Lykopolis, bardzo znanego w starożytnej literaturze monastycznej. Jego wspomnienie w Kościele zachodnim ma miejsce 19 marca, a w Kościele koptyjskim 17 listopada.
[1] Ewagriusz z Pontu, Antirrheticus 6, 16, Evagrius Ponticus, Ed. Frankenberg, Berlin 1912, s. 524.

Za: Synaksarion. Marzec, Wydawnictwo „Bratczyk”, Hajnówka 2014, s. 352-354.