na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
22Wiemy bowiem, że całe stworzenie ciężko wespół wzdycha i cierpi wspólnie bóle aż do teraz.
22Бра́тїе, вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ всѧ̀ тва́рь съ на́ми совоздыха́етъ, и҆ сболѣ́знꙋетъ да́же до ны́нѣ:
23A nie ono tylko, lecz i my sami mając zadatek Ducha, ciężko w sobie wzdychamy, oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała.
23не то́чїю же, но и҆ са́ми нача́токъ дх҃а и҆мꙋ́ще, и҆ мы̀ са́ми въ себѣ̀ воздыха́емъ, всн҃овле́нїѧ ча́юще, и҆збавле́нїѧ тѣ́лꙋ на́шемꙋ.
24W nadziei bowiem zostaliśmy zbawieni; a nadzieja, którą widzimy, nie jest nadzieją, bo jeśli ktoś widzi, to po co nadzieja?
24Оу҆пова́нїемъ бо спасо́хомсѧ. Оу҆пова́нїе же ви́димое, нѣ́сть ᲂу҆пова́нїе: є҆́же бо ви́дитъ кто̀, что̀ и҆ ᲂу҆пова́етъ;
25Jeśli zaś mamy nadzieję na to, czego nie widzimy, to tego z wytrwałością oczekujemy.
25А҆́ще ли, є҆гѡ́же не ви́димъ, надѣ́емсѧ, терпѣ́нїемъ жде́мъ.
26Tak samo i Duch dopomaga nam w słabości naszej, tego bowiem, o co mamy się modlić, jak należy, nie wiemy; ale sam Duch wstawia się za nami westchnieniami niewysłowionymi.
26Си́це же и҆ дх҃ъ спосо́бствꙋетъ на́мъ въ не́мощехъ на́шихъ: ѡ҆ чесо́мъ бо помо́лимсѧ, ꙗ҆́коже подоба́етъ, не вѣ́мы, но са́мъ дх҃ъ хода́тайствꙋетъ ѡ҆ на́съ воздыха̑нїи неизглаго́ланными.
27A Ten, kto bada serca, wie, czym jest zamysł Ducha: że według Boga wstawia się za świętymi.
27И҆спыта́ѧй же сердца̀ вѣ́сть, что̀ є҆́сть мꙋдрова́нїе дх҃а, ꙗ҆́кѡ по бг҃ꙋ приповѣ́дꙋетъ {хода́тайствꙋетъ} ѡ҆ ст҃ы́хъ.
22A owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, wielkoduszność, życzliwość, miłosierdzie, wiara,
22Бра́тїе, пло́дъ дх҃о́вный є҆́сть: любы̀, ра́дость, ми́ръ, долготерпѣ́нїе, блгⷭ҇ть, млⷭ҇рдїе, вѣ́ра,
23łagodność, wstrzemięźliwość; względem takowych nie ma Prawa.
23кро́тость, воздержа́нїе: на таковы́хъ нѣ́сть зако́на.
24Ci, co należą do Chrystusa, ukrzyżowali ciało wraz z namiętnościami i żądzami.
24А҆ и҆̀же хрⷭ҇тѡ́вы сꙋ́ть, пло́ть распѧ́ша со страстьмѝ и҆ похотьмѝ.
25Skoro więc żyjemy Duchem, według Ducha też postępujmy.
25А҆́ще живе́мъ дꙋ́хомъ, дꙋ́хомъ и҆ да хо́димъ.
26Nieżądni próżnej chwały, prowokując jedni drugich i zazdroszcząc sobie nawzajem.
26Не быва́имъ тщесла́вни, дрꙋ́гъ дрꙋ́га раздража́юще, дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ зави́дѧще.
1Bracia, nawet jeśli ktoś zostanie przyłapany na jakimś występku, to wy, duchowi, poprawiajcie go w duchu łagodności, uważając na siebie, żebyś i ty nie uległ pokusie.
1Бра́тїе, а҆́ще и҆ впаде́тъ человѣ́къ въ нѣ́кое прегрѣше́нїе, вы̀ дꙋхо́внїи и҆справлѧ́йте такова́го дꙋ́хомъ кро́тости: блюды́й себѐ, да не и҆ ты̀ и҆скꙋше́нъ бꙋ́деши.
2Jeden drugiego ciężary noście: i tak właśnie wypełnicie Prawo Chrystusowe.
2Дрꙋ́гъ дрꙋ́га тѧгѡты̀ носи́те, и҆ та́кѡ и҆спо́лните зако́нъ хрⷭ҇то́въ.
23Rzecze Pan swoim uczniom: Gdy prześladują was w tym mieście, uciekajcie do innego. Amen, bowiem mówię wam, nie skończycie obchodzić miast Izraela, aż przyjdzie Syn Człowieczy.
23Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: є҆гда̀ го́нѧтъ вы̀ во гра́дѣ се́мъ, бѣ́гайте въ дрꙋгі́й. а҆ми́нь бо глаго́лю ва́мъ: не и҆́мате сконча́ти гра́ды і҆и҃левы, до́ндеже прїи́детъ сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй.
24Nie ma ucznia ponad nauczyciela ani sługi ponad pana jego.
24Нѣ́сть ᲂу҆чени́къ над̾ ᲂу҆чи́телѧ (своего̀), нижѐ ра́бъ над̾ господи́на своего̀:
25Wystarczy uczniowi, aby stał się jak nauczyciel jego, i słudze jak jego pan. Jeśli pana domu przezwali belzebubem, to tym bardziej domowników jego.
25довлѣ́етъ ᲂу҆ченикꙋ̀, да бꙋ́детъ ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чи́тель є҆гѡ̀, и҆ ра́бъ ꙗ҆́кѡ госпо́дь є҆гѡ̀. А҆́ще господи́на до́мꙋ веельзевꙋ́ла нареко́ша, кольмѝ па́че дома̑шнїѧ є҆гѡ̀;
26Nie bójcie się więc ich. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostałoby odkryte, i tajnego, co nie zostałoby poznane.
26Не ᲂу҆бо́йтесѧ ᲂу҆̀бо и҆́хъ: ничто́же бо є҆́сть покрове́но, є҆́же не ѿкры́етсѧ, и҆ та́йно, є҆́же не ᲂу҆вѣ́дѣно бꙋ́детъ.
27Co mówię wam w ciemności, opowiedzcie w świetle. Co słyszycie na ucho, ogłoście na dachach.
27Є҆́же гл҃ю ва́мъ во тьмѣ̀, рцы́те во свѣ́тѣ: и҆ є҆́же во ᲂу҆́шы слы́шите, проповѣ́дите на кро́вѣхъ.
28I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, duszy zaś zabić nie mogą. Bójcie się raczej mogącego zatracić w gehennie duszę i ciało.
28И҆ не ᲂу҆бо́йтесѧ ѿ ᲂу҆бива́ющихъ тѣ́ло, дꙋши́ же не могꙋ́щихъ ᲂу҆би́ти: ᲂу҆бо́йтесѧ же па́че могꙋ́щагѡ и҆ дꙋ́шꙋ и҆ тѣ́ло погꙋби́ти въ гее́ннѣ.
29Czyż dwóch ptaków nie sprzedaje się za jeden grosz? I ani jeden z nich nie spadnie bez [woli] Ojca waszego.
29Не двѣ́ ли пти̑цѣ цѣни́тѣсѧ є҆ди́номꙋ а҆сса́рїю; и҆ ни є҆ди́на ѿ ни́хъ паде́тъ на землѝ без̾ ѻ҆ц҃а̀ ва́шегѡ:
30Co zaś do was, to i wszystkie włosy na głowie są policzone.
30ва́мъ же и҆ вла́си главні́и всѝ и҆зочте́ни сꙋ́ть:
31Nie bójcie się więc: wy jesteście cenniejsi niż mnóstwo ptaków.
31не ᲂу҆бо́йтесѧ ᲂу҆̀бо: мно́зѣхъ пти́цъ лꙋ́чши є҆стѐ вы̀.
17W owym czasie, stanął Jezus na równinie i [był tam] tłum wielki uczniów Jego i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem, i z przymorza [koło] Tyru i Sydonu,
17Во вре́мѧ ѻ҆́но, ста̀ і҆и҃съ на мѣ́стѣ ра́внѣ, и҆ наро́дъ ᲂу҆чєни́къ є҆гѡ̀, и҆ мно́жество мно́го люде́й ѿ всеѧ̀ і҆ꙋде́и, и҆ і҆ерꙋсали́ма, и҆ помо́рїѧ тѵ́рска и҆ сїдѡ́нска:
18którzy przyszli, aby Go usłyszeć i uleczyć się ze swych chorób. Także dręczeni przez duchy nieczyste byli uzdrawiani.
18и҆̀же прїидо́ша послꙋ́шати є҆гѡ̀ и҆ и҆сцѣли́тисѧ ѿ недꙋ̑гъ свои́хъ, и҆ стра́ждꙋщїи ѿ дꙋ̑хъ нечи́стыхъ: и҆ и҆сцѣлѧ́хꙋсѧ.
19A cały tłum próbował Go dotknąć, moc bowiem z Niego wychodziła i leczyła wszystkich.
19И҆ ве́сь наро́дъ и҆ска́ше прикаса́тисѧ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ си́ла ѿ негѡ̀ и҆схожда́ше и҆ и҆сцѣлѧ́ше всѧ̑.
20On zaś, podniósłszy oczy na swych uczniów, mówił: Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże.
20И҆ то́й возве́дъ ѻ҆́чи своѝ на ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑, гл҃аше: бл҃же́ни ни́щїи дꙋ́хомъ: ꙗ҆́кѡ ва́ше є҆́сть црⷭ҇твїе бж҃їе.
21Błogosławieni głodni teraz, albowiem nasyceni będziecie. Błogosławieni płaczący teraz, albowiem roześmiejecie się.
21Бл҃же́ни, а҆́лчꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ насы́титесѧ. Бл҃же́ни, пла́чꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ возсмѣе́тесѧ.
22Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i kiedy was wyrzucą, i zelżą, i wymażą imię wasze jako niegodziwe ze względu na Syna Człowieczego.
22Бл҃же́ни бꙋ́дете, є҆гда̀ возненави́дѧтъ ва́съ человѣ́цы, и҆ є҆гда̀ разлꙋча́тъ вы̀ и҆ поно́сѧтъ, и҆ пронесꙋ́тъ и҆́мѧ ва́ше ꙗ҆́кѡ ѕло̀, сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ ра́ди.
23Weselcie się w ów dzień i radujcie. Oto bowiem nagroda wasza wielka jest w niebiosach. Tak samo bowiem czynili prorokom ojcowie ich.
23Возра́дꙋйтесѧ въ то́й де́нь и҆ взыгра́йте: се́ бо, мзда̀ ва́ша мно́га на нб҃сѝ. По си̑мъ бо творѧ́хꙋ прⷪ҇ро́кѡмъ ѻ҆тцы̀ и҆́хъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.