na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
5Ale większości z nich Bóg sobie nie upodobał, dosięgła ich bowiem zguba na pustyni.
5Бра́тїе, не во множа́йшихъ и҆́хъ благоволѝ бг҃ъ: пораже́ни бо бы́ша въ пꙋсты́ни.
6A to stało się przestrogą dla nas, abyśmy nie pożądali tego, co złe, jak oni pożądali.
6Сїѧ̑ же ѡ҆́брази на́мъ бы́ша, ꙗ҆́кѡ не бы́ти на́мъ похотникѡ́мъ ѕлы́хъ, ꙗ҆́коже и҆ ѻ҆нѝ похотѣ́ша.
7Nie bądźcie też bałwochwalcami, jak niektórzy z nich, albowiem napisano: Zasiadł lud, by jeść i pić, i wstali, by się bawić.
7Ни і҆дѡлослꙋжи́телє быва́йте, ꙗ҆́коже нѣ́цыи ѿ ни́хъ, ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано: сѣдо́ша лю́дїе ꙗ҆́сти и҆ пи́ти, и҆ воста́ша и҆гра́ти.
8Ani nie oddawajmy się rozpuście, jak się jej niektórzy z nich oddali, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące.
8Нижѐ соблꙋ́димъ, ꙗ҆́коже нѣ́цыи ѿ ни́хъ соблꙋди́ша, и҆ падо́ша во є҆ди́нъ де́нь два́десѧть трѝ ты́сѧщы.
9I nie kuśmy Chrystusa, jak niektórzy z nich kusili i poginęli od wężów.
9Ни да и҆скꙋша́имъ хрⷭ҇та̀, ꙗ҆́коже нѣ́цыи ѿ ни́хъ и҆скꙋси́ша и҆ ѿ ѕмі́й погибо́ша.
10I nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez niszczyciela.
10Ни ропщи́те, ꙗ҆́коже нѣ́цыи ѿ ни́хъ ропта́ша и҆ погибо́ша ѿ всегꙋби́телѧ.
11Wszystko to wydarzyło się tamtym ku przestrodze dla nas i zostało napisane dla pouczenia nas, których dosięgnął kres czasów.
11Сїѧ̑ же всѧ̑ ѡ҆́брази прилꙋча́хꙋсѧ ѡ҆́нѣмъ: пи̑сана же бы́ша въ наꙋче́нїе на́ше, въ ни́хже концы̑ вѣ̑къ достиго́ша.
12Dlatego, kto mniema, że stoi, niech baczy, by nie upadł.
12Тѣ́мже мнѧ́йсѧ стоѧ́ти да блюде́тсѧ, да не паде́тъ.
11A oznajmiam wam, bracia, że Ewangelia głoszona przeze mnie nie jest podług człowieka.
11Сказꙋ́ю же ва́мъ, бра́тїе, бл҃говѣствова́нїе благовѣще́нное ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ нѣ́сть по человѣ́кꙋ:
12Ja bowiem ani od człowieka jej nie przyjąłem, ani nie zostałem jej nauczony, ale objawił mi ją Jezus Chrystus.
12ни бо а҆́зъ ѿ человѣ́ка прїѧ́хъ є҆̀, нижѐ наꙋчи́хсѧ, но ꙗ҆вле́нїемъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вымъ.
13Słyszeliście przecież o moich dawnych poczynaniach w żydowstwie, że nadzwyczaj gorliwie prześladowałem Cerkiew Bożą i niszczyłem ją,
13Слы́шасте бо моѐ житїѐ и҆ногда̀ въ жидо́вствѣ, ꙗ҆́кѡ по премно́гꙋ гони́хъ цр҃ковь бж҃їю и҆ разрꙋша́хъ ю҆̀,
14prześcigając w żydowstwie wielu rówieśników z mego rodu, będąc gorliwym stróżem moich tradycji ojczystych.
14и҆ преспѣва́хъ въ жидо́вствѣ па́че мно́гихъ свє́рстникъ мои́хъ въ ро́дѣ мое́мъ, и҆́злиха ревни́тель сы́й ѻ҆те́ческихъ мои́хъ преда́нїй.
15A kiedy spodobało się Bogu, który wybrał mnie już w łonie matki mojej i powołał z łaski swojej,
15Є҆гда́ же бл҃говолѝ бг҃ъ, и҆збра́вый мѧ̀ ѿ чре́ва ма́тере моеѧ̀ и҆ призва́вый блгⷣтїю свое́ю,
16aby we mnie objawić Syna swego, dla zwiastowania Go pośród pogan, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi
16ꙗ҆ви́ти сн҃а своего̀ во мнѣ̀, да благовѣствꙋ́ю є҆го̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, а҆́бїе не приложи́хсѧ пло́ти и҆ кро́ви,
17ani nie wstępując do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, lecz udałem się do Arabii, po czym wróciłem do Damaszku.
17ни взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ къ пе́рвѣйшымъ менє̀ а҆пⷭ҇лѡмъ, но и҆до́хъ во а҆раві́ю и҆ па́ки возврати́хсѧ въ дама́скъ.
18Następnie, po trzech latach, wstąpiłem do Jerozolimy, by zobaczyć Piotra, i zatrzymałem się u niego dni piętnaście.
18Пото́мъ же по трїе́хъ лѣ́тѣхъ взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ соглѧ́дати петра̀, и҆ пребы́хъ ᲂу҆ негѡ̀ дні́й пѧтьна́десѧть.
19Żadnego innego apostoła nie widziałem poza Jakubem, bratem Pańskim.
19И҆но́гѡ же ѿ а҆пⷭ҇лъ не ви́дѣхъ, то́кмѡ і҆а́кѡва бра́та гдⷭ҇нѧ.
6Rzecze Pan swoim uczniom: – Baczcie i strzeżcie się zaczynu faryzeuszy i saduceuszy.
6Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: внемли́те и҆ блюди́тесѧ ѿ ква́са фарїсе́йска и҆ саддꙋке́йска.
7Oni zaś zastanawiali się, mówiąc: – To dlatego, że chleba nie wzięliśmy.
7Ѻ҆ни́ же помышлѧ́хꙋ въ себѣ̀, глаго́люще: ꙗ҆́кѡ хлѣ́бы не взѧ́хомъ.
8Wiedząc to, Jezus powiedział im: – Czemu tak zastanawiacie się, małowierni, że chleba nie wzięliście?
8Разꙋмѣ́въ же і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: что̀ мы́слите въ себѣ̀, маловѣ́ри, ꙗ҆́кѡ хлѣ́бы не взѧ́сте;
9Jeszcze nie rozumiecie ani nie pamiętacie o pięciu chlebach dla pięciu tysięcy i ile koszy zebraliście?
9не ᲂу҆̀ ли разꙋмѣ́ете, нижѐ по́мните пѧ́ть хлѣ́бы пѧти́мъ ты́сѧщамъ, и҆ коли́кѡ кѡ́шъ взѧ́сте;
10Ani też siedmiu chlebów dla czterech tysięcy i ile koszyków zebraliście?
10ни ли се́дмь хлѣ́бы четы́ремъ ты́сѧщамъ, и҆ коли́кѡ ко́шницъ взѧ́сте;
11Czyż nie rozumiecie, że nie o chlebach wam mówiłem? Strzeżcie się zaczynu faryzeuszy i saduceuszy.
11ка́кѡ не разꙋмѣ́ете, ꙗ҆́кѡ не ѡ҆ хлѣ́бѣхъ рѣ́хъ ва́мъ внима́ти, (но) ѿ ква́са фарїсе́йска и҆ саддꙋке́йска;
12Wówczas zrozumieli, że nie powiedział im, żeby się strzegli zaczynu chlebowego, ale nauczania faryzeuszy i saduceuszy.
12Тогда̀ разꙋмѣ́ша, ꙗ҆́кѡ не речѐ храни́тисѧ ѿ ква́са хлѣ́бнагѡ, но ѿ ᲂу҆че́нїѧ фарїсе́йска и҆ саддꙋке́йска.
1Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Amen, amen, mówię wam: – Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem.
1Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: А҆ми́нь а҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: не входѧ́й две́рьми во дво́ръ ѻ҆́вчїй, но прела́зѧ и҆́нꙋдѣ, то́й та́ть є҆́сть и҆ разбо́йникъ.
2Ten zaś, co przez bramę przechodzi, jest pasterzem owiec.
2а҆ входѧ́й две́рьми па́стырь є҆́сть ѻ҆вца́мъ:
3Temu stróż otwiera, a owce głos jego słyszą i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je.
3семꙋ̀ две́рникъ ѿверза́етъ, и҆ ѻ҆́вцы гла́съ є҆гѡ̀ слы́шатъ, и҆ своѧ̑ ѻ҆́вцы глаша́етъ по и҆́мени, и҆ и҆зго́нитъ и҆̀хъ:
4Kiedy swoje owce wywiedzie, przed nimi idzie, a owce w ślad za nim idą, bo głos jego znają.
4и҆ є҆гда̀ своѧ̑ ѻ҆́вцы и҆ждене́тъ, пред̾ ни́ми хо́дитъ: и҆ ѻ҆́вцы по не́мъ и҆́дꙋтъ, ꙗ҆́кѡ вѣ́дѧтъ гла́съ є҆гѡ̀:
5Za obcym zaś w ślad nie pójdą, lecz uciekają od niego, albowiem głosu obcych nie znają.
5по чꙋжде́мъ же не и҆́дꙋтъ, но бѣжа́тъ ѿ негѡ̀, ꙗ҆́кѡ не зна́ютъ чꙋжда́гѡ гла́са.
6Taką to przypowieść powiedział im Jezus, oni zaś nie pojęli tego, co im mówił.
6Сїю̀ при́тчꙋ речѐ и҆̀мъ і҆и҃съ: ѻ҆ни́ же не разꙋмѣ́ша, что̀ бѧ́ше, ꙗ҆̀же гл҃аше и҆̀мъ.
7Rzekł im więc znowu Jezus: – Amen, amen, mówię wam, że Ja jestem bramą owiec.
7Рече́ же па́ки и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ є҆́смь две́рь ѻ҆вца́мъ.
8Wszyscy, którzy przychodzili przede Mną, złodziejami są i zbójami, ich jednak owce nie usłuchały.
8Всѝ, є҆ли́кѡ (и҆́хъ) прїи́де пре́жде менє̀, та́тїе сꙋ́ть и҆ разбѡ́йницы: но не послꙋ́шаша и҆́хъ ѻ҆́вцы.
9Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
9А҆́зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, сп҃се́тсѧ, и҆ вни́детъ и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.