na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
2Bądźcie wytrwali w modlitwie, czuwając w niej z dziękczynieniem,
2Бра́тїе, въ моли́твѣ терпи́те, бо́дрствꙋюще въ не́й со бл҃годаре́нїемъ.
3modląc się także i za nas, aby Bóg otworzył nam drzwi Słowa, żebyśmy głosili tajemnicę Chrystusową, dla której też jestem uwięziony,
3молѧ́щесѧ и҆ ѡ҆ на́съ вкꙋ́пѣ, да бг҃ъ ѿве́рзетъ на́мъ двє́ри сло́ва, проглаго́лати та́йнꙋ хрⷭ҇то́вꙋ, є҆ѧ́же ра́ди и҆ свѧ́занъ є҆́смь:
4abym ją ujawnił, tak jak powinienem ją głosić.
4да ꙗ҆влю̀ ю҆̀, ꙗ҆́коже подоба́етъ мѝ глаго́лати.
5Mądrze postępujcie wobec tych, którzy są na zewnątrz, wykorzystując sposobny czas.
5Въ премꙋ́дрости ходи́те ко внѣ̑шнимъ, вре́мѧ и҆скꙋпꙋ́юще.
6Słowo wasze niech zawsze będzie pełne łaski, solą przyprawione, abyście wiedzieli, jak każdemu powinniście odpowiadać.
6Сло́во ва́ше (да быва́етъ) всегда̀ во блгⷣти, со́лїю растворе́но, вѣ́дѣти, ка́кѡ подоба́етъ ва́мъ є҆ди́номꙋ комꙋ́ждо ѿвѣщава́ти.
7O tym, co się ze mną dzieje, opowie wam Tychik, umiłowany brat i wierny sługa, i wraz ze mną niewolnik w Panu,
7Ꙗ҆̀же ѡ҆ мнѣ̀, всѧ̑ ска́жетъ ва́мъ тѷхі́къ, возлю́бленный бра́тъ и҆ вѣ́ренъ слꙋжи́тель и҆ сорабо́тникъ ѡ҆ гдⷭ҇ѣ,
8którego właśnie posłałem do was, abyście dowiedzieli się, co u nas, i aby pocieszył serca wasze,
8є҆го́же посла́хъ къ ва́мъ на сѐ и҆́стое, да разꙋмѣ́етъ ꙗ҆́же ѡ҆ ва́съ и҆ ᲂу҆тѣ́шитъ сердца̀ ва̑ша,
9razem z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem naszym, który jest jednym z was. Wszystko wam opowiedzą o tym, co tutaj.
9со ѻ҆ни́сїмомъ, вѣ́рнымъ и҆ возлю́бленнымъ бра́томъ на́шимъ, и҆́же є҆́сть ѿ ва́съ: всѧ̑ ва́мъ ска́жꙋтъ, ꙗ҆́же здѣ̀.
11A oznajmiam wam, bracia, że Ewangelia głoszona przeze mnie nie jest podług człowieka.
11Сказꙋ́ю же ва́мъ, бра́тїе, бл҃говѣствова́нїе благовѣще́нное ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ нѣ́сть по человѣ́кꙋ:
12Ja bowiem ani od człowieka jej nie przyjąłem, ani nie zostałem jej nauczony, ale objawił mi ją Jezus Chrystus.
12ни бо а҆́зъ ѿ человѣ́ка прїѧ́хъ є҆̀, нижѐ наꙋчи́хсѧ, но ꙗ҆вле́нїемъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вымъ.
13Słyszeliście przecież o moich dawnych poczynaniach w żydowstwie, że nadzwyczaj gorliwie prześladowałem Cerkiew Bożą i niszczyłem ją,
13Слы́шасте бо моѐ житїѐ и҆ногда̀ въ жидо́вствѣ, ꙗ҆́кѡ по премно́гꙋ гони́хъ цр҃ковь бж҃їю и҆ разрꙋша́хъ ю҆̀,
14prześcigając w żydowstwie wielu rówieśników z mego rodu, będąc gorliwym stróżem moich tradycji ojczystych.
14и҆ преспѣва́хъ въ жидо́вствѣ па́че мно́гихъ свє́рстникъ мои́хъ въ ро́дѣ мое́мъ, и҆́злиха ревни́тель сы́й ѻ҆те́ческихъ мои́хъ преда́нїй.
15A kiedy spodobało się Bogu, który wybrał mnie już w łonie matki mojej i powołał z łaski swojej,
15Є҆гда́ же бл҃говолѝ бг҃ъ, и҆збра́вый мѧ̀ ѿ чре́ва ма́тере моеѧ̀ и҆ призва́вый блгⷣтїю свое́ю,
16aby we mnie objawić Syna swego, dla zwiastowania Go pośród pogan, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi
16ꙗ҆ви́ти сн҃а своего̀ во мнѣ̀, да благовѣствꙋ́ю є҆го̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, а҆́бїе не приложи́хсѧ пло́ти и҆ кро́ви,
17ani nie wstępując do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, lecz udałem się do Arabii, po czym wróciłem do Damaszku.
17ни взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ къ пе́рвѣйшымъ менє̀ а҆пⷭ҇лѡмъ, но и҆до́хъ во а҆раві́ю и҆ па́ки возврати́хсѧ въ дама́скъ.
18Następnie, po trzech latach, wstąpiłem do Jerozolimy, by zobaczyć Piotra, i zatrzymałem się u niego dni piętnaście.
18Пото́мъ же по трїе́хъ лѣ́тѣхъ взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ соглѧ́дати петра̀, и҆ пребы́хъ ᲂу҆ негѡ̀ дні́й пѧтьна́десѧть.
19Żadnego innego apostoła nie widziałem poza Jakubem, bratem Pańskim.
19И҆но́гѡ же ѿ а҆пⷭ҇лъ не ви́дѣхъ, то́кмѡ і҆а́кѡва бра́та гдⷭ҇нѧ.
49W owym czasie, przyszedł do Jezusa jeden z uczniów Jego, i rzecze Mu: – Mistrzu, widzieliśmy kogoś wyrzucającego w Twoje imię demony i zabroniliśmy mu, bo nie chodzi z nami.
49Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋпѝ ко і҆и҃сꙋ є҆ди́нъ ѿ ᲂу҆чени́къ є҆гѡ̀, и҆ речѐ є҆мꙋ̀: речѐ: наста́вниче, ви́дѣхомъ нѣ́коего ѡ҆ и҆́мени твое́мъ и҆згонѧ́ща бѣ́сы, и҆ возбрани́хомъ є҆мꙋ̀, ꙗ҆́кѡ во слѣ́дъ не хо́дитъ съ на́ми.
50Jezus zaś powiedział mu: – Nie zabraniajcie, kto bowiem nie jest przeciw wam, jest z wami.
50И҆ речѐ къ немꙋ̀ і҆и҃съ: не брани́те: и҆́же бо нѣ́сть на вы̀, по ва́съ є҆́сть.
51Stało się, gdy dopełniły się dni Jego wstępowania, obrócił oblicze, by pójść do Jeruzalem,
51Бы́сть же є҆гда̀ скончава́хꙋсѧ дні́е восхожде́нїю є҆гѡ̀, и҆ то́й ᲂу҆твердѝ лицѐ своѐ и҆тѝ во і҆ерⷭ҇ли́мъ:
52i posłał przed sobą zwiastunów. I wyruszywszy, weszli do wsi Samarytan, aby poczynić dla Niego przygotowania.
52и҆ посла̀ вѣ́стники пред̾ лице́мъ свои́мъ: и҆ и҆зше́дше внидо́ша въ ве́сь самарѧ́нскꙋ, ꙗ҆́кѡ да ᲂу҆гото́вѧтъ є҆мꙋ̀:
53I nie przyjęli Go, bo widać było, że idzie do Jeruzalem.
53и҆ не прїѧ́ша є҆гѡ̀, ꙗ҆́кѡ лицѐ є҆гѡ̀ бѣ̀ грѧдꙋ́щее во і҆ерⷭ҇ли́мъ.
54Widząc to, uczniowie Jakub i Jan powiedzieli: – Panie, chcesz, abyśmy nakazali ogniowi zstąpić z nieba i ich pochłonąć, tak jak to Eliasz uczynił?
54Ви̑дѣвша же ᲂу҆чн҃ка̑ є҆гѡ̀ і҆а́кѡвъ и҆ і҆ѡа́ннъ, рѣ́ста: гдⷭ҇и, хо́щеши ли, рече́ма, да ѻ҆́гнь сни́детъ съ небесѐ и҆ потреби́тъ и҆̀хъ, ꙗ҆́коже и҆ и҆лїа̀ сотворѝ;
55Odwróciwszy się, zgromił ich, i rzekł: – Nie wiecie, jakiego ducha jesteście?
55Ѡ҆бра́щьсѧ же запретѝ и҆́ма, и҆ речѐ: не вѣ́ста, ко́егѡ дꙋ́ха є҆ста̀ вы̀:
56Nie przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby zgubić dusze ludzi, lecz je zbawić. I poszli do innej wsi.
56сн҃ъ бо чл҃вѣ́ческїй не прїи́де дꙋ́шъ человѣ́ческихъ погꙋби́ти, но спⷭ҇тѝ. И҆ и҆до́ша во и҆́нꙋ ве́сь.
54W owym czasie, Jezus przyszedłszy do swojej ojczyzny, nauczał tłumy w synagodze tak, że oni dziwili się i mówili: – Skąd u Niego ta mądrość i moc?
54Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ во ѻ҆ч҃ествїе своѐ, и҆ ᲂу҆ча́ше наро́ды на со́нмищи и҆́хъ, ꙗ҆́кѡ диви́тисѧ и҆̀мъ, и҆ глаго́лати: ѿкꙋ́дꙋ семꙋ̀ премꙋ́дрость сїѧ̀, и҆ си̑лы;
55Czyż Ten nie jest synem cieśli? Czyż matka Jego nie nazywa się Mariam, a bracia Jego to Jakub i Józef, i Szymon, i Juda?
55не се́й ли є҆́сть текто́новъ сн҃ъ; не мт҃и ли є҆гѡ̀ нарица́етсѧ мр҃їа́мъ, и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀ і҆а́кѡвъ и҆ і҆ѡсі́й, и҆ сі́мѡнъ и҆ і҆ꙋ́да;
56I czyż wszystkie Jego siostry nie są tu u nas? Skąd więc u Niego to wszystko?
56и҆ сєстры̀ є҆гѡ̀ не всѧ̑ ли въ на́съ сꙋ́ть; ѿкꙋ́дꙋ ᲂу҆̀бо семꙋ̀ сїѧ̑ всѧ̑;
57I gorszyli się Nim. Zaś Jezus powiedział im: – Czci nie doznaje prorok jedynie w ojczyźnie swojej i w domu swoim.
57И҆ блажнѧ́хꙋсѧ ѡ҆ не́мъ. І҆и҃съ же речѐ и҆̀мъ: нѣ́сть прⷪ҇ро́къ без̾ че́сти, то́кмѡ во ѻ҆те́чествїи свое́мъ и҆ въ домꙋ̀ свое́мъ.
58I nie uczynił tam wielu znaków mocy wskutek ich niewiary.
58И҆ не сотворѝ тꙋ̀ си́лъ мно́гихъ за невѣ́рство и҆́хъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.