ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 29(16) sierpień 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,1-14

1W owym czasie, Jezus ukazał się uczniom swoim, powstawszy z martwych, nad Morzem Tyberiadzkim. Ukazał się zaś tak.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ, воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, на мо́ри тїверїа́дстѣмъ, ꙗ҆ви́сѧ же си́це.

2Byli razem Szymon Piotr i Tomasz zwany Bliźniakiem, i Natanael z Kany Galilejskiej, i synowie Zebedeusza, i dwaj inni Jego uczniowie.

2бѧ́хꙋ вкꙋ́пѣ сі́мѡнъ пе́тръ, и҆ ѳѡма̀ нарица́емый близне́цъ, и҆ наѳана́илъ, и҆́же (бѣ̀) ѿ ка́ны галїле́йскїѧ, и҆ сы̑на зеведе́ѡва, и҆ и҆́на ѿ ᲂу҆чн҃къ є҆гѡ̀ два̀.

3Mówi im Szymon Piotr: – Idę łowić ryby. Mówią mu: – I my idziemy z tobą. Wyszli i wsiedli do łodzi, i nic owej nocy nie złowili.

3Глаго́ла и҆̀мъ сі́мѡнъ пе́тръ: и҆дꙋ̀ ры́бы лови́ти. Глаго́лаша є҆мꙋ̀: и҆́демъ и҆ мы̀ съ тобо́ю. И҆зыдо́ша (же) и҆ всѣдо́ша а҆́бїе въ кора́бль, и҆ въ тꙋ̀ но́щь не ꙗ҆́ша ничесѡ́же.

4A gdy nastał ranek, stanął Jezus na brzegu. Uczniowie jednak nie poznali, że to jest Jezus.

4Оу҆́трꙋ же бы́вшꙋ, ста̀ і҆и҃съ при бре́зѣ: не позна́ша же ᲂу҆чн҃цы̀, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть.

5Mówi im więc Jezus: – Dzieci, czy macie coś do jedzenia? Odpowiedzieli Mu: – Nie.

5Гл҃а же и҆̀мъ і҆и҃съ: дѣ́ти, є҆да̀ что̀ снѣ́дно и҆́мате; Ѿвѣща́ша є҆мꙋ̀: нѝ.

6On zaś powiedział im: – Zarzućcie sieć z prawej strony łodzi, a znajdziecie. Zarzucili więc i już nie mieli siły jej wyciągnąć, tak była pełna ryb.

6Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: вве́рзите мре́жꙋ ѡ҆ деснꙋ́ю странꙋ̀ кораблѧ̀ и҆ ѡ҆брѧ́щете. Вверго́ша же и҆ ктомꙋ̀ не можа́хꙋ привлещѝ є҆ѧ̀ ѿ мно́жества ры́бъ.

7Mówi więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: – Pan jest! Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że to Pan jest, przepasał się wierzchnią szatą, bo był nagi, i rzucił się do morza.

7Глаго́ла же ᲂу҆чн҃къ то́й, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, петро́ви: гдⷭ҇ь є҆́сть. Сі́мѡнъ же пе́тръ слы́шавъ, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь є҆́сть, є҆пендѵ́томъ препоѧ́сасѧ, бѣ́ бо на́гъ, и҆ вве́ржесѧ въ мо́ре:

8Inni zaś uczniowie dopłynęli łodzią, byli bowiem niedaleko od lądu – około dwustu łokci – ciągnąc sieć z rybami.

8а҆ дрꙋзі́и ᲂу҆чн҃цы̀ кораблеце́мъ прїидо́ша, не бѣ́ша бо дале́че ѿ землѝ, но ꙗ҆́кѡ двѣ̀ стѣ̀ лакте́й, влекꙋ́ще мре́жꙋ ры́бъ.

9Gdy więc zeszli na ląd, ujrzeli przygotowane rozżarzone węgle, a na nich położoną rybę i chleb.

9Є҆гда̀ ᲂу҆̀бо и҆злѣзо́ша на зе́млю, ви́дѣша ѻ҆́гнь лежа́щь и҆ ры́бꙋ на не́мъ лежа́щꙋ и҆ хлѣ́бъ.

10Mówi im Jezus: – Przynieście trochę ryb, które teraz złowiliście.

10(И҆) гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: принеси́те ѿ ры́бъ, ꙗ҆̀же ꙗ҆́сте нн҃ѣ.

11Szymon Piotr wszedł więc [do łodzi] i wyciągnął na ląd sieć pełną wielkich ryb, a było ich sto pięćdziesiąt trzy. I choć tak wiele ich było, sieć się nie rozdarła.

11Влѣ́зъ (же) сі́мѡнъ пе́тръ, и҆звлечѐ мре́жꙋ на зе́млю, по́лнꙋ вели́кихъ ры́бъ сто̀ (и҆) пѧтьдесѧ́тъ (и҆) трѝ: и҆ толи́кѡ сꙋ́щымъ, не прото́ржесѧ мре́жа.

12Mówi im Jezus: – Chodźcie i posilcie się. Nikt zaś z uczniów nie ważył się wypytywać Go: – Kim Ty jesteś?, wiedząc, że to Pan jest.

12Гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: прїиди́те, ѡ҆бѣ́дꙋйте. Ни є҆ди́нъ же смѣ́ѧше ѿ ᲂу҆чн҃къ и҆стѧза́ти є҆го̀: ты̀ кто̀ є҆сѝ; вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь є҆́сть.

13Przyszedł więc Jezus i wziął chleb, i podał im, podobnie i rybę.

13Прїи́де же і҆и҃съ, и҆ прїѧ́тъ хлѣ́бъ и҆ дадѐ и҆̀мъ, и҆ ры́бꙋ та́кожде.

14To już po raz trzeci ukazał się Jezus uczniom swoim, powstawszy z martwych.

14Сѐ ᲂу҆жѐ тре́тїе ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ, воста́въ ѿ ме́ртвыхъ.

1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

ikonie Kol 1,12-18

12dziękując Bogu i Ojcu, który uzdolnił was do udziału w dziedzictwie świętych w światłości,

12Бра́тїе, благодарѧ́ще бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀, призва́вшаго ва́съ въ прича́стїе наслѣ́дїѧ ст҃ы́хъ во свѣ́тѣ:

13który wyrwał nas spod władzy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swojej miłości.

13и҆́же и҆зба́ви на́съ ѿ вла́сти те́мныѧ и҆ преста́ви въ црⷭ҇тво сн҃а любвѐ своеѧ̀,

14W Nim mamy wybawienie krwią Jego i odpuszczenie grzechów,

14ѡ҆ не́мже и҆́мамы и҆збавле́нїе кро́вїю є҆гѡ̀ и҆ ѡ҆ставле́нїе грѣхѡ́въ,

15Który jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wszelkiego stworzenia.

15и҆́же є҆́сть ѡ҆́бразъ бг҃а неви́димагѡ, перворожде́нъ всеѧ̀ тва́ри:

16Albowiem [w] Nim zostało stworzone wszystko, co w niebie i co na ziemi; co widzialne i co niewidzialne, czy to trony, czy to panowania, czy to zwierzchności, czy to władze. Wszystko przez Niego i w Nim zostało stworzone.

16ꙗ҆́кѡ тѣ́мъ создана̑ бы́ша всѧ́чєскаѧ, ꙗ҆̀же на нб҃сѝ и҆ ꙗ҆̀же на землѝ, ви̑димаѧ и҆ неви̑димаѧ, а҆́ще престо́ли, а҆́ще госпѡ́дствїѧ, а҆́ще нача́ла, а҆́ще вла́сти: всѧ́чєскаѧ тѣ́мъ и҆ ѡ҆ не́мъ созда́шасѧ:

17I On jest przed wszystkim, i wszystko w Nim zaistniało.

17и҆ то́й є҆́сть пре́жде всѣ́хъ, и҆ всѧ́чєскаѧ въ не́мъ состоѧ́тсѧ.

18I On jest Głową Ciała – Cerkwi, Który jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam miał we wszystkim pierwszeństwo.

18И҆ то́й є҆́сть глава̀ тѣ́лꙋ цр҃кве, и҆́же є҆́сть нача́токъ, перворожде́нъ и҆з̾ ме́ртвыхъ, ꙗ҆́кѡ да бꙋ́детъ во всѣ́хъ то́й пе́рвенствꙋѧ:

Mt 17,14-23

14W owym czasie, pewien człowiek przystąpił do Jezusa, padając przed Nim [na kolana]

14Во вре́мѧ ѻ҆́но, человѣ́къ нѣ́кїй пристꙋпѝ ко і҆и҃сꙋ кла́нѧѧсѧ є҆мꙋ̀,

15i mówiąc: – Panie, zmiłuj się nad moim synem, biesi się w nów księżyca i strasznie cierpi. Wielokrotnie bowiem wpada w ogień i wiele razy w wodę.

15и҆ глаго́лѧ: гдⷭ҇и, поми́лꙋй сы́на моего̀, ꙗ҆́кѡ на нѡ́вы мцⷭ҇ы бѣснꙋ́етсѧ и҆ ѕлѣ̀ стра́ждетъ: мно́жицею бо па́даетъ во ѻ҆́гнь и҆ мно́жицею въ во́дꙋ:

16Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić.

16и҆ приведо́хъ є҆го̀ ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ твои̑мъ, и҆ не возмого́ша є҆го̀ и҆сцѣли́ти.

17Jezus zaś odpowiadając, rzekł: – O, rodzie niewierny i przewrotny, dokądże będę z wami? Dokądże będę was znosił? Przyprowadźcie Mi go tutaj.

17Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ: ѽ, ро́де невѣ́рный и҆ развраще́нный, доко́лѣ бꙋ́дꙋ съ ва́ми; доко́лѣ терплю̀ ва́мъ; приведи́те мѝ є҆го̀ сѣ́мѡ.

18Zakazał mu Jezus i demon wyszedł z niego, i uzdrowiony został chłopiec o tej godzinie.

18И҆ запретѝ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, и҆ и҆зы́де и҆з̾ негѡ̀ бѣ́съ: и҆ и҆сцѣлѣ̀ ѻ҆́трокъ ѿ часа̀ тогѡ̀.

19Wtedy uczniowie, przystąpiwszy do Jezusa na osobności, rzekli: – Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?

19Тогда̀ пристꙋ́пльше ᲂу҆чн҃цы̀ ко і҆и҃сꙋ на є҆ди́нѣ, рѣ́ша: почто̀ мы̀ не возмого́хомъ и҆згна́ти є҆го̀;

20Jezus zaś mówi im: – Z powodu małej waszej wiary. Amen, bowiem mówię wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej górze: – Przejdź stąd tam – i przejdzie. I nic nie będzie dla was niemożliwe.

20І҆и҃съ же речѐ и҆̀мъ: за невѣ́рствїе ва́ше: а҆ми́нь бо гл҃ю ва́мъ: а҆́ще и҆́мате вѣ́рꙋ ꙗ҆́кѡ зе́рно горꙋ́шно, рече́те горѣ̀ се́й: прейдѝ ѿсю́дꙋ та́мѡ, и҆ пре́йдетъ: и҆ ничто́же невозмо́жно бꙋ́детъ ва́мъ:

21Ten zaś rodzaj nie wychodzi [inaczej] jak tylko przez modlitwę i post.

21се́й же ро́дъ не и҆схо́дитъ, то́кмѡ моли́твою и҆ посто́мъ.

22Gdy zaś wspólnie przemierzali Galileę, powiedział im Jezus: – Syn Człowieczy ma być wydany w ręce ludzi

22Живꙋ́щымъ же и҆̀мъ въ галїле́и, речѐ и҆̀мъ і҆и҃съ: пре́данъ и҆́мать бы́ти сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй въ рꙋ́цѣ человѣ́кѡмъ,

23i zabiją Go, i trzeciego dnia powstanie. I bardzo się zasmucili.

23и҆ ᲂу҆бїю́тъ є҆го̀, и҆ въ тре́тїй де́нь воста́нетъ. И҆ ско́рбни бы́ша ѕѣлѡ̀.

ikonie Łk 9,51-56;10,22-24

51W owym czasie, stało się, gdy dopełniły się dni wstępowania Jezusa, obrócił oblicze, by pójść do Jeruzalem,

51Во вре́мѧ ѻ҆́но, бы́сть є҆гда̀ скончава́хꙋсѧ дні́е восхожде́нїю і҆и҃совꙋ, и҆ то́й ᲂу҆твердѝ лицѐ своѐ и҆тѝ во і҆ерꙋсали́мъ.

52i posłał przed sobą zwiastunów. I wyruszywszy, weszli do wsi Samarytan, aby poczynić dla Niego przygotowania.

52и҆ посла̀ вѣ́стники пред̾ лице́мъ свои́мъ: и҆ и҆зше́дше внидо́ша въ ве́сь самарѧ́нскꙋ, ꙗ҆́кѡ да ᲂу҆гото́вѧтъ є҆мꙋ̀:

53I nie przyjęli Go, bo widać było, że idzie do Jeruzalem.

53и҆ не прїѧ́ша є҆гѡ̀, ꙗ҆́кѡ лицѐ є҆гѡ̀ бѣ̀ грѧдꙋ́щее во і҆ерⷭ҇ли́мъ.

54Widząc to, uczniowie Jakub i Jan powiedzieli: – Panie, chcesz, abyśmy nakazali ogniowi zstąpić z nieba i ich pochłonąć, tak jak to Eliasz uczynił?

54Ви̑дѣвша же ᲂу҆чн҃ка̑ є҆гѡ̀ і҆а́кѡвъ и҆ і҆ѡа́ннъ, рѣ́ста: гдⷭ҇и, хо́щеши ли, рече́ма, да ѻ҆́гнь сни́детъ съ небесѐ и҆ потреби́тъ и҆̀хъ, ꙗ҆́коже и҆ и҆лїа̀ сотворѝ;

55Odwróciwszy się, zgromił ich, i rzekł: – Nie wiecie, jakiego ducha jesteście?

55Ѡ҆бра́щьсѧ же запретѝ и҆́ма, и҆ речѐ: не вѣ́ста, ко́егѡ дꙋ́ха є҆ста̀ вы̀:

56Nie przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby zgubić dusze ludzi, lecz je zbawić. I poszli do innej wsi.

56сн҃ъ бо чл҃вѣ́ческїй не прїи́де дꙋ́шъ человѣ́ческихъ погꙋби́ти, но спⷭ҇тѝ. И҆ и҆до́ша во и҆́нꙋ ве́сь.

22Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca Mego i nikt nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec, i kim jest Ojciec, tylko Syn, i ten, któremu Syn chciałby objawić.

22И҆ ѡ҆бра́щьсѧ ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, речѐ: всѧ̑ мнѣ̀ прє́дана бы́ша ѿ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀: и҆ никто́же вѣ́сть, кто̀ є҆́сть сн҃ъ, то́кмѡ ѻ҆ц҃ъ: и҆ кто̀ є҆́сть ѻ҆ц҃ъ, то́кмѡ сн҃ъ, и҆ є҆мꙋ́же а҆́ще хо́щетъ сн҃ъ ѿкры́ти.

23Potem zwracając się osobno do uczniów, powiedział: – Błogosławione oczy, które widzą, co widzicie.

23И҆ ѡ҆бра́щьсѧ ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ, є҆ди́нъ {ѡ҆со́бь} речѐ: бл҃же́ни ѻ҆́чи ви́дѧщїи, ꙗ҆̀же ви́дите:

24Mówię wam bowiem:–Wielu proroków i królów chciało widzieć, co wy widzicie, a nie widzieli, i słyszeć, co wy słyszycie, a nie słyszeli.

24гл҃ю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ мно́зи прⷪ҇ро́цы и҆ ца́рїе восхотѣ́ша ви́дѣти, ꙗ҆̀же вы̀ ви́дите, и҆ не ви́дѣша: и҆ слы́шати, ꙗ҆̀же слы́шите, и҆ не слы́шаша.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →