ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 22(9) grudzień 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

1 Tm 5,22 - 6,11

22Rąk pochopnie na nikogo nie wkładaj i nie miej udziału w cudzych grzechach, siebie samego czystym zachowaj.

22Ча́до тїмоѳе́е, рꙋкѝ ско́рѡ не возлага́й ни на кого́же, нижѐ прїѡбща́йсѧ чꙋжы́мъ грѣхѡ́мъ, себѐ чи́ста соблюда́й.

23Samej wody już więcej nie pij, lecz używaj trochę wina ze względu na twój żołądek i częste twoje niemoce.

23Ктомꙋ̀ не пі́й воды̀, но ма́лѡ вїна̀ прїе́мли, стома́ха ра́ди твоегѡ̀ и҆ ча́стыхъ твои́хъ недꙋ́гѡвъ.

24A niektórych ludzi grzechy widać wyraźnie i poprzedzają [one] sąd, a innych idą w ślad za nimi.

24Нѣ́кихъ (же) человѣ́къ грѣсѝ пред̾ѧвле́ни сꙋ́ть, предварѧ́юще на сꙋ́дъ: нѣ̑кимъ же и҆ послѣ́дствꙋютъ.

25Tak samo dobre dzieła są wcześniej widoczne, a te, z którymi jest inaczej, też nie mogą się ukryć.

25Та́кожде и҆ дѡ́браѧ дѣла̀ пред̾ѧвлє́на сꙋ́ть: и҆ сꙋ̑щаѧ и҆́накѡ, ᲂу҆таи́тисѧ не мо́гꙋтъ.

1Ci, którzy są pod jarzmem niewolnikami, niech uznają swoich panów za godnych wszelkiej czci, aby imieniu Bożemu nie bluźniono i nauczaniu.

1Є҆ли́цы сꙋ́ть под̾ и҆́гомъ рабѝ, свои́хъ госпо́дїй всѧ́кїѧ че́сти да сподоблѧ́ютъ, да и҆́мѧ бж҃їе не хꙋ́литсѧ и҆ ᲂу҆ч҃нїе.

2Ci zaś, którzy mają panów wierzących, niech nimi nie pogardzają dlatego, że są braćmi; ale tym bardziej niech służą, są bowiem wierzącymi i umiłowanymi, jako uczestnicy dobrodziejstwa. Tego nauczaj i do tego zachęcaj.

2И҆мꙋ́щїи же вѣ́рныхъ госпо́дїй да не нерадѧ́тъ ѡ҆ ни́хъ, поне́же бра́тїѧ сꙋ́ть: но па́че да рабо́таютъ, занѐ вѣ́рни сꙋ́ть и҆ возлю́блени, и҆̀же благода́ть воспрїе́млющїи. Сїѧ̑ ᲂу҆чѝ и҆ молѝ.

3Jeśli ktoś inaczej naucza i nie idzie za zdrowymi słowami Pana naszego, Jezusa Chrystusa i nauczaniem zgodnym z pobożnością,

3А҆́ще ли кто̀ и҆́накѡ ᲂу҆чи́тъ и҆ не пристꙋпа́етъ къ здра̑вымъ словесє́мъ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ и҆ ᲂу҆че́нїю, є҆́же по бл҃говѣ́рїю,

4to tego pycha zaślepiła, nic nie wie, lecz choruje na kłótliwość i walkę o słowa, z których rodzi się zawiść, spór, bluźnierstwa, złośliwe podejrzliwości,

4разгордѣ́сѧ, ничто́же вѣ́дый, но недꙋ́гꙋѧй ѡ҆ стѧза́нїихъ и҆ словопрѣ́нїихъ, ѿ ни́хже быва́етъ за́висть, рве́нїе, хꙋлы̑, непщева̑нїѧ лꙋка̑ва,

5ciągłe utarczki zepsutych umysłem ludzi i pozbawionych prawdy, uważających, że na pobożności można zarobić. Unikaj takich.

5бесѣ̑ды ѕлы̑ѧ растлѣ́нныхъ человѣ́кѡвъ ᲂу҆мо́мъ и҆ лише́нныхъ и҆́стины, непщꙋ́ющихъ приѡбрѣ́тенїе бы́ти бл҃гочⷭ҇тїе. Ѿстꙋпа́й ѿ таковы́хъ.

6Wielkim zaś zyskiem jest pobożność połączona z samowystarczalnością.

6Є҆́сть же сниска́нїе ве́лїе бл҃гочⷭ҇тїе съ дово́льствомъ.

7Niczego bowiem nie wnieśliśmy na ten świat, czyli też niczego wynieść nie możemy.

7Ничто́же бо внесо́хомъ въ мі́ръ се́й: ꙗ҆́вѣ, ꙗ҆́кѡ нижѐ и҆знестѝ что̀ мо́жемъ.

8A mając jedzenie i ubranie, bądźmy z tego zadowoleni.

8И҆мѣ́юще же пи́щꙋ и҆ ѡ҆дѣѧ́нїе, си́ми дово́льни бꙋ́демъ.

9A ci, którzy chcą się wzbogacić, wpadają w pokusę i w sidła, i w liczne bezrozumne i szkodliwe żądze, które pogrążają ludzi w pełną zgubę i zagładę.

9А҆ хотѧ́щїи богати́тисѧ впа́даютъ въ напа̑сти и҆ сѣ́ть, и҆ въ по́хѡти мнѡ́ги несмы́слєнны и҆ врежда́ющыѧ, ꙗ҆̀же погрꙋжа́ютъ человѣ́ки во всегꙋби́тельство и҆ поги́бель:

10Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest umiłowanie pieniądza; niektórzy goniąc za tym, dali się odwieść od wiary i narazili się na różne boleści.

10ко́рень бо всѣ̑мъ ѕлы̑мъ сребролю́бїе є҆́сть, є҆гѡ́же нѣ́цыи жела́юще заблꙋди́ша ѿ вѣ́ры, и҆ себѐ пригвозди́ша болѣ́знемъ мнѡ́гимъ.

11Ale ty, człowiecze Boży, uciekaj od tego, goń zaś za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, cierpliwością, łagodnością.

11Ты́ же, ѽ, человѣ́че бж҃їй, си́хъ бѣ́гай: гони́ же пра́вдꙋ, бл҃гочⷭ҇тїе, вѣ́рꙋ, любо́вь, терпѣ́нїе, кро́тость:

św. Annie Ga 4,22-31

22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.

22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.

23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.

23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.

24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.

24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:

25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.

25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:

26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.

26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.

27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.

27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.

28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.

28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.

29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.

29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.

30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.

30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.

31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.

31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.

Łk 21,5-7.10-11.20-24

5W owym czasie, niektórym [ludziom] mówiącym Jezusowi o świątyni, że jest ozdobiona pięknymi kamieniami i ofiarowanymi klejnotami, rzekł:

5Во вре́мѧ ѻ҆́но, нѣ́кѡимъ глаго́лющымъ ко і҆и҃сови ѡ҆ цр҃кви, ꙗ҆́кѡ ка́менїемъ до́брымъ и҆ сосꙋ́ды ᲂу҆кра́шена, речѐ:

6– Nadejdą dni, w których z tego, co oglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu, który by nie był zrzucony.

6сїѧ̑ ꙗ҆̀же ви́дите, прїи́дꙋтъ дні́е, въ нѧ́же не ѡ҆ста́нетъ ка́мень на ка́мени, и҆́же не разори́тсѧ.

7Pytali Go, mówiąc: – Nauczycielu, kiedy więc to będzie i jaki znak, że to ma się stać?

7Вопроси́ша же є҆го̀, глаго́люще: ᲂу҆чт҃лю, когда̀ ᲂу҆̀бо сїѧ̑ бꙋ́дꙋтъ; и҆ что̀ є҆́сть зна́менїе, є҆гда̀ хотѧ́тъ сїѧ̑ бы́ти;

10Wówczas mówił do nich: – Podniesie się naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu,

10Тогда̀ гл҃аше и҆̀мъ: воста́нетъ (бо) ꙗ҆зы́къ на ꙗ҆зы́къ, и҆ ца́рство на ца́рство:

11będą wielkie trzęsienia ziemi i w różnych miejscach głód i zaraza, zjawiska budzące strach, i będą wielkie znaki z nieba.

11трꙋ́си же вели́цы по мѣ́стѡмъ и҆ гла́ди и҆ па̑гꙋбы бꙋ́дꙋтъ, страхова̑нїѧ же и҆ зна́мєнїѧ вє́лїѧ съ небесѐ бꙋ́дꙋтъ.

20Kiedy zaś zobaczycie Jeruzalem otoczone przez wojska, to wiedzcie, że przybliżyło się jego spustoszenie.

20Є҆гда́ же ᲂу҆́зрите ѡ҆бстои́мь і҆ерⷭ҇ли́мъ вѡ́и, тогда̀ разꙋмѣ́йте, ꙗ҆́кѡ прибли́жисѧ запꙋстѣ́нїе є҆мꙋ̀:

21Wówczas ci, którzy są w Judei, niech uciekają w góry, i ci, którzy są wewnątrz miasta, niech z niego wyjdą, a którzy są w okolicy, niech nie wchodzą do niego.

21тогда̀ сꙋ́щїи во і҆ꙋде́и да бѣ́гаютъ въ го́ры: и҆ и҆̀же посредѣ̀ є҆гѡ̀, да и҆схо́дѧтъ: и҆ и҆̀же во страна́хъ, да не вхо́дѧтъ во́нь:

22Albowiem są to dni odpłaty, aby wypełniło się wszystko, co napisano.

22ꙗ҆́кѡ дні́е ѿмще́нїю сі́и сꙋ́ть, ꙗ҆́кѡ и҆спо́лнитисѧ всемꙋ̀ пи́санномꙋ.

23Biada brzemiennym i karmiącym piersią w owe dni! Będzie bowiem ucisk wielki na ziemi i gniew przeciw ludowi temu,

23Го́ре же и҆мꙋ́щымъ во ᲂу҆тро́бѣ и҆ доѧ́щымъ въ ты̑ѧ дни̑: бꙋ́детъ бо бѣда̀ ве́лїѧ на землѝ и҆ гнѣ́въ на лю́дехъ си́хъ,

24i padną od ostrza miecza, i poprowadzeni zostaną do niewoli między wszystkie narody. A Jeruzalem będzie deptane przez narody, aż wypełnią się czasy narodów.

24и҆ падꙋ́тъ во ѻ҆́стрїи меча̀, и҆ плѣне́ни бꙋ́дꙋтъ во всѧ̑ ꙗ҆зы́ки: и҆ і҆ерⷭ҇ли́мъ бꙋ́детъ попира́емь ꙗ҆зы̑ки, до́ндеже сконча́ютсѧ времена̀ ꙗ҆зы̑къ.

św. Annie Łk 8,16-21

16Rzecze Pan: Nikt, kto zapalił lampkę, nie przykrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia na świeczniku, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło.

16Речѐ гдⷭ҇ь: никто́же свѣти́льника вже́гъ, покрыва́етъ є҆го̀ сосꙋ́домъ, и҆лѝ под̾ ѻ҆́дръ подлага́етъ: но на свѣ́щникъ возлага́етъ, да входѧ́щїи ви́дѧтъ свѣ́тъ.

17Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie stało się jawne; i nic tajemnego, co by nie stało się znane i nie wyszło na jaw.

17Нѣ́сть бо та́йно, є҆́же не ꙗ҆вле́но бꙋ́детъ: нижѐ ᲂу҆тае́но, є҆́же не позна́етсѧ и҆ въ ꙗ҆вле́нїе прїи́детъ.

18Uważajcie więc, jak słuchacie. Temu, kto by miał, będzie dane, a temu, kto by nie miał, będzie odebrane i to, co sądzi, że ma.

18Блюди́тесѧ ᲂу҆̀бо, ка́кѡ слы́шите: и҆́же бо и҆́мать, да́стсѧ є҆мꙋ̀: и҆ и҆́же а҆́ще не и҆́мать, и҆ є҆́же мни́тсѧ и҆мѣ́ѧ, во́зметсѧ ѿ негѡ̀.

19Przyszli zaś do Niego Matka oraz bracia Jego i nie mogli dojść do Niego z powodu tłumu.

19Прїидо́ша же къ немꙋ̀ мт҃и и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ не можа́хꙋ бесѣ́довати къ немꙋ̀ наро́да ра́ди.

20Powiadomiono Go, mówiąc: – Twoja Matka i bracia Twoi stoją na zewnątrz, chcąc się z Tobą zobaczyć.

20И҆ возвѣсти́ша є҆мꙋ̀, глаго́люще: мт҃и твоѧ̀ и҆ бра́тїѧ твоѧ̑ внѣ̀ стоѧ́тъ, ви́дѣти тѧ̀ хотѧ́ще.

21On zaś odpowiadając, rzekł do nich: – Matką Moją i braćmi Moimi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn.

21Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ къ ни̑мъ: ма́ти моѧ̀ и҆ бра́тїѧ моѧ̑ сі́и сꙋ́ть, слы́шащїи сло́во бж҃їе, и҆ творѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →