na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
10Ponadto, bracia moi, wzmacniajcie się w Panu i w mocy potęgi Jego.
10Бра́тїе, возмога́йте ѡ҆ гдⷭ҇ѣ, и҆ въ держа́вѣ крѣ́пости є҆гѡ̀:
11Włóżcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście mogli przeciwstawić się podstępom diabła.
11ѡ҆блецы́тесѧ во всѧ̑ ѻ҆рꙋ̑жїѧ бж҃їѧ, ꙗ҆́кѡ возмощѝ ва́мъ ста́ти проти́вꙋ ко́знемъ дїа́вѡльскимъ,
12Albowiem walka nasza nie jest przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw władcom świata ciemności tego wieku, przeciw duchom nieprawości w przestworzach podniebnych.
12ꙗ҆́кѡ нѣ́сть на́ша бра́нь къ {проти́вꙋ} кро́ви и҆ пло́ти, но къ нача́лѡмъ и҆ ко власте́мъ (и҆) къ мїродержи́телємъ тьмы̀ вѣ́ка сегѡ̀, къ дꙋховѡ́мъ ѕло́бы поднебє́снымъ.
13Dlatego weźcie pełną zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i pokonawszy wszystko, ostać się.
13Сегѡ̀ ра́ди прїими́те всѧ̑ ѻ҆рꙋ̑жїѧ бж҃їѧ, да возмо́жете проти́витисѧ въ де́нь лю́тъ и҆ всѧ̑ содѣ́ѧвше ста́ти.
14Stójcie więc, przepasawszy biodra wasze prawdą i przywdziawszy pancerz sprawiedliwości,
14Ста́ните ᲂу҆̀бо препоѧ́сани чрє́сла ва̑ша и҆́стиною, и҆ ѡ҆бо́лкшесѧ въ брѡнѧ̀ пра́вды,
15i podwiązawszy nogi w gotowość głoszenia Ewangelii pokoju,
15и҆ ѡ҆бꙋ́вше но́зѣ во ᲂу҆гото́ванїе бл҃говѣствова́нїѧ ми́ра:
16ponad wszystko podnosząc tarczę wiary, którą możecie zgasić wszystkie ogniste strzały złego,
16над̾ всѣ́ми же воспрїи́мше щи́тъ вѣ́ры, въ не́мже возмо́жете всѧ̑ стрѣ́лы лꙋка́вагѡ разжжє́нныѧ ᲂу҆гаси́ти:
17i hełm zbawienia przyjmijcie, i miecz Ducha, to jest Słowo Boże.
17и҆ шле́мъ спⷭ҇нїѧ воспрїими́те, и҆ ме́чь дꙋхо́вный, и҆́же є҆́сть гл҃го́лъ бж҃їй:
1Stawajcie się więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane
1Бра́тїе, быва́йте подража́тели бг҃ꙋ, ꙗ҆́коже ча́да возлю́блєннаѧ:
2i kroczcie w miłości, jak i Chrystus umiłował nas i wydał siebie samego za nas jako dar i ofiarę Bogu na miłą wonność.
2и҆ ходи́те въ любвѝ, ꙗ҆́коже и҆ хрⷭ҇то́съ возлюби́лъ є҆́сть на́съ, и҆ предадѐ себѐ за ны̀ приноше́нїе и҆ же́ртвꙋ бг҃ꙋ въ воню̀ благоꙋха́нїѧ.
3O rozpuście i wszelkiej nieczystości lub chciwości niech wśród was nawet mowy nie będzie, jak to przystoi świętym.
3Блꙋ́дъ же и҆ всѧ́ка нечистота̀ и҆ лихои́мство нижѐ да и҆менꙋ́етсѧ въ ва́съ, ꙗ҆́коже подоба́етъ ст҃ы̑мъ:
4Również haniebność i czcza mowa czy błaznowanie, które nie są stosowne, ale bardziej dziękczynienie.
4и҆ скверносло́вїе, и҆ бꙋесло́вїе, и҆лѝ кощꙋ́ны, ꙗ҆̀же неподѡ́бнаѧ, но па́че благодаре́нїе:
5Albowiem to wiedzcie, rozumiejąc, że każdy nierządny lub nieczysty, lub zachłanny, to jest bałwochwalca, nie ma udziału w Królestwie Chrystusa i Boga.
5сїе́ бо да вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ всѧ́къ блꙋдни́къ, и҆лѝ нечи́стъ, и҆лѝ лихои́мецъ, и҆́же є҆́сть і҆дѡлослꙋжи́тель, не и҆́мать достоѧ́нїѧ въ црⷭ҇твїи хрⷭ҇та̀ и҆ бг҃а.
6Niech was nikt nie zwodzi próżnymi słowami. Bo ze względu na to wszystko gniew Boży przychodzi na synów buntu.
6Никто́же ва́съ да льсти́тъ сꙋ́етными словесы̀, си́хъ бо ра́ди грѧде́тъ гнѣ́въ бж҃їй на сы́ны непокори̑выѧ.
7Nie bądźcie więc ich wspólnikami.
7Не быва́йте ᲂу҆̀бо соприча̑стницы си̑мъ.
8Byliście bowiem niegdyś ciemnością, teraz zaś światłością w Panu [jesteście], postępujcie zatem jako dzieci światłości;
8Бѣ́сте бо и҆ногда̀ тьма̀, нн҃ѣ же свѣ́тъ ѡ҆ гдⷭ҇ѣ: ꙗ҆́коже ча̑да свѣ́та ходи́те:
1W owym czasie, wszedł Jezus w szabat do domu któregoś z przełożonych faryzeuszy, aby jeść chleb, a oni Go podpatrywali,
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ до́мъ нѣ́коегѡ кнѧ́зѧ фарїсе́йска, въ сꙋббѡ́тꙋ хлѣ́бъ ꙗ҆́сти: и҆ ті́и бѧ́хꙋ назира́юще є҆го̀.
2oto znalazł się przed Nim pewien człowiek chory na wodną puchlinę.
2и҆ сѐ, человѣ́къ нѣ́кїй, и҆мы́й водны́й трꙋ́дъ, бѣ̀ пред̾ ни́мъ.
3A Jezus, zwracając się do znawców Prawa i faryzeuszy, rzekł: – Czy wolno uzdrawiać w szabat?
3И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ къ зако́нникѡмъ и҆ фарїсе́ѡмъ, гл҃ѧ: а҆́ще досто́итъ въ сꙋббѡ́тꙋ цѣли́ти;
4Oni zaś milczeli. I ująwszy za rękę, uzdrowił go i odprawił.
4Ѻ҆ни́ же ᲂу҆молча́ша. И҆ прїе́мь и҆сцѣлѝ є҆го̀, и҆ ѿпꙋстѝ.
5A do nich rzekł: – Jeśli osioł albo wół któregoś z was wpadnie do studni, czyż [nikt] nie wyciągnie go od razu w dzień szabatu?
5И҆ ѿвѣща́въ къ ни̑мъ речѐ: кото́рагѡ ѿ ва́съ ѻ҆се́лъ и҆лѝ во́лъ въ стꙋдене́цъ впаде́тъ, и҆ не а҆́бїе ли и҆сто́ргнетъ є҆го̀ въ де́нь сꙋббѡ́тный;
6I nie potrafili Mu na to odpowiedzieć.
6И҆ не возмого́ша ѿвѣща́ти є҆мꙋ̀ къ си̑мъ.
7Widząc zaś, jak goście wybierali sobie pierwsze miejsca, powiedział im przypowieść:
7Гл҃аше же къ зва̑ннымъ при́тчꙋ, ѡ҆бдержѧ̀ {внима́ѧ}, ка́кѡ предсѣда̑нїѧ и҆збира́хꙋ, гл҃ѧ къ ни̑мъ:
8– Gdy ktoś zaprosi cię na wesele, nie zajmuj pierwszego miejsca, bo może być zaproszony przez niego ktoś znakomitszy od ciebie
8є҆гда̀ зва́нъ бꙋ́деши ки́мъ на бра́къ, не сѧ́ди на пре́днемъ мѣ́стѣ: є҆да̀ кто̀ честнѣ́е тебє̀ бꙋ́детъ зва́нныхъ,
9i gdy przyjdzie ten, który ciebie i jego zaprosił, powie ci: – Zrób temu miejsce – a ty pójdziesz ze wstydem zająć miejsce ostatnie.
9и҆ прише́дъ и҆́же тебѐ зва́вый и҆ ѻ҆́наго, рече́тъ тѝ: да́ждь семꙋ̀ мѣ́сто: и҆ тогда̀ на́чнеши со стꙋдо́мъ послѣ́днее мѣ́сто держа́ти.
10Ale gdy będziesz zaproszony, spocznij na ostatnim miejscu, żeby gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powiedział ci: – Przyjacielu, przenieś się wyżej. Wtedy będzie ci chwała wobec wszystkich współbiesiadników.
10Но є҆гда̀ зва́нъ бꙋ́деши, ше́дъ сѧ́ди на послѣ́днемъ мѣ́стѣ, да є҆гда̀ прїи́детъ зва́вый тѧ̀, рече́тъ тѝ: дрꙋ́же, посѧ́ди вы́ше: тогда̀ бꙋ́детъ тѝ сла́ва пред̾ зва́нными съ тобо́ю:
11Albowiem każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.
11ꙗ҆́кѡ всѧ́къ возносѧ́йсѧ смири́тсѧ, и҆ смирѧ́ѧйсѧ вознесе́тсѧ.
1W owym czasie, został Jezus przez Ducha wyprowadzony na pustynię, aby być kuszonym przez diabła.
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, возведе́нъ бы́сть і҆и҃съ дх҃омъ въ пꙋсты́ню и҆скꙋси́тисѧ ѿ дїа́вола,
2I przepościwszy dni czterdzieści i nocy czterdzieści, na koniec zgłodniał.
2и҆ пости́всѧ дні́й четы́редесѧть и҆ но́щїй четы́редесѧть, послѣдѝ взалка̀.
3A przystąpiwszy do Niego kusiciel rzekł: – Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, by te kamienie stały się chlebem.
3И҆ пристꙋ́пль къ немꙋ̀ и҆скꙋси́тель речѐ: а҆́ще сн҃ъ є҆сѝ бж҃їй, рцы̀, да ка́менїе сїѐ хлѣ́бы бꙋ́дꙋтъ.
4On zaś odpowiadając rzekł: – Napisane jest: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem wychodzącym z ust Bożych.
4Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ: пи́сано є҆́сть: не ѡ҆ хлѣ́бѣ є҆ди́нѣмъ жи́въ бꙋ́детъ человѣ́къ, но ѡ҆ всѧ́цѣмъ гл҃го́лѣ и҆сходѧ́щемъ и҆зо ᲂу҆́стъ бж҃їихъ.
5Wówczas wziął Go diabeł do świętego miasta i postawił Go na krawędzi dachu świątyni,
5Тогда̀ поѧ́тъ є҆го̀ дїа́волъ во ст҃ы́й гра́дъ, и҆ поста́ви є҆го̀ на крилѣ̀ церко́внѣмъ,
6i mówi Mu: – Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Napisano bowiem: Aniołom swoim rozkażę o Tobie i na ręce Cię wezmą, żebyś nie uraził o kamień stopy swojej.
6и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: а҆́ще сн҃ъ є҆сѝ бж҃їй, ве́рзисѧ ни́зꙋ: пи́сано бо є҆́сть, ꙗ҆́кѡ а҆́гг҃лѡмъ свои̑мъ заповѣ́сть ѡ҆ тебѣ̀ (сохрани́ти тѧ̀), и҆ на рꙋка́хъ во́змꙋтъ тѧ̀, да не когда̀ преткне́ши ѡ҆ ка́мень но́гꙋ твою̀.
7Rzekł mu Jezus: – Napisano też: Nie będziesz kusił Pana Boga twego.
7Рече́ (же) є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: па́ки пи́сано є҆́сть: не и҆скꙋ́сиши гдⷭ҇а бг҃а твоегѡ̀.
8Znowu bierze Go diabeł na górę bardzo wysoką i pokazuje wszystkie królestwa świata i chwałę ich.
8Па́ки поѧ́тъ є҆го̀ дїа́волъ на горꙋ̀ высокꙋ̀ ѕѣлѡ̀, и҆ показа̀ є҆мꙋ̀ всѧ̑ ца̑рствїѧ мі́ра и҆ сла́вꙋ и҆́хъ,
9I mówi Mu: – To wszystko ci dam, jeśli upadłszy pokłonisz mi się.
9и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: сїѧ̑ всѧ̑ тебѣ̀ да́мъ, а҆́ще па́дъ поклони́шимисѧ.
10Wtedy mówi mu Jezus: – Odejdź ode Mnie, szatanie, napisano bowiem: Panu, Bogu twemu będziesz się kłaniał i Jemu jedynemu będziesz służył.
10Тогда̀ гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: и҆дѝ за мно́ю, сатано̀: пи́сано бо є҆́сть: гдⷭ҇ꙋ бг҃ꙋ твоемꙋ̀ поклони́шисѧ и҆ томꙋ̀ є҆ди́номꙋ послꙋ́жиши.
11Wówczas zostawia Go diabeł i oto aniołowie przystąpili i służyli Mu.
11Тогда̀ ѡ҆ста́ви є҆го̀ дїа́волъ, и҆ сѐ, а҆́гг҃ли пристꙋпи́ша и҆ слꙋжа́хꙋ є҆мꙋ̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.