ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 23(10) wrzesień 2022 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Ga 4,8-21

8Ale kiedyś nie znając Boga, służyliście tym, którzy według swej istoty nie są bogami;

8Бра́тїе, невѣ́дꙋще бг҃а слꙋжи́сте не по є҆стествꙋ̀ сꙋ́щымъ богѡ́мъ:

9teraz jednak, poznawszy Boga, a raczej będąc przez Boga poznani, jak możecie powracać do tych bezsilnych i nędznych żywiołów, którym znowu chcecie służyć?

9нн҃ѣ же, позна́вше бг҃а, па́че же позна́ни бы́вше ѿ бг҃а, ка́кѡ возвраща́етесѧ па́ки на немощны̑ѧ и҆ хꙋды́ѧ стїхі́и, и҆̀мже па́ки свы́ше {вспѧ́ть} слꙋжи́ти хо́щете;

10Pilnujecie przestrzegania dni i miesięcy, i pór, i lat!

10дни̑ смотрѧ́ете, и҆ мцⷭ҇ы, и҆ времена̀, и҆ лѣ̑та.

11Boję się o was, czy nie na darmo trudziłem się względem was.

11Бою́сѧ ѡ҆ ва́съ, є҆да̀ ка́кѡ всꙋ́е трꙋди́хсѧ въ ва́съ.

12Bądźcie jak i ja, albowiem i ja jestem jak wy, bracia. Proszę was! Niczym mnie nie skrzywdziliście.

12Бꙋ́дите ꙗ҆́коже а҆́зъ, занѐ и҆ а҆́зъ, ꙗ҆́коже вы̀: бра́тїе, молю̀ вы̀. Ничи́мже менѐ ѡ҆би́дѣсте:

13A wiecie, że za pierwszym razem to niemoc ciała sprawiła, że głosiłem wam Ewangelię

13вѣ́сте же, ꙗ҆́кѡ за не́мощь пло́ти благовѣсти́хъ ва́мъ пе́рвѣе:

14i że mimo próby, na jaką wystawiło was moje niedomaganie cielesne, nie okazaliście mi wzgardy ani wstrętu, ale przyjęliście mnie jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa.

14и҆ и҆скꙋше́нїѧ моегѡ̀, є҆́же во пло́ти мое́й, не ᲂу҆ничижи́сте, ни ѡ҆плева́сте, но ꙗ҆́коже а҆́гг҃ла бж҃їѧ прїѧ́сте мѧ̀, ꙗ҆́кѡ хрⷭ҇та̀ і҆и҃са.

15Gdzie więc się podziało wasze szczęście? Przecież mogę to wam zaświadczyć, że – jeśli byłoby to możliwe – oczy dalibyście sobie dla mnie wyłupić.

15Ко́е ᲂу҆̀бо бѧ́ше бл҃же́нство ва́ше; Свидѣ́тельствꙋю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ, а҆́ще бы бы́ло мо́щно, ѻ҆чеса̀ ва̑ша и҆звертѣ́вше да́ли бы́сте мѝ.

16A zatem teraz, kiedy prawdę wam mówię, stałem się wrogiem waszym?

16Тѣ́мже вра́гъ ва́мъ бы́хъ, и҆́стинꙋ ва́мъ глаго́лѧ;

17Nieszlachetnie zabiegają o was, bo chcą was odłączyć, abyście o nich zabiegali.

17Ревнꙋ́ютъ по ва́съ не до́брѣ, но ѿлꙋчи́ти ва́съ хотѧ́тъ, да и҆̀мъ ревнꙋ́ете.

18A dobrze jest zabiegać o rzeczy zawsze dobre, a nie tylko wtedy, gdy jestem wśród was.

18Добро́ же, є҆́же ревнова́ти всегда̀ въ до́брѣмъ, и҆ не то́чїю внегда̀ приходи́ти мѝ къ ва́мъ.

19Dzieci moje, które znowu w bólach rodzę, aż Chrystus zostanie ukształtowany w was;

19Ча̑дца моѧ̑, и҆́миже па́ки болѣ́знꙋю, до́ндеже воѡбрази́тсѧ хрⷭ҇то́съ въ ва́съ:

20chciałbym być teraz u was i zmienić ton mojego głosu, bo już nie wiem, jak z wami postąpić.

20хотѣ́лъ же бы́хъ прїитѝ къ ва́мъ нн҃ѣ и҆ и҆змѣни́ти гла́съ мо́й, ꙗ҆́кѡ не домышлѧ́юсѧ ѡ҆ ва́съ.

21Powiedzcie mi wy, którzy chcecie podlegać Prawu: czy nie słyszeliście, co Prawo głosi?

21Глаго́лите мѝ, и҆̀же под̾ зако́номъ хо́щете бы́ти: зако́на ли не слꙋ́шаете;

Mk 6,45-53

45W owym czasie, ponaglił Jezus uczniów, aby wsiedli do łodzi i popłynęli przed Nim na drugi brzeg, ku Betsaidzie, zanim odprawi ludzi.

45Во вре́мѧ ѻ҆́но, понꙋ́ди і҆и҃съ ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑ вни́ти въ кора́бль и҆ вари́ти {предвари́ти} є҆го̀ на ѡ҆́нъ по́лъ къ виѳсаі́дѣ, до́ндеже са́мъ ѿпꙋ́ститъ наро́ды.

46Gdy pożegnał się z nimi, poszedł na górę, by się pomodlić.

46И҆ ѿре́ксѧ и҆̀мъ {и҆ ѿпꙋсти́въ ѧ҆̀}, и҆́де въ го́рꙋ помоли́тисѧ.

47Wieczór nastał, łódź była na środku morza, On zaś sam jeden na lądzie.

47И҆ ве́черꙋ бы́вшꙋ, бѣ̀ кора́бль посредѣ̀ мо́рѧ, и҆ са́мъ є҆ди́нъ на землѝ.

48Widząc ich utrudzonych wiosłowaniem, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przychodzi do nich, idąc po morzu. Chciał przejść obok nich,

48И҆ ви́дѣ и҆̀хъ стра́ждꙋщихъ въ пла́ванїи: бѣ́ бо вѣ́тръ проти́венъ и҆̀мъ: и҆ ѡ҆ четве́ртѣй стра́жи нощнѣ́й прїи́де къ ни̑мъ, по мо́рю ходѧ́й, и҆ хотѧ́ше минꙋ́ти и҆̀хъ.

49oni zaś, widząc Go kroczącego po morzu, sądzili, że to widmo, i krzyczeli;

49Ѻ҆ни́ же ви́дѣвше є҆го̀ ходѧ́ща по мо́рю, мнѧ́хꙋ призра́къ бы́ти и҆ возопи́ша.

50wszyscy bowiem, zobaczywszy Go, przerazili się. Ale On natychmiast zwrócił się do nich i powiada im: – Bądźcie mężni, to Ja jestem, nie bójcie się!

50Вси́ бо є҆го̀ ви́дѣша и҆ смꙋти́шасѧ. И҆ а҆́бїе гл҃а съ ни́ми и҆ речѐ и҆̀мъ: дерза́йте: а҆́зъ є҆́смь, не бо́йтесѧ.

51I wstąpił do nich do łodzi, a wiatr ustał. A oni bardzo się zdumiewali i dziwili.

51И҆ вни́де къ ни̑мъ въ кора́бль: и҆ ᲂу҆ле́же вѣ́тръ. И҆ ѕѣлѡ̀ и҆́злиха въ себѣ̀ ᲂу҆жаса́хꙋсѧ и҆ дивлѧ́хꙋсѧ.

52Nie pojmowali bowiem tego, co się stało z chlebami, gdyż serce ich było zatwardziałe.

52Не разꙋмѣ́ша бо ѡ҆ хлѣ́бѣхъ: бѣ́ бо се́рдце и҆́хъ ѡ҆камене́но.

53A przeprawiwszy się, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili [do brzegu].

53И҆ преше́дше прїидо́ша въ зе́млю геннисаре́тскꙋ и҆ приста́ша.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →