na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
7W Nim mamy odkupienie przez Jego krew i odpuszczenie przewinień według bogactwa Jego łaski,
7Бра́тїе, и҆́мамы и҆збавле́нїе кро́вїю хрⷭ҇то́вою, и҆ ѡ҆ставле́нїе прегрѣше́нїй, по бога́тствꙋ бл҃года́ти є҆гѡ̀:
8którą obficie wylał na nas we wszelkiej mądrości i rozumieniu,
8ю҆́же преꙋмно́жилъ є҆́сть въ на́съ во всѧ́цѣй премꙋ́дрости и҆ ра́зꙋмѣ,
9gdy dał nam poznać tajemnicę woli swojej według łaskawego zamysłu swego, który wcześniej w Nim powziął,
9сказа́въ на́мъ та́йнꙋ во́ли своеѧ̀ по бл҃говоле́нїю своемꙋ̀, є҆́же пре́жде положѝ въ не́мъ,
10dla dokonania pełni czasów, aby złączyć w jedną całość w Chrystusie wszystko to, co na niebie, i to, co na ziemi – w Nim.
10въ смотре́нїе и҆сполне́нїѧ време́нъ, возглави́ти всѧ́чєскаѧ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, ꙗ҆̀же на нб҃сѣ́хъ и҆ ꙗ҆̀же на землѝ въ не́мъ:
11W Nim także zostaliśmy dziedzicami, będąc wcześniej przeznaczeni według zamysłu Bożego, który wszystko sprawia zgodnie z postanowieniem swojej woli,
11въ не́мже и҆ наслѣ̑дницы сотвори́хомсѧ, пре́жде нарече́ни бы́вше по прозрѣ́нїю бж҃їю всѧ̑ дѣ́йствꙋющагѡ по совѣ́тꙋ во́ли своеѧ̀,
12abyśmy się stali piewcami Jego chwały, my, którzy już uprzednio złożyliśmy nadzieję w Chrystusie.
12ꙗ҆́кѡ бы́ти на́мъ въ похвале́нїе сла́вы є҆гѡ̀, пре́жде ᲂу҆пова́вшымъ во хрⷭ҇та̀:
13W Nim także i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, Dobrą Nowinę naszego zbawienia, i w którą też uwierzyliście, zostaliście zapieczętowani Duchem Świętym obietnicy.
13въ не́мже и҆ вы̀, слы́шавше сло́во и҆́стины, бл҃говѣствова́нїе спⷭ҇нїѧ на́шегѡ, въ не́мже и҆ вѣ́ровавше зна́менастесѧ дх҃омъ ѡ҆бѣтова́нїѧ ст҃ы́мъ,
14On też jest zadatkiem dziedzictwa naszego, ku odkupieniu własności, dla opiewania Jego chwały.
14и҆́же є҆́сть ѡ҆брꙋче́нїе наслѣ́дїѧ на́шегѡ, во и҆збавле́нїе снабдѣ́нїѧ, въ похвалꙋ̀ сла́вы є҆гѡ̀.
15Dlatego i ja, słysząc o waszej wierze w Chrystusie Jezusie i o miłości do wszystkich świętych,
15Сегѡ̀ ра́ди и҆ а҆́зъ слы́шавъ ва́шꙋ вѣ́рꙋ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ и҆ любо́вь, ꙗ҆́же ко всѣ̑мъ ст҃ы̑мъ,
16nie przestaję składać dziękczynienia za was, pamiętając o was w moich modlitwach,
16не престаю̀ благодарѧ̀ ѡ҆ ва́съ, помина́нїе ѡ҆ ва́съ творѧ̀ въ моли́твахъ мои́хъ,
17aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia dla poznawania Go,
17да бг҃ъ гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, ѻ҆ц҃ъ сла́вы, да́стъ ва́мъ дх҃а премꙋ́дрости и҆ ѿкрове́нїѧ, въ позна́нїе є҆гѡ̀,
22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.
22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.
23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.
23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.
24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.
24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:
25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.
25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:
26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.
26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.
27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.
27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.
28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.
28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.
29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.
29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.
30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.
30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.
31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.
31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.
1W owym czasie, gdy był wielki tłum i nie mieli co jeść, Jezus, przywoławszy uczniów swoich, mówi im:
1Во вре́мѧ ѻ҆́но, ѕѣлѡ̀ мно́гꙋ наро́дꙋ сꙋ́щꙋ, и҆ не и҆мꙋ́щємъ чесѡ̀ ꙗ҆́сти, призва́въ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѝ своѧ̀, глаго́ла и҆̀мъ:
2– Jakże żal Mi tych ludzi, bo już trzy dni są przy Mnie i nie mają co jeść.
2млⷭ҇рдꙋю ѡ҆ наро́дѣ, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆жѐ трѝ дни̑ присѣдѧ́тъ мнѣ̀ и҆ не и҆́мꙋтъ чесѡ̀ ꙗ҆́сти:
3A jeżeli ich puszczę głodnych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka.
3и҆ а҆́ще ѿпꙋщꙋ̀ и҆̀хъ не ꙗ҆́дшихъ въ до́мы своѧ̑, ѡ҆слабѣ́ютъ на пꙋтѝ: мно́зи бо ѿ ни́хъ и҆здале́ча пришлѝ сꙋ́ть.
4I odpowiedzieli Mu uczniowie Jego: – Skąd może ktoś tu na pustkowiu wziąć chleb, by ich nakarmić?
4И҆ ѿвѣща́ша є҆мꙋ̀ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀: ѿкꙋ́дꙋ си́хъ возмо́жетъ кто̀ здѣ̀ насы́тити хлѣ̑бы въ пꙋсты́ни;
5I pytał ich: – Ile macie chlebów? Odrzekli: –Siedem.
5И҆ вопросѝ и҆̀хъ: коли́кѡ и҆́мате хлѣ́бѡвъ; Ѻ҆ни́ же рѣ́ша: се́дмь.
6I każe ludowi usiąść na ziemi. A kiedy wziął siedem chlebów, dzięki złożywszy, przełamał [chleb] i dawał uczniom, aby rozdawali ludowi. I rozdali.
6И҆ повелѣ̀ наро́дꙋ возлещѝ на землѝ: и҆ прїе́мь се́дмь хлѣ́бѡвъ, хвалꙋ̀ возда́въ, преломѝ и҆ даѧ́ше ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ, да предлага́ютъ: и҆ предложи́ша пред̾ наро́домъ.
7Mieli też trochę rybek; pobłogosławiwszy, polecił je także rozdać.
7И҆ и҆мѧ́хꙋ ры́бицъ ма́лѡ: и҆ (сїѧ̑) блгⷭ҇ви́въ, речѐ предложи́ти и҆ ты̑ѧ.
8I jedli, i zostali nasyceni, i zebrali aż siedem koszy jedzenia, które pozostało.
8Ꙗ҆до́ша же и҆ насы́тишасѧ: и҆ взѧ́ша и҆збы́тки ᲂу҆крꙋ̑хъ, се́дмь ко́шницъ.
9Jedzących zaś było około czterech tysięcy. I odesłał ich.
9Бѧ́хꙋ же ꙗ҆́дшихъ ꙗ҆́кѡ четы́ре ты́сѧщы. И҆ ѿпꙋстѝ и҆̀хъ.
10I natychmiast wsiadłszy z uczniami swoimi do łodzi, przybył w okolice Dalmanuty.
10И҆ а҆́бїе влѣ́зъ въ кора́бль со ᲂу҆чн҃ки̑ свои́ми, прїи́де во страны̑ далманꙋѳа̑нски.
16Rzecze Pan: Nikt, kto zapalił lampkę, nie przykrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia na świeczniku, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło.
16Речѐ гдⷭ҇ь: никто́же свѣти́льника вже́гъ, покрыва́етъ є҆го̀ сосꙋ́домъ, и҆лѝ под̾ ѻ҆́дръ подлага́етъ: но на свѣ́щникъ возлага́етъ, да входѧ́щїи ви́дѧтъ свѣ́тъ.
17Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie stało się jawne; i nic tajemnego, co by nie stało się znane i nie wyszło na jaw.
17Нѣ́сть бо та́йно, є҆́же не ꙗ҆вле́но бꙋ́детъ: нижѐ ᲂу҆тае́но, є҆́же не позна́етсѧ и҆ въ ꙗ҆вле́нїе прїи́детъ.
18Uważajcie więc, jak słuchacie. Temu, kto by miał, będzie dane, a temu, kto by nie miał, będzie odebrane i to, co sądzi, że ma.
18Блюди́тесѧ ᲂу҆̀бо, ка́кѡ слы́шите: и҆́же бо и҆́мать, да́стсѧ є҆мꙋ̀: и҆ и҆́же а҆́ще не и҆́мать, и҆ є҆́же мни́тсѧ и҆мѣ́ѧ, во́зметсѧ ѿ негѡ̀.
19Przyszli zaś do Niego Matka oraz bracia Jego i nie mogli dojść do Niego z powodu tłumu.
19Прїидо́ша же къ немꙋ̀ мт҃и и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ не можа́хꙋ бесѣ́довати къ немꙋ̀ наро́да ра́ди.
20Powiadomiono Go, mówiąc: – Twoja Matka i bracia Twoi stoją na zewnątrz, chcąc się z Tobą zobaczyć.
20И҆ возвѣсти́ша є҆мꙋ̀, глаго́люще: мт҃и твоѧ̀ и҆ бра́тїѧ твоѧ̑ внѣ̀ стоѧ́тъ, ви́дѣти тѧ̀ хотѧ́ще.
21On zaś odpowiadając, rzekł do nich: – Matką Moją i braćmi Moimi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn.
21Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ къ ни̑мъ: ма́ти моѧ̀ и҆ бра́тїѧ моѧ̑ сі́и сꙋ́ть, слы́шащїи сло́во бж҃їе, и҆ творѧ́щїи є҆̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.