na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
8Co więcej, wszystko uznaję za stratę ze względu na doniosłość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego, ze względu na którego wszystkiego wyzbyłem się i uznaję za śmieci, abym tylko zyskał Chrystusa
8Бра́тїе, всѣ́хъ ѿтщети́хсѧ, и҆ вмѣнѧ́ю всѧ̑ ᲂу҆ме́ты бы́ти, да хрⷭ҇та̀ прїѡбрѧ́щꙋ.
9i trwał w Nim, n ie mając mojej sprawiedliwości, tej z Prawa, ale tę przez wiarę w Jezusa Chrystusa, pochodzącą od Boga sprawiedliwość w wierze,
9и҆ ѡ҆брѧ́щꙋсѧ въ не́мъ, не и҆мы́й моеѧ̀ пра́вды, ꙗ҆́же ѿ зако́на, но ꙗ҆́же вѣ́рою (і҆и҃съ) хрⷭ҇то́вою, сꙋ́щꙋю ѿ бг҃а пра́вдꙋ въ вѣ́рѣ:
10aby poznać Go i moc zmartwychwstania Jego, i współuczestnictwo w Jego cierpieniach, upodabniając się [do Niego] w Jego śmierci
10ꙗ҆́кѡ {є҆́же} разꙋмѣ́ти є҆го̀, и҆ си́лꙋ воскрⷭ҇нїѧ є҆гѡ̀, и҆ соѻбще́нїе стрⷭ҇те́й є҆гѡ̀, соѡбразꙋ́ѧсѧ см҃рти є҆гѡ̀,
11– abym tylko dostąpił powstania z martwych.
11а҆́ще ка́кѡ дости́гнꙋ въ воскрⷭ҇нїе ме́ртвыхъ.
12Nie tak, jakbym już to osiągnął lub już dobiegł do celu; biegnę zaś, próbując pochwycić, jak i zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa.
12Не занѐ ᲂу҆жѐ достиго́хъ, и҆лѝ ᲂу҆жѐ соверши́хсѧ: гоню́ же, а҆́ще и҆ пости́гнꙋ, ѡ҆ не́мже и҆ постиже́нъ бы́хъ ѿ хрⷭ҇та̀ і҆и҃са.
13Bracia, ja o sobie samym nie myślę, że to osiągnąłem; jedno zaś [czynię]: zapominając o tym, co za mną, sięgam po to, co przede mną,
13Бра́тїе, а҆́зъ себѐ не ᲂу҆̀ помышлѧ́ю дости́гша: є҆ди́но же, за̑днѧѧ ᲂу҆́бѡ забыва́ѧ, въ прє́днѧѧ же простира́ѧсѧ,
14z gorliwością biegnę ku w zaszczycie będącemu niebiańskiemu powołaniu Bożemu w Chrystusie Jezusie.
14со ᲂу҆се́рдїемъ гоню̀ {къ намѣ́ренномꙋ текꙋ̀}, къ по́чести вы́шнѧгѡ зва́нїѧ бж҃їѧ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ.
15Ci, którzy byliby doskonali – w taki oto sposób myślmy; a jeśli coś inaczej myślicie, i to Bóg wam objawi.
15Є҆ли́цы ᲂу҆̀бо соверше́нни, сїѐ да мꙋ́дрствꙋимъ: и҆ є҆́же а҆́ще и҆́но что̀ мы́слите, и҆ сїѐ бг҃ъ ва́мъ ѿкры́етъ.
16To zatem, do czego doszliśmy, tego się trzymajmy, i według takiej reguły się prowadźmy.
16Ѻ҆ба́че въ не́же достиго́хомъ, то́же да мꙋ́дрствꙋемъ и҆ тѣ́мже пра́виломъ жи́тельствꙋемъ.
17Bądźcie współnaśladowcami moimi, bracia, i przypatrujcie się tak postępującym, według tego wzoru, jaki w nas macie.
17Подо́бни мѝ быва́йте, бра́тїе, и҆ смотрѧ́йте та́кѡ ходѧ́щыѧ, ꙗ҆́коже и҆́мате ѡ҆́бразъ на́съ.
18Wielu bowiem, o których wielokrotnie wam mówiłem, a teraz płacząc, mówię, postępuje jak wrogowie Krzyża Chrystusowego.
18Мно́зи бо хо́дѧтъ, и҆̀хже мно́гажды глаго́лахъ ва́мъ, нн҃ѣ же и҆ пла́чѧ глаго́лю, врагѝ крⷭ҇та̀ хрⷭ҇то́ва:
19Końcem ich zguba, bogiem ich brzuch, a chwałą ich bezwstyd, tych, co rozmyślają o rzeczach przyziemnych.
19и҆̀мже кончи́на поги́бель, и҆̀мже бо́гъ чре́во, и҆ сла́ва въ стꙋдѣ̀ и҆́хъ, и҆̀же земна̑ѧ мꙋ́дрствꙋютъ.
5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:
5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,
6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,
6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:
7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,
7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:
8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.
8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.
9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,
9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,
10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,
10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,
11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.
11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.
31Rzecze Pan: Do kogo przyrównam ludzi pokolenia tego i do kogo są podobni?
31Речѐ гдⷭ҇ь: комꙋ̀ ᲂу҆подо́блю человѣ́ки ро́да сегѡ̀, и҆ комꙋ̀ сꙋ́ть подо́бни;
32Podobni są do dzieci siedzących na rynku, które przymawiają sobie nawzajem tymi słowy: Przygrywaliśmy wam [na flecie], a nie tańczyliście, zawodziliśmy [żałobnie], a nie płakaliście.
32Подо́бни сꙋ́ть ѻ҆́трочищємъ сѣдѧ́щымъ на то́ржищихъ и҆ приглаша́ющымъ дрꙋ́гъ дрꙋ́га, и҆ глаго́лющымъ: писка́хомъ ва́мъ, и҆ не плѧса́сте: рыда́хомъ ва́мъ, и҆ не пла́касте.
33Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel, który nie je chleba i nie pije wina, a wy mówicie: – Ma demona.
33Прїи́де бо і҆ѡа́ннъ крⷭ҇ти́тель ни хлѣ́ба ꙗ҆ды́й, ни вїна̀ пїѧ̀, и҆ глаго́лете: бѣ́са и҆́мать.
34Przyszedł Syn Człowieczy, który je i pije, a wy mówicie: – Oto człowiek żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników.
34Прїи́де сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй ꙗ҆ды́й и҆ пїѧ̀, и҆ глаго́лете: се́й человѣ́къ ꙗ҆́дца и҆ вїнопі́йца, дрꙋ́гъ мытарє́мъ и҆ грѣ́шникѡмъ.
35I ta mądrość została uznana za sprawiedliwą przez wszystkie jej dzieci.
35И҆ ѡ҆правди́сѧ премꙋ́дрость ѿ ча̑дъ свои́хъ всѣ́хъ.
38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.
38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.
39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.
39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.
40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.
40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.
41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,
41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,
42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.
42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.
27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.
27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.
28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.
28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.