sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 29(16) listopad 2023 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,15-25

15W owym czasie, powstawszy z martwych, ukazał się Jezus uczniom swoim i mówi Szymonowi Piotrowi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś jagnięta Moje.

15Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ глаго́ла сі́мѡнꙋ петрꙋ̀: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀ па́че си́хъ; глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. глаго́ла є҆мꙋ̀: пасѝ а҆́гнцы моѧ̀.

16Mówi mu znowu po raz drugi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś owieczki Moje.

16Гл҃а є҆мꙋ̀ па́ки второ́е: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й, гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑.

17Mówi mu po raz trzeci: – Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: – Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: – Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: – Paś owieczki Moje.

17Гл҃а є҆мꙋ̀ тре́тїе: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Ѡ҆скорбѣ́ (же) пе́тръ, ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ тре́тїе: лю́биши ли мѧ̀; и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: гдⷭ҇и, ты̀ всѧ̑ вѣ́си: ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑:

18Amen, amen, mówię ci: – Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się sam i chodziłeś, dokąd chciałeś. Kiedy zaś się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje i ktoś inny cię przepasze, i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

18а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю тебѣ̀: є҆гда̀ бы́лъ є҆сѝ ю҆́нъ, поѧ́салсѧ є҆сѝ са́мъ и҆ ходи́лъ є҆сѝ, а҆́може хотѣ́лъ є҆сѝ: є҆гда́ же состарѣ́ешисѧ, воздѣ́жеши рꙋ́цѣ твоѝ, и҆ и҆́нъ тѧ̀ поѧ́шетъ и҆ веде́тъ, а҆́може не хо́щеши.

19To zaś rzekł, dając znak, jaką śmiercią uwielbi Boga. A to powiedziawszy, mówi mu: – Chodź za Mną!

19Сїе́ же речѐ, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю просла́витъ бг҃а. И҆ сїѧ̑ ре́къ, гл҃а є҆мꙋ̀: и҆дѝ по мнѣ̀.

20Piotr, obróciwszy się, widzi idącego za nimi ucznia, którego miłował Jezus i który podczas wieczerzy opierał się o pierś Jego, i który powiedział: – Panie, któż to jest, kto Cię wyda?

20Ѡ҆бра́щьсѧ же пе́тръ ви́дѣ ᲂу҆чн҃ка̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, в̾слѣ́дъ и҆дꙋ́ща, и҆́же и҆ возлежѐ на ве́чери на пе́рси є҆гѡ̀ и҆ речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ є҆́сть предаѧ́й тѧ̀;

21Tego więc widząc, Piotr mówi do Jezusa: – Panie, a co z nim?

21Сего̀ ви́дѣвъ пе́тръ, глаго́ла і҆и҃сови: гдⷭ҇и, се́й же что̀;

22Mówi mu Jezus: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]? Ty za Mną chodź!

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́ще хощꙋ̀, да то́й пребыва́етъ, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀; ты̀ по мнѣ̀ грѧдѝ.

23Doszło więc to słowo do braci, że ten uczeń nie umrze. Jezus zaś nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]?

23И҆зы́де же сло́во сѐ въ бра́тїю, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чн҃къ то́й не ᲂу҆́мретъ. И҆ не речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ не ᲂу҆́мретъ, но: а҆́ще хощꙋ̀ томꙋ̀ пребыва́ти, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀;

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

1 Tm 1,18-20;2,8-15

18To oto przykazanie przedkładam ci, dziecię, Tymoteuszu, zgodnie z wcześniejszymi prorokowaniami o tobie, abyś toczył w nich dobry bój,

18Ча́до тїмоѳе́е, сїѐ завѣща́нїе предаю̀ тебѣ̀ по бы́вшихъ на тѧ̀ пре́жде проро́чествїихъ, да во́инствꙋеши въ ни́хъ до́брое во́инство,

19mając wiarę i dobre sumienie, co niektórzy odrzuciwszy, odpadli od wiary.

19и҆мѣ́ѧ вѣ́рꙋ и҆ бл҃гꙋ́ю со́вѣсть, ю҆́же нѣ́цыи ѿри́нꙋвше, ѿ вѣ́ры ѿпадо́ша:

20Wśród nich są Hymenajos i Aleksander, których oddałem szatanowi, aby nauczyli się nie bluźnić.

20ѿ ни́хже є҆́сть ѵ҆мене́й и҆ а҆леѯа́ндръ, и҆̀хже преда́хъ сатанѣ̀, да нака́жꙋтсѧ не хꙋ́лити.

8Pragnę więc, aby mężczyźni modlili się w każdym miejscu, podnosząc nieskalane ręce bez gniewu i rozmyślania.

8Хощꙋ̀ ᲂу҆̀бо, да моли̑твы творѧ́тъ мꙋ́жїе на всѧ́цѣмъ мѣ́стѣ, воздѣ́юще прпⷣбныѧ рꙋ́ки без̾ гнѣ́ва и҆ размышле́нїѧ:

9Tak samo też kobiety niech się stroją niewyzywająco i przyzwoicie, i z rozwagą, nie zdobiąc się kunsztownie splecionymi włosami i złotem lub perłami albo kosztowną szatą,

9та́кожде и҆ жєны̀ во ᲂу҆краше́нїи лѣ́потнѣмъ, со стыдѣ́нїемъ и҆ цѣломꙋ́дрїемъ да ᲂу҆краша́ютъ себѐ не въ плете́нїихъ, ни зла́томъ, и҆лѝ би́серми, и҆лѝ ри́зами многоцѣ́нными,

10lecz przez dobre uczynki, jak przystoi kobietom przyznającym się do bogobojności.

10но, є҆́же подоба́етъ жена́мъ ѡ҆бѣщава́ющымсѧ бл҃гоче́стїю, дѣ́лы бл҃ги́ми.

11Kobieta niech się uczy w cichości, w pełnej uległości.

11Жена̀ въ безмо́лвїи да ᲂу҆чи́тсѧ со всѧ́кимъ покоре́нїемъ:

12Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani panować nad mężczyzną, ale pozostawać w cichości.

12женѣ́ же ᲂу҆чи́ти не повелѣва́ю, нижѐ владѣ́ти мꙋ́жемъ, но бы́ти въ безмо́лвїи.

13Bo Adam pierwszy został stworzony, potem zaś Ewa,

13А҆да́мъ бо пре́жде со́зданъ бы́сть, пото́мъ же є҆́ѵа:

14i nie Adam został zwiedziony, lecz to kobieta zwiedziona popełniła przestępstwo.

14и҆ а҆да́мъ не прельсти́сѧ, жена́ же прельсти́вшисѧ, въ престꙋпле́нїи бы́сть:

15Lecz zbawiona zostanie poprzez rodzenie dzieci, jeśli trwać będzie w wierze i miłości, i świętości z rozwagą.

15спасе́тсѧ же чадоро́дїѧ ра́ди {чрез̾ чадоро́дїе}, а҆́ще пребꙋ́детъ въ вѣ́рѣ и҆ любвѝ и҆ во ст҃ы́ни съ цѣломꙋ́дрїемъ.

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 15,1-10

1W owym czasie, gdy zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać,

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, бѧ́хꙋ приближа́ющесѧ і҆и҃сꙋ всѝ мытарі́е и҆ грѣ́шницы, послꙋ́шати є҆гѡ̀.

2szemrali faryzeusze i znawcy Ksiąg, mówiąc: – Ten grzeszników przyjmuje i jada z nimi.

2И҆ ропта́хꙋ фарїсе́є и҆ кни́жницы, глаго́люще, ꙗ҆́кѡ се́й грѣ́шники прїе́млетъ и҆ съ ни́ми ꙗ҆́стъ.

3Opowiedział więc im taką przypowieść, mówiąc:

3Рече́ же къ ни̑мъ при́тчꙋ сїю̀, гл҃ѧ:

4– Jaki człowiek spośród was, mając sto owiec i zgubiwszy jedną z nich, nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustkowiu i nie pójdzie za zaginioną, aż ją odnajdzie?

4кі́й человѣ́къ ѿ ва́съ и҆мы́й сто̀ ѻ҆ве́цъ, и҆ погꙋ́бль є҆ди́нꙋ ѿ ни́хъ, не ѡ҆ста́витъ ли девѧти́десѧти и҆ девѧтѝ въ пꙋсты́ни и҆ и҆́детъ в̾слѣ́дъ поги́бшїѧ, до́ндеже ѡ҆брѧ́щетъ ю҆̀;

5I odnalazłszy, kładzie ją sobie na ramiona, radując się.

5и҆ ѡ҆брѣ́тъ возлага́етъ на ра̑мѣ своѝ ра́дꙋѧсѧ:

6I przyszedłszy do domu, zwołuje przyjaciół i sąsiadów, mówiąc im: – Radujcie się ze mną, bo odnalazłem owcę moją, tę zaginioną.

6и҆ прише́дъ въ до́мъ, созыва́етъ дрꙋ́ги и҆ сосѣ́ды, глаго́лѧ и҆̀мъ: ра́дꙋйтесѧ со мно́ю, ꙗ҆́кѡ ѡ҆брѣто́хъ ѻ҆́вцꙋ мою̀ поги́бшꙋю.

7Powiadam wam: taka radość będzie w niebiosach z jednego grzesznika, który się nawraca, większa niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie mają potrzeby nawrócenia.

7Гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ та́кѡ ра́дость бꙋ́детъ на нб҃сѝ ѡ҆ є҆ди́нѣмъ грѣ́шницѣ ка́ющемсѧ, не́жели ѡ҆ девѧти́десѧтихъ и҆ девѧтѝ првⷣникъ, и҆̀же не тре́бꙋютъ покаѧ́нїѧ.

8Albo jaka kobieta, mająca dziesięć drachm, gdy zgubi jedną drachmę, czy nie zapala lampy i nie zamiata domu, i nie szuka dokładnie, aż ją odnajdzie?

8И҆лѝ ка́ѧ жена̀ и҆мꙋ́щи де́сѧть дра́хмъ, а҆́ще погꙋби́тъ дра́хмꙋ є҆ди́нꙋ, не вжига́етъ ли свѣти́льника, и҆ помете́тъ хра́минꙋ, и҆ и҆́щетъ прилѣ́жнѡ, до́ндеже ѡ҆брѧ́щетъ;

9A odnalazłszy, zwołuje przyjaciółki i sąsiadki, mówiąc: – Radujcie się ze mną, bo odnalazłam drachmę, którą zgubiłam.

9и҆ ѡ҆брѣ́тши созыва́етъ дрꙋги̑ни и҆ сосѣ́ды, глаго́лющи: ра́дꙋйтесѧ со мно́ю, ꙗ҆́кѡ ѡ҆брѣто́хъ дра́хмꙋ поги́бшꙋю.

10Taka, mówię wam, powstaje radość w obliczu aniołów Bożych z jednego nawracającego się grzesznika.

10Та́кѡ, гл҃ю ва́мъ, ра́дость быва́етъ пред̾ а҆́гг҃лы бж҃їими ѡ҆ є҆ди́нѣмъ грѣ́шницѣ ка́ющемсѧ.

apostołowi Mt 9,9-13

9W owym czasie, odchodząc, ujrzał Jezus człowieka siedzącego przy cle, zwanego Mateuszem, i mówi do niego: – Pójdź za Mną. I powstawszy, poszedł za Nim.

9Во вре́мѧ ѻ҆́но, преходѧ̀ і҆и҃съ ви́дѣ человѣ́ка сѣдѧ́ща на мы́тницѣ, матѳе́а глаго́лема, и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: по мнѣ̀ грѧдѝ. и҆ воста́въ по не́мъ и҆́де.

10I stało się, gdy spoczął przy stole w domu, oto liczni celnicy i grzesznicy przyszedłszy, dosiedli się do Jezusa i Jego uczniów.

10И҆ бы́сть є҆мꙋ̀ возлежа́щꙋ въ домꙋ̀, и҆ сѐ, мно́зи мытари̑ и҆ грѣ̑шницы прише́дше возлежа́хꙋ со і҆и҃сомъ и҆ со ᲂу҆чн҃ки̑ є҆гѡ̀.

11Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: – Czemuż to Nauczyciel wasz jada z celnikami i grzesznikami?

11И҆ ви́дѣвше фарїсе́є, глаго́лахꙋ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ є҆гѡ̀: почто̀ съ мытари̑ и҆ грѣ̑шники ᲂу҆чт҃ль ва́шъ ꙗ҆́стъ и҆ пїе́тъ;

12Jezus zaś usłyszawszy, rzekł im: – Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz chorzy.

12І҆и҃съ же слы́шавъ речѐ и҆̀мъ: не тре́бꙋютъ здра́вїи врача̀, но болѧ́щїи:

13Idźcie więc, nauczcie się, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Albowiem nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników do pokajania.

13ше́дше же наꙋчи́тесѧ, что̀ є҆́сть: ми́лости хощꙋ̀, а҆ не же́ртвы; не прїидо́хъ бо призва́ти првⷣники, но грѣ́шники на покаѧ́нїе.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →