na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
26Takiego bowiem godzi się nam mieć Arcykapłana, świątobliwego, wolnego od zła, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i będącego ponad niebem;
26Бра́тїе, тако́въ на́мъ подоба́ше а҆рхїере́й, преподо́бенъ, неѕло́бивъ, безскве́рненъ, ѿлꙋче́нъ ѿ грѣ̑шникъ, и҆ вы́шше нб҃съ бы́въ:
27który nie potrzebuje każdego dnia podobnie jak arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu, uczynił to bowiem raz na zawsze, siebie samego złożywszy [w ofierze].
27и҆́же не и҆́мать по всѧ̑ дни̑ нꙋ́жды, ꙗ҆́коже первосвѧще́нницы, пре́жде ѡ҆ свои́хъ грѣсѣ́хъ жє́ртвы приноси́ти, пото́мъ же ѡ҆ людски́хъ: сїе́ бо сотворѝ є҆ди́ною, себѐ прине́съ.
28Prawo bowiem ustanawia arcykapłanami ludzi mających słabości, a słowo przysięgi, które nastąpiło po Prawie – Syna uczynionego doskonałym na wieki.
28Зако́нъ бо человѣ́ки поставлѧ́етъ первосвѧще́нники, и҆мꙋ́щыѧ не́мощь: сло́во же клѧ́твенное, є҆́же по зако́нѣ, сн҃а во вѣ́ки соверше́нна.
1Głównym zaś w tym, co powiedziano, jest to, że takiego mamy Arcykapłana, który zasiadł po prawicy Tronu Majestatu w niebie,
1Глава́ же ѡ҆ глаго́лемыхъ: такова̀ и҆́мамы первосщ҃е́нника, и҆́же сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю прⷭ҇то́ла вели́чествїѧ на нб҃сѣ́хъ,
2Liturga tego, co święte, i Namiotu prawdziwego, który wzniósł Pan, a nie człowiek.
2ст҃ы̑мъ слꙋжи́тель и҆ ски́нїи и҆́стиннѣй, ю҆́же водрꙋзѝ гдⷭ҇ь, а҆ не человѣ́къ.
11Godne wiary jest to Słowo: Jeśli bowiem z Nim umarliśmy, to i z Nim ożyjemy,
11Ча́до тїмоѳе́е, вѣ́рно сло́во: а҆́ще бо со хрⷭ҇то́мъ ᲂу҆мро́хомъ, то̀ съ ни́мъ и҆ ѡ҆живе́мъ.
12jeśli wytrwamy, to i z Nim królować będziemy, jeśli się wyprzemy, to i On nas się wyprze.
12а҆́ще терпи́мъ, съ ни́мъ и҆ воцр҃и́мсѧ: а҆́ще ѿве́ржемсѧ, и҆ то́й ѿве́ржетсѧ на́съ:
13Jeśli jesteśmy niewierni, to On wierny pozostaje, bo siebie samego wyprzeć się nie może.
13а҆́ще не вѣ́рꙋемъ, ѻ҆́нъ вѣ́ренъ пребыва́етъ: ѿрещи́сѧ бо себє̀ не мо́жетъ.
14To przypominaj, dając świadectwo przed Panem, aby nie wdawać się w kłótnie, które na nic się nie przydadzą, chyba tylko na zgubę słuchających.
14Сїѧ̑ воспомина́й, засвидѣ́тельствꙋѧ пред̾ гдⷭ҇емъ, не словопрѣ́тисѧ, ни на кꙋ́юже потре́бꙋ, на разоре́нїе слы́шащихъ.
15Postaraj się wypróbowanym stanąć przed Bogiem jako robotnik nieprzynoszący wstydu, prawidłowo przekazujący Słowo Prawdy.
15Потщи́сѧ себѐ и҆скꙋ́сна поста́вити пред̾ бг҃омъ, дѣ́лателѧ непосты́дна, пра́вѡ пра́вѧща сло́во и҆́стины.
16Profanującego pustosłowia unikaj, bo prowadzi do coraz większej bezbożności.
16Скве́рныхъ же тщегла́сїй ѿмета́йсѧ: наипа́че бо преспѣ́ютъ въ нече́стїе,
17A słowo ich jak gangrena pożywkę znajduje. Do nich należą Hymenajos i Filetos,
17и҆ сло́во и҆́хъ ꙗ҆́кѡ га́ггрена жи́ръ ѡ҆брѧ́щетъ: ѿ ни́хже є҆́сть ѵ҆мене́й и҆ фїли́тъ,
18którzy odeszli od prawdy, mówiąc, że zmartwychwstanie już nastąpiło, i burzą wiarę niektórych.
18и҆̀же ѡ҆ и҆́стинѣ погрѣши́ста, глагѡ́люща, ꙗ҆́кѡ воскрⷭ҇нїе ᲂу҆жѐ бы́сть: и҆ возмꙋща́ютъ нѣ́которыхъ вѣ́рꙋ.
19Jednakże mocny fundament Boży stoi, mający tę oto pieczęć: Poznał Pan tych, którzy są Jego i Niech odstąpi od nieprawości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego.
19Тве́рдое ᲂу҆̀бо ѡ҆снова́нїе бж҃їе стои́тъ, и҆мꙋ́щее печа́ть сїю̀: позна̀ гдⷭ҇ь сꙋ́щыѧ своѧ̑, и҆: да ѿстꙋ́питъ ѿ непра́вды всѧ́къ и҆менꙋ́ѧй и҆́мѧ гдⷭ҇не.
2Rzecze Pan taką przypowieść: – Był w jakimś mieście pewien sędzia, który Boga się nie bał i przed ludźmi wstydu nie miał.
2Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: Сꙋдїѧ̀ бѣ̀ нѣ́кїй въ нѣ́коемъ гра́дѣ, бг҃а не боѧ́сѧ, и҆ человѣ̑къ не срамлѧ́ѧсѧ.
3Była zaś w owym mieście wdowa, która przychodziła do niego, mówiąc: – Oddaj mi sprawiedliwość wobec przeciwnika mego.
3Вдова́ же нѣ́каѧ бѣ̀ во гра́дѣ то́мъ: и҆ прихожда́ше къ немꙋ̀, глаго́лющи: ѿмстѝ менє̀ ѿ сопе́рника моегѡ̀.
4I nie chciał przez długi czas. Potem zaś powiedział sobie: – Chociaż Boga się nie boję i przed ludźmi wstydu nie mam,
4И҆ не хотѧ́ше на до́лзѣ вре́мени. Послѣди́ же речѐ въ себѣ̀: а҆́ще и҆ бг҃а не бою́сѧ, и҆ человѣ̑къ не срамлѧ́юсѧ:
5ponieważ jednak wdowa ta sprawia mi kłopot, oddam jej sprawiedliwość, aby w końcu mnie nie zadręczyła.
5но занѐ твори́тъ мѝ трꙋды̀ вдови́ца сїѧ̀, ѿмщꙋ̀ є҆ѧ̀: да не до конца̀ приходѧ́щи застои́тъ {трꙋди́тъ} менѐ.
6Powiedział Pan: – Posłuchajcie, co mówi sędzia niesprawiedliwości!
6Рече́ же гдⷭ҇ь: слы́шите, что̀ сꙋдїѧ̀ непра́вды глаго́летъ;
7A czy Bóg nie odda sprawiedliwości swoim wybrańcom, wołającym do Niego dniem i nocą, czy długo będzie z tym zwlekał?
7бг҃ъ же не и҆́мать ли сотвори́ти ѿмще́нїе и҆збра́нныхъ свои́хъ, вопїю́щихъ къ немꙋ̀ де́нь и҆ но́щь, и҆ долготерпѧ̀ ѡ҆ ни́хъ;
8Powiadam wam: – Szybko odda im sprawiedliwość. A jednak, czy Syn Człowieczy, przyszedłszy, znajdzie wiarę na ziemi?
8гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ сотвори́тъ ѿмще́нїе и҆́хъ вско́рѣ: ѻ҆ба́че сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй прише́дъ ᲂу҆́бѡ ѡ҆брѧ́щетъ ли (сѝ) вѣ́рꙋ на землѝ;
9Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
9Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, спасе́тсѧ, и҆ вни́детъ, и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.
10Złodziej przychodzi tylko, aby ukraść, zabić i zatracić. Ja przyszedłem, aby życie mieli i mieli w obfitości.
10Та́ть не прихо́дитъ, ра́звѣ да ᲂу҆кра́детъ и҆ ᲂу҆бїе́тъ и҆ погꙋби́тъ: а҆́зъ прїидо́хъ, да живо́тъ и҆́мꙋтъ и҆ ли́шше и҆́мꙋтъ.
11Ja jestem dobrym pasterzem; dobry pasterz życie swoje oddaje za owce.
11А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: па́стырь до́брый дꙋ́шꙋ свою̀ полага́етъ за ѻ҆́вцы:
12Najemnik, który nie jest pasterzem, dla którego te owce nie są własne, widzi nadchodzącego wilka i porzuca owce, i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza.
12а҆ нае́мникъ, и҆́же нѣ́сть па́стырь, є҆мꙋ́же не сꙋ́ть ѻ҆́вцы своѧ̑, ви́дитъ во́лка грѧдꙋ́ща и҆ ѡ҆ставлѧ́етъ ѻ҆́вцы и҆ бѣ́гаетъ, и҆ во́лкъ расхи́титъ и҆̀хъ и҆ распꙋ́дитъ ѻ҆́вцы:
13A najemnik ucieka, bo jest najemnikiem i nie troszczy się o owce.
13а҆ нае́мникъ бѣжи́тъ, ꙗ҆́кѡ нае́мникъ є҆́сть и҆ неради́тъ ѡ҆ ѻ҆вца́хъ.
14Ja jestem dobrym pasterzem i znam Moje, i Moje Mnie znają.
14А҆́зъ є҆́смь па́стырь до́брый: и҆ зна́ю моѧ̑, и҆ зна́ютъ мѧ̀ моѧ̑:
15Jak Ojciec Mnie zna, tak i Ja znam Ojca i duszę Moją oddaję za owce.
15ꙗ҆́коже зна́етъ мѧ̀ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ зна́ю ѻ҆ц҃а̀: и҆ дꙋ́шꙋ мою̀ полага́ю за ѻ҆́вцы.
16A mam inne owce, które nie są z tej zagrody. I te trzeba Mi prowadzić, i głos Mój usłyszą, i nastanie jedno stado i jeden pasterz.
16И҆ и҆́ны ѻ҆́вцы и҆́мамъ, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть ѿ двора̀ сегѡ̀, и҆ ты̑ѧ мѝ подоба́етъ привестѝ: и҆ гла́съ мо́й ᲂу҆слы́шатъ, и҆ бꙋ́детъ є҆ди́но ста́до (и҆) є҆ди́нъ па́стырь.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.