na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
24W owych dniach, poczęła Elżbieta, żona Zachariasza i pozostawała w ukryciu pięć miesięcy, mówiąc:
24Во дне́хъ ѻ҆́нѣхъ, зача́тъ є҆лїсаве́тъ жена̀ заха́рїина и҆ таѧ́шесѧ мѣ̑сѧцъ пѧ́ть, глаго́лющи:
25– Tak mi Pan uczynił w tych dniach, gdy wejrzał na mnie, zdejmując ze mnie hańbę wśród ludzi.
25ꙗ҆́кѡ та́кѡ мнѣ̀ сотворѝ гдⷭ҇ь во дни̑, въ нѧ́же призрѣ̀ ѿѧ́ти поноше́нїе моѐ въ человѣ́цѣхъ.
57Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rodzenia i powiła syna.
57Є҆лїсаве́ти же и҆спо́лнисѧ вре́мѧ роди́ти є҆́й, и҆ родѝ сы́на.
58Sąsiedzi i krewni jej usłyszeli, że wielkie miłosierdzie okazał jej Pan, i współradowali się z nią.
58И҆ слы́шаша ѡ҆́крестъ живꙋ́щїи и҆ ᲂу҆́жики є҆ѧ̀, ꙗ҆́кѡ возвели́чилъ є҆́сть гдⷭ҇ь млⷭ҇ть свою̀ съ не́ю: и҆ ра́довахꙋсѧ съ не́ю.
59I stało się, że dnia ósmego przyszli, aby obrzezać dziecko, i nadawali mu imię ojca jego: Zachariasz.
59И҆ бы́сть во ѻ҆смы́й де́нь, прїидо́ша ѡ҆брѣ́зати ѻ҆троча̀, и҆ нарица́хꙋ є҆̀ и҆́менемъ ѻ҆тца̀ є҆гѡ̀, заха́рїю.
60A odpowiadając, matka jego rzekła: – Nie, lecz będzie nazwany Jan.
60И҆ ѿвѣща́вши ма́ти є҆гѡ̀ речѐ: нѝ, но да нарече́тсѧ і҆ѡа́ннъ.
61Rzekli do niej: – Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię.
61И҆ рѣ́ша къ не́й, ꙗ҆́кѡ никто́же є҆́сть въ родствѣ̀ твое́мъ, и҆́же нарица́етсѧ и҆́менемъ тѣ́мъ.
62Zapytali na migi ojca jego, jak by chciał, aby on się nazywał.
62И҆ помава́хꙋ ѻ҆тцꙋ̀ є҆гѡ̀, є҆́же ка́кѡ бы хотѣ́лъ нарещѝ є҆̀.
63I poprosiwszy o tabliczkę, napisał tak: „Jan będzie mu na imię”. I zdumieli się wszyscy.
63И҆ и҆спро́шь дщи́цꙋ, написа̀, глаго́лѧ: і҆ѡа́ннъ бꙋ́детъ и҆́мѧ є҆мꙋ̀. И҆ чꙋдѧ́хꙋсѧ всѝ.
64A usta jego natychmiast otworzone zostały i język, i mówił błogosławiąc Boga.
64Ѿверзо́шасѧ же ᲂу҆ста̀ є҆гѡ̀ а҆́бїе и҆ ѧ҆зы́къ є҆гѡ̀, и҆ глаго́лаше благословѧ̀ бг҃а.
65I strach ogarnął wszystkich okolicznych mieszkańców, i po całej [górzystej] krainie judzkiej rozpowiadano wszystkie te słowa.
65И҆ бы́сть на всѣ́хъ стра́хъ живꙋ́щихъ ѡ҆́крестъ и҆́хъ: и҆ во все́й странѣ̀ і҆ꙋде́йстѣй повѣ́даеми бѧ́хꙋ всѝ глагѡ́ли сі́и.
66Wszyscy, którzy to słyszeli, brali to sobie do serca, mówiąc: – Kim więc będzie to dziecko? Ręka Pana bowiem była z nim.
66И҆ положи́ша всѝ слы́шавшїи въ се́рдцы свое́мъ, глаго́люще: что̀ ᲂу҆́бѡ ѻ҆троча̀ сїѐ бꙋ́детъ; И҆ рꙋка̀ гдⷭ҇нѧ бѣ̀ съ ни́мъ.
67Ojciec jego Zachariasz został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:
67И҆ заха́рїа ѻ҆те́цъ є҆гѡ̀ и҆спо́лнисѧ дх҃а ст҃а, и҆ проро́чествова, глаго́лѧ:
68Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, albowiem nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia,
68блгⷭ҇ве́нъ гдⷭ҇ь бг҃ъ і҆и҃левъ, ꙗ҆́кѡ посѣтѝ и҆ сотворѝ и҆збавле́нїе лю́демъ свои̑мъ:
76Ty zaś, chłopcze, zostaniesz nazwany prorokiem Najwyższego, będziesz bowiem szedł przed Panem, przygotowując drogi Jego,
76И҆ ты̀, ѻ҆троча̀, прⷪ҇ро́къ вы́шнѧгѡ нарече́шисѧ: пред̾и́деши бо пред̾ лице́мъ гдⷭ҇нимъ, ᲂу҆гото́вати пꙋти̑ є҆гѡ̀,
80Chłopiec zaś dorastał i umacniał się w duchu, i był na miejscach pustynnych aż do dnia ukazania się Izraelowi.
80Ѻ҆троча́ же растѧ́ше и҆ крѣплѧ́шесѧ дꙋ́хомъ: и҆ бѣ̀ въ пꙋсты́нехъ до днѐ ꙗ҆вле́нїѧ своегѡ̀ ко і҆и҃лю.
12Noc przeminęła, dzień się zbliżył. Odłóżmy więc uczynki ciemności, przyobleczmy się w zbroję światłości.
12Но́щь (ᲂу҆́бѡ) пре́йде, а҆ де́нь прибли́жисѧ: ѿложи́мъ ᲂу҆̀бо дѣла̀ тє́мнаѧ, и҆ ѡ҆блече́мсѧ во ѻ҆рꙋ́жїе свѣ́та.
13Zachowujmy się przyzwoicie jak za dnia, nie jak na hulankach, pijaństwach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótniach i zawiści.
13Ꙗ҆́кѡ во днѝ, благоѡбра́знѡ да хо́димъ, не козлогласова̑нїи и҆ пїѧ́нствы, не любодѣѧ̑нїи и҆ стꙋдодѣѧ̑нїи, не рве́нїемъ и҆ за́вистїю:
14Ale przyobleczcie się w Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i troski o ciało nie zamieniajcie w pożądliwość.
14но ѡ҆блецы́тесѧ гдⷭ҇емъ на́шимъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ, и҆ пло́ти ᲂу҆го́дїѧ не твори́те въ по́хѡти.
1Osłabłego w wierze przygarniajcie, bez skupiania się wokół przeróżnych sporów.
1И҆знемога́ющаго же въ вѣ́рѣ прїе́млите, не въ сомнѣ́нїе помышле́нїи.
2Jeden sądzi, że może jeść wszystko, słaby zaś [niech] jada jarzyny.
2Ѻ҆́въ бо вѣ́рꙋетъ ꙗ҆́сти всѧ̑, а҆ и҆знемога́ѧй ѕє́лїѧ (да) ꙗ҆́стъ.
3Jedzący niech nie dokucza niejedzącym, a niejedzący niech nie osądza jedzącego: Bóg przecież go przygarnął.
3Ꙗ҆ды́й не ꙗ҆дꙋ́щагѡ да не ᲂу҆корѧ́етъ: и҆ не ꙗ҆ды́й ꙗ҆дꙋ́щагѡ да не ѡ҆сꙋжда́етъ: бг҃ъ бо є҆го̀ прїѧ́тъ.
4Kim ty jesteś, który sądzisz cudzego sługę? Przed własnym panem stoi lub pada; zostanie zaś postawiony, bo Bóg jest w mocy go postawić.
4Ты̀ кто̀ є҆сѝ сꙋдѧ́й чꙋжде́мꙋ рабꙋ̀; Своемꙋ̀ гдⷭ҇еви стои́тъ, и҆лѝ па́даетъ. Ста́нетъ же, си́ленъ бо є҆́сть бг҃ъ поста́вити є҆го̀.
5W owym czasie, w dniach króla Judei Heroda był pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany Abiasza, i jego żona z córek Aarona, a imię jej Elżbieta.
5Во вре́мѧ ѻ҆́но, Бы́сть во днѝ и҆́рѡда царѧ̀ і҆ꙋде́йска, і҆ере́й нѣ́кїй и҆́менемъ заха́рїа, ѿ дневны́ѧ чреды̀ а҆вїа́ни: и҆ жена̀ є҆гѡ̀ ѿ дще́рей а҆арѡ́новѣхъ, и҆ и҆́мѧ є҆́й є҆лїсаве́тъ.
6Oboje byli sprawiedliwi przed Bogiem, bez zarzutu postępując zgodnie ze wszystkimi przykazaniami i ustawami Pana.
6Бѣ́ста же првⷣна ѻ҆́ба пред̾ бг҃омъ, ходѧ̑ща во всѣ́хъ за́повѣдехъ и҆ ѡ҆правда́нїихъ гдⷭ҇нихъ безпорѡ́чна.
7A byli bezdzietni, jako że Elżbieta była bezpłodna, a oboje byli w podeszłym wieku.
7И҆ не бѣ̀ и҆́ма ча́да, поне́же є҆лїсаве́ть бѣ̀ непло́ды, и҆ ѻ҆́ба заматорѣ̑вша во дне́хъ свои́хъ бѣ́ста.
8Stało się zaś podczas pełnienia przez niego służby kapłańskiej przed Bogiem, gdy przypadła kolej na jego zmianę,
8Бы́сть же слꙋжа́щꙋ є҆мꙋ̀ въ чинꙋ̀ чреды̀ своеѧ̀ пред̾ бг҃омъ,
9że wedle kapłańskiego zwyczaju został wylosowany, by wszedłszy do świątyni Pana złożyć ofiarę z kadzidła.
9по ѡ҆бы́чаю свѧще́нничества ключи́сѧ є҆мꙋ̀ покади́ти вше́дшꙋ въ це́рковь гдⷭ҇ню:
10A na zewnątrz cała rzesza ludu modliła się w porze kadzenia.
10и҆ всѐ мно́жество люді́й бѣ̀ моли́твꙋ дѣ́ѧ внѣ̀, въ го́дъ {во вре́мѧ} ѳѷмїа́ма:
11I zjawił mu się anioł Pana stojący z prawej strony ołtarza kadzenia.
11ꙗ҆ви́сѧ же є҆мꙋ̀ а҆́гг҃лъ гдⷭ҇ень, стоѧ̀ ѡ҆деснꙋ́ю ѻ҆лтарѧ̀ кади́льнагѡ:
12Ujrzawszy go, zatrwożył się Zachariasz i strach go ogarnął.
12и҆ смꙋти́сѧ заха́рїа ви́дѣвъ, и҆ стра́хъ нападѐ на́нь.
13Anioł zaś powiedział do niego: – Nie bój się, Zachariaszu, ponieważ wysłuchane zostało błaganie twoje i twoja żona Elżbieta urodzi ci syna, i dasz mu na imię Jan.
13Рече́ же къ немꙋ̀ а҆́гг҃лъ: не бо́йсѧ, заха́рїе: занѐ ᲂу҆слы́шана бы́сть моли́тва твоѧ̀, и҆ жена̀ твоѧ̀ є҆лїсаве́ть роди́тъ сы́на тебѣ̀, и҆ нарече́ши и҆́мѧ є҆мꙋ̀ і҆ѡа́ннъ:
14I będziesz miał radość, i weselić się będziesz, i wielu z jego narodzenia radować się będzie.
14и҆ бꙋ́детъ тебѣ̀ ра́дость и҆ весе́лїе, и҆ мно́зи ѡ҆ рождествѣ̀ є҆гѡ̀ возра́дꙋютсѧ:
15Wielki bowiem będzie w oczach Pana, wina i sycery pić nie będzie i Duchem Świętym napełniony będzie już w łonie matki swojej.
15бꙋ́детъ бо ве́лїй пред̾ гдⷭ҇емъ: и҆ вїна̀ и҆ сїке́ра не и҆́мать пи́ти, и҆ дх҃а ст҃а́гѡ и҆спо́лнитсѧ є҆щѐ и҆з̾ чре́ва ма́тере своеѧ̀:
16Wielu synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich.
16и҆ мно́гихъ ѿ сынѡ́въ і҆и҃левыхъ ѡ҆брати́тъ ко гдⷭ҇ꙋ бг҃ꙋ и҆́хъ:
17Sam zaś pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, aby zwrócić serca ojców ku dzieciom i nieposłusznych ku mądrości sprawiedliwych, by postawić przed Panem lud Mu przygotowany.
17и҆ то́й пред̾и́детъ пред̾ ни́мъ дꙋ́хомъ и҆ си́лою и҆лїино́ю, ѡ҆брати́ти сердца̀ ѻ҆тцє́мъ на ча̑да, и҆ проти̑вныѧ въ мꙋ́дрости првⷣныхъ, ᲂу҆гото́вати гдⷭ҇еви лю́ди совершє́ны.
18A Zachariasz powiedział do anioła: – Jak to poznam? Przecież ja jestem stary, a żona moja w podeszłym wieku.
18И҆ речѐ заха́рїа ко а҆́гг҃лꙋ: по чесомꙋ̀ разꙋмѣ́ю сїѐ; а҆́зъ бо є҆́смь ста́ръ, и҆ жена̀ моѧ̀ заматорѣ́вши во дне́хъ свои́хъ.
19I odpowiadając, anioł powiedział mu: – Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem, a zostałem wysłany, by mówić z tobą i zwiastować ci Dobrą Nowinę o tym.
19И҆ ѿвѣща́въ а҆́гг҃лъ речѐ є҆мꙋ̀: а҆́зъ є҆́смь гаврїи́лъ предстоѧ́й пред̾ бг҃омъ, и҆ по́сланъ є҆́смь глаго́лати къ тебѣ̀ и҆ бл҃говѣсти́ти тебѣ̀ сїѧ̑:
20A oto zaniemówisz i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, gdy się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie.
20и҆ сѐ, бꙋ́деши молчѧ̀ и҆ не могі́й проглаго́лати, до негѡ́же днѐ бꙋ́дꙋтъ сїѧ̑: занѐ не вѣ́ровалъ є҆сѝ словесє́мъ мои̑мъ, ꙗ҆̀же сбꙋ́дꙋтсѧ во вре́мѧ своѐ.
21A lud czekał na Zachariasza; dziwili się, że tak długo pozostaje w świątyni.
21И҆ бѣ́ша лю́дїе ждꙋ́ще заха́рїю: и҆ чꙋдѧ́хꙋсѧ коснѧ́щꙋ є҆мꙋ̀ въ це́ркви.
22Wyszedłszy zaś, nie mógł mówić do nich i poznali, że miał widzenie w świątyni. Dawał im znaki i pozostał niemy.
22И҆зше́дъ же не можа́ше глаго́лати къ ни̑мъ: и҆ разꙋмѣ́ша, ꙗ҆́кѡ видѣ́нїе ви́дѣ въ це́ркви: и҆ то́й бѣ̀ помава́ѧ и҆̀мъ, и҆ пребыва́ше нѣ́мъ.
23Stało się, gdy minęły dni jego służby, że wrócił do swego domu.
23И҆ бы́сть ꙗ҆́кѡ и҆спо́лнишасѧ дні́е слꙋ́жбы є҆гѡ̀, и҆́де въ до́мъ сво́й.
24Po tych zaś dniach poczęła żona jego Elżbieta i pozostawała w ukryciu pięć miesięcy, mówiąc:
24По си́хъ же дне́хъ зача́тъ є҆лїсаве́ть жена̀ є҆гѡ̀, и҆ таѧ́шесѧ мцⷭ҇ъ пѧ́ть, глаго́лющи:
25– Tak mi Pan uczynił w tych dniach, gdy wejrzał na mnie, zdejmując ze mnie hańbę wśród ludzi.
25ꙗ҆́кѡ та́кѡ мнѣ̀ сотворѝ гдⷭ҇ь во дни̑, въ нѧ́же призрѣ̀ ѿѧ́ти поноше́нїе моѐ въ человѣ́цѣхъ.
57Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rodzenia i powiła syna.
57Є҆лїсаве́ти же и҆спо́лнисѧ вре́мѧ роди́ти є҆́й, и҆ родѝ сы́на.
58Sąsiedzi i krewni jej usłyszeli, że wielkie miłosierdzie okazał jej Pan, i współradowali się z nią.
58И҆ слы́шаша ѡ҆́крестъ живꙋ́щїи и҆ ᲂу҆́жики є҆ѧ̀, ꙗ҆́кѡ возвели́чилъ є҆́сть гдⷭ҇ь млⷭ҇ть свою̀ съ не́ю: и҆ ра́довахꙋсѧ съ не́ю.
59I stało się, że dnia ósmego przyszli, aby obrzezać dziecko, i nadawali mu imię ojca jego: Zachariasz.
59И҆ бы́сть во ѻ҆смы́й де́нь, прїидо́ша ѡ҆брѣ́зати ѻ҆троча̀, и҆ нарица́хꙋ є҆̀ и҆́менемъ ѻ҆тца̀ є҆гѡ̀, заха́рїю.
60A odpowiadając, matka jego rzekła: – Nie, lecz będzie nazwany Jan.
60И҆ ѿвѣща́вши ма́ти є҆гѡ̀ речѐ: нѝ, но да нарече́тсѧ і҆ѡа́ннъ.
61Rzekli do niej: – Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię.
61И҆ рѣ́ша къ не́й, ꙗ҆́кѡ никто́же є҆́сть въ родствѣ̀ твое́мъ, и҆́же нарица́етсѧ и҆́менемъ тѣ́мъ.
62Zapytali na migi ojca jego, jak by chciał, aby on się nazywał.
62И҆ помава́хꙋ ѻ҆тцꙋ̀ є҆гѡ̀, є҆́же ка́кѡ бы хотѣ́лъ нарещѝ є҆̀.
63I poprosiwszy o tabliczkę, napisał tak: „Jan będzie mu na imię”. I zdumieli się wszyscy.
63И҆ и҆спро́шь дщи́цꙋ, написа̀, глаго́лѧ: і҆ѡа́ннъ бꙋ́детъ и҆́мѧ є҆мꙋ̀. И҆ чꙋдѧ́хꙋсѧ всѝ.
64A usta jego natychmiast otworzone zostały i język, i mówił błogosławiąc Boga.
64Ѿверзо́шасѧ же ᲂу҆ста̀ є҆гѡ̀ а҆́бїе и҆ ѧ҆зы́къ є҆гѡ̀, и҆ глаго́лаше благословѧ̀ бг҃а.
65I strach ogarnął wszystkich okolicznych mieszkańców, i po całej [górzystej] krainie judzkiej rozpowiadano wszystkie te słowa.
65И҆ бы́сть на всѣ́хъ стра́хъ живꙋ́щихъ ѡ҆́крестъ и҆́хъ: и҆ во все́й странѣ̀ і҆ꙋде́йстѣй повѣ́даеми бѧ́хꙋ всѝ глагѡ́ли сі́и.
66Wszyscy, którzy to słyszeli, brali to sobie do serca, mówiąc: – Kim więc będzie to dziecko? Ręka Pana bowiem była z nim.
66И҆ положи́ша всѝ слы́шавшїи въ се́рдцы свое́мъ, глаго́люще: что̀ ᲂу҆́бѡ ѻ҆троча̀ сїѐ бꙋ́детъ; И҆ рꙋка̀ гдⷭ҇нѧ бѣ̀ съ ни́мъ.
67Ojciec jego Zachariasz został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:
67И҆ заха́рїа ѻ҆те́цъ є҆гѡ̀ и҆спо́лнисѧ дх҃а ст҃а, и҆ проро́чествова, глаго́лѧ:
68Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, albowiem nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia,
68блгⷭ҇ве́нъ гдⷭ҇ь бг҃ъ і҆и҃левъ, ꙗ҆́кѡ посѣтѝ и҆ сотворѝ и҆збавле́нїе лю́демъ свои̑мъ:
76Ty zaś, chłopcze, zostaniesz nazwany prorokiem Najwyższego, będziesz bowiem szedł przed Panem, przygotowując drogi Jego,
76И҆ ты̀, ѻ҆троча̀, прⷪ҇ро́къ вы́шнѧгѡ нарече́шисѧ: пред̾и́деши бо пред̾ лице́мъ гдⷭ҇нимъ, ᲂу҆гото́вати пꙋти̑ є҆гѡ̀,
80Chłopiec zaś dorastał i umacniał się w duchu, i był na miejscach pustynnych aż do dnia ukazania się Izraelowi.
80Ѻ҆троча́ же растѧ́ше и҆ крѣплѧ́шесѧ дꙋ́хомъ: и҆ бѣ̀ въ пꙋсты́нехъ до днѐ ꙗ҆вле́нїѧ своегѡ̀ ко і҆и҃лю.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.