na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
12W owym czasie, Piotr powstawszy, pobiegł do grobowca i pochyliwszy się, widzi same płótna; i odszedł, dziwiąc się temu, co się stało.
12Во вре́мѧ ѻ҆́но, пе́тръ воста́въ течѐ ко гро́бꙋ, и҆ прини́къ ви́дѣ ри̑зы є҆ди́ны лежа́щѧ, и҆ ѿи́де, въ себѣ̀ дивѧ́сѧ бы́вшемꙋ.
13I oto dwaj z nich tego samego dnia szli do wsi oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem, której nazwa [to]Emaus.
13И҆ сѐ, два̀ ѿ ни́хъ бѣ́ста и҆дꙋ̑ща въ то́йже де́нь въ ве́сь ѿстоѧ́щꙋ ста́дїй шестьдесѧ́тъ ѿ і҆ерⷭ҇ли́ма, є҆́йже и҆́мѧ є҆ммаꙋ́съ:
14I rozprawiali o tym wszystkim, co się zdarzyło.
14и҆ та̑ бесѣ́доваста къ себѣ̀ ѡ҆ всѣ́хъ си́хъ приклю́чшихсѧ.
15I stało się, gdy tak rozprawiali i zastanawiali się, że sam Jezus zbliżywszy się, szedł razem z nimi.
15И҆ бы́сть бесѣ́дꙋющема и҆́ма и҆ совопроша́ющемасѧ, и҆ са́мъ і҆и҃съ прибли́живсѧ и҆дѧ́ше съ ни́ма:
16Oczy ich zaś nie widziały, tak że nie poznali Go.
16ѻ҆́чи же є҆ю̀ держа́стѣсѧ, да є҆гѡ̀ не позна́ета.
17Rzekł do nich: – O czym to, idąc, rozmawiacie ze sobą, i jesteście przygnębieni?
17Рече́ же къ ни́ма: что̀ сꙋ́ть словеса̀ сїѧ̑, ѡ҆ ни́хже стѧза́етасѧ къ себѣ̀ и҆дꙋ̑ща, и҆ є҆ста̀ дрѧ̑хла;
18Odpowiadając zaś jeden z nich, imieniem Kleofas, rzekł do Niego: – Czy Ty jesteś jedynym przybyszem w Jeruzalem, który nie wie, co się w nim stało w tych dniach?
18Ѿвѣща́въ же є҆ди́нъ, є҆мꙋ́же и҆́мѧ клео́па, речѐ къ немꙋ̀: ты́ ли є҆ди́нъ пришле́цъ є҆сѝ во і҆ерⷭ҇ли́мъ, и҆ не ᲂу҆вѣ́дѣлъ є҆сѝ бы́вшихъ въ не́мъ во дни̑ сїѧ̑;
19I rzekł im: – Cóż więc? Oni zaś powiedzieli Mu: – To, co [stało się] z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem, mężem mocnym w czynie i słowie przed Bogiem i całym ludem,
19И҆ речѐ и҆́ма: кі́ихъ; Ѡ҆́на же рѣ́ста є҆мꙋ̀: ꙗ҆̀же ѡ҆ і҆и҃сѣ назарѧни́нѣ, и҆́же бы́сть мꙋ́жъ прⷪ҇ро́къ, си́ленъ дѣ́ломъ и҆ сло́вомъ пред̾ бг҃омъ и҆ всѣ́ми людьмѝ:
20jak arcykapłani i przywódcy nasi oddali Go pod sąd, na śmierć, i ukrzyżowali Go.
20ка́кѡ преда́ша є҆го̀ а҆рхїере́є и҆ кнѧ̑зи на́ши на ѡ҆сꙋжде́нїе сме́рти и҆ распѧ́ша є҆го̀:
21My zaś mieliśmy nadzieję, że On jest Tym, który ma odkupić Izraela, a przy tym wszystkim już trzeci dzień upływa, odkąd to się wydarzyło.
21мы́ же надѣ́ѧхомсѧ, ꙗ҆́кѡ се́й є҆́сть хотѧ̀ и҆зба́вити і҆и҃лѧ: но и҆ над̾ всѣ́ми си́ми, тре́тїй се́й де́нь є҆́сть дне́сь, ѿне́лиже сїѧ̑ бы́ша:
22Także i niektóre z naszych kobiet wprawiły nas w zdumienie: wczesnym rankiem będąc przy grobowcu
22но и҆ жєны̀ нѣ̑кїѧ ѿ на́съ ᲂу҆жаси́ша ны̀, бы́вшыѧ ра́нѡ ᲂу҆ гро́ба:
23i nie znalazłszy ciała Jego, przyszły, mówiąc, że objawili się im aniołowie, którzy oznajmili, że On żyje.
23и҆ не ѡ҆брѣ́тшѧ тѣлесѐ є҆гѡ̀, прїидо́ша, глаго́лющѧ, ꙗ҆́кѡ и҆ ꙗ҆вле́нїе а҆́гг҃лъ ви́дѣша, и҆̀же глаго́лютъ є҆го̀ жи́ва:
24I poszli niektórzy z nas do grobowca i stwierdzili, że jest tak, jak kobiety powiedziały; Jego zaś nie zobaczyli.
24и҆ и҆до́ша нѣ́цыи ѿ на́съ ко гро́бꙋ и҆ ѡ҆брѣто́ша та́кѡ, ꙗ҆́коже и҆ жєны̀ рѣ́ша: самагѡ́ же не ви́дѣша.
25On zaś rzekł do nich: – O, nierozumni i serca ociężałego, by wierzyć temu wszystkiemu, co powiedzieli prorocy.
25И҆ то́й речѐ къ ни́ма: ѽ, несмы́слєннаѧ и҆ кѡ́снаѧ се́рдцемъ, є҆́же вѣ́ровати ѡ҆ всѣ́хъ, ꙗ҆̀же глаго́лаша прⷪ҇ро́цы:
26Czy Chrystus nie miał tego wycierpieć i wejść do swej chwały?
26не сїѧ̑ ли подоба́ше пострада́ти хрⷭ҇тꙋ̀ и҆ вни́ти въ сла́вꙋ свою̀;
27I zaczynając od Mojżesza i wszystkich proroków, wyłożył im to, co jest o Nim we wszystkich Pismach.
27И҆ наче́нъ ѿ мѡѷсе́а и҆ ѿ всѣ́хъ прⷪ҇рѡ́къ, сказа́ше и҆́ма ѿ всѣ́хъ писа́нїй ꙗ҆̀же ѡ҆ не́мъ.
28I zbliżyli się do wsi, do której szli, a On okazywał, że zamierza iść dalej.
28И҆ прибли́жишасѧ въ ве́сь, въ ню́же и҆дѧ́ста: и҆ то́й творѧ́шесѧ далеча́йше и҆тѝ:
29I zatrzymywali Go, mówiąc: – Pozostań z nami, gdyż wieczór nadchodzi i dzień ma się już ku schyłkowi. Wszedł więc, by pozostać z nimi.
29и҆ нꙋ́ждаста є҆го̀, глагѡ́люща: ѡ҆блѧ́зи съ на́ма, ꙗ҆́кѡ къ ве́черꙋ є҆́сть, и҆ приклони́лсѧ є҆́сть де́нь. И҆ вни́де съ ни́ма ѡ҆блещѝ.
30I stało się, gdy spoczął z nimi przy stole, wziąwszy chleb, pobłogosławił i przełamawszy, podawał im.
30И҆ бы́сть ꙗ҆́кѡ возлежѐ съ ни́ма, (и҆) прїи́мъ хлѣ́бъ блгⷭ҇вѝ, и҆ преломи́въ даѧ́ше и҆́ма:
31Im zaś oczy się otwarły i poznali Go, a On stał się dla nich niewidzialny.
31ѻ҆́нѣма же ѿверзо́стѣсѧ ѻ҆́чи, и҆ позна́ста є҆го̀: и҆ то́й неви́димь бы́сть и҆́ма.
32I rzekli do siebie: – Czy serce nie gorzało w nas, gdy przemawiał do nas po drodze i wyjaśniał nam Pisma?
32И҆ реко́ста къ себѣ̀: не се́рдце ли на́ю горѧ̀ бѣ̀ въ на́ю, є҆гда̀ гл҃аше на́ма на пꙋтѝ и҆ є҆гда̀ ска́зоваше на́ма писа̑нїѧ;
33Powstawszy w tej samej godzinie, powrócili do Jeruzalem i zastali zebranych jedenastu i tych, którzy byli z nimi.
33И҆ воста̑вша въ то́й ча́съ, возврати́стасѧ во і҆ерⷭ҇ли́мъ и҆ ѡ҆брѣто́ста совокꙋ́пленыхъ є҆динона́десѧте и҆ и҆̀же бѧ́хꙋ съ ни́ми,
34Mówili, że Pan rzeczywiście został powstał z martwych i ukazał się Szymonowi.
34глаго́лющихъ, ꙗ҆́кѡ вои́стиннꙋ воста̀ гдⷭ҇ь и҆ ꙗ҆ви́сѧ сі́мѡнꙋ.
35A ci opowiedzieli, co się zdarzyło w drodze i jak dał im się poznać przy łamaniu chleba.
35И҆ та̑ повѣ́даста, ꙗ҆̀же бы́ша на пꙋтѝ, и҆ ꙗ҆́кѡ позна́сѧ и҆́ма въ преломле́нїи хлѣ́ба.
1Bracia, to jest upodobanie mego serca i błaganie Boga za Izraelem, aby dostąpili zbawienia.
1Бра́тїе, благоволе́нїе моегѡ̀ се́рдца, и҆ моли́тва ꙗ҆́же къ бг҃ꙋ, по і҆и҃ли є҆́сть во спасе́нїе.
2Poświadczam im bowiem, że mają gorliwość Bożą, której jednak brak rozeznania.
2Свидѣ́тельствꙋю бо и҆̀мъ, ꙗ҆́кѡ ре́вность бж҃їю и҆́мꙋтъ, но не по ра́зꙋмꙋ.
3Bo nie znając sprawiedliwości Bożej i pragnąc własną [sprawiedliwość] ustanowić, nie poddali się Bożej sprawiedliwości.
3Не разꙋмѣ́юще бо бж҃їѧ пра́вды и҆ свою̀ пра́вдꙋ и҆́щꙋще поста́вити, пра́вдѣ бж҃їей не повинꙋ́шасѧ:
4A przecież kresem Prawa jest Chrystus, który przynosi sprawiedliwość dla każdego wierzącego.
4кончи́на бо зако́на хрⷭ҇то́съ, въ пра́вдꙋ всѧ́комꙋ вѣ́рꙋющемꙋ.
5Mojżesz bowiem pisze o sprawiedliwości z Prawa, że człowiek wypełniający przykazania [Prawa] dzięki nim żyć będzie.
5Мѡѷсе́й бо пи́шетъ пра́вдꙋ ю҆́же ѿ зако́на: ꙗ҆́кѡ сотвори́вый та̑ человѣ́къ жи́въ бꙋ́детъ въ ни́хъ.
6A że sprawiedliwość z wiary [pochodzi], to tak mówi: Nie mów w sercu swoim: kto wstąpi na niebiosa? Co znaczy: po to, żeby Chrystusa sprowadzić [ku temu, co na dole].
6А҆ ꙗ҆́же ѿ вѣ́ры пра́вда си́це глаго́летъ: да не рече́ши въ се́рдцы твое́мъ: кто̀ взы́детъ на нб҃о, си́рѣчь хрⷭ҇та̀ свестѝ:
7Albo: Kto zstąpi do Otchłani? Co znaczy: po to, żeby Chrystusa spośród umarłych wyprowadzić [ku temu, co na górze].
7и҆лѝ кто̀ сни́детъ въ бе́зднꙋ, си́рѣчь хрⷭ҇та̀ ѿ ме́ртвыхъ возвестѝ.
8Ale cóż powiada Pismo? Blisko ciebie jest Słowo, w ustach twych i sercu twoim. To jest Słowo wiary, które zwiastujemy.
8Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; Бли́з̾ тѝ глаго́лъ є҆́сть, во ᲂу҆стѣ́хъ твои́хъ и҆ въ се́рдцы твое́мъ, си́рѣчь глаго́лъ вѣ́ры, є҆го́же проповѣ́даемъ:
9Bo jeśli ustami twymi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg wskrzesił Go z martwych, to zostaniesz zbawiony.
9ꙗ҆́кѡ а҆́ще и҆сповѣ́си ᲂу҆сты̑ твои́ми гдⷭ҇а і҆и҃са, и҆ вѣ́рꙋеши въ се́рдцы твое́мъ, ꙗ҆́кѡ бг҃ъ того̀ воздви́же и҆з̾ ме́ртвыхъ, спасе́шисѧ:
10Sercem bowiem wierzy się dla sprawiedliwości, a ustami wyznaje się dla zbawienia.
10се́рдцемъ бо вѣ́рꙋетсѧ въ пра́вдꙋ, ᲂу҆сты̑ же и҆сповѣ́дꙋетсѧ во спⷭ҇нїе.
9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.
9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.
10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.
10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.
11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,
11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,
12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,
12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:
13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.
13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.
14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.
14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.
15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.
15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.
16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!
16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.
28W owym czasie, kiedy przyszedł Jezus do krainy Gadareńczyków, spotkało Go dwóch opętanych wychodzących z grobowców, tak bardzo napastliwych, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą.
28Во вре́мѧ ѻ҆́но, прише́дшꙋ і҆и҃сꙋ въ странꙋ̀ гергеси́нскꙋю, срѣто́ста є҆го̀ два̀ бѣ́сна ѿ грѡ́бъ и҆сходѧ́ща, лю̑та ѕѣлѡ̀, ꙗ҆́кѡ не мощѝ никомꙋ̀ минꙋ́ти пꙋте́мъ тѣ́мъ.
29I oto krzyczeli wołając: – Co Tobie do nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem męczyć nas.
29И҆ сѐ, возопи́ста глагѡ́люща: что̀ на́ма и҆ тебѣ̀, і҆и҃се сн҃е бж҃їй; прише́лъ є҆сѝ сѣ́мѡ пре́жде вре́мене мꙋ́чити на́съ.
30Z dala zaś od nich pasło się liczne stado świń.
30Бѧ́ше же дале́че ѿ нею̀ ста́до свині́й мно́го пасо́мо.
31Demony prosiły Go, mówiąc: – Jeśli nas wypędzasz, poślij nas w stado świń.
31Бѣ́си же молѧ́хꙋ є҆го̀, глаго́люще: а҆́ще и҆зго́ниши ны̀, повелѝ на́мъ и҆тѝ въ ста́до свино́е.
32I powiedział im: – Idźcie! One zaś wyszedłszy, weszły w stado świń. I oto popędziło całe stado urwiskiem do morza. I zginęły w wodach.
32И҆ речѐ и҆̀мъ: и҆ди́те. Ѻ҆ни́ же и҆зше́дше и҆до́ша въ ста́до свино́е: и҆ сѐ, (а҆́бїе) ᲂу҆стреми́сѧ ста́до всѐ по бре́гꙋ въ мо́ре, и҆ ᲂу҆топо́ша въ вода́хъ.
33Pasterze uciekli i poszedłszy do miasta, opowiedzieli wszystko, też o opętanych.
33Пасꙋ́щїи же бѣжа́ша, и҆ ше́дше во гра́дъ, возвѣсти́ша всѧ̑, и҆ ѡ҆ бѣсно́ю.
34A oto całe miasto wyszło na spotkanie Jezusowi i ujrzawszy Go, prosiło, by odszedł z ich okolic.
34И҆ сѐ, ве́сь гра́дъ и҆зы́де въ срѣ́тенїе і҆и҃сови: и҆ ви́дѣвше є҆го̀, моли́ша, ꙗ҆́кѡ дабы̀ преше́лъ ѿ предѣ̑лъ и҆́хъ.
1I wszedłszy do łodzi przeprawił się i przyszedł do swego miasta.
1И҆ влѣ́зъ въ кора́бль, пре́йде и҆ прїи́де во сво́й гра́дъ.
13W owym czasie, wszedł Jezus na górę i przywołuje do siebie tych, których sam wybrał. I przystąpili do Niego.
13Во вре́мѧ ѻ҆́но, взы́де і҆и҃съ на горꙋ̀, и҆ призва̀ и҆̀хже хотѧ́ше са́мъ: и҆ прїидо́ша къ немꙋ̀.
14Tak ustanowił dwunastu, aby z Nim byli i aby mógł ich posłać, by zwiastowali,
14И҆ сотворѝ двана́десѧте, да бꙋ́дꙋтъ съ ни́мъ, и҆ да посыла́етъ и҆̀хъ проповѣ́дати,
15i mieli władzę uzdrawiania i wypędzania demonów:
15и҆ и҆мѣ́ти вла́сть цѣли́ти недꙋ́ги и҆ и҆згони́ти бѣ́сы:
16Szymona, którego nazwał Piotrem,
16и҆ наречѐ сі́мѡнꙋ и҆́мѧ пе́тръ:
17i Jakuba, [syna] Zebedeusza, Jana, brata Jakuba, których nazwał „Boanerges”, to znaczy: Synowie Gromu,
17и҆ і҆а́кѡва зеведе́ова и҆ і҆ѡа́нна бра́та і҆а́кѡвлѧ: и҆ наречѐ и҆́ма и҆мена̀ воанерге́съ, є҆́же є҆́сть сы̑на гро́мѡва:
18i Andrzeja, i Filipa, i Bartłomieja, i Mateusza, i Tomasza, i Jakuba [syna] Alfeusza, i Tadeusza, i Szymona Kananejczyka,
18и҆ а҆ндре́а, и҆ фїлі́ппа, и҆ варѳоломе́а, и҆ матѳе́а, и҆ ѳѡмꙋ̀, и҆ і҆а́кѡва а҆лфе́ова, и҆ ѳадде́а, и҆ сі́мѡна канані́та,
19i Judasza Iskariotę, który Go wydał.
19и҆ і҆ꙋ́дꙋ і҆скарїѡ́тскаго, и҆́же и҆ предадѐ є҆го̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.