czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 18(5) grudzień 2025 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Łk 6,17-23

17W owym czasie, stanął Jezus na równinie i [był tam] tłum wielki uczniów Jego i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem, i z przymorza [koło] Tyru i Sydonu,

17Во вре́мѧ ѻ҆́но, ста̀ і҆и҃съ на мѣ́стѣ ра́внѣ, и҆ наро́дъ ᲂу҆чєни́къ є҆гѡ̀, и҆ мно́жество мно́го люде́й ѿ всеѧ̀ і҆ꙋде́и, и҆ і҆ерꙋсали́ма, и҆ помо́рїѧ тѵ́рска и҆ сїдѡ́нска:

18którzy przyszli, aby Go usłyszeć i uleczyć się ze swych chorób. Także dręczeni przez duchy nieczyste byli uzdrawiani.

18и҆̀же прїидо́ша послꙋ́шати є҆гѡ̀ и҆ и҆сцѣли́тисѧ ѿ недꙋ̑гъ свои́хъ, и҆ стра́ждꙋщїи ѿ дꙋ̑хъ нечи́стыхъ: и҆ и҆сцѣлѧ́хꙋсѧ.

19A cały tłum próbował Go dotknąć, moc bowiem z Niego wychodziła i leczyła wszystkich.

19И҆ ве́сь наро́дъ и҆ска́ше прикаса́тисѧ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ си́ла ѿ негѡ̀ и҆схожда́ше и҆ и҆сцѣлѧ́ше всѧ̑.

20On zaś, podniósłszy oczy na swych uczniów, mówił: Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże.

20И҆ то́й возве́дъ ѻ҆́чи своѝ на ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑, гл҃аше: бл҃же́ни ни́щїи дꙋ́хомъ: ꙗ҆́кѡ ва́ше є҆́сть црⷭ҇твїе бж҃їе.

21Błogosławieni głodni teraz, albowiem nasyceni będziecie. Błogosławieni płaczący teraz, albowiem roześmiejecie się.

21Бл҃же́ни, а҆́лчꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ насы́титесѧ. Бл҃же́ни, пла́чꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ возсмѣе́тесѧ.

22Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i kiedy was wyrzucą, i zelżą, i wymażą imię wasze jako niegodziwe ze względu na Syna Człowieczego.

22Бл҃же́ни бꙋ́дете, є҆гда̀ возненави́дѧтъ ва́съ человѣ́цы, и҆ є҆гда̀ разлꙋча́тъ вы̀ и҆ поно́сѧтъ, и҆ пронесꙋ́тъ и҆́мѧ ва́ше ꙗ҆́кѡ ѕло̀, сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ ра́ди.

23Weselcie się w ów dzień i radujcie. Oto bowiem nagroda wasza wielka jest w niebiosach. Tak samo bowiem czynili prorokom ojcowie ich.

23Возра́дꙋйтесѧ въ то́й де́нь и҆ взыгра́йте: се́ бо, мзда̀ ва́ша мно́га на нб҃сѝ. По си̑мъ бо творѧ́хꙋ прⷪ҇ро́кѡмъ ѻ҆тцы̀ и҆́хъ.

Tt 1,5 - 2,1

5Po to zostawiłem cię na Krecie, abyś uporządkował resztę niedokończonych spraw i ustanowił po wszystkich miastach prezbiterów, tak jak ci poleciłem.

5Ча́до ті́те, сегѡ̀ ра́ди ѡ҆ста́вихъ тѧ̀ въ кри́тѣ, да недоконча̑ннаѧ и҆спра́виши, и҆ ᲂу҆стро́иши по всѣ́мъ градѡ́мъ пресвѵ́теры, ꙗ҆́коже тебѣ̀ а҆́зъ повелѣ́хъ.

6Tylko tego, który jest bez zarzutu, jednej kobiety mąż, mający dzieci wierzące, nieoskarżane o rozwiązłość albo niepodporządkowanie.

6а҆́ще кто̀ є҆́сть непоро́ченъ, є҆ди́ныѧ жены̀ мꙋ́жъ, ча̑да и҆мы́й вѣ̑рна, не во ᲂу҆коре́нїи блꙋда̀, и҆лѝ непокори̑ва.

7Trzeba bowiem, aby biskup był bez zarzutu jako włodarz Boży, który sobie nie dogadza: [niezuchwały, nierozwiązły], niegniewliwy, nieskory do picia i nieporywczy, nieżądny haniebnego zysku,

7Подоба́етъ бо є҆пі́скопꙋ без̾ поро́ка бы́ти, ꙗ҆́коже бж҃їю строи́телю: не себѣ̀ ᲂу҆гожда́ющꙋ, (не де́рзꙋ, не напра́сливꙋ,) не гнѣвли́вꙋ, не пїѧ́ницѣ, не бі́йцѣ, не скверностѧжа́тельнꙋ,

8ale okazujący gościnność, miłujący dobro, rozsądny, sprawiedliwy, świątobliwy, wstrzemięźliwy,

8но страннолюби́вꙋ, бл҃голю́бцꙋ, цѣломⷣреннꙋ, првⷣнꙋ, прпⷣбнꙋ, воздержа́тельнꙋ,

9trzymający się słowa wiary zgodnie z nauczaniem, aby był w stanie zachęcać przez nauczanie i zawstydzać tych, którzy się jej przeciwstawiają.

9держа́щемꙋсѧ вѣ́рнагѡ словесѐ по ᲂу҆че́нїю, да си́ленъ бꙋ́детъ и҆ ᲂу҆тѣша́ти во здра́вѣмъ ᲂу҆че́нїи, и҆ проти́вѧщыѧсѧ ѡ҆блича́ти.

10Wielu jest bowiem niepodporządkowanych, czczo mówiących i zwodzicieli umysłu, zwłaszcza tych z obrzezania,

10Сꙋ́ть бо мно́зи непокори́ви, сꙋесло́вцы и҆ ᲂу҆мо́мъ прельще́ни, наипа́че же сꙋ́щїи ѿ ѡ҆брѣ́занїѧ,

11którym trzeba zamknąć usta, którzy całe domy wywracają, nauczając, czego nie trzeba, dla haniebnego zysku.

11и҆́хже подоба́етъ ᲂу҆ста̀ загражда́ти: и҆̀же всѧ̑ до́мы развраща́ютъ, ᲂу҆ча́ще ꙗ҆́же не подоба́етъ, скве́рнагѡ ра́ди прибы́тка.

12Powiedział któryś z nich, ich wieszcz: Kreteńczycy zawsze łgarze, dzikie bestie, brzuchy bezczynne.

12Рече́ же нѣ́кто ѿ ни́хъ, сво́й и҆̀мъ проро́къ: кри́тѧне при́снѡ лжи́ви, ѕлі́и ѕвѣ́рїе, ᲂу҆трѡ́бы пра̑здныѧ.

13To świadectwo jest prawdziwe. Z tego też powodu zawstydzaj ich surowo, aby doznali uzdrowienia w wierze,

13Свидѣ́тельство сїѐ и҆́стинно є҆́сть: є҆ѧ́же ра́ди вины̀ ѡ҆блича́й и҆̀хъ неща́днѡ, да здра́ви бꙋ́дꙋтъ въ вѣ́рѣ,

14nie zważali na żydowskie baśnie i przykazania ludzi odwracających się od prawdy.

14не внима́юще і҆ꙋдє́йскимъ ба́снемъ, ни за́повѣдемъ человѣ̑къ ѿвраща́ющихсѧ ѿ и҆́стины.

15Wszystko więc czyste dla czystych, a dla zbrukanych i niewiernych nic nie jest czyste, lecz zbrukane są zarówno umysł, jak i sumienie.

15Всѧ̑ ᲂу҆́бѡ чи̑ста чи̑стымъ: ѡ҆сквернє́нымъ же и҆ невѣ̑рнымъ ничто́же чи́сто, но ѡ҆скверни́сѧ и҆́хъ и҆ ᲂу҆́мъ и҆ со́вѣсть.

16Wyznają, że znają Boga, ale czynami [Go] odrzucają; są wstrętni i nieposłuszni, i niezdatni do żadnego dobrego dzieła.

16Бг҃а и҆сповѣ́дꙋютъ вѣ́дѣти, а҆ дѣ́лы ѿме́щꙋтсѧ є҆гѡ̀, ме́рзцы сꙋ́ще и҆ непокори́ви и҆ на всѧ́кое дѣ́ло бл҃го́е неискꙋ́сни.

1A ty mów to, co odpowiada zdrowej nauce.

1Ты́ же глаго́ли, ꙗ҆̀же подоба́етъ здра́вомꙋ ᲂу҆че́нїю:

świętemu Ga 5,22 - 6,2

22A owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, wielkoduszność, życzliwość, miłosierdzie, wiara,

22Бра́тїе, пло́дъ дх҃о́вный є҆́сть: любы̀, ра́дость, ми́ръ, долготерпѣ́нїе, блгⷭ҇ть, млⷭ҇рдїе, вѣ́ра,

23łagodność, wstrzemięźliwość; względem takowych nie ma Prawa.

23кро́тость, воздержа́нїе: на таковы́хъ нѣ́сть зако́на.

24Ci, co należą do Chrystusa, ukrzyżowali ciało wraz z namiętnościami i żądzami.

24А҆ и҆̀же хрⷭ҇тѡ́вы сꙋ́ть, пло́ть распѧ́ша со страстьмѝ и҆ похотьмѝ.

25Skoro więc żyjemy Duchem, według Ducha też postępujmy.

25А҆́ще живе́мъ дꙋ́хомъ, дꙋ́хомъ и҆ да хо́димъ.

26Nieżądni próżnej chwały, prowokując jedni drugich i zazdroszcząc sobie nawzajem.

26Не быва́имъ тщесла́вни, дрꙋ́гъ дрꙋ́га раздража́юще, дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ зави́дѧще.

1Bracia, nawet jeśli ktoś zostanie przyłapany na jakimś występku, to wy, duchowi, poprawiajcie go w duchu łagodności, uważając na siebie, żebyś i ty nie uległ pokusie.

1Бра́тїе, а҆́ще и҆ впаде́тъ человѣ́къ въ нѣ́кое прегрѣше́нїе, вы̀ дꙋхо́внїи и҆справлѧ́йте такова́го дꙋ́хомъ кро́тости: блюды́й себѐ, да не и҆ ты̀ и҆скꙋше́нъ бꙋ́деши.

2Jeden drugiego ciężary noście: i tak właśnie wypełnicie Prawo Chrystusowe.

2Дрꙋ́гъ дрꙋ́га тѧгѡты̀ носи́те, и҆ та́кѡ и҆спо́лните зако́нъ хрⷭ҇то́въ.

Łk 21,28-33

28Rzecze Pan swoim uczniom: Wyprostujcie się i podnieście głowy wasze, albowiem zbliża się odkupienie wasze.

28Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ч҃нкѡ́мъ: восклони́тесѧ, и҆ воздви́гните главы̀ ва́шѧ, занѐ приближа́етсѧ и҆збавле́нїе ва́ше.

29I powiedział im przypowieść: – Patrzcie na figowiec i wszystkie drzewa.

29И҆ речѐ при́тчꙋ и҆̀мъ: ви́дите смоко́вницꙋ и҆ всѧ̑ древа̀:

30Kiedy już pąki zaczynają się rozwijać, patrząc, sami wiecie, że blisko jest lato.

30є҆гда̀ прошиба́ютсѧ ᲂу҆жѐ, ви́дѧще са́ми вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ бли́з̾ жа́тва є҆́сть.

31Tak i wy, kiedy zobaczycie, że to się staje, wiedzcie, że blisko jest Królestwo Boże.

31Та́кѡ и҆ вы̀, є҆гда̀ ᲂу҆́зрите сїѧ̑ быва̑юща, вѣ́дите, ꙗ҆́кѡ бли́з̾ є҆́сть црⷭ҇твїе бж҃їе.

32Amen, powiadam wam, że pokolenie to nie przeminie, zanim się to wszystko stanie.

32А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ не и҆́мать прейтѝ ро́дъ се́й, до́ндеже всѧ̑ сїѧ̑ бꙋ́дꙋтъ:

33Niebo i ziemia przeminą, ale słowa Moje nie przeminą.

33не́бо и҆ землѧ̀ мимои́детъ, а҆ словеса̀ моѧ̑ не и҆́мꙋтъ прейтѝ.

świętemu Mt 11,2-30

2W owym czasie. Jan usłyszawszy w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał do Niego dwóch ze swoich uczniów,

2Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ і҆ѡа́ннъ во ᲂу҆зи́лищи дѣла̀ хрⷭ҇то́ва, посла̀ два̀ ѿ ᲂу҆ч҃ни̑къ свои́хъ,

3by zapytać: – Ty jesteś przychodzącym czy też innego oczekujemy?

3речѐ є҆мꙋ̀: ты́ ли є҆сѝ грѧды́й, и҆лѝ и҆но́гѡ ча́емъ;

4I odpowiadając, Jezus rzekł im: – Idźcie, obwieśćcie Janowi to, co słyszycie i widzicie:

4И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆́ма: шє́дша возвѣсти́та і҆ѡа́ннови, ꙗ҆̀же слы́шита и҆ ви́дита:

5Niewidomi odzyskują wzrok, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczani, głusi słyszą i umarli zmartwychwstają, a ubodzy zwiastują Dobrą Nowinę.

5слѣпі́и прозира́ютъ и҆ хро́мїи хо́дѧтъ, прокаже́ннїи ѡ҆чища́ютсѧ и҆ глꙋсі́и слы́шатъ, ме́ртвїи востаю́тъ и҆ ни́щїи благовѣствꙋ́ютъ:

6I błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy.

6и҆ бл҃же́нъ є҆́сть, и҆́же а҆́ще не соблазни́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀.

7Gdy zaś oni odeszli, począł Jezus mówić tłumom o Janie: – Co wyszliście oglądać na pustyni? Trzcinę przez wiatr kołysaną?

7Тѣ́ма же и҆сходѧ́щема, нача́тъ і҆и҃съ наро́дѡмъ гл҃ати ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ: чесѡ̀ и҆зыдо́сте въ пꙋсты́ню ви́дѣти; тро́сть ли вѣ́тромъ коле́блемꙋ;

8Lecz co wyszliście zobaczyć? Człowieka w delikatne szaty odzianego? Oto ci, którzy delikatne szaty noszą, w pałacach królewskich są.

8Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; человѣ́ка ли въ мѧ̑гки ри̑зы ѡ҆блече́нна; Сѐ, и҆̀же мѧ̑гкаѧ носѧ́щїи, въ домѣ́хъ ца́рскихъ сꙋ́ть.

9Lecz co wyszliście zobaczyć? Proroka? Tak – mówię wam – i więcej niż proroka.

9Но чесѡ̀ и҆зыдо́сте ви́дѣти; прⷪ҇ро́ка ли; Є҆́й, гл҃ю ва́мъ, и҆ ли́шше прⷪ҇ро́ка.

10On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam anioła mojego przed obliczem twoim, który utoruje drogę twoją przed tobą.

10Се́й бо є҆́сть, ѡ҆ не́мже є҆́сть пи́сано: сѐ, а҆́зъ посыла́ю а҆́гг҃ла моего̀ пред̾ лице́мъ твои́мъ, и҆́же ᲂу҆гото́витъ пꙋ́ть тво́й пред̾ тобо́ю.

11Amen, mówię wam: – Nie powstał z tych, którzy się z kobiet rodzą, większy od Jana Chrzciciela. Jednak najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest od niego.

11А҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, не воста̀ въ рожде́нныхъ жена́ми бо́лїй і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ: мні́й же во црⷭ҇твїи нбⷭ҇нѣмъ бо́лїй є҆гѡ̀ є҆́сть.

12Od dni Jana Chrzciciela aż dotąd Królestwo Niebios zdobywa się w trudzie i ci, którzy się trudzą, zdobywają je.

12Ѿ дні́й же і҆ѡа́нна крⷭ҇ти́телѧ досе́лѣ црⷭ҇твїе нбⷭ҇ное нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею воспрїе́млетсѧ}, и҆ нꙋ́ждницы восхища́ютъ є҆̀:

13Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo aż do Jana prorokowali.

13вси́ бо прⷪ҇ро́цы и҆ зако́нъ до і҆ѡа́нна прореко́ша.

14I jeśli chcecie to przyjąć, to on jest Eliaszem, który miał przyjść.

14И҆ а҆́ще хо́щете прїѧ́ти, то́й є҆́сть и҆лїа̀ хотѧ́й прїитѝ:

15Kto ma uszy, niech słucha.

15и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.

16Do kogo przyrównam to pokolenie? Podobne jest do dzieci siedzących na rynku, które przymawiając swym rówieśnikom,

16Комꙋ́ же ᲂу҆подо́блю ро́дъ се́й; Подо́бенъ є҆́сть дѣ́темъ сѣдѧ́щымъ на то́ржищихъ, и҆ возглаша́ющымъ дрꙋгѡ́мъ свои̑мъ

17mówią: Graliśmy wam na flecie i nie tańczyliście, zawodziliśmy i nie rozpaczaliście.

17и҆ глаго́лющымъ: писка́хомъ ва́мъ, и҆ не плѧса́сте: пла́кахомъ ва́мъ, и҆ не рыда́сте.

18Przyszedł bowiem Jan, ani jadł, ani pił i mówią: demona ma.

18Прїи́де бо і҆ѡа́ннъ ни ꙗ҆ды́й, ни пїѧ́й: и҆ глаго́лютъ: бѣ́са и҆́мать.

19Przyszedł Syn Człowieczy, który je i pije, i mówią: – Ten człowiek to żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. I tak mądrość została usprawiedliwiona przez dzieci swoje.

19Прїи́де сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй ꙗ҆ды́й и҆ пїѧ́й: и҆ глаго́лютъ: сѐ, человѣ́къ ꙗ҆́дца и҆ вїнопі́йца, мытарє́мъ дрꙋ́гъ и҆ грѣ́шникѡмъ. И҆ ѡ҆правди́сѧ премꙋ́дрость ѿ ча̑дъ свои́хъ.

20Wówczas Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których dokonały się liczne dzieła Jego mocy, że nie nawróciły się:

20Тогда̀ нача́тъ і҆и҃съ поноша́ти градовѡ́мъ, въ ни́хже бы́ша мно́жайшыѧ си̑лы є҆гѡ̀, занѐ не пока́ѧшасѧ:

21– Biada ci, Korozain, biada ci, Betsaido, gdyby bowiem w Tyrze i Sydonie dokonały się dzieła mocy, które stały się wśród was, dawno już w worze [pokutnym] i w popiele pokutowałyby!

21го́ре тебѣ̀, хоразі́не, го́ре тебѣ̀, виѳсаі́до: ꙗ҆́кѡ а҆́ще въ тѵ́рѣ и҆ сїдѡ́нѣ бы́ша си̑лы бы́ли бы́вшыѧ въ ва́съ, дре́вле ᲂу҆́бѡ во вре́тищи и҆ пе́пелѣ пока́ѧлисѧ бы́ша:

22Toteż mówię wam: Tyrowi i Sydonowi łatwiej będzie w Dzień Sądu aniżeli wam.

22ѻ҆ба́че гл҃ю ва́мъ тѵ́рꙋ и҆ сїдѡ́нꙋ ѿра́днѣе бꙋ́детъ въ де́нь сꙋ́дный, не́же ва́мъ.

23I ty, Kafarnaum, które jesteś wywyższone aż do nieba, do hadesu się stoczysz! Albowiem gdyby w Sodomie dokonały się dzieła mocy, które stały się w tobie, uchowałaby się [ona] aż do dzisiaj.

23И҆ ты̀, капернаꙋ́ме, и҆́же до нб҃съ вознесы́йсѧ, до а҆́да сни́деши: занѐ а҆́ще въ содо́мѣхъ бы́ша си̑лы бы́ли бы́вшыѧ въ тебѣ̀, пребы́ли ᲂу҆́бѡ бы́ша до дне́шнѧгѡ днѐ:

24Toteż mówię wam, że ziemi sodomskiej łatwiej będzie w Dzień Sądu aniżeli tobie.

24ѻ҆ба́че гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ землѝ содо́мстѣй ѿра́днѣе бꙋ́детъ въ де́нь сꙋ́дный, не́же тебѣ̀.

25W owym czasie, odpowiadając, Jezus rzekł: – Wyznaję Ci, Ojcze, Panie niebios i ziemi, albowiem zakryłeś to przed mądrymi i rozumnymi, a odkryłeś maluczkim.

25Въ то̀ вре́мѧ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ: и҆сповѣ́даютисѧ, ѻ҆́ч҃е, гдⷭ҇и нб҃сѐ и҆ землѝ, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆таи́лъ є҆сѝ сїѧ̑ ѿ премꙋ́дрыхъ и҆ разꙋ́мныхъ и҆ ѿкры́лъ є҆сѝ та̑ младе́нцємъ:

26Tak, Ojcze, albowiem takie jest Twoje upodobanie.

26є҆́й, ѻ҆́ч҃е, ꙗ҆́кѡ та́кѡ бы́сть бл҃говоле́нїе пред̾ тобо́ю.

27Wszystko Mi zostało przekazane przez Ojca Mego i nikt nie zna Syna jak tylko Ojciec ani Ojca nikt nie poznaje jak tylko Syn i komu Syn zechce odkryć.

27Всѧ̑ мнѣ̀ прє́дана сꙋ́ть ѻ҆ц҃е́мъ мои́мъ: и҆ никто́же зна́етъ сн҃а, то́кмѡ ѻ҆ц҃ъ: ни ѻ҆ц҃а̀ кто̀ зна́етъ, то́кмѡ сн҃ъ, и҆ є҆мꙋ́же а҆́ще во́литъ сн҃ъ ѿкры́ти.

28Przyjdźcie do Mnie wszyscy trudzący się i dźwigający ciężary, a Ja wam dam odpoczynek.

28Прїиди́те ко мнѣ̀ всѝ трꙋжда́ющїисѧ и҆ ѡ҆бремене́ннїи, и҆ а҆́зъ ᲂу҆поко́ю вы̀:

29Weźcie jarzmo Moje na siebie i nauczcie się ode Mnie, albowiem jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpoczynek dla dusz waszych.

29возми́те и҆́го моѐ на себѐ и҆ наꙋчи́тесѧ ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ кро́токъ є҆́смь и҆ смире́нъ срⷣцемъ: и҆ ѡ҆брѧ́щете поко́й дꙋша́мъ ва́шымъ:

30Jarzmo bowiem Moje jest łagodne i brzemię Moje lekkie.

30и҆́го бо моѐ бл҃го, и҆ бре́мѧ моѐ легко̀ є҆́сть.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →