czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 17(4) kwiecień 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Dz 3,1-8

1A gdy Piotr i Jan razem wchodzili do świątyni na modlitwę, o godzinie dziewiątej,

1Во днѝ ѻ҆́ны, вкꙋ́пѣ пе́тръ и҆ і҆ѡа́ннъ восхожда́ста во свѧти́лище на моли́твꙋ, въ ча́съ девѧ́тый.

2był niesiony pewien mąż, będący chromym od łona swojej matki, którego kładziono codziennie u bramy świątynnej zwanej Piękną, aby prosił o jałmużnę wchodzących do świątyni.

2И҆ нѣ́кїй мꙋ́жъ, хро́мъ ѿ чре́ва ма́тере своеѧ̀ сы́й, носи́мь быва́ше, є҆го́же полага́хꙋ по всѧ̑ дни̑ пред̾ две́рьми церко́вными, реко́мыми кра́сными, проси́ти ми́лостыни ѿ входѧ́щихъ въ це́рковь:

3Ten, ujrzawszy Piotra i Jana mających już wejść do świątyni, poprosił ich o jałmużnę.

3и҆́же ви́дѣвъ петра̀ и҆ і҆ѡа́нна хотѧ́щыѧ вни́ти въ це́рковь, проша́ше ми́лостыни.

4A Piotr wraz z Janem, wpatrzywszy się w niego, powiedział: – Spójrz na nas!

4воззрѣ́въ же пе́тръ на́нь со і҆ѡа́нномъ, речѐ: воззрѝ на ны̀.

5On zaś spojrzał uważnie na nich, spodziewając się coś od nich otrzymać.

5Ѻ҆́нъ же прилѣжа́ше и҆́ма, мнѧ̀ нѣ́что ѿ нею̀ прїѧ́ти.

6A Piotr rzekł: – Srebra i złota nie posiadam, a to, co mam, daję ci: w imię Jezusa Chrystusa, Nazarejczyka, wstań i chodź!

6Рече́ же пе́тръ: сребра̀ и҆ зла́та нѣ́сть ᲂу҆ менє̀, но є҆́же и҆́мамъ, сїѐ тѝ даю̀: во и҆́мѧ і҆и҃са хрⷭ҇та̀ назѡре́а воста́ни и҆ ходѝ.

7I wziąwszy go za prawą rękę, podniósł go. I natychmiast umocniły się stopy jego i golenie,

7И҆ є҆́мь є҆го̀ за деснꙋ́ю рꙋ́кꙋ воздви́же: а҆́бїе же ᲂу҆тверди́стѣсѧ є҆гѡ̀ плєснѣ̀ и҆ глє́знѣ,

8i skoczywszy, stanął i chodził, i wszedł razem z nimi do świątyni, chodząc i skacząc, i wysławiając Boga.

8и҆ вскочи́въ ста̀ и҆ хожда́ше, и҆ вни́де съ ни́ма въ це́рковь, ходѧ̀ и҆ скачѧ̀ и҆ хвалѧ̀ бг҃а.

Bogurodzicy Flp 2,5-11

5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:

5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,

6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,

6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:

7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,

7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:

8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.

8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.

9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,

9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,

10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,

10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,

11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.

11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.

J 2,12-22

12W owym czasie, Jezus, matka Jego, bracia i uczniowie Jego zeszli do Kafarnaum i tam pozostali kilka dni.

12Во вре́мѧ ѻ҆́но, сни́де і҆и҃съ въ капернаꙋ́мъ са́мъ, и҆ мт҃и є҆гѡ̀, и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀: и҆ тꙋ̀ не мно́ги днѝ пребы́ша.

13A było blisko do Paschy Żydów i wszedł Jezus do Jerozolimy.

13И҆ бли́з̾ бѣ̀ па́сха і҆ꙋде́йска, и҆ взы́де во і҆ерⷭ҇ли́мъ і҆и҃съ

14I znalazł w świątyni sprzedających owce, woły i gołębie oraz tych, co siedząc, wymieniali pieniądze.

14и҆ ѡ҆брѣ́те въ це́ркви продаю́щаѧ ѻ҆́вцы и҆ волы̀ и҆ гѡ́лꙋби, и҆ пѣ́нѧжники сѣдѧ́щыѧ.

15I zrobiwszy bat z postronków, wypędził wszystkich ze świątyni, owce i woły, a wymieniającym pieniądze rozrzucił monety i stoły wywrócił.

15И҆ сотвори́въ би́чь ѿ ве́рвїй, всѧ̑ и҆згна̀ и҆з̾ це́ркве, ѻ҆́вцы и҆ волы̀: и҆ торжникѡ́мъ разсы́па пѣ̑нѧзи и҆ дски̑ ѡ҆прове́рже:

16A sprzedającym gołębie rzekł: – Weźcie to stąd i nie czyńcie z domu Ojca Mego domu targowego.

16и҆ продаю́щымъ гѡ́лꙋби речѐ: возми́те сїѧ̑ ѿсю́дꙋ и҆ не твори́те до́мꙋ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀ до́мꙋ кꙋ́пленагѡ {кꙋ́пли}.

17Wspomnieli sobie uczniowie Jego, że jest napisane: – Żarliwość o dom twój pożera mnie.

17Помѧнꙋ́ша же ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, ꙗ҆́кѡ пи́сано є҆́сть: жа́лость до́мꙋ твоегѡ̀ снѣ́сть мѧ̀ {ре́вность до́мꙋ твоегѡ̀ снѣде́ мѧ}.

18Odezwali się więc Żydzi i powiedzieli Mu: – Jaki znak pokażesz nam, że możesz to czynić?

18Ѿвѣща́ша же і҆ꙋде́є и҆ рѣ́ша є҆мꙋ̀: ко́е зна́менїе ꙗ҆влѧ́еши на́мъ, ꙗ҆́кѡ сїѧ̑ твори́ши;

19Odpowiadając Jezus rzekł im: – Zburzcie tę świątynię, a Ja ją w trzy dni wzniosę.

19Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ и҆̀мъ: разоритѐ це́рковь сїю̀, и҆ тре́ми де́ньми воздви́гнꙋ ю҆̀.

20Odpowiedzieli Żydzi: – Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty chcesz ją w trzy dni wznieść?

20Рѣ́ша же і҆ꙋде́є: четы́редесѧть и҆ шестїю̀ лѣ́тъ создана̀ бы́сть це́рковь сїѧ̀, и҆ ты́ ли тре́ми де́ньми воздви́гнеши ю҆̀;

21On zaś mówił o świątyni ciała swego.

21Ѻ҆́нъ же гл҃аше ѡ҆ це́ркви тѣ́ла своегѡ̀.

22Kiedy zaś powstał z martwych, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to mówił, i uwierzyli Pismu i słowu, które rzekł Jezus.

22Є҆гда̀ ᲂу҆̀бо воста̀ ѿ ме́ртвыхъ, помѧнꙋ́ша ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, ꙗ҆́кѡ сѐ гл҃аше, и҆ вѣ́роваша писа́нїю и҆ словесѝ, є҆́же речѐ і҆и҃съ.

Bogurodzicy Łk 10,38-42;11,27-28

38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.

38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.

39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.

39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.

40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.

40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.

41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,

41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,

42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.

42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.

27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.

27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.

28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.

28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się święta

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →