na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
16W owym czasie, jedenastu uczniów poszło do Galilei na górę, którą im Jezus wskazał.
16Во вре́мѧ ѻ҆́но, є҆динїина́десѧть ᲂу҆ченицы̀ и҆до́ша въ галїле́ю, въ го́рꙋ, а҆́може повелѣ̀ и҆̀мъ і҆и҃съ:
17I widząc Go, oddali Mu pokłon, inni jednak wątpili.
17и҆ ви́дѣвше є҆го̀, поклони́шасѧ є҆мꙋ̀: ѻ҆́ви же ᲂу҆сꙋмнѣ́шасѧ.
18I przystąpiwszy, Jezus powiedział im, mówiąc: – Została mi dana wszelka władza w niebiosach i na ziemi.
18И҆ пристꙋ́пль і҆и҃съ, речѐ и҆̀мъ, гл҃ѧ: даде́сѧ мѝ всѧ́ка вла́сть на нб҃сѝ и҆ на землѝ:
19Idąc więc, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha,
19ше́дше ᲂу҆̀бо наꙋчи́те всѧ̑ ꙗ҆зы́ки, крⷭ҇тѧ́ще и҆̀хъ во и҆́мѧ ѻ҆ц҃а̀ и҆ сн҃а и҆ ст҃а́гѡ дх҃а,
20ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. I oto Ja z wami jestem przez wszystkie dni aż do skończenia wieku. Amen.
20ᲂу҆ча́ще и҆̀хъ блюстѝ всѧ̑, є҆ли̑ка заповѣ́дахъ ва́мъ: и҆ сѐ, а҆́зъ съ ва́ми є҆́смь во всѧ̑ дни̑ до сконча́нїѧ вѣ́ка. А҆ми́нь.
12Przez ręce apostołów działy się pośród ludu liczne znaki i przedziwne dzieła. I wszyscy w pełnej zgodzie zbierali się w portyku Salomona.
12Рꙋка́ми же а҆пⷭ҇льскими бы́ша зна́мєнїѧ и҆ чꙋдеса̀ въ лю́дехъ мнѡ́га: и҆ бѧ́хꙋ є҆динодꙋ́шнѡ всѝ въ притво́рѣ соломѡ́ни:
13A z postronnych nikt nie śmiał zbliżyć się do nich, ale lud wychwalał ich.
13ѿ про́чихъ же никто́же смѣ́ѧше прилѣплѧ́тисѧ и҆̀мъ, но велича́хꙋ и҆̀хъ лю́дїе.
14Coraz więcej zaś tych, którzy uwierzyli w Pana, przyłączało się do nich – całe mnóstwo mężczyzn i kobiet!
14Па́че же прилага́хꙋсѧ вѣ́рꙋющїи гдⷭ҇еви, мно́жество мꙋже́й же и҆ же́нъ,
15Tak że nawet i na ulice wynoszono chorych i kładziono na łóżka i nosze, aby choćby cień przechodzącego Piotra padł na kogoś z nich.
15ꙗ҆́кѡ и҆ на стѡ́гны и҆зноси́ти недꙋ̑жныѧ и҆ полага́ти на посте́лехъ и҆ на ѻ҆дрѣ́хъ, да грѧдꙋ́щꙋ петрꙋ̀ понѐ сѣ́нь є҆гѡ̀ ѡ҆сѣни́тъ нѣ́коего ѿ ни́хъ.
16I schodziło się mnóstwo ludzi z okolicznych miast do Jeruzalem, przynosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste – i wszyscy oni byli uzdrawiani.
16Схожда́шесѧ же и҆ мно́жество ѿ ѡ҆кре́стныхъ градѡ́въ во і҆ерⷭ҇ли́мъ, приносѧ́ще недꙋ̑жныѧ и҆ стра́ждꙋщыѧ ѿ дꙋ̑хъ нечи́стыхъ, и҆̀же и҆сцѣлѣва́хꙋсѧ всѝ.
17Powstawszy zaś arcykapłan, a z nim wszyscy, którzy należeli do stronnictwa saduceuszów, napełnili się zazdrością.
17Воста́въ же а҆рхїере́й и҆ всѝ и҆̀же съ ни́мъ, сꙋ́щаѧ є҆́ресь саддꙋке́йскаѧ, и҆спо́лнишасѧ за́висти,
18Położyli ręce swoje na apostołach i wtrącili ich do publicznego aresztu.
18и҆ возложи́ша рꙋ́ки своѧ̑ на а҆пⷭ҇лы и҆ посла́ша и҆̀хъ въ соблюде́нїе ѻ҆́бщее.
19Lecz Anioł Pański nocą otworzył bramy więzienne, wyprowadził ich i rzekł:
19А҆́гг҃лъ же гдⷭ҇ень но́щїю ѿве́рзе двє́ри темни́цы, и҆зве́дъ же и҆̀хъ, речѐ:
20– Idźcie i wystąpcie w świątyni, opowiadając ludziom o wszystkich tych wydarzeniach, które darzą to życie.
20и҆ди́те и҆ ста́вше глаго́лите въ це́ркви лю́демъ всѧ̑ глаго́лы жи́зни сеѧ̀.
19Gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po szabacie i ze strachu przed Żydami drzwi były zamknięte tam, gdzie się zebrali uczniowie, przyszedł Jezus i stanął pośrodku, i mówi im: – Pokój wam.
19Сꙋ́щꙋ по́здѣ въ де́нь то́й во є҆ди́нꙋ ѿ сꙋббѡ́тъ, и҆ две́ремъ затворє́ннымъ, и҆дѣ́же бѧ́хꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀ со́брани стра́ха ра́ди і҆ꙋде́йска, прїи́де і҆и҃съ, и҆ ста̀ посредѣ̀, и҆ глаго́ла и҆̀мъ: ми́ръ ва́мъ.
20To powiedziawszy, pokazał im ręce i nogi, i bok swój. Rozradowali się więc uczniowie, widząc Pana.
20И҆ сїѐ ре́къ, показа̀ и҆̀мъ рꙋ́цѣ (и҆ но́зѣ) и҆ ре́бра своѧ̑. Возра́довашасѧ ᲂу҆̀бо ᲂу҆чн҃цы̀, ви́дѣвше гдⷭ҇а.
21Znów więc powiedział im Jezus: – Pokój wam. Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam.
21Рече́ же и҆̀мъ і҆и҃съ па́ки: ми́ръ ва́мъ: ꙗ҆́коже посла́ мѧ ѻ҆ц҃ъ, и҆ а҆́зъ посыла́ю вы̀.
22To powiedziawszy, tchnął i mówi im: – Przyjmijcie Ducha Świętego.
22И҆ сїѐ ре́къ, дꙋ́нꙋ и҆ гл҃а и҆̀мъ: прїими́те дх҃ъ ст҃ъ:
23Jeśli komuś odpuścicie grzechy, są odpuszczone, jeśli komuś zatrzymacie, są zatrzymane.
23и҆̀мже ѿпꙋститѐ грѣхѝ, ѿпꙋ́стѧтсѧ и҆̀мъ: и҆ и҆̀мже держитѐ, держа́тсѧ.
24Tomasza zaś, jednego z dwunastu, nazywanego Bliźniakiem, nie było z nimi, kiedy przyszedł Jezus.
24Ѳѡма́ же, є҆ди́нъ ѿ ѻ҆боюна́десѧте, глаго́лемый близне́цъ, не бѣ̀ (тꙋ̀) съ ни́ми, є҆гда̀ прїи́де і҆и҃съ.
25Mówili mu więc inni uczniowie: – Widzieliśmy Pana. On zaś im powiedział: – Jeśli nie zobaczę na Jego rękach ran po gwoździach i nie włożę palca mojego w rany po gwoździach, i nie włożę mojej ręki w bok Jego, nie uwierzę.
25Глаго́лахꙋ же є҆мꙋ̀ дрꙋзі́и ᲂу҆чн҃цы̀: ви́дѣхомъ гдⷭ҇а. Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: а҆́ще не ви́жꙋ на рꙋкꙋ̀ є҆гѡ̀ ꙗ҆́звы гвозди̑нныѧ, и҆ вложꙋ̀ пе́рста моегѡ̀ въ ꙗ҆́звы гвозди̑нныѧ, и҆ вложꙋ̀ рꙋ́кꙋ мою̀ въ ре́бра є҆гѡ̀, не и҆мꙋ̀ вѣ́ры.
26A po ośmiu dniach byli znowu wewnątrz uczniowie Jego i Tomasz z nimi. Przychodzi Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośrodku, i powiedział: – Pokój wam.
26И҆ по дне́хъ ѻ҆сми́хъ па́ки бѧ́хꙋ внꙋ́трь ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, и҆ ѳѡма̀ съ ни́ми. Прїи́де і҆и҃съ две́ремъ затворє́ннымъ, и҆ ста̀ посредѣ̀ (и҆́хъ) и҆ речѐ: ми́ръ ва́мъ.
27Potem mówi do Tomasza: – Przyłóż palec swój tu i patrz na ręce Moje, i przyłóż rękę swoją, i włóż do boku Mojego, i nie bądź tym, który nie wierzy, lecz – wierzącym.
27Пото́мъ гл҃а ѳѡмѣ̀: принесѝ пе́рстъ тво́й сѣ́мѡ и҆ ви́ждь рꙋ́цѣ моѝ: и҆ принесѝ рꙋ́кꙋ твою̀ и҆ вложѝ въ ре́бра моѧ̑: и҆ не бꙋ́ди невѣ́ренъ, но вѣ́ренъ.
28Odpowiedział Tomasz i rzekł Mu: – Pan mój i Bóg mój!
28И҆ ѿвѣща̀ ѳѡма̀ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: гдⷭ҇ь мо́й и҆ бг҃ъ мо́й.
29Mówi mu Jezus: – Uwierzyłeś, bo ujrzałeś Mnie. Szczęśliwi ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
29Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: ꙗ҆́кѡ ви́дѣвъ мѧ̀, вѣ́ровалъ є҆сѝ: бл҃же́ни не ви́дѣвшїи и҆ вѣ́ровавше.
30Również wiele innych znaków uczynił Jezus na oczach uczniów swoich, które nie są zapisane w tych księgach;
30Мнѡ́га же и҆ и҆́на зна́мєнїѧ сотворѝ і҆и҃съ пред̾ ᲂу҆чн҃ки̑ свои́ми, ꙗ҆̀же не сꙋ́ть пи̑сана въ кни́гахъ си́хъ:
31te zaś zostały zapisane, abyście uwierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, i abyście wierząc, życie mieli w imię Jego.
31сїѧ̑ же пи̑сана бы́ша, да вѣ́рꙋете, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ є҆́сть хрⷭ҇то́съ сн҃ъ бж҃їй, и҆ да вѣ́рꙋюще живо́тъ и҆́мате во и҆́мѧ є҆гѡ̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.