śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 22(9) maj 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 10,1-9

1Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Amen, amen, mówię wam: – Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem.

1Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: А҆ми́нь а҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: не входѧ́й две́рьми во дво́ръ ѻ҆́вчїй, но прела́зѧ и҆́нꙋдѣ, то́й та́ть є҆́сть и҆ разбо́йникъ.

2Ten zaś, co przez bramę przechodzi, jest pasterzem owiec.

2а҆ входѧ́й две́рьми па́стырь є҆́сть ѻ҆вца́мъ:

3Temu stróż otwiera, a owce głos jego słyszą i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je.

3семꙋ̀ две́рникъ ѿверза́етъ, и҆ ѻ҆́вцы гла́съ є҆гѡ̀ слы́шатъ, и҆ своѧ̑ ѻ҆́вцы глаша́етъ по и҆́мени, и҆ и҆зго́нитъ и҆̀хъ:

4Kiedy swoje owce wywiedzie, przed nimi idzie, a owce w ślad za nim idą, bo głos jego znają.

4и҆ є҆гда̀ своѧ̑ ѻ҆́вцы и҆ждене́тъ, пред̾ ни́ми хо́дитъ: и҆ ѻ҆́вцы по не́мъ и҆́дꙋтъ, ꙗ҆́кѡ вѣ́дѧтъ гла́съ є҆гѡ̀:

5Za obcym zaś w ślad nie pójdą, lecz uciekają od niego, albowiem głosu obcych nie znają.

5по чꙋжде́мъ же не и҆́дꙋтъ, но бѣжа́тъ ѿ негѡ̀, ꙗ҆́кѡ не зна́ютъ чꙋжда́гѡ гла́са.

6Taką to przypowieść powiedział im Jezus, oni zaś nie pojęli tego, co im mówił.

6Сїю̀ при́тчꙋ речѐ и҆̀мъ і҆и҃съ: ѻ҆ни́ же не разꙋмѣ́ша, что̀ бѧ́ше, ꙗ҆̀же гл҃аше и҆̀мъ.

7Rzekł im więc znowu Jezus: – Amen, amen, mówię wam, że Ja jestem bramą owiec.

7Рече́ же па́ки и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ є҆́смь две́рь ѻ҆вца́мъ.

8Wszyscy, którzy przychodzili przede Mną, złodziejami są i zbójami, ich jednak owce nie usłuchały.

8Всѝ, є҆ли́кѡ (и҆́хъ) прїи́де пре́жде менє̀, та́тїе сꙋ́ть и҆ разбѡ́йницы: но не послꙋ́шаша и҆́хъ ѻ҆́вцы.

9Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

9А҆́зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, сп҃се́тсѧ, и҆ вни́детъ и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.

Dz 19,1-8

1I stało się, kiedy Apollos był w Koryncie, że Paweł przeszedł wyżynne strony, zszedł do Efezu i znalazł pewnych uczniów

1Во днѝ ѻ҆́ны бы́сть внегда̀ бы́ти а҆поллѡ́сꙋ въ корі́нѳѣ, па́ѵлꙋ же проше́дшꙋ вы́шнїѧ страны̑, прїитѝ во є҆фе́съ: и҆ ѡ҆брѣ́тъ нѣ́кїѧ ᲂу҆ченикѝ,

2[i] rzekł do nich: – Czy przyjęliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? Oni zaś powiedzieli do niego: – Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty.

2речѐ къ ни̑мъ: а҆́ще ᲂу҆́бѡ дх҃ъ ст҃ъ прїѧ́ли є҆стѐ вѣ́ровавше; Ѻ҆ни́ же рѣ́ша къ немꙋ̀: но нижѐ а҆́ще дх҃ъ ст҃ы́й є҆́сть, слы́шахомъ.

3Powiedział zatem do nich: – Jaki więc chrzest przyjęliście? Ci zaś odrzekli: – Chrzest Janowy.

3Рече́ же къ ни̑мъ: во что̀ ᲂу҆̀бо крести́стесѧ; Ѻ҆ни́ же реко́ша: во і҆ѡа́нново креще́нїе.

4Rzekł więc Paweł: – Jan bowiem chrzcił chrztem nawrócenia, mówiąc ludowi, żeby uwierzył w Tego, który przychodzi po nim. To znaczy w Chrystusa Jezusa.

4Рече́ же па́ѵелъ: і҆ѡа́ннъ ᲂу҆́бѡ крестѝ креще́нїемъ покаѧ́нїѧ, лю́демъ глаго́лѧ, да во грѧдꙋ́щаго по не́мъ вѣ́рꙋютъ, си́рѣчь во хрⷭ҇та̀ і҆и҃са.

5Usłyszawszy to, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa.

5Слы́шавше же крести́шасѧ во и҆́мѧ гдⷭ҇а і҆и҃са,

6A gdy Paweł nałożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty, i wtedy mówili językami i prorokowali.

6и҆ возло́жшꙋ па́ѵлꙋ на нѧ̀ рꙋ́цѣ, прїи́де дх҃ъ ст҃ы́й на нѧ̀, глаго́лахꙋ же ѧ҆зы̑ки и҆ проро́чествовахꙋ.

7A wszystkich mężów było około dwunastu.

7Бѧ́ше же всѣ́хъ мꙋже́й ꙗ҆́кѡ двана́десѧть.

8Wszedłszy do synagogi, przemawiał śmiało przez trzy miesiące, rozprawiając i przekonując o Królestwie Bożym.

8Вше́дъ же въ со́нмище, дерза́ше, не ѡ҆бинꙋ́ѧсѧ трѝ мцⷭ҇ы бесѣ́дꙋѧ и҆ ᲂу҆вѣрѧ́ѧ, ꙗ҆̀же ѡ҆ црⷭ҇твїи бж҃їи.

świętemu Hbr 13,17-21

17Bądźcie posłuszni przełożonym waszym i bądźcie im ulegli, oni bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę. Niech to czynią z radością i nie wzdychając, bo to nie jest dla was pożyteczne.

17Бра́тїе, повинꙋ́йтесѧ наста́вникѡмъ ва́шымъ и҆ покарѧ́йтесѧ: ті́и бо бдѧ́тъ ѡ҆ дꙋша́хъ ва́шихъ, ꙗ҆́кѡ сло́во возда́ти хотѧ́ще, да съ ра́достїю сїѐ творѧ́тъ, а҆ не воздыха́юще: нѣ́сть бо поле́зно ва́мъ сїѐ.

18Módlcie się za nas, jesteśmy bowiem przekonani, że mamy dobre sumienie, pragnąc we wszystkim dobrze postępować!

18Моли́тесѧ ѡ҆ на́съ: ᲂу҆пова́емъ бо, ꙗ҆́кѡ добрꙋ̀ со́вѣсть и҆́мамы, во всѣ́хъ до́брѣ хотѧ́ще жи́ти.

19Szczególnie zaś proszę, czyńcie tak, abym mógł do was rychlej powrócić.

19Ли́шше же молю̀, сїѐ твори́те, да вско́рѣ ᲂу҆стро́юсѧ ва́мъ {возвращꙋ́сѧ къ ва́мъ}.

20A Bóg pokoju, Ten, który przez krew Przymierza wiecznego wyprowadził z martwych Wielkiego Pasterza owiec, Pana naszego, Jezusa Chrystusa,

20Бг҃ъ же ми́ра, возведы́й и҆з̾ ме́ртвыхъ па́стырѧ ѻ҆вца́мъ вели́каго кро́вїю завѣ́та вѣ́чнагѡ, гдⷭ҇а на́шего і҆и҃са хрⷭ҇та̀,

21niech was uzdolni do wszelkiego dzieła dobra dla pełnienia Jego woli, czyniąc w nas, co się Jemu podoba, przez Jezusa Chrystusa, któremu chwała na wieki wieków. Amen.

21да соверши́тъ вы̀ во всѧ́цѣмъ дѣ́лѣ бл҃зѣ, сотвори́ти во́лю є҆гѡ̀, творѧ̀ въ ва́съ бл҃гоꙋго́дное пред̾ ни́мъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ: є҆мꙋ́же сла́ва во вѣ́ки вѣкѡ́въ. А҆ми́нь.

J 14,1-11

1Rzecze Pan swoim uczniom: Niechaj nie trwoży się wasze serce. Wierzcie w Boga, wierzcie i we Mnie.

1Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: Да не смꙋща́етсѧ се́рдце ва́ше: вѣ́рꙋйте въ бг҃а, и҆ въ мѧ̀ вѣ́рꙋйте.

2Wiele jest mieszkań w domu Ojca Mego. Gdyby tak nie było, to powiedziałbym wam, że idę przygotować wam miejsce.

2въ домꙋ̀ ѻ҆ц҃а̀ моегѡ̀ ѡ҆би́тєли мнѡ́ги сꙋ́ть: а҆́ще ли же нѝ, ре́клъ бы́хъ ва́мъ: и҆дꙋ̀ ᲂу҆гото́вати мѣ́сто ва́мъ:

3A gdy pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i zabiorę was do Mnie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.

3и҆ а҆́ще {а҆́ще пойдꙋ̀ и҆} ᲂу҆гото́влю мѣ́сто ва́мъ, па́ки прїидꙋ̀ и҆ поимꙋ̀ вы̀ къ себѣ̀, да и҆дѣ́же є҆́смь а҆́зъ, и҆ вы̀ бꙋ́дете:

4I wiecie, dokąd Ja idę, i drogę znacie.

4и҆ а҆́може а҆́зъ и҆дꙋ̀, вѣ́сте, и҆ пꙋ́ть вѣ́сте.

5Mówi Mu Tomasz: – Panie, nie wiemy, dokąd odchodzisz. Jak możemy znać drogę?

5Глаго́ла є҆мꙋ̀ ѳѡма̀: гдⷭ҇и, не вѣ́мы, ка́мѡ и҆́деши: и҆ ка́кѡ мо́жемъ пꙋ́ть вѣ́дѣти;

6Mówi mu Jezus: – Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem. Do Ojca nikt nie przychodzi, jeśli nie przeze Mnie.

6Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́зъ є҆́смь пꙋ́ть и҆ и҆́стина и҆ живо́тъ: никто́же прїи́детъ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀, то́кмѡ мно́ю:

7Gdybyście Mnie znali, znalibyście też Ojca Mego. Już odtąd poznajecie Go i ujrzeliście Go.

7а҆́ще мѧ̀ бы́сте зна́ли, и҆ ѻ҆ц҃а̀ моего̀ зна́ли бы́сте (ᲂу҆́бѡ): и҆ ѿсе́лѣ позна́сте є҆го̀, и҆ ви́дѣсте є҆го̀.

8Mówi Mu Filip: – Panie, ukaż nam Ojca i to nam wystarczy.

8Глаго́ла є҆мꙋ̀ фїлі́ппъ: гдⷭ҇и, покажѝ на́мъ ѻ҆ц҃а̀, и҆ довлѣ́етъ на́мъ.

9Mówi mu Jezus: – Tak długo z wami jestem i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto Mnie ujrzał, Ojca ujrzał. Jak możesz mówić: – Ukaż nam Ojca?

9Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: толи́ко вре́мѧ съ ва́ми є҆́смь, и҆ не позна́лъ є҆сѝ менѐ, фїлі́ппе; ви́дѣвый менѐ ви́дѣ ѻ҆ц҃а̀: и҆ ка́кѡ ты̀ глаго́леши: покажѝ на́мъ ѻ҆ц҃а̀;

10Nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów, które Ja mówię, nie mówię od siebie; to Ojciec, który we Mnie przebywa, dokonuje swych dzieł.

10не вѣ́рꙋеши ли, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ во ѻ҆ц҃ѣ̀, и҆ ѻ҆ц҃ъ во мнѣ̀ є҆́сть; гл҃го́лы, ꙗ҆̀же а҆́зъ гл҃ю ва́мъ, ѡ҆ себѣ̀ не гл҃ю: ѻ҆ц҃ъ же во мнѣ̀ пребыва́ѧй, то́й твори́тъ дѣла̀:

11Wierzcie Mi, że jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeśli zaś nie, ze względu na te dzieła wierzcie Mi.

11вѣ́рꙋйте мнѣ̀, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ во ѻ҆ц҃ѣ̀, и҆ ѻ҆ц҃ъ во мнѣ̀: а҆́ще ли же нѝ, за та̑ дѣла̀ вѣ́рꙋ и҆ми́те мѝ.

świętemu Łk 6,17-23

17W owym czasie, stanął Jezus na równinie i [był tam] tłum wielki uczniów Jego i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem, i z przymorza [koło] Tyru i Sydonu,

17Во вре́мѧ ѻ҆́но, ста̀ і҆и҃съ на мѣ́стѣ ра́внѣ, и҆ наро́дъ ᲂу҆чєни́къ є҆гѡ̀, и҆ мно́жество мно́го люде́й ѿ всеѧ̀ і҆ꙋде́и, и҆ і҆ерꙋсали́ма, и҆ помо́рїѧ тѵ́рска и҆ сїдѡ́нска:

18którzy przyszli, aby Go usłyszeć i uleczyć się ze swych chorób. Także dręczeni przez duchy nieczyste byli uzdrawiani.

18и҆̀же прїидо́ша послꙋ́шати є҆гѡ̀ и҆ и҆сцѣли́тисѧ ѿ недꙋ̑гъ свои́хъ, и҆ стра́ждꙋщїи ѿ дꙋ̑хъ нечи́стыхъ: и҆ и҆сцѣлѧ́хꙋсѧ.

19A cały tłum próbował Go dotknąć, moc bowiem z Niego wychodziła i leczyła wszystkich.

19И҆ ве́сь наро́дъ и҆ска́ше прикаса́тисѧ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ си́ла ѿ негѡ̀ и҆схожда́ше и҆ и҆сцѣлѧ́ше всѧ̑.

20On zaś, podniósłszy oczy na swych uczniów, mówił: Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże.

20И҆ то́й возве́дъ ѻ҆́чи своѝ на ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑, гл҃аше: бл҃же́ни ни́щїи дꙋ́хомъ: ꙗ҆́кѡ ва́ше є҆́сть црⷭ҇твїе бж҃їе.

21Błogosławieni głodni teraz, albowiem nasyceni będziecie. Błogosławieni płaczący teraz, albowiem roześmiejecie się.

21Бл҃же́ни, а҆́лчꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ насы́титесѧ. Бл҃же́ни, пла́чꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ возсмѣе́тесѧ.

22Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i kiedy was wyrzucą, i zelżą, i wymażą imię wasze jako niegodziwe ze względu na Syna Człowieczego.

22Бл҃же́ни бꙋ́дете, є҆гда̀ возненави́дѧтъ ва́съ человѣ́цы, и҆ є҆гда̀ разлꙋча́тъ вы̀ и҆ поно́сѧтъ, и҆ пронесꙋ́тъ и҆́мѧ ва́ше ꙗ҆́кѡ ѕло̀, сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ ра́ди.

23Weselcie się w ów dzień i radujcie. Oto bowiem nagroda wasza wielka jest w niebiosach. Tak samo bowiem czynili prorokom ojcowie ich.

23Возра́дꙋйтесѧ въ то́й де́нь и҆ взыгра́йте: се́ бо, мзда̀ ва́ша мно́га на нб҃сѝ. По си̑мъ бо творѧ́хꙋ прⷪ҇ро́кѡмъ ѻ҆тцы̀ и҆́хъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →