śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 27(14) sierpień 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

2 Kor 10,7-18

7Patrzcie na to, co przed wami. Jeśli ktoś jest pewny, że jest Chrystusowy, to niech znowu pomyśli sobie, że jak on jest Chrystusowy, tak i my jesteśmy Chrystusowi.

7Бра́тїе, а҆́ще кто̀ надѣ́етсѧ себѐ хрⷭ҇то́ва бы́ти, да помышлѧ́етъ па́ки ѿ себѐ, занѐ ꙗ҆́коже ѻ҆́нъ хрⷭ҇то́въ, та́кожде и҆ мы̀ хрⷭ҇то́вы.

8Gdybym nawet trochę ponad miarę chlubił się władzą naszą, którą dał nam Pan ku budowaniu was, a nie burzeniu, nie byłbym zawstydzony.

8А҆́ще бо и҆ ли́шше что̀ похвалю́сѧ ѡ҆ вла́сти на́шей, ю҆́же дадѐ на́мъ гдⷭ҇ь въ созда́нїе, а҆ не на разоре́нїе ва́ше, не постыжꙋ́сѧ.

9Lecz żeby nie wydawało się, jakobym straszył was listami,

9(Но) да не ꙗ҆влю́сѧ, ꙗ҆́кѡ страшѧ̀ ва́съ посла́ньми.

10albowiem niektórzy mówią, że listy są poważne i mocne, a obecność fizyczna marna i słowo niewiele warte,

10Ꙗ҆́кѡ посла̑нїѧ ᲂу҆́бѡ, речѐ, тѧ̑жка и҆ крѣ̑пка, а҆ прише́ствїе тѣ́ла не́мощно, и҆ сло́во ᲂу҆ничиже́нно:

11ten niech pomyśli, że jacy jesteśmy w słowie [naszych] Listów, będąc nieobecni, tacy też jesteśmy, będąc tu obecni, w czynie.

11сїѐ да помышлѧ́етъ таковы́й, ꙗ҆́кѡ ꙗ҆́цы же є҆смы̀ сло́вомъ посла́нїй, ѿстоѧ́ще, такові́и и҆ тꙋ̀ сꙋ́ще є҆смы̀ дѣ́ломъ.

12Nie odważamy się bowiem zaliczać siebie do tych, którzy sami siebie polecają, lub stawiać się z nimi na równi. Albowiem oni sami siebie mierząc i porównując, nie rozumieją samych siebie.

12Не смѣ́емъ бо сꙋди́ти {присовокꙋплѧ́ти}, и҆лѝ прикла́довати себѐ и҆ны̑мъ хва́лѧщымъ себѐ самѣ́хъ: но са́ми въ себѣ̀ себѐ и҆змѣрѧ́юще, и҆ прилага́юще себѐ сами̑мъ себѣ̀, не разꙋмѣва́ютъ.

13My zaś nie będziemy się chlubić bez miary, lecz według tej miary, której normę wyznaczył nam Bóg, abyśmy dotarli aż do was.

13Мы́ же не въ безмѣ̑рнаѧ похва́лимсѧ, но по мѣ́рѣ пра́вила, є҆го́же раздѣлѝ на́мъ бг҃ъ мѣ́рꙋ, достиза́ти да́же и҆ до ва́съ.

14Zresztą, nie przypisujemy sobie żadnego prawa, którego nie mielibyśmy, gdybyśmy do was nie dotarli, a przecież dotarliśmy aż i do was z Ewangelią Chrystusową.

14Не ꙗ҆́кѡ бо не досѧ́жꙋще до ва́съ, па́че простира́емъ себѐ, да́же бо и҆ до ва́съ достиго́хомъ бл҃говѣ́стїемъ хрⷭ҇то́вымъ:

15Nie tak, jak byśmy się bez miary chwalili cudzymi trudami, nadzieję mając, że gdy wzrośnie wiara wasza, wywyższeni zostaniemy pośród was ponad miarę tego, co uważamy za dopuszczalne.

15не въ безмѣ̑рнаѧ хва́лѧщесѧ въ чꙋжди́хъ трꙋдѣ́хъ, ᲂу҆пова́нїе же и҆мꙋ́ще, растꙋ́щей вѣ́рѣ ва́шей, въ ва́съ велича́тисѧ по пра́вилꙋ на́шемꙋ и҆з̾ѻби́льнѡ,

16Zwiastujemy Ewangelię w dalekich od was krajach, ale nie chlubiąc się cudzą miarą tego, co zostało już dokonane.

16во є҆́же и҆ въ да́льшихъ ва́съ (страна́хъ) благовѣсти́ти, не чꙋжи́мъ пра́виломъ въ гото́выхъ похвали́тисѧ.

17Kto zaś się chlubi, niech się w Panu chlubi.

17Хвалѧ́йсѧ же, ѡ҆ гдⷭ҇ѣ да хва́литсѧ:

18Bo nie ten, kto sam siebie samego poleca, doświadczony jest, ale ten, którego Pan poleca.

18не хвалѧ́й бо себѐ се́й и҆скꙋ́сенъ, но є҆го́же бг҃ъ восхвалѧ́етъ.

2 Kor 11,5-21

5Lecz sądzę, że w niczym nie ustępuję przodującym apostołom.

5Бра́тїе, непщꙋ́ю ничи́мже лиши́тисѧ пре́днихъ а҆по́стѡлъ.

6Jeśli nawet jestem prostakiem w słowie, to nie w poznaniu, ale pod każdym względem, we wszystkim odkryłem się wobec was.

6а҆́ще бо и҆ невѣ́жда сло́вомъ, но не ра́зꙋмомъ: но вездѣ̀ ꙗ҆́вльшесѧ ѡ҆ все́мъ въ ва́съ {но во все́мъ ꙗ҆вле́нни є҆смы̀ во всѣ́хъ къ ва́мъ}.

7Czy też grzech popełniłem, poniżając siebie, abyście wy byli wywyższeni? Albo że za darmo głosiłem wam Ewangelię Bożą?

7И҆лѝ грѣ́хъ сотвори́хъ себѐ смирѧ́ѧ, да вы̀ вознесе́тесѧ, ꙗ҆́кѡ тꙋ́не бж҃їе бл҃говѣствова́нїе благовѣсти́хъ ва́мъ;

8Inne Cerkwie obciążyłem, przyjmując zapłatę za służbę dla was.

8Ѿ и҆ны́хъ цр҃кве́й ᲂу҆ѧ́хъ, прїи́мъ ѡ҆бро́къ къ ва́шемꙋ слꙋже́нїю: и҆ прише́дъ къ ва́мъ, и҆ въ скꙋ́дости бы́въ, не стꙋжи́хъ ни є҆ди́номꙋ:

9I kiedy byłem w potrzebie, dopełnili tego bracia przybyli z Macedonii. I trzymałem się tego i będę się trzymał, abym w niczym nie był wam ciężarem.

9скꙋ́дость бо мою̀ и҆спо́лниша бра́тїѧ, прише́дше ѿ македо́нїи: и҆ во все́мъ без̾ стꙋже́нїѧ ва́мъ себѐ соблюдо́хъ и҆ соблюдꙋ̀.

10Prawda Chrystusowa we mnie ręczy, że ta chluba nie zostanie mi odjęta w krainach Achai.

10Є҆́сть и҆́стина хрⷭ҇то́ва во мнѣ̀, ꙗ҆́кѡ похвале́нїе сїѐ не загради́тсѧ ѡ҆ мнѣ̀ въ страна́хъ а҆ха́йскихъ.

11Dlaczego? Czyż was nie miłuję? Bóg to wie.

11Почто̀; занѐ не люблю́ ли ва́съ; Бг҃ъ вѣ́сть. А҆ є҆́же творю̀, и҆ сотворю̀,

12A co czynię, będę i dalej czynił, abym pozbawił powodu do chluby tych, którzy chcą go mieć, żeby w tym, czym się chwalą, zostali uznani za takich jak my.

12да ѿсѣкꙋ̀ винꙋ̀ хотѧ́щымъ вины̀, да, ѡ҆ не́мже хва́лѧтсѧ, ѡ҆брѧ́щꙋтсѧ ꙗ҆́коже и҆ мы̀.

13Ci są apostołami fałszywymi, oszukańczymi robotnikami, podszywającymi się pod apostołów Chrystusowych.

13Такові́и бо лжи́ви а҆по́столи, дѣ́лателє льсти́вїи, преѡбразꙋ́ющесѧ во а҆пⷭ҇лы хрⷭ҇тѡ́вы.

14To nic dziwnego, bo sam szatan podszywa się pod anioła światłości.

14И҆ не ди́вно: са́мъ бо сатана̀ преѡбразꙋ́етсѧ во а҆́гг҃ла свѣ́тла:

15I nic wielkiego, jeśli i słudzy jego podszywają się pod sługi sprawiedliwości, a koniec ich będzie według ich czynów.

15не ве́лїе ᲂу҆̀бо, а҆́ще и҆ слꙋжи́телїе є҆гѡ̀ преѡбразꙋ́ютсѧ ꙗ҆́кѡ слꙋжи́телїе пра́вды: и҆̀мже кончи́на бꙋ́детъ по дѣлѡ́мъ и҆́хъ.

16Znowu mówię: niech mnie nikt nie uważa za głupiego, a jeśli już tak, to przyjmijcie mnie jako głupiego, abym i ja mógł się nieco pochlubić.

16Па́ки глаго́лю: да никто́же мни́тъ мѧ̀ безꙋ́мна бы́ти: а҆́ще ли нѝ, понѐ ꙗ҆́кѡ безꙋ́мна прїими́те мѧ̀, да и҆ а҆́зъ ма́ло что̀ похвалю́сѧ.

17Co mówię, nie według Pana mówię, lecz jakby w głupocie, jakby w zuchwałości przechwalania się.

17А҆ є҆́же глаго́лю, не глаго́лю по гдⷭ҇ѣ, но ꙗ҆́кѡ въ безꙋ́мїи въ се́й ча́сти похвалы̀:

18Ponieważ wielu chlubi się według ciała, i ja będę się chlubił.

18поне́же мно́зи хва́лѧтсѧ по пло́ти, и҆ а҆́зъ похвалю́сѧ.

19Bo chętnie znosicie głupich, sami będąc mądrymi.

19Любе́знѡ бо прїе́млете безꙋ̑мныѧ, мꙋ́дри сꙋ́ще:

20Ponieważ znosicie, gdy was ktoś zniewala, gdy was ktoś objada, gdy was ktoś wyzyskuje, gdy ktoś was policzkuje, gdy się ktoś wywyższa.

20прїе́млете бо, а҆́ще кто̀ ва́съ порабоща́етъ, а҆́ще кто̀ поѧда́етъ, а҆́ще кто̀ (не влѣ́потꙋ) прото́ритъ {ѿе́млетъ}, а҆́ще кто̀ по лицꙋ̀ бїе́тъ вы̀, а҆́ще кто̀ велича́етсѧ.

21Ze wstydem to przyznaję, mówię, że na to byliśmy zbyt słabi. Gdy się ktoś zdobywa na odwagę – z głupoty mówię – odważam się i ja.

21По досажде́нїю глаго́лю, занѐ а҆́ки мы̀ и҆знемого́хомъ. Ѡ҆ не́мже а҆́ще дерза́етъ кто̀, несмы́сленнѡ глаго́лю, дерза́ю и҆ а҆́зъ.

Mk 3,28-35

28Rzecze Pan: Amen, powiadam wam, że wszystkie grzechy odpuszczone będą synom człowieczym i wszystkie bluźnierstwa, jakie by nie popełnili.

28Речѐ гдⷭ҇ь: А҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: ꙗ҆́кѡ всѧ̑ ѿпꙋ́стѧтсѧ согрѣшє́нїѧ сынѡ́мъ человѣ́чєскимъ, и҆ хꙋлє́нїѧ, є҆ли̑ка а҆́ще восхꙋ́лѧтъ.

29Kto by jednak zbluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, nie ma dlań przebaczenia na wieki, ale podlega sądowi wiecznemu.

29а҆ и҆́же восхꙋ́литъ на дх҃а ст҃а́го, не и҆́мать ѿпꙋще́нїѧ во вѣ́ки, но пови́ненъ є҆́сть вѣ́чномꙋ сꙋдꙋ̀.

30Twierdzili bowiem: – On ma ducha nieczystego.

30Занѐ глаго́лахꙋ: дꙋ́ха нечи́стаго и҆́мать.

31Tymczasem nadchodzą Matka i bracia Jego. Czekając na zewnątrz, posłali po Niego, aby Go wywołać.

31Прїидо́ша ᲂу҆́бѡ мт҃и и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ внѣ̀ стоѧ́ще посла́ша къ немꙋ̀, зовꙋ́ще є҆го̀.

32I otoczony był tłumem, gdy Mu powiedziano: – Oto Matka Twoja i bracia Twoi, i siostry Twoje są na zewnątrz i pytają o Ciebie.

32И҆ сѣдѧ́ше наро́дъ ѡ҆́крестъ є҆гѡ̀. Рѣ́ша же є҆мꙋ̀: сѐ, мт҃и твоѧ̀ и҆ бра́тїѧ твоѧ̑ (и҆ сєстры̀ твоѧ̑) внѣ̀ и҆́щꙋтъ тебѐ.

33I odpowiada im, mówiąc: – A któż jest Moją matką i Moimi braćmi?

33И҆ ѿвѣща̀ и҆̀мъ, гл҃ѧ: кто̀ є҆́сть мт҃и моѧ̀, и҆лѝ бра́тїѧ моѧ̑;

34I objąwszy wzrokiem siedzących dookoła Niego, rzecze: – Oto matka Moja i bracia Moi!

34И҆ соглѧ́давъ ѡ҆́крестъ себє̀ сѣдѧ́щыѧ, гл҃а: сѐ, мт҃и моѧ̀ и҆ бра́тїѧ моѧ̑:

35Ktokolwiek bowiem spełnia wolę Boga, ten jest Mi bratem, siostrą i matką.

35и҆́же бо а҆́ще сотвори́тъ во́лю бж҃їю, се́й бра́тъ мо́й и҆ сестра̀ моѧ̀ и҆ мт҃и (мѝ) є҆́сть.

Mk 4,1-9

1W owym czasie, zaczął Jezus nauczać nad morzem. Zebrał się wokół Niego tłum tak wielki, że wsiadł do łodzi unoszącej się na wodzie, a cały lud stał na brzegu przy morzu.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, нача́тъ і҆и҃съ ᲂу҆чи́ти при мо́ри: и҆ собра́сѧ къ немꙋ̀ наро́дъ мно́гъ, ꙗ҆́коже самомꙋ̀ влѣ́зшꙋ въ кора́бль сѣдѣ́ти въ мо́ри, и҆ ве́сь наро́дъ при мо́ри на землѝ бѧ́ше.

2Nauczał ich wiele poprzez przypowieści, tak podając im swoją naukę:

2И҆ ᲂу҆ча́ше и҆̀хъ при́тчами мно́гѡ и҆ гл҃аше и҆̀мъ во ᲂу҆ч҃нїи свое́мъ:

3– Słuchajcie! Oto wyszedł siewca, aby siać.

3слы́шите: сѐ, и҆зы́де сѣ́ѧй сѣ́ѧти:

4I zdarzyło się, kiedy siał, że jedno ziarno upadło przy drodze, przyleciały ptaki i wydziobały je.

4и҆ бы́сть є҆гда̀ сѣ́ѧше, ѻ҆́во падѐ при пꙋтѝ, и҆ прїидо́ша пти̑цы, и҆ позоба́ша є҆̀:

5A inne upadło na zbocze skały, gdzie nie było dużo ziemi, i szybko wzeszło, bo głębokiego gruntu nie miało.

5дрꙋго́е же падѐ при ка́мени, и҆дѣ́же не и҆мѧ́ше землѝ мно́ги, и҆ а҆́бїе прозѧбѐ, занѐ не и҆мѧ́ше глꙋбины̀ земны́ѧ:

6Ale kiedy słońce przygrzało, wypaliło je, a że nie miało korzenia, uschło.

6со́лнцꙋ же возсїѧ́вшꙋ присвѧ́де, и҆ занѐ не и҆мѧ́ше ко́рене, и҆́зсше:

7Inne ziarno upadło między ciernie i gdy te urosły, zagłuszyły je i nie przyniosło plonu.

7и҆ дрꙋго́е падѐ въ те́рнїи, и҆ взы́де те́рнїе, и҆ подавѝ є҆̀: и҆ плода̀ не дадѐ:

8Jeszcze inne upadły na ziemię urodzajną, wzeszły, wyrosły i obficie obrodziły, dając plon trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.

8и҆ дрꙋго́е падѐ на землѝ до́брѣй, и҆ даѧ́ше пло́дъ восходѧ́щь и҆ растꙋ́щь, и҆ припло́доваше на три́десѧть, и҆ на шестьдесѧ́тъ, и҆ на сто̀.

9I mówił: – Kto ma uszy do słuchania, niech słucha.

9И҆ гл҃аше: и҆мѣ́ѧй ᲂу҆́шы слы́шати да слы́шитъ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →