Gdy maluchowi spieszy się na świat, tata – choć ksiądz, musi odebrać poród.
Gdy maluchowi spieszy się na świat, tata – choć ksiądz, musi odebrać poród.
Szczęśliwy tata to ks. Jarosław Biryłko, proboszcz prawosławnej parafii św. Jerzego w Biłgoraju. Cieszy się z synka, ale też jest dumny, że dzielnie zastąpił położną.
To wszystko działo się tak szybko - mówi kapłan. - Nawet nie miałem czasu się bać. Synek rodził się na plebanii, tak nagle. Co robić?
Był 16 kwietnia (godz. 6 rano), Wielki Czwartek. Tego dnia batiuszka zamierzał odwieźć małżonkę do szpitala, bo tak poradził spodziewającym się dziecka rodzicom lekarz. Byli u niego w środę. Jednak synek miał inne plany, postanowił przyjść na świat o świcie. Gdy batiuszka zorientował się, że nie zdąży zawieźć matuszki do szpitala, natychmiast zadzwonił na pogotowie. Póki karetka przyjechała batiuszka sam odebrał poród. Synek jest w pełni zdrowy i waży 4 kg.
za: www.tygodnikzamojski.pl, www.kronikatygodnia.pl/tekst.php?abcd=26935&dz=1
— Mariusz Osypiuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.