Zabrzmiał ostatni szkolny dzwonek, świadectwa rozdane… i rozpoczęły się tak długo oczekiwane wakacje.
Zabrzmiał ostatni szkolny dzwonek, świadectwa rozdane… i rozpoczęły się tak długo oczekiwane wakacje. Dzieci (81 podopiecznych w wieku 6-15 lat), uczęszczające na co dzień do świetlic socjoterapeutycznych działających przy ELEOS Prawosławnym Ośrodku Miłosierdzia Diecezji Białostocko-Gdańskiej, wyjechały na obóz wypoczynkowo-terapeutyczny do Lidzbarka Welskiego. Nasz wakacyjny odpoczynek rozpoczął się 1 lipca. Wszyscy uczestnicy spotkali się na dworcu PKP w Białymstoku. Ostatnie uściski, buziaki, kilka łez i już machaliśmy rodzicom na pożegnanie z okien pociąg.
Wszyscy byli bardzo ciekawi jak to będzie. Dzieci nieustannie zadawały pytania: Jakie będą pokoje? Gdzie pojedziemy na wycieczkę? Co będziemy robić? Po przyjeździe okazało się, że nasz Ośrodek jest położony w urokliwym miejscu pełnym zieleni i co najważniejsze w pobliżu malowniczego jeziora. Tuż przy naszym budynku znajdowały się boiska do siatkówki oraz piłki nożnej, miejsce na ognisko, amfiteatr z prawdziwą sceną , a także sala dyskotekowa wyposażona w migające lampy i sprzęt nagłośnieniowy. Program zajęć przygotowany przez kadrę pedagogiczną był bardzo różnorodny, dostosowany do wieku oraz zainteresowań uczestników. Tworząc scenariusze zajęć wychowawcy pomyśleli również o tym, by przekazać dzieciom treści dydaktyczne związane z regionem Warmii i Mazur. Wszystkie działania odbywały się pod hasłem „W wakacje nam się marzy gościna u mazurskich gospodarzy”. Rozpoczęliśmy od wędrówki w czasie i przenieśliśmy się do średniowiecznego grodu. Nasi obozowicze poznawali pracę ludzi żyjących w tamtej epoce. Staraliśmy się dorównać płatnerzom tworząc łuki i strzały, poznawaliśmy tajniki zielarstwa oraz trudną sztukę lepienia glinianych garnków, tak jak to robili średniowieczni garncarze. Każda grupa miała też okazję zaprezentować swoje wyroby i spróbować je wymienić na inny towar podczas zorganizowanego przez nas targu na „miejskim rynku”. Niektórzy z nas przemienili się także w rycerzy i próbowali swoich sił w turnieju tycerskim „o rękę księżniczki”. Innego dnia poznawaliśmy mazurskie legendy. Dzieci pracując w grupach przygotowywały inscenizacje do wybranych tekstów. W mgnieniu oka powstawały stroje, dekoracje i całe scenariusze. Jeszcze tylko próba generalna i już prezentowaliśmy się na scenie. Mali aktorzy tuż przed występem mieli naprawdę dużą tremę, gorączkowo powtarzali swoje kwestie i poprawiali kostiumy. Jednak gorące oklaski na początek spowodowały, że każdy występ okazał się wspaniałą zabawą i pełnym sukcesem.
Wiele emocji dostarczyły dzieciom także jednodniowe wycieczki. W niedzielę pojechaliśmy do Torunia. Najpierw uczestniczyliśmy w św. Liturgii w cerkwi pw. św. Mikołaja, a następnie wyruszyliśmy na zwiedzanie starówki. Ks. Mikołaj i matuszka Nadzieja potrafią opowiadać w niezwykle ciekawy sposób o swoim mieście. Legendy, historie i anegdoty przez nich przedstawione pozwoliły nam poczuć wielowiekowy klimat Torunia, „dotknąć” historii tego miejsca, a także niemalże poczuć zapach pierników wypiekanych tu przed wiekami. Na szczęście nie musieliśmy opierać się tylko na własnej wyobraźni. W Muzeum Piernika każde dziecko mogło samo upiec ciasteczka. Nie jest to wcale takie proste, ale zapach miodu i korzennych przypraw zachęcał wszystkich do ciężkiej pracy i już po kilkunastu minutach z pieca wyjmowaliśmy rumiane, pachnące pierniczki. Każde dziecko zabrało ze sobą na pamiątkę swój jeszcze ciepły wypiek. Po południu wybraliśmy się na rejs statkiem po Wiśle. Z pokładu podziwialiśmy panoramę Torunia, jeszcze raz oglądając zabytkowe budowle i piękną panoramę miasta. Podczas obozu wyruszyliśmy także na wycieczkę do Olsztyna. Dzieci uczestniczyły tam w zajęciach edukacyjnych pt.: „Czwartkowe spotkania z Kopernikiem”. Podczas warsztatów mali obozowicze mogli dotknąć prawdziwych meteorytów, obserwować Słońce przez teleskop, oglądać prezentacje multimedialną o gwiazdach i planetach Układu Słonecznego, a także spróbować swoich sił w konstruowaniu rakiety kosmicznej. Dodatkową niespodzianką dla wszystkich dzieci było przedstawienie kukiełkowe pt.: „Mikołaj Kropielnik” wystawiane przez Olsztyński Teatr Lalek. Po południu spotkaliśmy się z ks. Romanem Płońskim w cerkwi pw. Opieki Matki Bożej. Ks. Roman przedstawił nam historię parafii, opowiedział o wystroju cerkwi i zaprezentował najstarsze elementy świątyni. W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze jedno ważne historycznie miejsce - pola grunwaldzkie. Był to dobry moment by przypomnieć sobie wiadomości z lekcji i zrozumieć, że historia to nie tylko tekst w podręczniku szkolnym, ale autentyczni ludzie i wydarzenia.
W naszym programie obozowym nie mogło zabraknąć również zajęć dydaktycznych związanych z aktualnymi wydarzeniami w naszym kraju. Rok 2011 został ogłoszony Rokiem Wolontariatu, a Polska objęła prezydencję w Unii Europejskiej. W naszym ośrodku działa prężna grupa wolontariuszy i kilkoro z nich pomagało nam w opiece nad dziećmi podczas obozu. To właśnie oni we współpracy z wychowawcami przygotowali program obozowego „Dnia Wolontariatu”. Nasi wychowankowie uczestniczyli w warsztatach, które przybliżały im pojęcie wolontariatu. Brali udział w konkurencjach sportowych, torach przeszkód oraz kalamburach. Działanie te były tak skonstruowane, by poprzez zabawę i rywalizację dzieci zgłębiały tematykę pracy wolontarystycznej. Podczas zajęć dotyczących Unii Europejskiej dzieci zastanawiały się co to jest „prezydencja”, jakie w związku z tym nasz kraj ma obowiązki, a jakie przywileje, a także co my jako Polacy możemy zrobić, by promować naszą kulturę, tradycje i obyczaje. Wiedza, którą pozyskaliśmy podczas warsztatów wykorzystaliśmy przygotowując się do „Parady Europejskiej”, a także uczestnicząc w biegu terenowym z zadaniami.
Podczas pobytu w Lidzbarku Welskim dzieci nie tylko wypoczywały i nabierały sił na kolejny rok szkolny, ale również doskonaliły swoje umiejętności pro - społeczne i samoobsługowe. Uczyły się współpracy w grupie, konstruktywnego rozwiązywania konfliktów, a także szczerego wyrażania swoich myśli i nazywania uczuć. Dla wielu z nich wszelkiego rodzaju zajęcia były okazją do przełamywania swojej nieśmiałości oraz lęku przed występami publicznymi. Dzieci kształtowały swoją kreatywność i pomysłowość w działaniu, a także uczyły się przyjmować porażki i cieszyć sukcesami.
Ostatniego wieczoru przy pożegnalnym ognisku śpiewaliśmy piosenki, piekliśmy kiełbaski, a przede wszystkim dzieliliśmy się wrażeniami z kończącego się obozu. Wszyscy uczestnicy wypoczynku zostali obdarowani pamiątkowymi prezentami.
Nasz obóz zakończył się 10 lipca, ale wspomnienia wspólnie przeżytych przygód i radosnych chwil nad mazurskim jeziorem przywołamy jeszcze nie raz oglądając zdjęcia w świetlicowym albumie.
W imieniu wychowawców i uczestników obozu składamy serdeczne podziękowania ks. Mikołajowi i matuszce Nadziei Hajduczeni za bardzo ciepłe przyjęcie i pomoc w organizacji wycieczki do Torunia. Dziękujemy także ks. Romanowi Płońskiemu za bardzo sympatyczne spotkanie w olsztyńskiej cerkwi. Słowa podziękowania kierujemy również do o. Andrzeja Borkowskiego – namiestnika klasztoru Zwiastowania Bogurodzicy w Supraślu, który przyczynił się w dużej mierze do pozyskania środków finansowych niezbędnych do organizacji naszego obozu.
Oddzielne podziękowania składamy na ręce sponsorów, a także osób przekazujących 1% na ELEOS Prawosławny Ośrodek Miłosierdzia Diecezji Białostocko-Gdańskiej. To dzięki waszej dobrej woli i wrażliwości na ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, mamy możliwość realizować przedsięwzięcia takie jak ten obóz, czyniąc dziecięcy świat bardziej przyjaznym i kolorowym.
Zadanie zostało zrealizowane również dzięki dotacji otrzymanej od Prezydenta Miasta Białegostoku, Podlaskiego Kuratora Oświaty w Białymstoku oraz darowiźnie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.
— Anna Rogacz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.