13 marca 2014 r. w Zespole Szkół Niepublicznych św.
13 marca 2014 r. w Zespole Szkół Niepublicznych św. św. Cyryla i Metodego odbyło się spotkanie z o. ihumenem Tymoteuszem z Monasteru św. Dymitra w Sakach. Prelekcja odbyła się w ramach cyklu spotkań dla rodziców i osób zainteresowanych, które w bieżącym roku szkolnym proponuje ta placówka.
Było to też spotkanie inaugurujące cykl rekolekcji dla dorosłych zaproponowany przez Fundację im. Księcia Konstantego Ostrogskiego oraz Bractwo Prawosławne św. św. Cyryla i Metodego.
Ojciec Tymoteusz rozpoczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że Wielki Post w takiej postaci, jaką znamy obecnie pojawił się wtedy, kiedy stwierdzono, że pościć powinna cała wspólnota Cerkwi (nie tylko katechumeni). Wynika stąd, że post nie jest tylko naszą osobistą kwestią, ale dotyczy całej Cerkwi. Trzeba mieć świadomość, że wszyscy prawosławni zaczynają w tym samym momencie swoje postne zmagania.
Pościmy dlatego, że złamanie postu przez pierwszych ludzi było przyczyną ich wygnania z raju. Poszcząc chcemy to pierwsze (dane w raju) Boże przykazanie wypełnić. Wyróżnia się dwa rodzaje postu: post ascetyczny (długotrwały wysiłek duchowy) i liturgiczny (ścisły post przed przyjęciem Eucharystii). W okresie Wielkiego Postu często te dwa rodzaje są ze sobą połączone. Dobrym przykładem jest typowo wielkopostne nabożeństwo: Liturgia uprzednio poświęconych Darów. Powinno się ją celebrować wieczorem (taki jest zamysł autorów Typikonu - cerkiewnej reguły) w środy i piątki (z kilkoma wyjątkami). Wtedy przygotowaniem do wieczornej Eucharystii jest całodzienny ścisły post (powstrzymanie się od spożywania czegokolwiek).
Ojciec Tymoteusz podkreślił także to, że nie pościmy "dla Boga". Bóg nie potrzebuje naszego postu, to my go potrzebujemy. Nie może więc być tak, że traktujemy nasz post jako ofiarę składaną Panu Bogu. Post jest świadectwem naszej wolności - nieprzymuszani przez nikogo godzimy się na pewne wyrzeczenia. Nie chodzi tu tylko o wyrzeczenia w jedzeniu, gdyż post cielesny nie da żadnych rezultatów (będzie wręcz rodzajem diety), jeśli nie będzie połączony z wysiłkiem duchowym (np. modlitwa, milczenie, analiza swoich błędów).
O owocach postu pięknie powiedział starzec Paisjusz: "podczas postu człowiek powienien przekształcić się w baranka; jeśli zamienia się w bestię oznacza to jedno z dwojga: albo podjęte wyrzeczenia przewyższają jego siły, albo podjął trudy postu kierując się egoizmem". W podjętych z serca trudach postu pomaga Bóg i wtedy post przynosi nam korzyść. Jak pisze św. Grzegorz Palamas: "jeśli nie działa w nas Bóg, wszystko co robimy jest złe".
Kierując uwagę słuchaczy na zagadnienie postu w rodzinie, o. ihumen podkreślił fakt, że dzieci uczą się najlepiej patrząc na działania rodziców. Małżonkowie powinni razem podejmować trud postu. Jeżeli któreś z nich nie chce podejmować tego wysiłku należy pamiętać o słowach ap. Pawła, że ten co pości nie powinien osądzać tego, co nie pości i ten, co nie pości, nie powinien czynić wyrzutów poszczącemu.
Ponieważ post dzieci nie może być tak samo srogi, jak dorosłych, to rodzice muszą starać się pościć bardziej srogo (może to stanowić inspirację dla dzieci). Nie należy także przymuszać dzieci do postu, czy modlitwy, gdyż może osiągnąć to przeciwny skutek. Powinniśmy "częściej mówić Bogu o dzieciach niż dzieciom o Bogu". Niemniej, starzec Paisjusz zalecał post także dzieciom, podając przykład swej rodzinnej wioski, gdzie wszyscy (dorośli i dzieci) w środy i piątki Wielkiego Postu powstrzymywali się od picia i jedzenia do godziny 15 (dziewiąta godzina liturgiczna).
Podczas postu prawosławne rodziny powinny znaleźć czas na wielkopostne nabożeństwa (nie tylko w soboty i niedziele) oraz na pomoc w potrzebach swojej parafii, żeby dzieci częściej mogły spędzać wolny czas w cerkwi. Oglądanie telewizji, gry na komputerze, słuchanie muzyki można zastąpić np. wspólnym czytaniem żywotów świętych czy innej duchowej literatury.
Nie można odkładać wychowania religijnego, w tym ćwiczenia w poście na później (kiedy dzieci dorosną). Jeżeli w sercach dzieci zasiejemy w trakcie ich dzieciństwa ziarna dobra, miłości do Boga, to nawet gdy przyjdzie okres buntu, dziecko powróci do Cerkwi. Serca dzieci nigdy nie będą puste, jałowe. Jeżeli my nie będziemy w nich siać - przyjdzie ktoś inny, a wtedy skutki mogą być opłakane.
Podsumowując, w rodzinie najważniejsza jest miłość i szacunek do drugiej osoby, a pościć każdy powinien wg swojej miary.
Wiara prawosławna jest naszym skarbem i powinniśmy ją zachowywać. Prawosławny człowiek nie może iść z duchem czasu, gdyż jest powołany do bycia "solą ziemi". Post (z gr. asceza - ćwiczenie) jest naszym treningiem w życiu duchowym i dlatego jest taki istotny.
O tym jak powinniśmy pościć mówi św. Bazyli Wielki:
"Pośćmy przyjemnym postem, miłym Panu, a prawdziwym postem jest odrzucenie złych rzeczy, powstrzymanie języka, odrzucenie gniewu, odłączenie żądz, obmowy, fałszu, naruszania przysięgi, tych spraw odrzucenie jest prawdziwym i przyjemnym Bogu postem."
(stichira na stichownie
na wieczerni w poniedziałek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu,
tłum. o. Henryk Paprocki)
za: www.szkolacim.pl
— Piotr Makal
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.