Podczas czterodniowego pobytu na Lubelszczyźnie i Chełmszczyźnie nasza niemalże czterdziestoosobowa grupa wzięła udział w uroczystościach ku czci męczenników tych ziem.
Z błogosławieństwa Jego Eminencji metropolity Sawy, na zaproszenie archimandryty Piotra Dawidziuka, Chór Dziecięcy Katedry Metropolitalnej św. Marii Magdaleny w Warszawie w dniach 30 maja - 2 czerwca odbył swoją pierwszą chóralną pielgrzymkę do stauropigialnego monasteru św. Onufrego w Jabłecznej. Podczas czterodniowego pobytu na Lubelszczyźnie i Chełmszczyźnie nasza niemalże czterdziestoosobowa grupa wzięła udział w uroczystościach ku czci męczenników tych ziem, podążyliśmy śladami naszych przodków, którzy w ubiegłych stuleciach udawali się na świąteczne nabożeństwa do „Jabłoczynskija obitieli” z bliskich i dalekich parafii, które dziś często znajdują się poza granicami naszego kraju. Swoją pielgrzymką, odbywającą się w jubileuszowym roku uzyskania niezależności Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, daliśmy świadectwo naszej wiary, która została skutecznie przekazana najmłodszemu pokoleniu.
W czwartkowy poranek, 30 maja, kiedy większość chórzystów jeszcze pakowała swoje walizki i plecaki, ks. Jerzy Kulik - kierownik parafialnego Punktu Katechetycznego - modlił się o pomyślność naszej wyprawy podczas porannej Świętej Liturgii w warszawskiej katedrze. Odprowadzeni przez rodziców, dziadków i młodsze rodzeństwo na warszawski dworzec kolejowy rozpoczęliśmy podróż pociągiem w kierunku Terespola. Z małymi przygodami, ale szczęśliwie, dotarliśmy do monasteru św. Onufrego. Już sama podróż wywołała wiele emocji, była pełna interesujących rozmów oraz podziwiania przepięknych widoków za oknem, które z każdym kilometrem oddalały nas od wielkomiejskiej rzeczywistości, a przybliżały do nadbużańskich krajobrazów. Dla większości chórzystów miał to być pierwszy dłuższy pobyt w monasterze. Tym bardziej każdy był ciekawy, co przyniosą kolejne godziny.
Nadrzędnym celem pobytu Chóru w monasterze była modlitwa oraz uczestnictwo w sakramentach i nabożeństwach. Otrzymaliśmy wyjątkową możliwość śpiewania podczas Świętych Liturgii sprawowanych w klasztorze, dzięki czemu jeszcze intensywniej przeżyliśmy naszą pielgrzymkę, a poprzez sakramenty spowiedzi Eucharystii odczuliśmy łaskę płynącą z tego świętego miejsca. Podczas pobytu nie zabrakło również prac na rzecz klasztoru. W piątek po porannym nabożeństwie oraz śniadaniu wszyscy udali się na „posłuszania” wyznaczone przez archimandrytę Piotra. Każdy starał się jak najdokładniej wykonać powierzone zadania. Chórzyści sprzątali cerkiew, część pracowała na świeżym powietrzu - pieliła ogród oraz oczyszczała kostkę chodnikową z chwastów. Dorośli myli okna w cerkwi oraz głównym korpusie monasterskim, zmywali po posiłkach oraz prasowali. Archimandryta Piotr zadbał nawet o miłą przerwę w wykonywaniu prac i wszystkich poczęstował przepysznymi lodami. Dzięki temu mogliśmy dokończyć wyznaczoną pracę ze zdwojoną siłą.
W sobotę, 1 czerwca, przeżywaliśmy liturgiczne wspomnienie św. Ignacego Jableczyńskiego, które rozpoczęło się całonocnym czuwaniem w przededniu święta. Relikwie tego współczesnego męczennika zostały przeniesione na środek cerkwi. Podczas uroczystej świątecznej liturgii śpiewały aż trzy chóry: miejscowy parafialny pod kierownictwem matuszki Wiktorii Susidko, męski zespół „Katapetasma” z Warszawy prowadzony przez Łukasza Hajduczenię oraz nasz Chór pod przewodnictwem Marty Czaban. Oprócz duchownych z monasteru oraz najbliższej okolicy, świąteczne nabożeństwo uświetniła obecność protodiakona Marka Kiryluka z białostockiej katedry św. Mikołaja. Jak podkreślił archimandryta Piotr w słowie kończącym nabożeństwo, protodiakon Marek zawsze ubogaca swoją obecnością liturgię i podnosi rangę cerkiewnych uroczystości. Byliśmy pod wrażeniem kunsztu diakońskiego białostockiego protodiakona, któremu dziękujemy za miłe słowa pod naszym adresem. Motywuje to nas do dalszej pracy nad jakością śpiewu.
1 czerwca to również ważny dzień dla każdego dziecka - Międzynarodowy Dzień Dziecka – dlatego po wspólnym posiłku udaliśmy się w podróż do Chełma, gdzie czekały na nas niespodzianki. Park Wodny był bardzo ważnym punktem naszego programu, mogliśmy do woli korzystać z wodnych atrakcji. Zaś po szaleństwach na basenie przyszedł czas na słodki poczęstunek. Pokrzepieni słodkościami skierowaliśmy swe kroki do chełmskiej cerkwi św. Jana Teologa, gdzie w sobotni wieczór było sprawowane całonocne czuwanie przed świętem męczenników Chełmskich i Podlaskich. Nabożeństwo zrobiło na nas ogromne wrażenie, obecnych było dwóch biskupów, arcybiskup Abel, ordynariusz diecezji lubelsko-chełmskiej oraz arcybiskup Paisjusz z sąsiedniej diecezji przemysko-gorlickiej. Uroczystość upiększał miejscowy chór pod kierownictwem Jana Podoluka, a liczba duchownych obecnych na nabożeństwie, którzy wspólnie śpiewali wybrane fragmenty nabożeństwa na długo pozostanie w pamięci chórzystów. W drodze powrotnej do monasteru zatrzymaliśmy się na sycącą kolację w Sławatyczach i zdaliśmy sobie sprawę że kolejny dzień będzie ostatnim dniem pobytu w Jabłecznej.
Niedzielę rozpoczęliśmy Świętą Liturgią, podczas której znów wybrzmiewał nasz śpiew. Po obiedzie udaliśmy się do głównej cerkwi od której rozpoczęliśmy zwiedzanie całego kompleksu monasterskiego. Naszym przewodnikiem został archimandryta Piotr, którego zasypaliśmy nurtującymi pytaniami. Nie były one łatwe! Dotyczyły zarówno specyfiki życia monastycznego, wystroju świątyni, historii monasteru, miejscowych zwyczajów, liturgiki ale też tego co najważniejsze - naszej drogi do zbawienia, tego jak zostać świętym, jak upodobnić się do św. Onufrego, św. Ignacego oraz innych świętych którzy spoglądali na nas z ikon oraz polichromii w cerkwi. Nie obyło się również bez krótkiej wycieczki nad Bug gdzie odwiedziliśmy kaplicę pw. Świętego Ducha. Natomiast w świątyni św. Jana Teologa znajdującej się mieszkalnej części monasteru szczególnie zachwyciły nas polichromie, na których znaleźliśmy wielu znanych nam świętych.
Zaskakująco szybko nadszedł czas pożegnań. Najpierw z braćmi monasteru oraz św. Onufrym w Jabłecznej, a już na dworcu w Warszawie z kolegami i koleżankami z chóru. Nasza rozłąka na szczęście nie będzie długa i już za kilka dni zobaczymy się na niedzielnej porannej liturgii w katedrze, podczas której znów wspólnie będziemy wychwalać Imię Pańskie, pamiętając pouczenie archimandryty Piotra, że najważniejszy w naszym życiu powinien być Chrystus.
Składamy serdeczne podziękowania metropolicie Sawie za udzielenie swego arcypasterskiego błogosławieństwa na pobyt w monasterze. Archimandrycie Piotrowi wraz z braćmi jesteśmy wdzięczni za ciepłe przyjęcie naszej grupy oraz okazaną wyrozumiałość. Szczególne słowa uznania należą się rodzicom, którzy pełnili funkcję opiekunów podczas wyjazdu: Ludmile, Ani, obydwu Kasiom, Romkowi, Michaiłowi, Vladimirowi oraz Tomkowi. Dziękujemy z głębi serca anonimowym sponsorom, którzy wsparli finansowo nasz wyjazd. Niech Bóg Was błogosławi! Jesteśmy wdzięczni również za wsparcie udzielone przez naszą parafię.
Jesteśmy pewni, że od tej chwili św. Onufry Wielki oraz św. Ignacy Jabłeczyński staną się świętymi bliskimi sercu każdego młodego katedralnego chórzysty. Mamy nadzieję wracać jeszcze wielokrotnie w gościnne progi monasteru, aby znów w jabłeczyńskiej cerkwi niósł się nasz śpiew: „Wiara nasza, wiara sławna, nasza wiara prawosławna!”.
Marta Czaban
Zdjęcia: Katarzyna i Tomasz Piotrowscy, Roman Grygoruk i Marta Czaban
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.