Takich dobrych rozmów nie było już od lat - tak o drodze do porozumienia między Kościołem prawosławnym i greckokatolickim, w których negocjatorem jest polski rząd mówi siemiatycki bp Jerzy, dyrektor Prawosławnej Kurii Metropolitalnej.
Takich dobrych rozmów nie było już od lat - tak o drodze do porozumienia między Kościołem prawosławnym i greckokatolickim, w których negocjatorem jest polski rząd mówi siemiatycki bp Jerzy, dyrektor Prawosławnej Kurii Metropolitalnej. Tymczasem Helsińska Fundacja Praw Człowieka, uznała konflikt między grekokatolikami i prawosławnymi o prawo do 24 świątyń w południowo-wschodniej części kraju za "jeden z nielicznych w dzisiejszej Polsce konfliktów międzywyznaniowych".
Nieruchomości (albo ich części) znajdujące się we władaniu prawnym Kościołów po wejściu w życie odpowiednich ustaw o stosunkach RP i Kościołów, stawały się ich własnością. Dotyczyło to również Kościoła prawosławnego zgodnie z ustawą z lipca 1991 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła. Tu było zastrzeżenie, że nie dotyczy to ponad dwudziestu świątyń pounickich, pozostających jednak we władaniu prawosławnych w właśnie w południowo-wschodniej Polsce. Te kwestie miała uregulować odrębna ustawa.
- W ustawie z 1991 r. był zapis o przejęciu świątyń z mocy prawa. Szczegółowe regulacje były zawarte w dwóch czy trzech poselskich ustawach odrębnych, które jednak Sejm odrzucił. Żaden z rządów z kolei do tej pory nie przedłożył własnego projektu - wyjaśniał ks. Jerzy Tofiluk, rektor Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie, jeden z członków komisji wspólnej, powołanej do rozstrzygnięcia sporu między grekokatolikami i prawosławnymi.
- Jestem bardzo dobrej myśli. Kwestia dwudziestu cerkwi jest już rozstrzygnięta. Głównie pozostaje kwestia Góry Jawor. Grekokatolicy nie chcą tu ustąpić. Z naszej strony wycofaliśmy wszystkie zastrzeżenia – powiedział biskup Jerzy.
Jak mówił dyrektor Prawosławnej Kurii Metropolitalnej, przychylność obecnego rządu, spowodował również wzrost szans na ostateczne pozytywne rozstrzygnięcie kwestii związanych z dniami wolnymi w szkołach podczas świąt prawosławnych, a także korekty w podręcznikach szkolnych do historii:
- Mamy wpływ na treść tych podręczników. Chodzi o to, żeby nie było przekłamań dotyczących historii Cerkwi. Rząd także przeprosił nas za burzenie Cerkwi w Polsce. Prezydent tego nie zrobił.
Poseł Eugeniusz Czykwin, w tej kadencji Sejmu wiceprzewodniczący komisji mniejszości narodowych i etnicznych zaś, zapytany, dlaczego tak ważne jest rozwiązanie tego problemu oświadczył:
- Jest dobra wola ze strony rządu. To dobrze. Państwo musi rozwiązać ten problem, bo konflikty religijne nikomu nie są potrzebne.
za: bialorus.pl, tygodnik "Ніва"
— opr. Michał Kalina
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.