śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 29 maja 2008

Trzeci dzień hajnowskiego festiwalu

Środa, 28 maja, była trzecim dniem przesłuchań Międzynarodowego Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej.

Środa, 28 maja, była trzecim dniem przesłuchań Międzynarodowego Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej.

Jednym z ostatnich w tegorocznych prezentacjach chórów parafialnych, był występ Chóru Parafii Prawosławnej Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny z Zabłudowa. Sobór Świętej Trójcy w Hajnówce rozbrzmiał głosami chórów innych.

Sekstet Wokalny „Imprevisti” z Warszawy, na Międzynarodowym Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej wystąpił po raz pierwszy. - Długo się przygotowywaliśmy do hajnowskiego festiwalu. Wcześniej, niektórzy z nas mieli okazję przyjechać tu z innymi chórami. Byli zauroczeni atmosferą soboru, stąd pomysł na udział w przesłuchaniach – mówi Marta Czarkowska, dyrygent „Imprevisti”. - Bardzo dobrze się śpiewało, świetna akustyka, bardzo dobra atmosfera. Mieliśmy szansę wcześniej wypróbować pomieszczenie świątyni, więc mogę tylko pochwalić. Wystąpiliśmy w kategorii chóry inne, ponieważ część z nas jest zawodowymi muzykami, a część amatorami. Jednak śpiewaniem zajmujemy się od bardzo wielu lat, wszyscy mamy wieloletnią praktykę. Część z nas śpiewa również w cerkwi w Warszawie. Repertuar muzyki cerkiewnej od dawna uważaliśmy za szczególnie atrakcyjny głosowo i muzycznie, postanowiliśmy bliżej zająć się śpiewem cerkiewnym, a przygotowania do konkursu to najlepszy bodziec i najlepsza okazja. Kluczowy jest jak najlepszy ekstrakt muzyki cerkiewnej. I się udało.

Ogromne wrażenie na publiczności zrobił Chór Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, pod dyrekcją Wioletty Miłkowskiej. Przy ołtarzu zaśpiewało blisko czterdzieścioro muzyków – policjantów. Ich wykonawstwo mile zaskoczyło. Okazało się, że nie tylko pięknie wyglądają w mundurach, ale jeszcze piękniej śpiewają. - Faktycznie jesteśmy policjantami, co widać po pagonach. Część osób, to pracownicy cywilni, żony i dzieci policjantów – tłumaczy Irena Doroszkiewicz, chórzystka, podispektor, naczelnik wydziału kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.. Czy modlitewne śpiewanie pomaga w stresującej pracy policjantów? Cerkiewne śpiewanie, to tylko wycinek naszej pracy, ale policjanci, którzy na co dzień pracują na ulicy, przychodzą, na próby, śpiewają i się wyciszają. Dzisiaj bardzo dobrze nam się śpiewało. Od dłuższego czasu chcieliśmy ponownie zaśpiewać w soborze Św. Trójcy w Hajnówce. Wcześniej byliśmy tu w 2004 roku, dostaliśmy wyróżnienie. Przez kilka lat doskonaliliśmy swój warsztat i jak mi się wydaje, zaśpiewaliśmy lepiej.

– Jestem bardzo dumny, że chór może wystąpić tutaj, w Hajnówce, na tak ważnym międzynarodowym festiwalu muzyki cerkiewnej – cieszy się inspektor Roman Popow, komendant wojewódzki policji w Białymstoku. - Mamy zdolnych policjantów, pracowników policji i sympatyków policji, którzy chcą śpiewać, a organizują się z własnej, nieprzymuszonej woli. Dlatego tym bardziej dla mnie wystąpienie naszego chóru jest ważne. Przyjechałem, żeby wspierać chór, bo na to zasługuje. Ich zorganizowanie, poświęcenie czasu wolnego, jest wielkie. Jest to festiwal tak wysokiej rangi, a nasz chór zakwalifikował się do uczestnictwa w przesłuchaniach, stąd moje wielkie podziękowania dla naszego chóru. Wszystkim jego śpiewakom życzę dużo zdrowia. Ważne, żeby społeczeństwo widziało, że policja w województwie podlaskim, nie tylko dobrze pracuje, ale również potrafi śpiewać.

Chór Duchowieństwa Diecezji Warszawsko – Bielskiej tworzą duchowni. Kierownikiem chóru jest ks. Mitrat Michał Niegierewicz, a dyrygentem ks. diakon Marek Maciuka. Przy utworach, w których solo śpiewał ks. Marek Maciuka, dyrygował ks. Michał Niegierewicz. Poza przepięknym solo, chór wykonał także jeden utwór po grecku - Troparion Paschy. Chórem złożonym z ludzi, którzy ze śpiewem cerkiewnym mają do czynienia absolutnie na co dzień, szczególnie trudno dyrygować. - Tym bardziej, że jestem jednym z najmłodszych duchownych, który śpiewa i dyryguje tym chórem – powiedział ks. diakon Marek Maciuka. - Księża wiedzą jak śpiewać, pracują z chórami na parafiach, są najlepsi z najlepszych w naszej diecezji Warszawsko – Bielskiej. Duchowni, diakoni i dyrygenci. Wszyscy są związani z cerkwią. W chórze nie ma ani jednej osoby, która byłaby z zewnątrz. Trudna praca, ale w tym co robimy przede wszystkim najważniejsza jest modlitwa, która nam pomaga. Poprzez modlitwę nie tworzymy muzyki cerkiewnej, tylko śpiew cerkiewny. A śpiew cerkiewny jest modlitwą.

Chór Prawosławnego Studium Psalmistów wystąpił pod dyrekcją pomysłodawcy, założyciela i dyrektora Studium, ks. Mitrata Michała Niegierewicza. Prawosławne Studium Psalmistów w Hajnówce istnieje już 11 lat. Jego mury ukończyło blisko stu psalmistów i dyrygentów chórów. Studium Psalmistów jest pokłosiem kilkudziesięcioletniej tradycji hajnowskiego festiwalu. - Znam możliwości wszystkich członków chóru, bo tworzą go studenci i absolwenci naszego Studium – mówi ks. Mitrat Michał Niegierewicz. - Jednak nigdy nie zrobiliśmy prawdziwej śpiewki, ani razu nie zebraliśmy się wszyscy na próbę. Stąd dzisiejszy nasz występ był niemalże a vista, z marszu. Jednak repertuar wybraliśmy ambitny. Jak wyszło, oceni jury i publiczność. Ostatni utwór był szczególnie trudny, powstały pewne niuanse, ale dobrze że zaczęliśmy i skończyliśmy, to bardzo ważne.

Chórem „Polifonia” Pracowników i Studentów Politechniki Białostockiej, dyrygowała Marta Zinkiewicz, która pierwszego dnia tegorocznych przesłuchań prezentowała się z innymi wykonawcami muzyki cerkiewnej. - Z którym chórem lepiej się śpiewało? – zastanawia się Marta Zinkiewicz - Nie da się tego porównać. Pierwszy dzień miał zupełnie inny charakter. To były chóry parafialne. Teraz czujemy się jeszcze bardziej zestresowani, bo w naszym towarzystwie są prawie sami profesjonaliści. Pojawiają inne kategorie chórów i mamy tego świadomość, że jest to już półeczka wyżej, kategoria chórów innych. W poniedziałek mieliśmy odpowiedzialność reprezentowania parafii, a dzisiaj odpowiedzialność reprezentowania wielkiej uczelni, jaką jest Politechnika Białostocka. Ciekawe, że na Politechnice Białostockiej są dwa chóry – duży chór politechniczny i mniejszy, „Polifonia”, który specjalizuje się w śpiewaniu muzyki cerkiewnej i wschodniosłowiańskiej. Jest to, można powiedzieć, bardzo pozytywny ewenement i przejaw ekumenizmu na uczelni. Okazuje się, że na Białostocczyźnie jest najlepsze miejsce, żeby śpiewać muzykę cerkiewną nawet na Politechnice Białostockiej. Inżynierowie, doktorowie, profesorowie – cała plejada przedstawicieli nauk technicznych. Wszystkich łączą zainteresowania śpiewacze. - Od techniki, matematyki dość blisko do muzyki, do układania nutek, dźwięków, liczenia raz, dwa i cztery. Ale ci ludzie nie są pozbawieni duszy i możliwości głosowych, a muzyka cerkiewna jest chyba jedna z najbardziej uwrażliwiających gatunków muzyki, więc jak najbardziej studenci i pracownicy politechniki, odnajdują się w tym rodzaju muzyki – zapewnia dyrygentka Marta Zinkiewicz.

Ireneusz Ławrewszuk, tym razem dyrygował chórem osób dorosłych. Pod jego batutą wystąpił Chór Parafii Prawosławnej Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Bielsku Podlaskim. - Zupełnie inaczej prowadzi się taki chór. Dojrzałe głosy, niektóre szkolone, bo wśród członków chóru są absolwenci Państwowej Szkoły Muzycznej I Stopnia w Bielsku Podlaskim – stwierdza Ireneusz Ławrewszuk. - Którym chórem łatwiej się dyryguje, dziecięcym, czy osób dorosłych? Oba chóry są wspaniałe i nie można tego rozróżniać. Każdy ma inne problemy, inne zalety, inne wady. Chóralna praca z dziećmi, czy dorosłymi jest dla mnie przyjemnością.

www.festiwal.cerkiew.pl

— Krystyna Kościewicz

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →