śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 14 grudnia 2008

Arcybiskup Hieronim: nie jest ważne wrażenie, które się robi, ale czyny

Po raz pierwszy od momentu wyborów arcybiskup Aten i całej Hellady Hieronim wypowiedział się publicznie: w wywiadzie dla gazety Kyriakatiki Eleytherotypia mówił m.in.

0 czytelników poleca

Po raz pierwszy od momentu wyborów arcybiskup Aten i całej Hellady Hieronim wypowiedział się publicznie: w wywiadzie dla gazety Kyriakatiki Eleytherotypia mówił m.in. o sytuacji religijnej w jego ojczyźnie, problemach Kościoła i stosunkach z Patriarchatem Ekumenicznym. Prezentujemy wywiad, który ukazał się na stronie Bogoslov.Ru w języku rosyjskim. Wywiad przeprowadzono pod koniec listopada, jeszcze przed śmiercią patriarchy Aleksego II.

Stawiano Eminencji zarzuty, że powstrzymuje się od jakichkolwiek komentarzy problemów ogólnonarodowych; w dodatku mówi się, że rzadko sprawuje Eminencja nabożeństwa i przekazuje w tym inicjatywę innym arcypasterzom. Co może Eminencja odpowiedzieć na te zarzuty pochodzące „od swoich"?

W życiu kieruję się jedną ogólną zasadą: nie jest ważne wrażenie, które się robi, lecz nasze czyny – właśnie one, czyny, w swoim czasie same powiedzą za siebie. Oczywiście, że celebruję regularne – po prostu nie robię tego na pokaz. Na samym początku miałem przed sobą do wyboru dwie możliwości: mówić i być pewnym, że mam co powiedzieć – albo milczeć i myśleć. Wybrałem to drugie, ponieważ trudności, z którymi się zetknąłem, są olbrzymie, a „czarne dziury", które dostałem w spadku po poprzedniku, są niemałe. Stojąc twarz w twarz z tymi problemami zdecydowałem się na milczenie. Natomiast jeżeli chodzi o kwestie ogólnonarodowe – proszę mi wybaczyć moją szczerość – na tyle mocno kocham ojczyznę, że nawet życie jestem gotów za nią oddać. Ale to, co naprawdę zmęczyło, co gnębi do głębi duszy, co mi po prostu zbrzydło – jest to cała ta obłuda pseudopatriotyzmu i handlu uczuciem narodowym. Takiego typu ludzi znalem wielu: ojczyznę, religię, rodzinę wykorzystują oni wyłącznie jako hasła w swoich własnych celach. I ja nie chcę podążać ich śladami. Niech w swoim czasie czyny powiedzą same za siebie – i wtedy wszystkie wznoszone przez nich hasła nie będą ważne. Tak postrzegam swoją drogę i swój cel: nie wznosić piramid faraonom, lecz czynić to, co ulży cierpienie naszych bliźnich.

Od pół roku monaster Vatopedi pozostaje w centrum zainteresowania społecznego. Czy są jakieś skutki tego faktu dla Cerkwi?

Sytuacja wokół Vatopedi przystworzyła nam wielkie trudności. Jest to wydarzenie bardzo nieprzyjemne i wszyscy z trwogą czekamy, jak się skończy. Rzeczą oczywistą jest, że przypadek ten będzie miał konsekwencje również w środowisku wewnątrzcerkiewnym; ale na razie trzeba się uzbroić w cierpliwość i śledzić, jak to wszystko się skończy.

W związku z tą historią rodzą się pytania, które dają dużo do myślenia zarówno dla nas, jak i tych, kto jest już gotów atakować Kościół: mam na uwadze tych, którzy mówią o oddzieleniu Cerkwi od państwa. Czyż wychodzi na to, że Kościół jako instytucja społeczna w ramach swojej posługi nie ma prawa korzystać ze swojego własnego majątku dla pokrycia jakichś wydatków służbowych? Inną kwestią jest to, że mieszkając w społeczeństwie konstytucyjnym z utrwalonym prawem własności prywatnej, rozumiemy go każdy na swój sposób. Chodzi oczywiście o to, po co Kościołowi potrzebna jest własność. Własność potrzebna jest nie tylko na utrzymanie kapłanów i biskupów, ale również po to, żeby mieć możliwość prowadzenia swojej posługi w sposób swobodny. Ograniczenia w środkach prowadzą do utraty wolności – zarówno dla człowieka, jak i dla jakiegokolwiek innego właściciela.

Kolejną kwestia jest to, co dzisiaj się mówi o cesarskich oraz municypalnych przywilejach z czasów bizantyjskich, o achtiname1 i tych dokumentach, które są przechowywane w monasterze Synajskim, jak również w Patriarchatach Jerozolimskim oraz Ekumenicznym (ostatni zresztą za pomocą tych dokumentów próbuje bronić swojego prawa do własności). Rozmowy te za każdym razem obnażają tę lekkomyślność, z którą u nas próbują rozwiązywać problemy: jeżeli my sami uważamy te papiery za nieważne i nie dostrzegamy w nich żadnej wartości, to z jakiej racji wymagamy szacunku do nich ze strony innych państw?2

Jakie wyglądają Eminencji stosunki wzajemne z przedstawicielami kręgów politycznych kraju?

Współpracuję ze wszystkimi, co zamierzam czynić również w przyszłości.

Czy planuje Eminencja złożyć wizytę w Biurze KPG3?

Już miałem spotkanie z panią Paparigą4: szczerze mówiąc, mam wrażenie, że politycy z lewicy wierzą w Boga nawet bardziej, niż prawicowi. Upewniłem się w tym osobiście.

Po wyborze Eminencji w lutym bieżącego roku od razu pojawiły się słuchy o „opozycji wewnętrznej"...

Oczywiście że ona istnieje. Bez opozycji, bez wysłuchania innego punktu widzenia postęp w ogóle jest niemożliwy. Najważniejsze, żeby opozycja działała w dobrej wierze .

I jak Eminencja reaguje na „krytykę opozycji"?

Szukam swoich sił w Bogu, w swoich przyjaciołach i we własnym poczuciu tego, że na stanowisku kierowniczym nic mnie nie trzyma. Jeżeli tylko odczuję, że więcej nie mogę być przydatny – nie widzę sensu dalej pełnienia tej funkcji.

Zarzucają Eminencji między innymi to, że nie dokonuję się święceń nowych duchownych.

Myślę, że chirotonie dla biskupa są kwestią olbrzymiej odpowiedzialności. Innymi słowy, udzielać święceń tym, kogo nie znam, jest dla mnie lekkomyślne – zresztą jak mam później od nich wymagać?

Czego Eminencji najbardziej brakuje tu, w archidiecezji ateńskiej , w porównaniu z metropolią Tebo-Levadzką?

Prowincjonalnej prostoty i „człowieczeństwa" w stosunkach.

A jaki kurs obierze Eminencja w stosunku do Patriarchy Ekumenicznego?

Ten mój stosunek jest znany od wielu lat. Dużym słabym punktem Prawosławia jest jego rozbitość oraz uzależnienie od idei nacjonalistycznych. Kościół prawosławny powinien jak najszybciej zlikwidować te rozdarcia, które obecnie w nim występują. Dla Patriarchatu Ekumenicznego wielkim sukcesem na tej drodze stało się niedawne spotkanie zwierzchników kościołów prawosławnych. Jednak osiągnąć ten cel udało się jedynie w Kijowie – w tej sytuacji było ważne, że mamy takiego znakomitego patriarchę, jak patriarcha Bartłomiej I.

Przeżywamy obecnie ciężki kryzys ekonomiczny. Jakiego rodzaju pomocy może udzielić ludziom Cerkiew?

Na dzień dzisiejszy archidiecezja ateńska wydaje codziennie 3500 bezpłatnych obiadów, a przed 2009 rokiem chciałbym podnieść tę liczbę do 20000. Jest to do zrealizowania, choć całej sytuacji w ten sposób nie naprawić. Wystarczy powiedzieć, że każdego dnia przychodzi do nas za pomocą co najmniej dwadzieścia osób, które straciły swoje domy. W związku z tym mam pomysły i pewne plany – choć teraz, po tej historii z Vatopedi, czas nie jest najlepszy. Chciałbym, żeby za pośrednictwem państwa i w sposób całkowicie legalny własność kościelna była puszczona w obrót, zaś zyski z tego były wykorzystywane na potrzeby ludzi, lecz w wymiarze posługi kościelnej...

Mówi Eminencja o tych sprawach, które chciałby zrealizować. Co zostało już zapoczątkowane?

Złożyliśmy wniosek o stworzenie ośrodków opieki dla osób niepełnosprawnych oraz samotnych staruszków; są to także projekty pomocy dzieciom z upośledzeniem umysłowym, ochrony dzieci z autyzmem, pomocy młodzieży uzależnionej od narkotyków, stworzenia obozów letnich dla dzieci. Oprócz tego, korzystając z okazji, z radością pragnę Was powiadomić, że pewna osoba prywatna przekazała nam piętnaście hektarów ziemi w Attyce w celu realizacji tych projektów.

O czym zamierza Eminencja mówić podczas jutrzejszego, ogólnego zebrania kapłanów archidiecezji ateńskiej?

Pierwsze, co im powiem: nie możemy zrobić nic, nie możemy zmienić świata, dopóki nie zmienimy samych siebie – od arcybiskupa do kapłanów – póki nie jesteśmy w stanie spojrzeć na świat innymi oczami. Żyć należy prościej, więcej myśleć o człowieku. Przecież Cerkiew to jest miejsce posługi i miłości, a nie okazałe nabożeństwa oraz zabawy ludowe. Tu szczególnego znaczenia nabierają cechy osobowe duchownego; poświęcenie tego, kto chce zostać duchownym; wsparcie ze strony rodziny kapłana.

Należy wam powiedzieć, przyjechałem tu nie wiedząc, co na mnie czeka. Oczywiście, że potrzeby duchownych i problemy ludzi generalnie były mi znane. Ale co dokładnie będzie mnie czekało - wtedy nie przepuszczałem. Te ostatnie miesiące dały mi możliwość się rozejrzeć, uzyskać pojęcie, poznać bliżej te problemy, które tu występują. Dużo pracowałem: widziałem życie parafialne, obraz myślenia i życie kapłanów, ale przede wszystkim widziałem również ludzką biedę. Widziałem ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać, jak również ludzi głodujących. Przebywałem na oficjalnych imprezach, ale zarazem w tych miejscach, gdzie zbiera się margines społeczny. Parę dni mieszkałem obok tych chłopaków, którzy próbują się pozbyć uzależnienia od narkotyków; widziałem na własne oczy, jak im jest ciężko po ich odstawieniu. Ale jednocześnie widziałem, jak żyją ludzie bardzo bogaci. Cóż można powiedzieć, jeśli człowiek mieszka w domu mającym 500 metrów kwadratowych z dwoma basenami - i to w naszych czasach?!

Nie znaczy to jeszcze, że zdołamy rozwiązać wszystkie problemy: nie mam z tego tytułu ani iluzji, ani specjalnych możliwości. Ale myślę, że wspólnie coś zrobimy. I choć nie zrobimy z tego świata raju, to możemy przynajmniej nie pozwolić mu stać się piekłem.

Źródło: Κυριακάτικη Ελευθεροτυπία
Tłumaczenie F. Szulgi – portal Bogoslov.Ru

[1] Achtiname – szczególne przywileje dla prawosławnych monasterów i cerkwi wydawane przez Mohameta i jego potomków; gwarantowały prawo do własności cerkiewnej w czasach powstawania państw muzułmańskich – przyp. tłum.
[2] Najprawdopodobniej chodzi o Turcję i niektóre kraje bliskiego Wschodu, gdzie Kościoły prawosławne mają do czynienia z problemami własnościowymi - przyp. tłum.
[3] KPG (gr. ΚΚΕ) – Komunistyczna Partia Grecji (gr. Κομμουνιστικό Κόμμα της Ελλάδας), radykalna opozycja – przyp. tłum.
[4] Sekretarz Generalny KPG od 1991 roku – przyp. tłumacza

— tłum. Andrzej Nieścierowicz, Szymon Krzyszczuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →