śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 15 czerwca 2005

Cerkiew Przemienienia

Wnętrze, bryła i otoczenie świątyni jako funkcja sprawowanego w niej nabożeństwa Budownictwo sakralne w Polsce przeżywa okres nadzwyczajnego ożywienia. W ciągu ostatniego dwudziestolecia w krajobrazie Polski, przede wszystkim na Białostocczyźnie, pojawiło się też kilkanaście nowych prawosławnych…

0 czytelników poleca

Brak zdjęć

Wnętrze, bryła i otoczenie świątyni jako funkcja sprawowanego w niej nabożeństwa

Budownictwo sakralne w Polsce przeżywa okres nadzwyczajnego ożywienia. W ciągu ostatniego dwudziestolecia w krajobrazie Polski, przede wszystkim na Białostocczyźnie, pojawiło się też kilkanaście nowych prawosławnych świątyń. Nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że w latach osiemdziesiątych Polska była zapewne jedynym krajem Wschodniej i Centralnej Europy, w którym budowane były nowe cerkwie. Niektóre z nich to bezpośrednio odtwarzały stare, tradycyjne wzory prawosławnej architektury sakralnej, odmienione jedynie poprzez użycie współczesnych, wcześniej z różnych względów pomijanych lub też niedostępnych, surowców czy technologii. Prof. Grygorowicz podjął się próby klasyfikacji nowych obiektów i wyróżnił następujące grupy:

  • dobudowy, rozbudowy i projekty konserwatorskie istniejących świątyń;
  • projekty oparte na uproszczonych tradycyjnych wzorach pozbawionych architektonicznego detalu, o planie centralnym z kopułą i wieżą nad przedsionkiem;
  • historyzujące (eklektyczne), oparte na tradycyjnych dziewiętnastowiecznych wzorcach, o planie krzyżowym lub podłużnym z kopułą i zaimprowizowanym detalem;
  • poszukujące nowych rozwiązań architektonicznych w ramach wymaganego kanonu liturgicznego z dostosowaniem do lokalizacji;
  • parafrazujące wzory cerkiewnej architektury ludowej;
  • spontaniczne, funkcjonalnie poprawne, realizowane przez nieprofesjonalistów1.

Pracę nad projektem nowej cerkwi zapoczątkowało historyczne studium najbardziej charakterystycznych przykładów miejscowej architektury sakralnej i porównania jej nie tylko z nowymi, lokalnymi propozycjami, ale też historycznymi przykładami prawosławnego budownictwa wywodzącego się z innych kręgów kulturowych. Próbowałam doszukiwać się tego, co w nich wspólne, co najważniejsze. Poszukując odpowiedzi na pytania o to, jak powinna wyglądać świątynia, czemu przede wszystkim powinny być podporządkowane elementy jej wystroju i co ma na niego decydujący wpływ, usiłowałam sięgać do źródeł, do czasów, kiedy wszystko to przejawiało się w swej najczystszej formie. W tych poszukiwaniach towarzyszyły mi słowa Eugeniusza Trubieckiego, który stwierdził, że "świątynia jest symbolem innej rzeczywistości, niebiańskiej przyszłości, która przyciąga do siebie, ale której ludzkość jeszcze nie osiągnęła, [...] cerkiew rozumiano na Rusi jako zasadę, która winna panować w świecie. Cały świat winien stać się świątynią Bożą. Do tej świątyni powinna wejść cała ludzkość, aniołowie i wszystkie stworzenia niższego rzędu. [...] Świątynia organizująca cały świat nie wyraża aktualnej rzeczywistości, lecz ideał, nieurzeczywistnioną jeszcze nadzieję całego stworzenia"2.

Historia

Pierwsze wieki chrześcijaństwa zdają się charakteryzować całkowitym brakiem świątyń czy ustalonych miejsc modlitwy. Wiara Chrystusowa nie musiała być związana z żadnym konkretnym miejscem, a liturgia nie wymagała żadnych ustalonych budowli - małe grupy wiernych wraz z kapłanami mogły zbierać się wszędzie3. W związku z powtarzającymi się prześladowaniami chrześcijanie spotykali się w miejscach ustronnych i dlatego pierwsze miejsca modlitwy to, przystosowane do sprawowania nabożeństwa, pomieszczenia domów mieszkalnych i katakumby.

Zaintrygowało mnie stwierdzenie badaczy początkowych stadiów sztuki chrześcijańskiej, iż miejsca modlitwy pierwszych chrześcijan w niczym nie przypominały świątyń pogańskich, a bardzo nikłe ślady ich istnienia na terenie Imperium pozwalają wnioskować, że miały bardzo prostą formę i na zewnątrz nie różniły się od innych domów w miastach4. Zgłębiając tę kwestię odkrywałam podobne uwagi w odniesieniu do miejsc chrześcijańskich zgromadzeń modlitewnych w katakumbach - swą zewnętrzną formą nie różniły się od obowiązującego tam schematu. Chrystianizacja pogańskich grobowców i cmentarzy dokonywała się poprzez elementy ich wewnętrznego wystroju - chrześcijańską ikonografię: symbole, malowidła ścienne, freski, płaskorzeźby i mozaiki.

Do wielkich zmian doszło po edykcie mediolańskim. W Rzymie i w najważniejszych miastach cesarstwa powstały fundowane przez cesarza świątynie chrześcijańskie - najczęściej bazyliki lub budowle centralne, które przy istniejącej wówczas jedności Imperium mogły stanowić przykład rzymskiej architektury państwowej5. O wiele ważniejsze wydały mi się jednak dane o miejscach modlitwy pierwszych wspólnot monastycznych. Zarówno na pustyniach Egiptu, jak i na pustkowiach Syrii, Palestyny często były to odpowiednio przystosowane pieczary, groty, rozpadliny skalne albo też wykuwane w skałach nisze lub pokaźnych rozmiarów świątynie. Stanowiły integralną część materialnej rzeczywistości otaczającej mnichów. Nawet gdy były to konstrukcje wznoszone na powierzchni ziemi, przez to, że powstawały z jedynego dostępnego materiału, jak kamienie czy piasek i glina, organicznie związane były ze swym podłożem. Wyrastały z niego. Były jego częścią.

To samo można powiedzieć o późniejszych świątyniach w innych częściach świata, w innych kulturach. Pamiętam, jak wielkie wrażenie wywarły na mnie drewniane kapliczki fińskiej Karelii i niepowtarzalne konstrukcje drewnianych cerkwi na wyspie Kiżi.

Materiał, z którego zostały wykonane, nadawane im formy i kształty, niesamowicie harmonizowały z całym otoczeniem - lasami, soczystą zielenią i światłem dalekiej Północy. Podobnie wrażenie stwarzają wkomponowane w świetliste krajobrazy Południa, przytulone do górskich zboczy lub wieńczące ich szczyty cerkiewki greckich wysp i wysepek.

Wszystkie te i inne, podobne do nich, konkretne przykłady zdają się wskazywać na potrzebę naturalnej łączności świątyni z jej najbliższym otoczeniem - nie tylko powinna być harmonijnie wkomponowana w krajobraz, ale przez to, że powstaje niejako z jego części składowych, staje się jego nieodłącznym elementem.

Na pytanie o celowość tego rodzaju usilnych starań i zabiegów, odpowiedzi udziela bogata symbolika cerkwi. Już z pierwszych wieków chrześcijaństwa docierają do nas pewne wskazówki mówiące o tym, jak chrześcijanie pojmowali miejsce swej modlitwy. W jednym z najstarszych tekstów źródłowych, jakim jest Didache - Nauka dwunastu Apostołów, znajdujemy stwierdzenie, iż świątynia powinna przypominać wiernym okręt. Wiemy, że obraz okrętu, arki Noego w szczególności, bardzo często był symbolem Kościoła. Była ona jego zapowiedzią: jak arka służyła Noemu za schronienie w czas potopu, tak prowadzony przez Ducha Świętego po wodach życia Kościół jest bezpiecznym schronieniem dla chrześcijan. Środkowa część świątyni do dzisiaj nazywana jest nawą - od łacińskiego słowa navis, okręt. Symboliczne wyobrażenia arki w kształcie sześciennej skrzyni, niekiedy z unoszącym się nad nią gołębiem, pojawiają się na starożytnych zabytkach. Wykopaliska archeologiczne potwierdzają, iż wiele świątyń pierwszych wieków powstało na planie prostokąta, czyli na wzór arki. Na pierwszy rzut oka analogia ta może wydawać się abstrakcyjna, sztuczna i pozbawiona znaczenia, ale dla małych, otoczonych ze wszystkich stron przez mniej lub bardziej wrogo nastawionych pogan i poddawanych okresowym prześladowaniom wspólnot chrześcijańskich, Kościół doprawdy był arką, na której poprzez uczestnictwo w sakramentach można było dostąpić ratunku6. Świątynia, podobnie jak arka, będąc częścią tego świata, ma pomóc wiernym w drodze do rzeczywistości Królestwa Bożego.

Mówiąc o cerkiewnym ikonostasie, o. Paweł Florenski porównał go do okna i podkreślił przy tym aspekt i znaczenie celowości ikony. Stwierdził, iż "okno jako takie nie istnieje, albowiem pojęcie okna, jak zresztą każdego narzędzia kultury, konstruktywnie zawiera w sobie celowość. To, co nie jest celowe, nie jest zjawiskiem kultury. Okno jest więc albo światłem, albo drewnem i szkłem, lecz nigdy nie bywa po prostu oknem"7. Św. Dionizy Areopagita nazwał ikonę "widzialnym wizerunkiem tajemnych i nadprzyrodzonych zjawisk", a więc przez to, że jest widzeniem niebiańskim, jest ona czymś więcej niż tylko sobą. Kiedy jednak, w świadomości patrzącego na nią, ikona nie odkrywa świata ponadzmysłowego, nie można nazwać jej inaczej jak tylko pomalowaną deską, przejawem dawnej sztuki malarskiej8. Myślę, że dokładnie to samo można powiedzieć o świątyni, która jest syntezą wielu sztuk9. Tak jak celem ikony jest wprowadzenie świadomości widza w świat ducha, ukazanie "tajemnych i nadprzyrodzonych zjawisk", tak zadaniem świątyni jest umożliwienie modlitewnego uczestnictwa w tym świecie ducha. "Jeśli wedle oceny, a ściślej wedle odczucia patrzącego na ikonę cel ten wcale nie został osiągnięty, jeśli nie wywołuje ona, choćby w przybliżeniu, wrażenia nierzeczywistości innego świata, podobnie jak zapach jodu roślin morskich już z dala świadczy, że zbliżamy się do morza, to cóż możemy powiedzieć o niej poza tym, że weszła w krąg dzieł kultury, a wówczas jej wartość jest tylko materialna, w najlepszym razie archeologiczna"10. Bardzo łatwo przyszło mi odnieść te słowa do patrzącego na ikony, który przebywa w świątyni.

W ten sposób utwierdziłam się w przekonaniu, że w rozważaniach o architekturze, wnętrzu i ukształtowaniu otoczenia świątyni w żaden sposób nie można pomijać celu, jakiemu mają służyć. Biorąc pod uwagę szczególne znaczenie, bogactwo formy i dogmatycznej treści prawosławnego nabożeństwa, gotowa jestem posunąć się do stwierdzenia, iż w przypadku rozważań o świątyni wschodniego chrześcijaństwa trzeba zacząć właśnie od jej przeznaczenia i funkcji. Pamiętać trzeba, że "nabożeństwo to dusza każdej religii"11, a miejscem jego sprawowania jest właśnie świątynia. W tym miejscu jeszcze raz pozwalam sobie na parafrazę, odnoszącego się do ikony, podsumowania rozważań o. Pawła Florenskiego: świątynia to funkcja żywej akcji liturgicznej.

Nabożeństwo

Bardzo wiele można powiedzieć o nabożeństwie bizantyńskim, ale przy rozważaniach o miejscu jego sprawowania wystarczy wspomnieć o kilku cechach charakterystycznych, które w sposób szczególny odróżniają je od innych tradycji chrześcijańskich. Pierwsza z nich to element wspólnoty wiernych, odzwierciedlenie Wschodniego pojmowania relacji pomiędzy jednostką a społecznością. W przeciwieństwie do tradycji Zachodu, gdzie centralne miejsce zajmuje jednostka, a wspólnota wiernych postrzegana jest jako grupa jednostek, które wspólnie tworzą społeczność, Wschód koncentruje się na zgromadzeniu wiernych. Poszczególne jednostki nie tyle tworzą je, co do niego należą. Nabożeństwo prawosławne sprawowane jest przez całą wspólnotę. Co więcej, nie ogranicza się ona jedynie do wiernych przychodzących na nabożeństwo, ale obejmuje też całą społeczność świętych. Zaraz po wejściu do cerkwi, prawosławny chrześcijanin przed ich ikoną zapala świecę, przez co oddaje im cześć i prosi o włączenie do ich wspólnoty. To właśnie święci, którzy odeszli z tego świata, są najważniejszym elementem tego modlitewnego zgromadzenia. Widać to wyraźnie nie tylko w wystroju wnętrza świątyni, ale i w samym nabożeństwie. Wszyscy święci tworzą ogniwa żywej łączności wiernych ze Zbawicielem świata. To właśnie dlatego w programie ikonograficznym cerkwi kopułę wypełnia postać Chrystusa Wszechwładcy (gr. Pantokrator), w otoczeniu chórów anielskich, apostołów i proroków. Na ścianach, filarach i kolumnach świątyni przedstawieni są święci i męczennicy, przedstawiciele wszystkich narodów i wszystkich czasów, z współczesnymi włącznie. W tekstach liturgicznych, niezliczonych hymnach i pieśniach nazywani są również, dosłownie i w przenośni, "kolumnami i opoką prawdy" (cs. stołb i utwierżdienije istiny). Każde nabożeństwo, jak i cały kalendarz liturgiczny, to nieprzerwany ciąg pamięci o świętych i dążeń do pełnej z nimi łączności.

Dodatkowym potwierdzeniem tego, że wierni tworzą zarówno lokalną, jak i uniwersalnie pojmowaną rodzinę jest nie tylko obecność, ale i pełne uczestnictwo dzieci i niemowląt w każdym nabożeństwie eucharystycznym. "We Wschodnim nabożeństwie liturgicznym ziemskie zgromadzenie wiernych doświadcza obecności aniołów, patriarchów, proroków, męczenników i świętych, i wszystkich zbawionych, a w sakramencie Eucharystii doznaje obecności Pana". W ten sposób cerkiew jest obrazem, ikoną Kościoła - mistycznego Ciała, którego Głową jest Chrystus, a wszyscy wierni, zarówno żywi, jak i umarli, są jego członkami czy raczej żywymi komórkami. To nie przypadek, że wszystkie teksty prawosławnych modlitw liturgicznych wygłaszane są w pierwszej osobie liczby mnogiej. Co więcej, już samo słowo cerkiew (w języku greckim ekklesia) oznacza "zebranie" czy też "zgromadzenie"12. Św. Cyryl Jerozolimski stwierdził, iż nazwa ta "pochodzi od wzywania i łączenia razem wszystkich ludzi"13.

W tym miejscu nieco więcej należy powiedzieć o sposobie sprawowania prawosławnego nabożeństwa eucharystycznego. Nie trzeba specjalistycznych studiów, aby odczuć dramaturgię jego treści. W Liturgii całe zgromadzenie jednoczy się, utożsamia się z życiem Zbawiciela. Jest ona zarówno wspomnieniem ziemskiego życia Chrystusa, Jego Narodzenia i Wcielenia, Chrztu, nauczania, tryumfalnego wejścia do Jerozolimy, Ostatniej Wieczerzy, śmierci na Krzyżu i Zmartwychwstania, jak również wybieganiem w przyszłość, doznaniem chwały Królestwa Bożego, które nastąpi wraz z powtórnym przyjściem Chrystusa. To właśnie dlatego Boska Liturgia rozpoczyna się słowami "Błogosławione jest Królestwo Ojca i Syna, i Ducha Świętego", a eucharystyczny pokarm mistycznego Ciała i Krwi Zbawiciela wynoszony jest z ołtarza poprzez tzw. Rajskie Wrota, umieszczone pomiędzy ikonami Bogarodzicy z Dzieciątkiem i Jezusa Chrystusa - ikonami Wcielenia i Paruzji, pierwszego i drugiego przyjścia Chrystusa.

Niezwykle ważne jest również to, że sprawowanie prawosławnego nabożeństwa ogarnia całego człowieka, angażuje wszystkie jego zmysły. Linie i kolory ikon, barwy szat liturgicznych kapłana to z pewnością silne bodźce wzrokowe; muzyczna oprawa czytanych i śpiewanych tekstów liturgicznych intensywnie oddziaływuje na słuch; specyficzna woń kadzidła i woskowych świec absorbuje powonienie; eucharystyczny "pokarm nieśmiertelności", podobnie jak poświęcane przy różnych okazjach kutia, koliwo czy chleby i wino pobudzaJą zmysł smaku; zapalanie świec, całowanie ikon, okazywanie im czci poprzez oddawanie pokłonów, niesione w procesjach chorągwie, czytane nad głowami wiernych fragmenty ksiąg Ewangelii wiążą się z bezpośrednim kontaktem i zmysłem dotyku. Piękno, którego doznajemy za pośrednictwem wszystkich zmysłów kieruje całą naszą uwagę ku temu, co najważniejsze, pomaga odczuwać, czy wręcz powoduje wznoszenie się ku górze, ku niebiosom, ku Bogu.

Temu właśnie powinna być podporządkowana architektura i cały wystrój świątyni. To właśnie dlatego cerkwie budowane są na planie centralnym, postacie świętych na ikonach są "nienaturalnie" wydłużone, a ich oblicza i wzrok skierowane są zwykle ku górze. W tym samym kierunku wznoszą się wonne smugi kadzidlanego dymu, to samo wrażenie wywołują płomienie świec i lamp oliwnych. Swoistym gestem zaproszenia do tego wznoszenia się są ikonowe przedstawienia Ostatniej Wieczerzy czy Pięćdziesiątnicy. W obu przypadkach apostołowie usadowieni są w półkolu i z wyżyn ikonostasu przywołują wszystkich zebranych do zamknięcia dolnej partii tego kręgu. Tak samo usadowione są trzy postacie na znanej powszechnie ikonie Trójcy Świętej autorstwa św. Andrzeja Rublowa, a dodatkowym gestem zaproszenia do pełnej jedności jest, wywoływane ułożeniem ich stóp, ramion i skrzydeł, wrażenie ruchu, którego wymaga pełne uczestnictwo w nabożeństwie. W cerkwi bowiem nie ma ławek, które zakłócałyby swobodę poruszania się i uniemożliwiałyby wykonanie głębokiego pokłonu - padamy na kolana, pochylając głowę ku ziemi i w ten sposób potwierdzamy swą grzeszność, ale natychmiast wstajemy w uznaniu zbawczego dzieła Chrystusa. Całe nabożeństwo to przypomnienie o drodze do zbawienia i stąd wiele w nim elementów ruchu. Kapłani kilkakrotnie uroczyście wychodzą i powracają do sanktuarium, otwierane i zamykane są Rajskie Wrota ikonostasu. To wrażenie ruchu zdaje się podtrzymywać również program ikonograficzny. Co więcej, wydarzenia historii biblijnej oświetlane są po kolei przez promienie słońca ślizgające się, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, po umieszczonych na ścianach freskach i ikonach. Na jego spotkanie często wychodzą procesje z ikonami i chorągwiami.

Wszechobecna symbolika

Rozważając o architekturze, wnętrzu czy nabożeństwie sprawowanym w prawosławnej świątyni, nieco więcej trzeba powiedzieć o wspomnianym już wcześniej bogactwie symboliki, która w Kościele prawosławnym pełni szczególnie ważną rolę. Wszystko, rzec można, ma tutaj podwójny, zarówno materialny, jak i duchowy wymiar. Co bardzo ważne, "symboliki cerkwi nie można rozpatrywać w oderwaniu od Liturgii, albowiem jest to symbolika liturgiczna i to właśnie poprzez Liturgię Ojcowie Kościoła objaśniali znaczenie symboli. W oderwaniu od nabożeństwa symbolika traci swe znaczenie i staje się ciągiem jałowych abstrakcji"14.

Podobnie jak nabożeństwo, symbolika prawosławnej świątyni bazuje na dwu prawdach życia chrześcijanina. Jedna z nich to zbawcza ofiara Chrystusa, potrzeba uczestnictwa w tej ofierze, utożsamienia się z nią dla uzyskania zbawienia. Druga z nich mówi o celu, rezultacie i podstawowym znaczeniu tej ofiary - przemienieniu i uświęceniu człowieka wraz całym, pogrążonym w skutkach jego upadku, widzialnym światem15. Wszystko, co nastąpiło w biblijnej historii zbawienia i wszystko, co dzieje się obecnie w świątyni, ukierunkowane jest ku temu samemu celowi, jakim jest Królestwo Boże, które Ojcowie Kościoła nazywali niebiańskim Jeruzalem. To właśnie ta perspektywa, orientacja na przyszłość, wyróżnia nabożeństwo chrześcijan, nadaje pełnię znaczenia każdemu działaniu i każdej modlitwie. Tak jak nabożeństwo może być sprawowane w różnych językach i przejawiać się w różnych formach, cerkiew również może przybierać różne kształty. Może być budowana na planie krzyża, bazyliki czy rotundy; może powstawać zgodnie ze smakiem czy ideami danej epoki, cywilizacji, ale jej znaczenie było, jest i zawsze będzie takie same. Na wznoszonych świątyniach każdy naród pozostawia charakterystyczne dla siebie rysy, jednakże ta różnorodność formy służy jedynie podkreśleniu zasadniczej jedności znaczenia, wyznawaniu jednej i tej samej prawdy16.

Komentarze patrystyczne zdecydowanie podkreślają jedność i tożsamość tego co widzimy i tego co słyszymy w świątyni. Całe jej pomieszczenie podporządkowane jest sprawowanemu tam nabożeństwu. Co więcej, "widzialna cerkiew budowana jest na obraz niewidzialnego Kościoła i nosi istotne do niego podobieństwo. Jest domem Bożym, gdyż Bóg przebywa tam z wiernymi, którzy przyjmują Ducha Świętego. Jest niebem na ziemi, światem wieku, który ma nadejść, kiedy to Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Piękno cerkwi oddaje w pewnym stopniu piękno niebiańskiego Jeruzalem, które Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują"17. W modlitwach na poświęcenie cerkwi nazywamy ją "domem na podobieństwo niebios", "obrazem miejsca zamieszkania Boga". Św. Maksym Wyznawca (VII w.) i św. Sofroniusz (zm. 740), autorzy najbardziej systematycznych wykładów chrześcijańskiej symboliki, widzą w cerkwi zarówno obraz całego świata widzialnego jak i duchowego, obraz tego, co postrzegamy duchowo, jak również tego, co dociera do nas poprzez zmysły. Obaj szczególnie podkreślają kosmiczne znaczenie cerkwi jako obrazu nie tylko całego świata stworzonego, ale również świata przemienionego18.

Świątynia jest bardzo złożoną, bogatą w treść rzeczywistością. Z jednej strony jest to święte miejsce, w którym członkowie Kościoła poprzez sakramenty przystępują do komunii ze świętym życiem. Będąc pierwociną nadchodzącego Królestwa, jest ona zarówno częścią tego Królestwa, które istnieje już tutaj na ziemi, jak również zapowiedzią jego przyjścia w chwale. Z drugiej strony jest to też obraz boskiego Królestwa, ku któremu Kościół prowadzi świat. Ta myśl przewija się przez wszystkie patrystyczne komentarze, które nie ograniczają się do objaśnienia symboliki budynku świątyni w ogóle, ale też wyjaśniają znaczenie każdej z jej części.

Oto konkretne przykłady. Zgodnie z planem starotestamentowego Przybytku Mojżeszowego i Świątyni Salomona w Jerozolimie, cerkiew podzielona jest na trzy części - sanktuarium, nawę i przedsionek. Podział ten i trzy oddzielne wejścia do świątyni mają przypominać o Trójcy Świętej. Wskazują również na trzy stopnie niebiańskiej hierarchii aniołów i trzy grupy chrześcijan - duchowieństwo, wiernych i pokutników oraz katechumenów.

Najważniejsza część świątyni to sanktuarium. Odpowiada ono miejscu najświętszemu Przybytku i symbolizuje dom Boży. To "niebiosa niebios" i "miejsce, gdzie Chrystus, Król wszechrzeczy, zasiada na tronie wraz z apostołami". Jak w czasach Starego Testamentu arcykapłan mógł tam wejść tylko raz w roku, tak dzisiaj zarezerwowane jest dla duchowieństwa To właśnie tutaj, na ołtarzu, sprawowany jest sakrament Eucharystii. Sanktuarium znajduje się zawsze we wschodniej części świątyni. Tego rodzaju orientacja także ma swoje symboliczne znaczenie: to "na wschodzie" usytuowany był utracony przez człowieka raj, ze wschodem słońca kojarzone jest nadejście przyszłego Królestwa, do którego powinno prowadzić całe chrześcijańskie życie, św. Bazyli Wielki zaleca, aby ku wschodowi kierowane były nasze modlitwy.

Nawa, środkowa część świątyni, odpowiada "miejscu świętemu" Przybytku. Kapłani Starego Testamentu wchodzili tam codziennie i przynosili ofiary. W Kościele Nowego Testamentu modlitwy zanoszą tu wierni, których Ap. Piotr nazywa "królewskim kapłaństwem, narodem świętym" (1 P 2,9). Ta część świątyni przeznaczona jest dla tych, którzy przygotowują się do uczestnictwa w łasce sakramentu Eucharystii. Nawa przedstawia odkupiony, uświęcony i przebóstwiony świat stworzony, świat, który jest Królestwem Boga, nową ziemią i nowym niebem. Św. Maksym Wyznawca stwierdza, iż "tak jak w człowieku czynniki cielesne i duchowe połączone są w taki sposób, że ani cielesny nie tłumi duchowego, ani też duchowy nie pochłania cielesnego, lecz uduchowia go i sprawia, że ciało staje się wyrażeniem ducha, tak i w świątyni sanktuarium łączy się z nawą: oświeca i prowadzi nawę, która staje się jej widzialnym wyrażeniem. Taki związek przywraca normalny porządek wszechświata, który naruszony był przez upadek człowieka; w ten sposób pomaga wrócić do warunków, jakie istniały w raju i które będą odnowione w Królestwie Bożym"19.

Zewnętrznej części Przybytku Mojżesza, dziedzińcowi, na którym zbierał się lud, odpowiada przedsionek świątyni. W czasach Nowego Testamentu wierni stoją w nawie, a przedsionek przeznaczony jest dla katechumenów i pokutników - dla tych, którzy dopiero przygotowują się do chrztu i tych, którzy z różnych względów nie mogą w pełni uczestniczyć w nabożeństwie liturgicznym i przystąpić do komunii. Jedni i drudzy pozostają wewnątrz do określonego momentu nabożeństwa, po czym proszeni są o opuszczenie świątyni. Nie są ani wewnątrz, ani też całkowicie poza nią. Pozostają niejako na granicy pomiędzy świątynią a światem. Przedsionek usytuowany jest zawsze po stronie przeciwległej do sanktuarium, to jest na zachodnim krańcu świątyni.

Opisany podział świątyni na trzy części jest najbardziej pełny, najczęściej spotykany i najlepiej wyraża jej znaczenie, ale nie jest to niezmienna reguła. Bezwzględnie nieodzowne jest sanktuarium i nawa, a brak przedsionka nie ma tu decydującego znaczenia.

Program ikonograficzny

Ten "przestrzenny" podział świątyni uzupełniają jej symboliczne ramy "czasowe", które podlegają zmianom w zależności od rodzaju sprawowanego nabożeństwa. Komentarze patrystyczne zgodne są co do tego, że świątynia, miejsce modlitwy, to obraz jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego Kościoła. To nie przypadek, że słowo "cerkiew", "kościół" oznacza zarówno miejsce modlitwy, jak i Ciało Chrystusa, Jego Królestwo, które tworzy wspólnota wiernych. Co więcej, jest to jednocześnie pierwocina i obraz Królestwa Bożego, które ma nadejść. Jego obecność sugeruje ikona. Program ikonograficznego wystroju świątyni układa się zgodnie ze znaczeniem każdej części cerkwi i rolą, jaką odgrywa w nabożeństwie. Przez to, że sanktuarium symbolizuje to, co ponad niebiosami, miejsce zamieszkania Boga i to tutaj sprawowany jest sakrament Eucharystii, przedstawiane jest tu przede wszystkim to, co jest z nim najściślej związane. Pierwszy rząd malowideł w dolnych partiach ścian przedstawia świętych autorów tekstu Liturgii, współsprawujących sakrament świętych hierarchów i diakonów. Nieco wyżej pojawia się obraz samej Eucharystii, którą pod postacią chleba i wina apostołowie przyjmują od Chrystusa. Ponad nią, tuż za ołtarzem, pojawia się zwykle obraz Matki Bożej. Dzieje się tak dlatego, że bezpośrednio po spełnieniu eucharystycznego misterium właśnie do niej kierowane jest pierwsze modlitewne wezwanie. Bogarodzica uosabia Kościół, bowiem nosiła w swym łonie Stwórcę świata, którego nie jest w stanie ogarnąć cały wszechświat. Przedstawiana jest tutaj w pozie oranty - modlitewnego wstawiennictwa za grzechy świata.

Sprawowana na ołtarzu bezkrwawa ofiara była ustanowiona przez Chrystusa i dlatego ponad obrazem Dziewicy umieszczany jest obraz Zbawiciela - przynoszonej ofiary i sprawującego ją Najwyższego Kapłana. Na sklepieniu sanktuarium przedstawiany jest również obraz Pięćdziesiątnicy, Zstąpienia Ducha Świętego na apostołów i na sprawowany w sanktuarium sakrament Eucharystii. Sanktuarium to miejsce, które uświęca całą świątynię. Jego wystrój jest najbardziej zwarty i przejrzysty.

Ponieważ nawa świątyni symbolizuje przemienione stworzenie, nową ziemię i nowe niebo, a jednocześnie Kościół, w kopule malowany jest obraz jego Głowy, Chrystusa Pantokratora Wszechwładcy. Postacie umieszczane tuż poniżej ikony Chrystusa to prorocy i apostołowie, przez których Kościół był przepowiadany i ustanowiony. Cztery narożne pola sklepienia zajmują czterej Ewangeliści, którzy głoszą Dobrą Nowinę na cztery strony świata. Kolumny, na których opiera się budowla, pokryte są ikonami "filarów" Kościoła: męczenników, hierarchów i ascetów. Na ścianach widnieją również główne wydarzenia z historii sakralnej, przede wszystkim te upamiętniane przez święta kalendarza liturgicznego. Zachodnią ścianę świątyni wypełnia ikona Sądu Ostatecznego, końca historii i początku wieku, który ma nadejść.

Trzeba zdecydowanie podkreślić, że wystrój cerkwi nie jest zależny od indywidualnej inwencji artysty, bowiem tematy ikonograficzne rozmieszczane są zgodnie ze znaczeniem poszczególnych części świątyni.

Piękno to sposób na postrzeganie, percepcję rzeczywistości przemienionej. W prawosławnym pojmowaniu, prawdziwa sztuka oddziałuje na o wiele głębsze niż emocje pokłady wrażliwości człowieka - działa na sfery ducha. Ikona ma również charakter sakramentalny - jest źródłem łaski zarówno dla tego, kto ją tworzy, jak i dla tego, kto na nią patrzy. Piękno i sztuka jako obraz chwały Bożej pozwala dostrzec świat stworzony jako przemieniony. Dzięki sztuce możemy uczestniczyć, poczuć przedsmak tego, do czego zmierzamy. W tym właśnie tkwi zbawcza siła piękna. Dostojewski powiedział przecież - "piękno zbawi świat". Wszelki autentyczny kontakt ze sztuką to nasz udział w akcie zbawienia.

„Zwiedzanie” projektu

Proponowany przeze mnie projekt cerkwi Przemienienia jest próbą całościowego, kompleksowego ujęcia zarówno świątyni, jej najbliższego otoczenia z bramą, drogą wiodącą do cerkwi, drogą wokół niej i dzwonnicą, jak również przylegającego do niej cmentarza. Zacznę od położenia, najbliższego otoczenia nowej świątyni i jej architektonicznej bryły, po czym spróbuję dokładnie opisać jej wnętrze.

Lokalizacja projektu to mała podlaska wieś. Jej mieszkańcy zaczęli rozważać możliwości budowy cerkwi, a jedna z rodzin ofiarowała na ten cel działkę. Co ważne, położona jest ona nieco na uboczu, ale niemal dokładnie w środku tej jednoulicowej wioski. Teren przylega do wychodzącej ze wsi bocznej drogi, wiodącej do pobliskiego lasu i, co równie ważne, tworzy łagodne wzniesienie.

Wystrój wnętrza świątyni ukierunkowany jest ku górze, nabożeństwo i cały jego kontekst powinny pobudzać do wznoszenia uwagi, myśli, serc, całego zgromadzenia ku niebiosom, ku Bogu. Temu samemu celowi służy zewnętrzne usytuowanie świątyni. To nie przypadek, że do większości świątyń, tych na wzgórzach i innych naturalnych podwyższeniach terenu, i tych położonych na równinie czy pośród innych zabudowań w mieście, wchodzimy po schodach. Z tego samego powodu sanktuarium świątyni zawsze wznosi się o kilka stopni ponad poziom nawy. To zapewne nawiązanie do znanych z Pisma Świętego przypadków szczególnego zbliżenia człowieka do Boga, które miały miejsce właśnie na szczytach gór - Abraham gotów był ofiarować Izaaka na górze Moria, Mojżesz otrzymał tablice Dekalogu na górze Synaj, apostołowie ujrzeli przemienionego Jezusa na górze Tabor. Podobne przykłady można mnożyć. To również zaproszenie do naśladowania ziemskiej drogi Jezusa Chrystusa. Ewangelia św. Mateusza opisuje ją jako ciągłe wznoszenie się, przechodzenie z niżej położonych terenów Galilei do wyżyn Judei, wejście do posadowionej na wzgórzach Jerozolimy, prowadzące do Ukrzyżowania i zakończone Wniebowstąpieniem. Przypomina mi się tutaj opowieść o "teologii miejsca zamieszkania" jednego ze współczesnych prawosławnych teologów. Wchodząc po schodach na poddasze piętrowego domu, zawsze przechodził obok ikony Wniebowstąpienia. Wychodząc zaś z domu miał przed sobą ikonę Zstąpienia Chrystusa do otchłani...

W moim projekcie pozwoliłam sobie powielić ten motyw wznoszenia się. W drodze do cerkwi wierni będą wchodzić na to małe wzniesienie, aby tuż przed wejściem do świątyni zejść do otaczającego ją zagłębienia i wstąpić do wnętrza po drewnianych schodach. Droga do cerkwi ma przypominać o tym, że choć całe nasze życie składa się z powtarzających się potknięć i ciągle ponawianych prób podniesienia się z upadku, jego ostatecznym celem jest spotkanie z Bogiem.

Bezpośrednie sąsiedztwo świątyni to pola i lasy. Od północy krajobraz zamyka zalesione wzgórze, strona południowa to pobliskie zabudowania wioski, ogrody warzywne i rozciągająca się za nimi otwarta przestrzeń szerokiej doliny rzeki Bug. Moim poszukiwaniom najodpowiedniejszej dla tego otoczenia architektonicznej bryły świątyni towarzyszyła chęć powiązania jej zarówno z otaczającą przyrodą, jak również w miarę wyraźnego połączenia z elementami życia, pracy i kultury lokalnej wspólnoty, z tradycyjnymi dla niej formami architektury i prawosławnej architektury sakralnej.

Efektem tych rozważań jest bryła, która z wielu względów zdaje się harmonijnie łączyć wszystkie te zamierzenia. Bliskość wody i falujące na wietrze łany zbóż narzucały wręcz skojarzenia z łodzią i arką Noego, jako archetypami chrześcijańskiej świątyni. Pobliskie ogrody podsuwały myśli o dziwnym podobieństwie cebuli czy czerwonego, ćwikłowego buraka do kształtu tradycyjnych w ruskiej architekturze sakralnej cerkiewnych kopuł. Ciągle pamiętam uczucie zaskoczenia oczywistością tego skojarzenia, gdy słyszałam jak małe przedszkolaki na widok prawosławnej katedry w Helsinkach wołały - sipuli kirkko, "cebulkowy kościół".

Cerkiew Przemienienia: widok zewnętrzny - propozycja oświetlenia

W przekonaniu o poprawności tej formy utwierdziły mnie słowa Eugeniusza Trubieckiego. Opisując widok płonących na tle ciemnobłękitnego nieba złotych kopuł białokamiennych cerkwi Nowogrodu stwierdził, że nigdy nie widział bardziej przejmującej ilustracji idei religijnej, niż ta którą wyraża ruska forma cebulastej kopuły. Podjął się wyjaśnienia jej znaczenia poprzez następujące porównanie. "Kopuła bizantyńska nad świątynią przedstawia zwisające nad ziemią sklepienie niebios. Iglica zaś gotyckiej wieży wyraża niepohamowane dążenie ku niebu, dążenie podnoszące z ziemi ku niebu całą kamienną bryłę. Ruska cebulasta kopuła wyraża natomiast ideę modlitewnego porywu ku niebiosom, porywu, poprzez który nasz ziemski świat staje się uczestnikiem szczęśliwości innego świata. Kopuła ruskiej cerkwi jest jakby zwieńczonym krzyżem i zwężającym się ku niemu ognistym językiem. Gdy patrzymy na moskiewską dzwonnicę Iwana Wielkiego, to wydaje się, że mamy przed sobą gigantyczną świecę płonącą nad Moskwą, a wielokopułowe kremlowskie sobory i moskiewskie cerkwie są jakby ogromnymi świecznikami o niezliczonych świecach". Odpowiadając na pytanie, dlaczego ze wszystkich możliwych sposobów ruska architektura religijna wybrała zakończenie w formie cebulastej, stwierdza, iż "takie właśnie rozwiązanie wywierało pewne estetyczne wrażenie odpowiadające określonemu religijnemu nastrojowi. Istotę tego religijno- estetycznego przeżycia wyraża używane w odniesieniu do kopuł cerkiewnych ludowe powiedzenie - ogniem gorit, "żarem płonie", żarzy się"20.

Cebulasta bryła oraz osadzony na niej zwężający się i zwieńczony krzyżem maszt mogą być traktowane jako próba połączenia bizantyńskiej kopuły i gotyckiej iglicy - nawiązaniem zarówno do zstępującego nad ziemię sklepienia niebios, jak i niepohamowanego wznoszenia się ku jego wyżynom. Aby dodatkowo podkreślić ideę żarliwego, modlitewnego porywu ku niebiosom, kopuła nie tyle wieńczy świątynię, co ogarnia całe jej wnętrze. Wspólna modlitwa zgromadzonych w cerkwi powinna nie tylko upodabniać się do płomienia świecy, ale wręcz stać się strzelającym ku niebu ognistym językiem.

Tak jak płomień świecy wije się wokół knota w pewnej odległości od woskowego podłoża, tak bryła kopuły łagodnie zawieszona jest tuż nad powierzchnią ziemi. Cała konstrukcja spoczywa na dwudziestu filarach. Otwarta przestrzeń pomiędzy nimi dodatkowo podkreśla łączność pomiędzy bryłą konstrukcji i całym jej otoczeniem - zarówno tę materialną, jak i duchową. Przez otwarte ściany świątyni widać pola, lasy, wiejskie zabudowania i nagrobki pobliskiego cmentarza. Przychodząc do świątyni, wierni przynoszą tu swoje codzienne, związane z tym otoczeniem troski i radości. Dzielą się nimi z Bogiem i świętymi w swych modlitewnych prośbach i dziękczynieniach. W ten sposób w modlitwie zebranych w świątyni współuczestniczy cały otaczający świat, a żarliwa modlitwa w świątyni wychodzi również na zewnątrz, ogarnia ten świat i przemienia. Podkreśleniem tego uświęcającego aspektu nabożeństwa są wychodzące na zewnątrz świątyni procesje. W miastach przechodzą zwykle wokół świątyni. Na wsi natomiast sięgają o wiele dalej. Starsi mieszkańcy podlaskich wsi pamiętają jeszcze czasy, kiedy wczesną wiosną i późną jesienią wraz z zaproszonym księdzem obchodzili z modlitwą wszystkie położone wokół wioski pola. W ciągu ostatnich lat dawne tradycje zaczęły odżywać.

Odczucie wszechogarniającego przejawu nabożeństwa w cerkwi podkreśla również program ikonograficzny. Dolne partie świątyni to rozszerzony układ archetypu ikonostasu, Deesis - modlitwy wstawiennictwa Bogarodzicy i św. Jana Chrzciciela kierowanej do Chrystusa na tronie. W proponowanym programie do tej modlitwy włączają się umieszczone na filarach postacie świętych. To umiejscowienie nie tylko odpowiada ich roli "filarów i opoki prawdy", ale w sposób szczególny łączy świat zewnętrzny z wnętrzem świątyni, które symbolizuje rzeczywistość niebiańskiego królestwa. Święci należeli niegdyś do tego świata, żyli w nim i swym życiem dobitnie świadczyli o jego celu, wskazywali drogę ku królestwu niebios. Ich wydłużone postacie dalej wskazują na dążenie całego zgromadzenia wiernych ku górze, ku przedstawianemu w centrum kopuły majestatycznemu Wszechwładcy. Usytuowanie ich na granicy pomiędzy tymi dwoma światami to dodatkowy znak łączności pomiędzy nimi i zaproszenie do naśladowania przykładu życia świętych zarówno w świątyni, jak i w domu, w pracy, na co dzień. Ponadto, od północnej strony świątyni rozciąga się widok na cmentarz lokalnej wspólnoty, co pomaga zgromadzonym wewnątrz objąć modlitwą również tych, którzy odeszli. Paul Evdokimov zauważył, iż "w monasterach, przy samym murze świątyni, widuje się cmentarz i pomieszczenia dla gości, w ten sposób wskazujące na jedność umarłych i żywych, zgromadzonych w tej samej świętej przestrzeni"21.

Szczególnym elementem wykorzystywanym w ikonografii dla ukazania zarówno dystansu, jak i łączności pomiędzy światem i świątynią, między Historią a Królestwem jest sposób przedstawienia apostołów na ikonie Zstąpienia Ducha Świętego lub Ostatniej Wieczerzy22. W obu przypadkach usadowieni są w półokręgu i jest to kierowany do wszystkich wiernych gest zaproszenia do przyłączenia się do kolegium apostołów, do zamknięcia dolnej, otwartej części kręgu. Na ikonie Wieczerzy Pańskiej uczniowie Chrystusa zasiadają po trzech stronach stołu - czwarta, ta od strony patrzącego, pozostaje otwarta i przywołuje do przystąpienia. Tak samo "działa" układ ikony Eucharystii udzielanej apostołom przez Chrystusa Pana. Co więcej, pojawia się tu również element ruchu, korowodu, kręgu miłości, do którego Bóg zaprasza człowieka i całe stworzenie.

Właśnie próbie wywołania czy też wzmocnienia wrażenia tego wspólnego, spokojnego i płynnego ruchu podporządkowane są zarówno elementy wystroju, jak i wszystko, co dzieje się w czasie nabożeństwa w świątyni. W proponowanym układzie przestrzennym wrażenie to wspomagają dodatkowo promienie słońca. W czasie wieczornych nabożeństw będą mogły penetrować wnętrze, padać bezpośrednio na ikonostas i po kolei oświetlać poszczególne jego partie. Podczas sprawowanej zawsze w godzinach porannych Boskiej Liturgii, odbijane od podłogi światło słońca i cienie filarów będą przesuwały się po ikonach umieszczonych na kręgu pod czaszą sklepienia świątyni. W ten sposób zjawiska przyrody towarzyszą ustalonemu przed wiekami, powtarzanemu ciągle, uporządkowanemu cyklowi nabożeństw każdego dnia, tygodnia i całego liturgicznego roku23.

Cerkiew Przemienienia - wnętrze

Cerkiew Przemienienia - wnętrze

Program ikonograficzny świątyni to krąg, na który składają się ikony najważniejszych świąt kalendarza liturgicznego, które przedstawiają największe wydarzenia historii zbawienia. Wszystkie przygotowują, prowadzą ku Zmartwychwstaniu Pańskiemu i wszystkie nierozerwalnie są z nim związane. Zarówno te poprzedzające je, jak i późniejsze z niego właśnie wypływają i dlatego ikona Zstąpienia Chrystusa do Otchłani pojawia się niejako w centrum kręgu, w absydzie sanktuarium24. Uporządkowanie ikon nie tylko nawiązuje do wykształconego tuż po okresie ikonoklazmu programu ikonograficznego świątyni, ale poprzez swój chronologiczny układ podkreśla omawiane już wyżej wrażenie ruchu.

Wszystkim omawianym wyżej założeniom podporządkowana jest również kolorystyka. Barwy wnętrza wspomagają funkcję liturgiczną świątyni. Naturalne kolory ikonografii bizantyjskiej mają swoje ściśle ustalone znaczenie, są one nośnikami określonych treści. Posługiwanie się nimi starannie porządkują reguły kanonu25.

Brąz drewnianej podłogi i dolnych partii świątyni symbolizuje materialny świat stworzony. "To kolor ziemi, gliny i gleby, będący wynikiem połączenia czerwieni, błękitu zieleni i czerni, Sugeruje zwiędłe liście, jesień, rozkład roślin, który prowadzi do czarnej ziemi. Szeroka paleta brązu jest stosowana do stopniowania innych kolorów. Z tego powodu ikony są pełne ochry, która razem ze światłością oddaje obraz przemienionej ziemi, jaśniejącej paschalną ucztą"26.

Błękit sklepienia to kolor królestwa. "To bez wątpienia najbardziej głęboki i najbardziej niematerialny z kolorów [...] dający przezroczystość weryfikującą się przy oglądaniu wody, powietrza lub kryształu. Wzrok zagłębia się w nieskończoność"27.

Zieleń z kolei to kolor królestwa roślin, wiosny, a tym samym odrodzenia. W ikonografii to z kolei symbol przebóstwiającej mocy działania Ducha Świętego. "Jako symbol odrodzenia duchowego, zieleń jest często kolorem proroków i Jana Ewangelisty, zwiastuna Ducha Świętego"28.

W łagodnym świetle zachodzącego słońca królewski kolor złota traci przepych drogocennego kruszcu. W blasku płomyków świec odpowiada tańcem cichego światła. "Złoto jest trwałe i symbolizuje w chrześcijaństwie życie wieczne i wiarę, ale przede wszystkim Chrystusa: Słońce, Światłość, Wschód. [...] Złoto nie jest kolorem spotykanym w przyrodzie, przeto złote tło ikon tworzy przestrzeń, w której ciała nie mogą być konfrontowane z elementami pejzażu lub architektury. Wtedy ciała uwolnione od ciężaru ziemi podlegają uduchowieniu"29.

Wiele można by jeszcze mówić o tym jak sprawowane jest prawosławne nabożeństwo w świątyni, o tym jak angażuje zarówno zmysłowe, jak i duchowe zdolności percepcji człowieka. Bardzo ważną rolę odgrywa tutaj muzykalna aranżacja tekstów liturgicznych i prawosławna muzyka liturgiczna. Jest ona nierozerwalną częścią tej organicznej całości. W kontekście prezentowanego projektu trzeba z pewnością wspomnieć o uwzględnieniu wymogów akustyki.

Poprzez tę syntezę sztuk, "kłaniając się przeczystej ikonie Pana", oddajemy cześć nie dziełu rąk ludzkich, ale samemu Bogu, który "zechciał sam stać się materią, aby zbawić mnie za pośrednictwem materii"30. Jak ikona jest "oknem ku wieczności", tak cała świątynia jawi się jako wiodąca ku niej brama. Dzięki niej dostrzegamy cały świat jako przemieniony, prawdziwie autentyczny, bowiem przemienienie właśnie jest ostatecznym jego celem.

Powyższy tekst jest częścią projektu doktoranckiego Tatiany Misijuk na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Warszawie. W dwóch oddzielnych częściach został opublikowany w materiałach IV Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Technicznej „Budownictwo sakralne i monumentalne” przeprowadzonej na Politechnice Białostockiej 9-10 maja 2002 r.


  1. Architektura świątyń prawosławnych w Polsce, w: Prawosławie. Światło wiary, zdrój doświadczenia, red. Krzysztof Leśniewski, Jadwiga Leśniewska, Lublin 1999, s. 327-369.
  2. Eugeniusz Trubieckoj, Kolorowa kontemplacja. Trzy szkice o ikonie ruskiej, tłum. H. Paprocki, BMP, Białystok 1998, s. 8.
  3. Barbara Filarska, Początki sztuki chrześcijańskiej, T. N. KUL, Lublin 1986, s. 185.
  4. tamże, s. 191.
  5. tamże, s. 194.
  6. Leonid Uspenski, The Symbolism of the Church, w: The Orthodox Ethos, Essays in honour of the Centenary of the Greek Orthodox Archdiocese of North and South America, red. A. J. Philippou, Holywell Press, Oxford, 1964, s. 153-169.
  7. Paweł Florenski, Ikonostas, s. 122 w: Ikonostas i inne szkice, red., tłum. Zbigniew Podgórzec, IW PAX, Warszawa 1984, s 96- 204.
  8. tamże, s. 122-123.
  9. Bardzo przekonywująco mówi o tym o. Paweł Florenski w swym studium Świątynia jako synteza sztuk w: Ikonostas i inne szkice, dz. cyt., s. 28-43.
  10. tamże, s. 123.
  11. Nicholas Zernov, The Worship of the Orthodox Church and its Message, s. 115, w: The Orthodox Ethos, dz. cyt., s. 115-121.
  12. Czasownik kaleo to "wzywam", "wołam"; ekkalein zaś, to "zwoływać", "powoływać".
  13. Katecheza 18, PG 33, 1044B, cyt. za Katechezy przedchrzcielne i mistagogiczne, tłum. Ks. Wojciech Kania, Wydawnictwo "M", Kraków 2000, s 309.
  14. tamże, s. 153.
  15. tamże, s. 157.
  16. tamże, s. 158.
  17. Euzebiusz z Cezarei, PG 20:873, cyt. za Uspienski, dz. cyt., tamże, s. 158.
  18. tamże, s. 159.
  19. Mystagogia, 2, PG 91:668 nn.
  20. tamże, s. 8-9.
  21. Paul Evdokimov, Sztuka ikony. Teologia piękna, Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa 1999, s. 138.
  22. tamże, s. 130.
  23. Początek roku liturgicznego przypada na 1 września. Cykl roczny to przede wszystkim dwanaście wielkich świąt - Narodzenie Najświętszej Marii Panny, Podniesienie Krzyża Pańskiego, Wprowadzenie Marii do Świątyni, Boże Narodzenie, Chrzest Pański, Spotkanie Pańskie, Zwiastowanie Najświętszej Marii Panny, Niedziela Palmowa - Wejście Chrystusa do Jerozolimy, Wniebowstąpienie, Pięćdziesiątnica - Zstąpienie Ducha Świętego na Apostołów, Przemienienie Pańskie, Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny - oraz "święto świąt, uroczystość nad uroczystościami", Pascha Chrystusowa, święto Zmartwychwstania Pańskiego. W cyklu tygodniowym każdy dzień poświęcony jest wspomnieniu świętych i wydarzeń historii zbawienia - poczynając od poniedziałku: aniołom, starotestamentowym prorokom, wydaniu Chrystusa na męki, apostołom i św. Mikołajowi cudotwórcy, Ukrzyżowaniu i Krzyżowi Pańskiemu, wszystkim świętym i tym, którzy odeszli z tego świata. Niedziela to dzień poświęcony Zmartwychwstaniu Pańskiemu. Pełny cykl dobowy to sprawowane o ustalonych według semickiego podziału dnia i nocy nabożeństwa pierwszej, trzeciej, szóstej i dziewiątej godziny oraz północy (odpowiadają 6:00, 9:00, 12:00, 15:00 i 24:00 naszego systemu), jutrznia, wieczernia, które są przygotowaniem do tego najważniejszego - Boskiej Liturgii, wspomnienia Zmartwychwstania Pańskiego, sprawowanej zwykle przed południem.
  24. Jeden z najlepszych przykładów to fresk sklepienia absydy cerkwi Chora w Istambule.
  25. Odczuwana dzisiaj potrzeba objaśniania znaczenia ikony, liczne studia i prace poświęcone temu właśnie zagadnieniu to rezultat utraty zdolności i umiejętności poprawnego odczytywania znaczenia kolorów. Na fali wzmożonego zainteresowania ikoną pojawiają się amatorsko stylizowane prace, które naruszają te kanony i poprzez samowolne, błędne użycie kolorów w rzeczywistości głoszą herezje.
  26. Michel Quenot, Ikona. Okno ku wieczności, tłum. H. Paprocki, Orthdruk, Białystok 1997, s. 102.
  27. tamże, s. 98.
  28. tamże, s. 101.
  29. tamże, s. 101.
  30. św. Jan Damasceński, PG 94:1245.

    — Tatiana Misijuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →