W Bogu i w Jego Kościele nie ma rozgraniczenia pomiędzy żyjącymi i tymi, którzy odeszli, bowiem wszyscy są zjednoczeni w miłości Ojca. Czy to pośród żyjących, czy też pośród umarłych, jako członkowie Kościoła ciągle pozostajemy w tej samej rodzinie i ciągle zobowiązani jesteśmy dźwigać ciężary…
W Bogu i w Jego Kościele nie ma rozgraniczenia pomiędzy żyjącymi i tymi, którzy odeszli, bowiem wszyscy są zjednoczeni w miłości Ojca. Czy to pośród żyjących, czy też pośród umarłych, jako członkowie Kościoła ciągle pozostajemy w tej samej rodzinie i ciągle zobowiązani jesteśmy dźwigać ciężary jedni drugich (Gal 6,2). Toteż prawosławni chrześcijanie modlą się o siebie nawzajem i proszą jedni drugich o modlitwy tutaj na ziemi, jak też modlą się za wiernych, którzy odeszli i proszą ich o modlitwy za nich. Śmierć nie jest w stanie przerwać więzi wzajemnej miłości, która łączy ze sobą członków Kościoła.
Modlitwy za tych, którzy odeszli
„Pośród świętych daj odpoczynek, O Chryste, duszom sług Twoich, tam, gdzie nie ma ani boleści, ani smutku, ani westchnienia, ale niekończące się życie”. W ten sposób Kościół prawosławny modli się za wiernych, którzy odeszli.
Oto słowa innej modlitwy:
„Boże duchów i ciała wszelkiego, który śmierć zdeptałeś, szatana obezwładniłeś i darowałeś życie Twemu światu, sam Panie, daj odpoczynek duszom zmarłych sług Twoich w miejscu światłości, w miejscu szczęśliwości, w miejscu pokoju, skąd ucieka boleść i smutek i westchnienie. Jako Dobry i Miłujący człowieka Bóg, przebacz im wszelki grzech popełniony przez nich słowem lub uczynkiem, albo myślą”.
Prawosławni przekonani są, że chrześcijanie tutaj na ziemi zobowiązani są modlić się za tych, którzy odeszli i pewni są co do tego, że ich modlitwy wspomagają zmarłych. Ale właściwie w jakiż to sposób nasze modlitwy pomagają zmarłym? Jak dokładnie określić stan duszy w okresie pomiędzy śmiercią, a Zmartwychwstaniem ciała w Dniu Ostatecznym? Prawosławne nauczanie nie jest tutaj całkowicie jasne i w różnych okresach czasu było nieco odmienne. W XVII w. kilku prawosławnych pisarzy – w szczególności Piotr Mohyła i Dosyteusz w swym Wyznaniu – podtrzymywało rzymskokatolicką naukę o czyśćcu, lub też poglądy bardzo do niej zbliżone. (Zgodnie z obowiązującą, przynajmniej w przeszłości, rzymską nauką, dusze w czyśćcu przechodzą pokutnicze cierpienia i w ten sposób składają „zadośćuczynienie” za swe grzechy.) W obecnych czasach, jeżeli nie wszyscy, to zdecydowana większość teologów prawosławnych odrzuca to pojęcie czyśćca, przynajmniej w tej postaci. Większość skłaniałaby się ku stwierdzeniu, iż wierni, którzy odeszli w ogóle nie doznają cierpień. Inna szkoła utrzymuje, iż być może cierpią, ale ich cierpienie ma wówczas charakter oczyszczający, a nie pokutniczy. Kiedy bowiem ktoś umiera w łasce Bożej, Bóg hojnie wybacza mu wszystkie jego grzechy i nie wymaga żadnych pokutniczych kar – jedyną naszą pokutą i zadośćuczynieniem jest Chrystus, Baranek Boży, który usuwa grzech świata. Trzecia grupa teologów wolałaby pozostawić całą tę kwestię całkowicie otwartą – radzi unikać szczegółowych sformułowań dotyczących życia po śmierci i nawołuje raczej do zachowania pełnej szacunku i agnostycznej powściągliwości. Gdy św. Antoni Wielki rozmyślał pewnego razu o Bożej opatrzności, usłyszał głos, mówiący: „Antoni, pilnuj siebie samego: bo tamto wszystko to sądy Boże, i zrozumienie ich nie wyszłoby ci na dobre”.
Święci
Symeon Nowy Teolog opisuje świętych jako ogniwa złotego łańcuch:
„Przenikając każdego, od pierwszego po ostatniego, od stóp do głów, Trójca Święta łączy ich wszystkich w jedno [...] Połączeni z tymi, którzy odeszli wcześniej i podobnie jak oni napełnieni światłem, święci każdego pokolenia stają się częścią złotego łańcucha, w którym każdy święty jest oddzielnym ogniwem, zjednoczonym z innymi wiarą, uczynkami i miłością. Tak oto w Jednym Bogu tworzą oni jeden łańcuch, którego nie da się łatwo rozerwać. Takie właśnie jest prawosławne pojmowanie wspólnoty świętych. Ten łańcuch to ciąg wzajemnej miłości i modlitwy, i to w tej pełnej miłości modlitwie mają swoje miejsce <powołani do świętości> członkowie Kościoła na ziemi”.
Na osobności prawosławny chrześcijanin może zwracać się z prośbą o modlitwę do każdego członka Kościoła, bez względu na to, czy jest już kanonizowany, czy też nie. To całkowicie normalne, gdy na zakończenie swych wieczornych modlitw osierocone prawosławne dziecko prosi o wstawiennictwo nie tylko Bogarodzicę i świętych, ale również swych własnych rodziców. W swym liturgicznym nabożeństwie jednakże, Kościół prosi o modlitwy jedynie tych, których oficjalnie uznał za świętych, choć w wyjątkowych okolicznościach liturgiczny kult może zostać ustanowiony bez formalnego aktu kanonizacji. Kościół grecki pod panowaniem Imperium Otomanów w swym nabożeństwie niezwłocznie zaczął obchodzić pamięć Nowych Męczenników, ale dla zmylenia uwagi Turków obywał się zwykle bez oficjalnego aktu ogłoszenia świętości. W większości przypadków cześć oddawana Nowym Męczennikom pojawiała się pośród wiernych samorzutnie. Tak samo rozwijał się kult Nowych Męczenników w Rosji pod jarzmem komunistów – przez długie lata wierni w ówczesnym Związku Radzieckim czcili ich w tajemnicy i Kościół rosyjski mógł oficjalnie ogłosić ich świętość dopiero po 1988 r.
Cześć oddawana świętym ściśle związana jest z czcią ikon, które prawosławni umieszczają nie tylko w cerkwiach, ale również w każdym pomieszczeniu swych domostw, a nawet w samochodach i autobusach. Te wszechobecne ikony funkcjonują jako punkty styczności pomiędzy żyjącymi członkami Kościoła i tymi, którzy już wcześniej odeszli. Ikony pomagają prawosławnym widzieć w świętych nie tylko odległe i legendarne postacie z przeszłości, ale współczesnych im i osobistych przyjaciół.
Podczas Chrztu prawosławny otrzymuje imię świętego jako symbol jego lub jej wejścia w jedność Kościoła, który jest Kościołem nie tylko ziemskim, ale również niebiańskim. Szczególne przywiązanie okazują prawosławni świętemu, którego imię noszą – w swym pokoju mają zwykle ikonę swego świętego patrona i codziennie proszą o jego czy jej wstawiennictwo. Dzień liturgicznego wspomnienia swego świętego patrona traktują jako dzień swych imienin i dla większości prawosławnych (podobnie jak dla rzymskich katolików Europy kontynentalnej) dzień ten jest o wiele ważniejszy od dnia urodzin. W Serbii swego świętego patrona ma każda rodzina i w dzień jego liturgicznego wspomnienia cała rodzina wspólnie obchodzi swoje święto nazywane slava.
Prawosławny chrześcijanin zwraca się w swej modlitwie nie tylko do świętych, ale również do aniołów, a w szczególności do swego anioła stróża. Aniołowie „otaczają nas swym wstawiennictwem i chronią nas pod opiekuńczymi skrzydłami swej niematerialnej chwały”.
[Niniejszy tekst (prezentowany tutaj bez przypisów) pochodzi książki biskupa Kallistosa Ware „Kościół prawosławny”, wydanej przez Bractwo Młodzieży Prawosławnej w Polsce, w grudniu 2002. Wszystkich zainteresowanych historią, nauczaniem i nabożeństwem Kościoła prawosławnego zachęcamy do lektury tej książki (dostępnej w sklepiku www.cerkiew.pl).]
— bp Kallistos (Ware), tłum. o. Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.