śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 1 sierpnia 2023

Czytania z Pisma Świętego w dzień proroka Eliasza

Było słowo Pańskie do Eliasza Proroka i rzekł do Achaba: «Na życie Pana, Boga Mocy, Boga Izraela, przed którym stoję dzisiaj! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiedzą usta moje»

0 czytelników poleca

za: liturgia.cerkiew.pl

* * *

NA WIELKIEJ WIECZERNI
Czytanie III Księgi Królewskiej (17, 1-24) [I Księga Królewska według zachodniego porządku]

Było słowo Pańskie do Eliasza Proroka i rzekł do Achaba: «Na życie Pana, Boga Mocy, Boga Izraela, przed którym stoję dzisiaj! Nie będzie w tych latach ani rosy, ani deszczu, dopóki nie powiedzą usta moje». Potem Pan skierował do Eliasza słowo, mówiąc: «Odejdź stąd i udaj się na wschód, aby ukryć się przy potoku Kerit, który jest na wschód od Jordanu. Wodę będziesz pił z potoku, krukom zaś nakażę, żeby cię tam żywiły». Poszedł więc Eliasz, aby uczynić według słowa Pańskiego, i zamieszkał przy potoku Kerit na wschód od Jordanu, a kruki przynosiły mu rano chleb i mięso wieczorem, a wodę pijał z potoku. Lecz po upływie pewnego czasu potok wysechł, gdyż deszcz nie padał na ziemię. Wówczas Pan skierował słowo do Eliasza, mówiąc: «Wstań i idź do Sarepty koło Sydonu i tam zamieszkaj, albowiem kazałem tam pewnej wdowie, aby cię żywiła». Wtedy wstał i poszedł do Sarepty, a kiedy wchodził do bramy tego miasta, pewna wdowa zbierała tam sobie drwa, więc Eliasz zawołał ją i powiedział do niej: «Przynieś mi, proszę, trochę wody w naczyniu, abym się napił». Ona zaś poszła, aby jej nabrać, ale zawołał na nią Eliasz i rzekł: «Weź, proszę, dla mnie i kawałek chleba w rękę moją, abym jadł!» Na to odrzekła niewiasta: «Na życie Pana Boga mego! Już nie mam pieczywa, tylko garść mąki w dzbanie i trochę oliwy w baryłce. Właśnie zbieram kilka polan drewna i kiedy przyjdę, przyrządzę sobie i dzieciom moim strawę. Zjemy to, a potem pomrzemy». Eliasz zaś jej powiedział: «Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś, tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i dzieciom twoim zrobisz potem. Albowiem Pan Bóg Izraela rzekł tak: "Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię"». Poszła więc niewiasta i zrobiła, jak Eliasz powiedział, i podała mu, a on zjadł i ona oraz dzieci jej. I od tego dnia dzban mąki nie wyczerpał się i baryłka oliwy nie opróżniła się według obietnicy Pana, którą wypowiedział przez Eliasza. Po tych wydarzeniach zachorował syn tej niewiasty, będącej głową rodziny, a niebawem jego choroba tak bardzo się wzmogła, że przestał oddychać. Wówczas powiedziała niewiasta do Eliasza: «Czego ty, człowieku Boży, chcesz ode mnie? Czy po to przyszedłeś do mnie, aby mi przypomnieć grzechy moje i przyprawić o śmierć syna mego?» Na to Eliasz jej odpowiedział: «Daj mi syna twego!» Następnie, wziąwszy go z jej łona, zaniósł go do górnej izby, gdzie sam mieszkał, i położył go na swoim łożu. I zawołał Eliasz do Pana i rzekł: «O Panie, Boże mój! Czy nawet na wdowę, u której zamieszkałem, Ty sprowadzasz nieszczęście, dopuszczając śmierć jej syna?» Później trzykrotnie tchnął na dziecko i znów wzywając Pana rzekł: «O Panie, Boże mój! Błagam cię, niech dusza tego dziecka wróci do niego!» i stało się tak. Pan wysłuchał wołanie Eliasza, gdyż dusza dziecka powróciła do niego, a ono ożyło. Wówczas Eliasz wziął dziecko i zaniósł z górnej izby tego domu, i oddał je matce. Następnie Eliasz rzekł do niej: «Patrz, syn twój żyje!» A wtedy ta niewiasta powiedziała do Eliasza: «Teraz wiem, że naprawdę jesteś człowiekiem Bożym i słowo Pańskie w twoich ustach jest prawdą».

Czytanie III Księgi Królewskiej (18, 1-46; 19, 1-15) [I Księga Królewska według zachodniego porządku]

Było słowo Pańskie do Eliasza z Tiszbe w trzecim roku panowania Achaba, mówiące: «Idź, ukaż się Achabowi, albowiem ześlę deszcz na oblicze ziemi». Poszedł więc Eliasz, aby ukazać się Achabowi, a gdy Achab ujrzał Eliasza, powiedział mu: «To ty jesteś ten dręczyciel Izraela!» A on mu odrzekł: «Nie ja dręczę Izraela, ale właśnie ty i dom ojca twego przez wasze porzucenie Pana Boga swego, a ponadto poszliście za Baalem. Więc wydaj teraz polecenie, aby zgromadzić przy mnie całego Izraela na górze Karmel, a także trzystu pięćdziesięciu bezbożnych proroków Baala oraz czterystu obrzydliwych proroków Aszery, stołowników Izebel». Achab według słowa Eliasza rozesłał polecenie wszystkim Izraelitom i zgromadził wszystkich proroków na górze Karmel, a wówczas Eliasz przyszedł do nich wszystkich i rzekł: «Dopókiż będziecie chromać na oba kolana wasze? Jeżeli Pan jest Bogiem, to Jemu służcie, a jeżeli Baal, to idźcie za nim!» Na to nie odpowiedzieli mu ani słowa. Wtedy Eliasz przemówił do ludu: «Tylko ja sam ocalałem jako prorok Pański, proroków zaś Baala jest trzystu pięćdziesięciu, a obrzydłych proroków czterysta». I rzekł Eliasz: «Dajcie mi dwa młode cielce. Oni niech wybiorą sobie jednego cielca i porąbią go oraz niech go umieszczą na drwach, ale ognia niech nie podkładają! Ja zaś oprawię drugiego cielca oraz umieszczę na drwach i też ognia nie podłożę. Potem wy będziecie wzywać imiona bogów waszych, a ja będę wzywać imienia Pana Boga mego, aby okazało się, że ten Bóg, który odpowie ogniem, jest naprawdę Bogiem». Cały lud, odpowiadając na to, zawołał: «Dobry jest pomysł Eliasza, niech tak będzie!» Eliasz więc rzekł do bezbożnych proroków: «Wybierzcie sobie jednego młodego cielca i zacznijcie pierwsi, bo was jest więcej, i wzywajcie imion waszych bogów, ale ognia nie podkładajcie!» Wzięli więc cielca i oprawili go, a potem wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: «Wysłuchaj nas, o Baalu, wysłuchaj nas!» Ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Zaczęli więc tańczyć przyklękając przy ołtarzu, który przygotowali. Kiedy zaś nastało południe, Eliasz z Tiszbe szydził z nich, mówiąc: «Wołajcie głośniej, bo to bóg! Więc może odpoczywa albo jest zajęty, może śpi, więc obudźcie go!» I wołali głośniej i kaleczyli się według swojego zwyczaju nożami, a wielu biczowało się, aż się pokrwawili. Nawet kiedy już południe minęło, oni jeszcze prorokowali aż do czasu składania ofiary z pokarmów, ale nie było ani głosu, ani odpowiedzi. Wtedy Eliasz powiedział do bezwstydnych proroków, mówiąc: «Odstąpcie teraz, abym ja złożył ofiarę moją», a oni odstąpili i zamilkli. Eliasz zaś przemówił do ludu: «Zbliżcie się do mnie!» A oni przybliżyli się do niego. Potem Eliasz wziął dwanaście kamieni według liczby pokoleń synów Jakuba, któremu Pan powiedział: «Imię twoje będzie Izrael». Następnie ułożył kamienie ku czci Pana i wykopał dokoła ołtarza rów o pojemności dwóch miar ziarna. Potem ułożył drwa na ołtarzu i porąbawszy młodego cielca na całopalenie, położył go na tych drwach, obszedł ołtarz i powiedział Eliasz: «Napełnijcie cztery dzbany wodą i wylejcie do rowu oraz na drwa!» I tak zrobili. Potem rzekł: «Wykonajcie to drugi raz!» Oni zaś to wykonali. I znów nakazał: «Wykonajcie trzeci raz!» Oni zaś wykonali to po raz trzeci, aż woda oblała ołtarz dokoła i napełniła rów. Eliasz zawołał do nieba i rzekł: «O Panie, Boże Abrahama, Izaaka i Jakuba! Wysłuchaj mnie dzisiaj ogniem, aby ci wszyscy ludzie zrozumieli, że Ty jesteś jedynym Bogiem w Izraelu, a ja Twój sługa na Twój rozkaz to wszystko uczyniłem i Ty nawróć ich serce». A wówczas spadł ogień od Pana z nieba i strawił całopalenie i drwa oraz kamienie i muł, jako też pochłonął wodę w rowie. Cały lud upadł na twarz i rzekł: «Zaprawdę Pan jest Bogiem!» Eliasz rzekł do ludu: «Chwytajcie proroków Baala! Niech nikt z nich nie ujdzie!» Zaraz więc ich schwytali, Eliasz zaś sprowadził ich do potoku Kiszon i tam ich zabił. Potem Eliasz powiedział Achabowi: «Słyszę odgłos deszczu, zaprzęgaj rydwan twój i jedź, aby nie zaskoczył ciebie deszcz». Eliasz wszedł na górę Karmel i pochyliwszy się ku ziemi, wtulił twarz między swoje kolana i modlił się. Niebawem chmury oraz wiatr zaciemniły niebo i spadła ulewa, więc Achab płacząc udał się do Jizreel. A ręka Pańska wspomogła Eliasza i opasawszy swe biodra pobiegł przed Achabem w kierunku Jizreel. Kiedy Achab opowiedział żonie swojej Izebeli wszystko, co Eliasz uczynił, i jak pozabijał nożem proroków, wtedy Izebel wysłała do Eliasza posłańca, aby powiedział: «Jutro o tej godzinie położę duszę twoją, jak się stało z życiem każdego z nich». Wtedy Eliasz zląkłszy się, powstał i ratując swą duszę przyszedł do Beer-Szeby w Judzie i tam zostawił swego sługę, a sam na odległość jednego dnia drogi poszedł na pustynię. Przyszedłszy, usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: «Mam już dość, o Panie! Przyjmij duszę moją, bo nie jestem lepszy od ojców moich». Po czym położył się tam i zasnął po drzewem, a oto anioł Pański dotknął go i powiedział mu: «Wstań, jedz i pij!» Eliasz spojrzał, a oto przy głowie jego podpłomyk jęczmienny i dzban z wodą. Wstał, zjadł i wypił, i znów się położył, i zasnął. Powtórnie anioł Pański wrócił i dotknął go, i rzekł: «Wstań, jedz i pij, bowiem przed tobą długa droga». Powstawszy zatem, zjadł i wypił, a następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do góry Horeb. Tam wszedł do pieczary i zamieszkał w niej. Wtedy Pan skierował do niego słowo i rzekł do niego Pan: «Co ty tu robisz, Eliaszu?» A Eliasz odpowiedział: «Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Wszechmogącego, gdyż synowie Izraela opuścili Ciebie, rozwalili ołtarze Twoje i proroków Twoich zabili mieczem, ja sam tylko zostałem, a oni szukają duszy mojej, aby ją zabrać». Wtedy rzekł anioł: «Wyjdź i stań na górze przed Panem!» A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem, ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze trzęsienie ziemi, ale Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień, lecz Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu szmer łagodnego powiewu i w nim był Pan. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz swoją płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do pieczary. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: «Co ty tu robisz, Eliaszu?» Eliasz zaś odpowiedział: «Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Wszechmogącego, gdyż synowie Izraela opuścili przymierze Twoje, rozwalili ołtarze Twoje i proroków Twoich zabili mieczem, ja sam tylko zostałem, a oni szukają duszy mojej, aby ją zabrać». Pan rzekł do niego: «Idź, wracaj drogą twoją ku pustyni Damaszku, a kiedy tam przybędziesz, namaścisz Chazaela na króla w Asyrii. Później namaścisz Jehu, syna Nimsziego, na króla Izraela, a Elizeusza, syna Szafata, namaścisz na proroka po tobie.

Czytanie IV Księgi Królewskiej (20, 1. 6-14) [II Księga Królewska według zachodniego porządku]

W owych dniach Eliasz znalazł Elizeusza, syna Astafa, a on orał wołami. Przyszedł Eliasz do niego i narzucił płaszcz swój na niego, a Elizeusz zostawił woły i szedł za Eliaszem, usługując mu. Kiedy Eliasz miał być zabrany przez Pana w wichrze na niebo, szli Eliasz i Elizeusz z Gilgal. Rzekł Eliasz do Elizeusza: «Zostań tutaj, bo Pan posłał mnie aż do Jordanu». Elizeusz zaś odpowiedział: «Na życie Pana i na twoje życie: nie opuszczę cię!» I szli dalej obaj razem, a pięćdziesiąt mężów z uczniów proroków przyszło i stanęło z przeciwka, z dala, podczas gdy oni obydwaj stanęli nad Jordanem. Wtedy Eliasz zdjął płaszcz swój, zwinął go i uderzył wody, tak iż się rozdzieliły w obydwie strony, a oni obaj przeszli po suchym dnie. Kiedy zaś przeszli, rzekł Eliasz do Elizeusza: «Żądaj, co mam ci uczynić, zanim wzięty będę od ciebie». Elizeusz zaś powiedział: «Niech dwie części twego ducha przejdą na mnie!» Odrzekł Eliasz: «Trudnej rzeczy zażądałeś. Jeżeli jednak ujrzysz mnie, jak wzięty będę od ciebie, spełni się twoje życzenie, jeśli zaś nie ujrzysz, nie spełni się». Podczas gdy oni szli i rozmawiali, oto zjawił się rydwan ognisty wraz z rumakami ognistymi i rozdzielił obydwóch: a Eliasz wśród wichru został zabrany do nieba. Elizeusz zaś patrzał i wołał: «Ojcze! Ojcze! Rydwanie Izraela i jego jeźdźcze», i już go więcej nie ujrzał. Ująwszy następnie szaty swoje, Elizeusz rozdarł je na dwie części i podniósł płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego. Wrócił, stanął nad brzegiem Jordanu i wziął płaszcz Eliasza, który spadł z góry od niego, uderzył wody, lecz one się nie rozdzieliły. Wtedy rzekł: «Gdzie jest Bóg Eliasza?» I uderzył Elizeusz powtórnie wody, a one rozdzieliły się i przeszedł po suchym dnie.
NA JUTRZNI

Czytanie świętej Ewangelii według Łukasza, perykopa 14 (4, 22-30)

W owym czasie tłumy dziwiły się słowom wypowiadanym przez Jezusa, i mówiły: «Czy nie jest to syn Józefa?» Rzekł do nich: «Zapewne powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonaj także tutaj, w ojczyźnie swojej, tych wielkich rzeczy, które wydarzyły się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum». I rzekł im: «Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest uznawany w ojczyźnie swojej. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za dni Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował na całej ziemi. A Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za Elizeusza proroka, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Naaman Syryjczyk». Słysząc te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. I powstawszy wyrzucili Go z miasta, i wyprowadzili Go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby Go zrzucić. On jednak przeszedł pośród nich i oddalił się.
NA LITURGII

Czytanie Listu świętego Apostoła Jakuba, perykopa 57 (5, 10-2
0).

Bracia, za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie. Oto wychwalamy tych, co wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Hioba i widzieliście końcową nagrodę za nią od Pana, bo Pan pełen jest litości i miłosierdzia. Przede wszystkim, bracia moi, nie przysięgajcie ani na niebo, ani na ziemię, ani w żaden inny sposób: wasze «tak» niech będzie «tak», a «nie» niech będzie «nie», abyście nie popadli pod sąd. Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli! Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny! Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. I znów błagał, i niebiosa spuściły deszcz, a ziemia wydała swój plon. Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy.

Czytanie świętej Ewangelii według Łukasza, perykopa 14 (4, 22-30).

Taka sama perykopa jak na jutrzni.

fotografia: Aimilianos / orthphoto.net /

— opracował Michał Diemianiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →