śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 15 marca 2026

Nasz własny krzyż

Wszystkie nasze ziemskie utrapienia Chrystus nazywa naszym krzyżem, który mamy nieść w tym życiu. Aby był dla nas zbawiennym, mamy go nieść tak, jak swój Krzyż niósł Jezus, z pokorą wypełniając wolę Boga Ojca. Ten Chrystusowy Krzyż stoi dzisiaj przed nami jako drzewo życia, w cieniu którego możemy p

0 czytelników poleca

Bracia i Siostry,

dzisiejsza trzecia niedziela postu jest nazywana „Niedzielą Krzyża”, Krestopokłonnaja – Κυριακή της Σταυροπροσκυνήσεως (co należałoby przetłumaczyć jako Niedziela Czczenia Krzyża).

Dziś na środku świątyni leży Krzyż, który podczas jutrzni niezwykle uroczyście został wyniesiony, by się mu kłaniano i w należyty sposób czczono.

Takie uroczyste wynoszenie Krzyża na środek świątyni ma miejsce trzy razy w roku - w Święto Podniesienia Krzyża Pańskiego we wrześniu, w dzień Wyniesienia Krzyża w miesiącu sierpniu i dziś. Wszystkie te dni przypominają wiernym o znaczeniu śmierci Chrystusa i życiodajnej sile, którą otrzymujemy za sprawą Krzyża Chrystusowego.

W synaksarionie dzisiejszej jutrzni jest mowa o symbolice tego święta. W tekście wskazuje się na paralele między wspomnianym w Księdze Rodzaju drzewem życia, zasadzonym przez Boga w raju, a Krzyżem Chrystusowym, który stał się źródłem życia wiecznego. Tak więc podobnie jak drzewo rosło pośrodku rajskiego ogrodu, analogicznie w połowie - w środku - Wielkiego Postu stawiane jest w świątyniach drzewo życia, którym jest Krzyż Chrystusowy. Wierni na półmetku swojej podróży postnej mają pokrzepić się w cieniu Krzyża, podobnie jak podróżni, którzy odpoczywają i nabierają sił na dalszą drogę w cieniu liści napotkanego po drodze drzewa.

W synaksarionie użyto jeszcze jednego pięknego obrazu, mającego uzasadnić dzisiejsze skupienie naszej uwagi na Krzyżu. Tym malowanym przed naszymi oczami obrazem jest przybycie króla. Zanim ludowi było dane ujrzeć króla, zawsze poprzedzały go sztandary i symbole, a dopiero potem pojawiał się sam władca. „Tak samo – mówi się w tekście synaksarionu – i nasz Pan Jezus Chrystus, gdy ma pokazać nam swoje zwycięstwo nad śmiercią i objawić się w chwale Dnia Zmartwychwstania, naprzód jako swój symbol wysyła nam swój życiodajny Krzyż. Czyni to po to, by napełnić nas radością i pozwolić nam na przygotowanie się do powitania Jego Samego i mającego nastąpić Jego Zwycięstwa”.

Nie sposób nie zwrócić też naszej uwagi na czytany dziś fragment Ewangelii według świętego ewangelisty Marka. Tekst ten jest inny niż czytany podczas świąt związanych z Krzyżem w sierpniu i wrześniu. Wówczas słowami Ewangelii według świętego ewangelisty Jana zwraca się uwagę wiernych na mękę Chrystusa na Krzyżu; dziś jest mowa o innym krzyżu, krzyżu, który każdy niesie w swoim życiu. Chrystus wyraźnie mówi: Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się wyrzeknie siebie samego, weźmie krzyż swój i pójdzie w Moje ślady. Kto bowiem chce uratować swoje życie, straci je, a kto straci życie swoje dla Mnie i dla Ewangelii, ten je uratuje (Mk 8, 34-35).

Wszystkie nasze ziemskie utrapienia Chrystus nazywa naszym krzyżem, który mamy nieść w tym życiu. Aby był dla nas zbawiennym, mamy go nieść tak, jak swój Krzyż niósł Jezus. Mamy iść śladami Chrystusa, to znaczy naśladować Go. Jezus Chrystus niósł swój Krzyż, wypełniając wolę Boga Ojca, z pokorą, ze słowami: Niech tak będzie, jak Ty chcesz, a nie jak Ja chcę (Mk 14, 36). Podobnie my mamy przyjąć nasze trudności jako krzyż dany nam przez Boga i nieść go z pokorą, jako konieczny dla naszego zbawienia.

Ziemski krzyż mogą stanowić choroby i cierpienia, które znosimy w tym życiu. Według niektórych to może być też trudny mąż, żona czy inne udręki rodzinne. Może to być śmierć bliskiej nam osoby. Krzyż ten nie musi być zawsze fizyczny, mogą nim być nasze cierpienia wewnętrzne i duchowe. U każdego może mieć inny wymiar, jednak zawsze taki, jaki możemy udźwignąć. Jedno jest pewne - mamy go nieść bez narzekań, w imię Chrystusa.

Prócz krzyża, który otrzymujemy bez naszego wpływu, niektórzy biorą na siebie w imię Chrystusa dodatkowy ciężar. Wtedy jest to nasz dobrowolny krzyż. Takim krzyżem może być świadomie wybrana droga życia, kiedy człowiek chce poświęcić się wyższym ideałom. Są przecież tacy, którzy sami decydują o rezygnacji z wygód i przyjemności tego życia. Niektórzy rezygnują z kariery, by poświęcić całe swe życie modlitwie, a jeszcze inni - by nieść pomoc bliźnim. Są to ci, którzy poświęcają życie, by służyć biednym, chorym i potrzebującym. Robią to wszystko, by inni mogli godnie żyć. Tak naprawdę są to najszczęśliwsi ludzie, bowiem w swym życiu idą śladami Chrystusa, Który oddał swe życie za innych, by mogli żyć wiecznie.

Aspekt dobrowolnego krzyża ma też nasze poszczenie. Jest to właściwie dobrowolne głodowanie. Ma ono wartość wtedy, kiedy czynimy je z własnej woli. Wielki Post to czas, kiedy podejmujemy wysiłki dobrowolnego ukrzyżowania, choć bardzo ograniczonego, to jednak będącego odpowiedzią na wezwanie Chrystusa do wzięcia krzyża i pójścia w Jego ślady.

Bracia i Siostry,

zostało jeszcze kilka tygodni Wielkiego Postu. Kiedy upłyną, będziemy przeżywać Mękę Pańską. Już dziś Cerkiew wyniesieniem Krzyża przypomina nam, czemu ma służyć nasz wielkopostny fizyczny i duchowy wysiłek. Jeśli traktujemy poszczenie poważnie, zaczynamy odczuwać fizyczne osłabienie, potrzebujemy zatem pokrzepienia. Tym pokrzepieniem ma być leżący na środku świątyni Krzyż. Jest on też drogowskazem, dokąd mamy podążać, by żadne nasze ziemskie trudności nie poszły na marne, lecz stanowiły dany nam życiowy krzyż, który ma prowadzić do właściwego celu, a jest nim życie wieczne z Chrystusem w Jego Królestwie Niebieskim.

abp Jakub (Kostiuczuk)

Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański

fotografia: Egoridze /orthphoto.net/

— abp Jakub (Kostiuczuk)

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →