śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 6 września 2013

O Syrii, Egipcie, Chinach, Rosji i ekumenizmie – rozmowa z metropolitą Hilarionem

Metropolita wołokołamski Hilarion, przewodniczący Wydziału Kontaktów Zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego, udzielił kilka dni temu wywiadu włoskiemu portalowi „AsiaNews”.

0 czytelników poleca

Metropolita wołokołamski Hilarion, przewodniczący Wydziału Kontaktów Zewnętrznych Patriarchatu Moskiewskiego, udzielił kilka dni temu wywiadu włoskiemu portalowi „AsiaNews”. Hierarcha odpowiedział na szereg pytań odnośnie m.in. do sytuacji na Bliskim Wschodzie, relacji ekumenicznych, prawosławia w Chinach i stosunkach państwowo-kościelnych w Rosji. Rozmowę prezentujemy na łamach serwisu Cerkiew.pl.

Chcielibyśmy poznać pogląd Ekscelencji na sytuację w Egipcie i Syrii. W jakiej sytuacji znajdują się tam chrześcijanie?

Sytuacja w tym regionie wzbudza u nas głębokie zaniepokojenie. W Syrii od wielu miesięcy trwa konflikt zbrojny, przy czym nie byłbym skłonny nazwać go wojną domową, gdyż uważam, że jest to wojna innych państw na terenie trzeciego kraju. Bardzo często grupy zbrojne, które nazywane są opozycją, składają się z zagranicznych najemników i walczą za zagraniczne pieniądze.

Nas w Rosyjskim Kościele Prawosławnym najbardziej niepokoi los cywilnej ludności, w tym los chrześcijan. Widzimy, że ekstremistyczne siły, które teraz próbują przejąć władzę, stawiają sobie za cel pełne usunięcie chrześcijaństwa w Syrii. Tam gdzie dochodzą oni do władzy, chrześcijańska ludność jest w praktyce albo likwidowana, albo wyganiana, chrześcijańskie świątynie są niszczone albo bezczeszczone.

Niejednokrotnie wyrażaliśmy zaniepokojenie z tego powodu w kontaktach z Antiocheńskim Kościołem Prawosławnym, który jest Kościołem Syrii i Libanu. Opracowujemy i przeprowadzamy program pomocy humanitarnej. Bierze w niej udział Imperialne Prawosławne Towarzystwo Palestyńskie. Ta społeczna struktura odgrywa aktywną rolę na Bliskim Wschodzie. Zajmuje się m.in. dostawą leków, żywności – tego, czego najbardziej potrzebuje w chwili obecnej cywilna ludność, która znalazła się w trudnej sytuacji.

Zaniepokojenie wzbudza również los dwóch porwanych metropolitów – Pawła z Antiocheńskiego Kościoła Prawosławnego i Jana Grzegorza Ibrahima z Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Osobiście znam obu hierarchów od wielu lat. To cieszący się dużym autorytetem chrześcijańscy liderzy. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni zarówno samym faktem ich uprowadzenia, jak i tym, że w ciągu tak długiego czasu nie mamy, żadnych informacji, gdzie się znajdują, a także czy w ogóle żyją.

Jak długo nie ma o nich żadnych informacji?

Od 22 kwietnia, czyli już cztery miesiące. Przy czym były różne komunikaty o ich losie. Ale żaden z nich nie został potwierdzony.

A co się tyczy Egiptu...

Jeśli mówimy o Egipcie, to należy zaznaczyć, że niepokoi nas eskalacja przemocy, która ma miejsce teraz w tym kraju. Z winy „Braci Muzułmańskich” – ruchu, który w wielu krajach jest zabroniony jako ekstremistyczny, ale który na pewien czas przejął w Egipcie władzę, a teraz ją utracił – ma miejsce eskalacja przemocy w kraju. Niszczone są świątynie różnych chrześcijańskich konfesji. Mamy nadzieję, że w Egipcie zwycięży pokój i do władzy dojdą umiarkowane siły, które będą dbać o zachowanie międzyreligijnej równowagi, która była osiągana przez wiele wieków.

Jak wygląda dialog między katolikami i prawosławnymi, jakie są rezultaty prac komisji? Kiedy oczekiwane jest kolejne spotkanie?

Kolejne spotkanie mieszanej międzynarodowej komisji ds. dialogu między Kościołem Prawosławnym i Rzymskokatolickim odbędzie się najwcześniej w 2014 roku. Jest za wcześnie, by mówić o rezultatach, dlatego, że komisja podjęła się bardzo trudnej kwestii prymatu w Kościele i roli rzymskiego biskupa w pierwszym tysiącleciu. Podczas obrad wyjaśniono bardzo istotne różnice nie tylko między stronami prawosławną i katolicką, ale również wśród prawosławnych Kościołów.

Dokument, który teraz przygotowywany jest przez komisję, niestety znajduje się pod embargo. Bardzo trudno go krytykować czy komentować poza ramami tejże komisji. Wydaje mi się, że na tym etapie wspomniany dokument nie wypełnia mandatu, który komisja otrzymała od Kościołów i nie analizuje tematu tak, jak byłoby to niezbędne, by prawosławni i katolicy mogli w jasny sposób pojąć, w czym przejawiają się między nimi różnice, a w czym zbieżność.

Rozwija się współpraca z katolikami na poziomie etyki: ochrona życia, zabezpieczenie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Czy taka współpraca jest bardziej owocna niż właściwy dialog teologiczny?

Praca komisji ds. prawosławno-katolickiego dialogu – to tylko jedna z części składowych tego dialogu i wzajemnego oddziaływania, które teraz istnieją między prawosławnymi i katolikami. Myślę, że o wiele bardziej efektywna jest u nas wspólna praca w sferze socjalnej, a także wypracowanie wspólnej pozycji w rozmaitych moralnych sprawach leżących w interesie społeczeństwa.

Na tym polu, moim zdaniem, posunęliśmy się daleko do przodu. Chciałbym zwłaszcza zwrócić uwagę na pracę prawosławno-katolickiego forum, które utworzone zostało kilka lat temu. Zorganizowało ono kilka posiedzeń w różnych państwach, na których poruszone zostały takie tematy jak m.in. etyka rodzinna. Doszliśmy do imponujących wniosków, które świadczą o wspólnej pozycji, gotowości i sposobności Kościoła prawosławnego i Kościoła rzymskokatolickiego do wspólnej pracy dla ochrony tradycyjnych chrześcijańskich wartości.

Co Ekscelencja myśli o nowym papieżu rzymskim?

Uczestniczyłem w jego intronizacji i kolejnego dnia miałem z nim spotkanie, podczas którego przedstawiłem niektóre z najważniejszych punktów relacji między Kościołem rzymskokatolickim i Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. Ze strony papieża spotkałem się po pierwsze ze zrozumieniem ważności tych kwestii, po drugie, było widać, że te problemy nie są dla niego nowe: zwierzchnik Kościoła katolickiego jest z nimi zaznajomiony i dobrze je rozumie. Myślę, że ma on dużą wiedzę w dziedzinie dialogu prawosławno-katolickiego, a także doświadczenie z posługi w Argentynie. Tam wiele razy w ciągu roku odwiedzał parafię RKP w Buenos-Aires, uczestniczył w nabożeństwach, rozmawiał z parafianami. Wszystko to daje nadzieję na pozytywny rozwój naszych relacji podczas jego pontyfikatu.

Co trzeba jeszcze zrobić, by doszło do spotkania Patriarchy Moskiewskiego i całej Rusi z papieżem rzymskim?

Trzeba je przygotować. Jeśli mam mówić konkretniej – należy dojść do porozumienia w kwestiach, z którymi u nas jeszcze związane są kontrowersje. Proszę sobie wyobrazić jak przygotowują się dwustronne spotkania głów państw: by doszło do ich spotkania, musi dobrze pracować grupa przygotowawcza ds. wielu tematów dotyczących wzajemnych relacji. Spotkania głów państw są zwykle zakończeniem długiego procesu przygotowawczego. Dwie strony przygotowują np. jakieś porozumienie, a szefowie państw spotykają się i podpisują to porozumienie.

Powinniśmy więc przygotować spotkanie tak, by nie było ono tylko protokólarnym, ale by pozwoliło wyprowadzić nasze relacje na nowy poziom zaufania, współpracy i wzajemnego zrozumienia.

A jaki jest obecnie największy z istniejących problemów?

Największy problem, który zaistniał w niedalekiej przeszłości to problem zachodniej Ukrainy, na granicy której w latach 80. i 90. miały miejsce bardzo smutne wydarzenia. Doprowadziły one w wielu prawosławnych wspólnotach miast i wsi do sytuacji, w której wierni nie mają świątyń, nie mają gdzie się modlić i odprawiać nabożeństw. Niestety, ta sytuacja się póki co nie zmienia.

Czy Ekscelencja myśli, że zbliżamy się do wspomnianego spotkania?

Myślę, że w ogóle każdego dnia zbliżamy się do tego spotkania równo o jeden dzień. Nie mogę tylko powiedzieć, kiedy właściwie będzie miało ono miejsce.

Jak patriarcha moskiewski przyjmie ideę wizyty papieża w Jerozolimie na zaproszenie Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja?

Myślę, że to kwestia dwustronnych relacji między Kościołem rzymskokatolickim i Kościołem Konstantynopola. Te stosunki mają długą historię, niestety omroczoną tragicznym wydarzeniem, które miało miejsce prawie tysiąc lat temu i podzieliło chrześcijański świat na dwie społeczności niemające ze sobą łączności eucharystycznej. Myślę, że spotkania między zwierzchnikami rzymskiego i Konstantynopolitańskiego Kościoła są bardzo pożyteczne i ważne dla leczenia ran naniesionych na jedność Kościoła w przeszłości.

Niedawno patriarcha był w Chinach. Jakie są rezultaty jego wizyty? Jakie są możliwości wolności religijnej w Chinach?

Kościół prawosławny w Chinach ma bardzo długą historię. Rozpoczęła się ona jeszcze w XVII wieku, kiedy ruscy jeńcy wojenni trafili do Pekinu. Pozwolono im mieszkać na terytorium, które teraz zajmuje rosyjska ambasada; tam utworzono rosyjską misję duchowną.

Cała historia prawosławia w Chinach jest historią rosyjskiego prawosławia. Dokładniej mówiąc, prawosławie stało się tam chińskim, ale zawsze było pod egidą Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Już w latach 50. ubiegłego wieku, niedługo przed początkiem rewolucji kulturalnej, utworzono Chiński Autonomiczny Kościół Prawosławny w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego. Cała infrastruktura Kościoła, który obejmował praktycznie całe Chiny, w latach rewolucji została zniszczona. Od ponad dwudziestu lat zajmujemy się odbudową tej infrastruktury i prowadzimy dialog z władzami chińskimi na rzecz normalizacji sytuacji prawosławnych wiernych w Chinach.

We Włoszech stale powiększa się prawosławna społeczność. Czy Ekscelencja ma dane, ilu prawosławnych wiernych znajduje się w tym kraju? Czy Patriarchat Moskiewski zamierza utworzyć tam diecezję?

Myślę, że w sumie we Włoszech można doliczyć się nie mniej niż miliona prawosławnych wiernych. Rosyjski Kościół Prawosławny posiada w tym kraju ponad pięćdziesiąt parafii. Są one już zarejestrowane jako diecezja, jednak nie mamy jeszcze tam biskupa. Parafie administrowane są przez biskupa z Moskwy. Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch-czterech lat będziemy mieli we Włoszech swojego biskupa.

Mass media dużo piszą w ostatnich dniach o przyjętej w Rosji ustawie przeciw homoseksualistom. Jak Ekscelencja myśli, czy taka ustawa jest potrzebna?

Uważam, że ta ustawa jest potrzebna i bardzo aktualna. Ponadto myślę, że takie akty prawne powinny być wprowadzane również w innych krajach. Ustępować im miejsca powinny normy wprowadzane w wielu krajach Unii Europejskiej, na mocy których pary homoseksualne otrzymują prawo adopcji dzieci. Myślę, że ta polityka zachodnich krajów jest samobójcza, dlatego, że w warunkach kryzysu demograficznego, niszczenia instytucji rodziny, dawanie takich przywilejów parom homoseksualnym, jest w rzeczywistości podpisywaniem wyroku śmierci na całe państwa, całe narody.

Teraz, pod wpływem świeckiej ideologii, reklamy, konsumenckiej postawy wobec życia i systemu edukacji, który nastawiony jest nie na wysokie moralne wychowanie ludzi, a na maksymalne wyzwolenie ich instynktów, w wielu krajach Europy obserwujemy ogromny kryzys demograficzny. Populacja tych państw zmniejsza się, co, moim zdaniem, jest znakiem głębokiej duchowej choroby. Jeśli nie zostanie ona wyleczona, to jak każda nieuleczalna choroba, doprowadzi do śmierci.

Jak mi się wydaje w tej kwestii należy wziąć dziś przykład z Rosji: ustawy, które są u nas przyjmowane są nakierowane właśnie na ochronę tego, co nazywamy narodową pulą genową, tego, co można nazwać ludzkim potencjałem. Chcemy, by w Rosji odrodziła się silna rodzina, by w naszych rodzinach było dużo dzieci, by bezkresne obszary Rosji były zamieszkane przez rdzenną ludność.

W gazetach pisze się, że współpraca między Kościołem i państwem w Rosji jest bardzo silna. Niektórzy ludzi są niezadowoleni, skarżą się.

Takich skarg od ludności nie słyszałem, ale słyszałem pytania dziennikarzy. Na przykład, kiedy byłem w Anglii, podczas wywiadu dla radia BBC zadano mi takie pytanie: „Czy Ekscelencji nie wydaje się, że w Rosji związek między państwem a Kościołem nie jest zbyt silny?”. Odpowiedziałem, że nie jest on silniejszy niż w Wielkiej Brytanii, gdzie zwierzchnika Kościoła anglikańskiego i biskupów wyznacza królowa na wniosek premiera. Potem zapytano mnie: „A nie wydaje się Ekscelencji, że człowiek nie powinien być u władzy tak długo?”. Na to odpowiedziałem, że u nas jeszcze nikt nie miał władzy 60 lat, jak królowa Wielkiej Brytanii. Ale demokratyczna Anglia po prostu wycięła niewygodne fragmenty z mojego wywiadu – wyemitowany on został bez tych odpowiedzi, dlatego, że nie zadowoliły one brytyjskiej cenzury.

Relacje między Kościołem i państwem w Rosji budowane są dziś na dwóch zasadach. Pierwszą z nich jest wzajemna nieingerencja państwa i Kościoła w swoje wewnętrzne sprawy. W ten sposób Kościół nie miesza się do polityki, nie wspiera żadnej partii politycznej. Może on wyrażać swoją opinię na temat politycznych organizacji i działaczy, ich programów lub poszczególnych punktów tychże programów, dlatego, że jest uczestnikiem procesu publicznego. Ale nie uczestniczy w rządzeniu państwem i w walce politycznej. Ze swojej strony państwo nie bierze udziału w rządzeniu Kościołem, np. nie ingeruje w kwestie wyboru biskupów, patriarchy, w zbiór wewnętrznych reguł Kościoła.

W ten sposób realizuje się pierwsza zasada – wzajemnej nieingerencji w wewnętrzne sprawy, ale jest także druga zasada, nie mniej ważna – zasada współpracy między Kościołem i państwem w kwestiach, w których jest to słuszne i konieczne. To przede wszystkim kwestie dotyczące sfery socjalnej, czyli dotykającej bezpośrednio codziennego życia ludzi. A takich problemów jest obecnie bardzo dużo, np. polityka demograficzna, etyka rodzinna, temat dzieci ulicy i wiele innych podobnych. Tu państwo i Kościół współpracują ze sobą, to niezwykle szerokie pole do wzajemnego oddziaływania.

mospat.ru tłum. P. Karczewski

— Paweł Karczewski

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze ze świata

wszystkie →