śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 29 października 2013

Wywiad z Dominiką Kovačević - koordynatorem aktualności ze świata

Może na początku naszej rozmowy opowiesz jak trafiłaś do redakcji portalu Cerkiew.pl i czym się w nim zajmujesz?

0 czytelników poleca

Może na początku naszej rozmowy opowiesz jak trafiłaś do redakcji portalu Cerkiew.pl i czym się w nim zajmujesz?

Do redakcji trafiłam w czerwcu zeszłego roku dzięki „Spotkaniu z Cerkiew.pl” organizowanym w Warszawie. Chciałam przyjść, ponieważ od kiedy tylko miałam Internet – czyli 2005 roku – regularnie śledziłam nowości w serwisie. Poza tym stwierdziłam, że – mam nadzieję, że to nie zabrzmi mało skromnie – znając kilka języków, mogę się przydać. I tak też się stało. Trafiłam akurat na moment przebudowywania redakcji, dlatego też od już blisko roku zajmuję się działem aktualności zagranicznych, czasem też tłumaczę wywiady, napisałam również kilka artykułów dla działu publicystyki.

Jesteś osobą niezwykle wszechstronną i myślę, że bardzo cenną dla dalszego rozwoju portalu. Masz jakieś pomysły na rozwój swojej działalności w przyszłości?

Chciałabym kontynuować to, co dotychczas robiłam, tylko że lepiej. Bo dostaję i „listy pochwalne”, jak też czasem i zażalenia. I niejednokrotnie zasłużenie. Zdaję sobie sprawę z tego, że daleko mi do profesjonalnych dziennikarzy, bo nigdy takiego warsztatu nie miałam. Po prostu od dziecka lubię pisać, Prawosławie to moje życie, interesuję się też innymi krajami, kulturami i językami; wydaje mi się, że to są rzeczy ważne dla portalu. Co więcej, powiedziałabym, że praca w redakcji w moim przypadku jest najbardziej wyrazistą posługą w Cerkwi.
Jaka tematyka jest najbliższa twemu sercu? Podczas pracy nad tekstami przyświecają Ci jakieś szczególne cele?

Po latach oczekiwania rozpoczęłam studia arabistyczne i mam nadzieję, że dzięki temu będę mogła bardziej służyć Cerkwi poprzez tłumaczenie tekstów, zgłębianie i promowanie arabskiego prawosławnego dziedzictwa, które mimo że jest wielowiekowe i olbrzymie, w Polsce pozostaje wciąż nieznanym. Ale już teraz staram się to robić, pokazać, że prawosławni Arabowie (oraz prawdziwi Syryjczycy i Egipcjanie) istnieją, że jest ich wielu i działają, mimo że w kilku krajach cierpią obecnie straszne prześladowania. Bo większości moich artykułów przyświecają właściwie dwa cele. Pierwszy z nich to jest właśnie ukazanie prześladowań chrześcijan, a więc zarazem zachęcenie do modlitwy za naszych braci i siostry w wierze cierpiących w Imię Chrystusa i Jego życiodajnego Krzyża. Oprócz zainteresowań orientem i starożytnym dziedzictwem (zwłaszcza liturgicznym i hymnograficznym) bliskowschodnich Patriarchatów, jest to zapewne spowodowane sytuacją Kosowa i Metochii. Co prawda rodzina ze strony mojego ojca wywodzi się z zupełnie innych części Serbii, ale to nie zmienia faktu, że ta ziemia, uświęcona wielowiekową mniszą modlitwą oraz męczeńską krwią, można by powiedzieć, „gra” i jest głęboko osadzona w duszy każdego Serba, a więc i mojej. Dzięki temu czuję się szczególnie związana z prześladowanymi chrześcijnami. Drugi cel moich artykułów to ukazanie różnorodności Prawosławia w jego jedności, że wszyscy, niezależnie od pochodzenia czy języka, jesteśmy członkami jednej Cerkwi, i w tym kryje się to, co łączy wszystkich nas prawosławnych. Daje się to łatwo odczuć, spotykając prawosławnych gdzieś podróżując.

Mówisz o poczuciu wspólnoty?

Żadna inna religia czegoś takiego nie ma, radości ze spotkania i poczucia takiej duchowej więzi, co, wg mnie wskazuje na prawdziwość i efektywność świętej Eucharystii – czyli przyjmowania Ciała i Krwi Chrystusa – właśnie w Cerkwi prawosławnej. Pragnę więc pokazać, że prawosławnym może być każdy, że to wyznanie. Nasza wiara nie zamyka się dla narodów „tradycyjnie prawosławnych”, no i chcę wskazać, jak ważnym, jednoczącym czynnikiem w tym wszystkim są sakramenty Cerkwi, a zwłaszcza Eucharystia. To takie moje poczucie misji, chęci uświadamiania.
Świetna postawa – wolna od stereotypów jakich w polskiej mentalności nie brakuje. Myślisz, że w celu obalania mitów warto wykorzystywać Internet?

Tak. Uważam, że dzięki Internetowi, Prawosławie ma wielką szansę „przebić się” ze swoim prawdziwym, niezmienionym Chrystusowym nauczaniem i kulturowym bogactwem do różnych zakątków świata, do różnych ludzi. Dlatego też chcę docierać do nie-prawosławnych, by im pokazać, że stając się prawosławnymi, nie będą musieli się wyrzec swego języka czy narodowości, ani też nie będą w jakiejś małej wyznaniowej grupce obecnej tylko w kilku państwach. I by urozmaicić ten przekaz, a także przybliżyć opisywane wydarzenia czy inicjatywy, zamieszczam linki do konkretnych nagrań wideo. Sama wiem, że czytając o czymś, chcę też to obejrzeć, usłyszeć, a więc – poczuć. To co w Cerkwi jest uobecnione poprzez nabożeństwa, ma wielkie znaczenie, to „czucie”, przeżywanie wydarzeń. Stąd też jestem tradycjonalistką liturgiczną, co widać bardziej w moim artykułach publicystycznych.

Jakie standardy chcesz wyznaczać jako szefowa działu aktualności ze świata?

Chciałabym, by dziennie ukazywały się minimum trzy newsy ze świata, z jego różnych części. Oczywiście, może się zdarzyć tak, że absolutnie nic się nie będzie działo – uważam, że wtedy lepiej w ogóle nie pisać. Zdaję sobie sprawę, że powinno być dużo więcej wiadomości dotyczących naszych bezpośrednich wschodnich sąsiadów, bo to pewnie często bardziej interesuje prawosławnego czytelnika w Polsce, niż Arabia czy jakieś inne „egzotyczne” kierunki. Niestety, to akurat moje pięta achillesowa. Moja znajomość rosyjskiego i ukraińskiego jest bardzo słaba, bo de facto nigdy się tych języków nie uczyłam. I tu też zwracam się z prośbą: jeśli ktoś z czytelników zna któryś z tych języków, albo jeszcze jakiś inny, niech się skontaktuje ze mną albo kimś innym z redakcji. Nie mam wielkich oczekiwań, po prostu potrzebna jest dobra znajomość choćby jednego języka, ogólne pojęcie o prawosławiu (tym zagranicznym również) i chęć poświęcenia dodatkowo choćby pół godziny-godziny tygodniowo dla Cerkwi – to tak na początek współpracy.

Czyli chętnie przygarniesz pod swoje skrzydła ludzi znających język obcy i chcących dać cząstkę siebie Cerkwi, a co Tobie daje działalność w serwisie?

Tak. Muszę tu dodać, żeby nie było ciągle tak górnolotnie, że praca dla Cerkiew.pl to świetna przygoda i zdobywanie cennego doświadczenia, które może przydać się w życiu zawodowym. A więc, pod różnymi względami, naprawdę warto się zaangażować.

Dziękuję Dominiko za rozmowę!

Rozmawiał: Tomasz Tarasiuk

— Tomasz Tarasiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze ze świata

wszystkie →