śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 26 kwietnia 2024

Źródło pokornej mądrości – rozważania na temat 26. słowa „Drabiny do raju”. Część IV

Doskonali ludzie mają w sobie źródło pokornej mądrości, źródło, które emanuje mnóstwem pokornych uczuć i myśli. Nie nazywa się tego źródłem pokory, ale źródłem pokornej mądrości! I to jest bardzo ważne! Pokora to jedno, a pokorna mądrość to co innego.

0 czytelników poleca

przeczytaj poprzednie rozważania

Zatrzymaliśmy się na 26. słowie czcigodnego Jana Klimaka, gdzie jest mowa "o rozeznaniu myśli, namiętności i cnót". Tak więc czcigodny Jan mówi o duszach, "które są doskonałe w ciele według pobożności" i wymienia ich główne cechy charakterystyczne: "nieugięte serce, doskonała miłość, źródło pokornej mądrości...". Pierwszymi dwiema cechami dusz doskonałych zajmowaliśmy się na poprzednich spotkaniach. Dzisiaj skupimy naszą uwagę na źródle pokory.

Doskonali ludzie mają w sobie źródło pokornej mądrości, źródło, które emanuje mnóstwem pokornych uczuć i myśli. Nie nazywa się tego źródłem pokory, ale źródłem pokornej mądrości! I to jest bardzo ważne! Pokora to jedno, a pokorna mądrość to co innego. O tym mówi 25. słowo św. Jana Klimaka. Pokora jest trwałym stanem, kiedy Chrystus żyje w sercu człowieka, jest stanem Bożej obecności w człowieku. Zaś pokorna mądrość jest wtedy, gdy człowiek rozumuje z pokorą, ma pokorne myśli i pokorne serce.

Tak więc jedną z cech doskonałego człowieka jest źródło pokornej mądrości. Słowo "źródło" w tym kontekście robi na mnie szczególne wrażenie, ponieważ sam Chrystus używa tego słowa: "Kto by pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki. Albowiem woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody tryskającej ku życiu wiecznemu" (J 4,14).

Okazuje się, że w człowieku powstaje źródło, z którego tryska woda. Łaska Ducha Świętego daje nam nie tylko jedno uczucie czy myśl, ale staje się źródłem wielu myśli i różnych doznań. Jest jak źródło, z którego wypływa woda - chłodna, świeża i zdrowa - a ty patrzysz na nią, radujesz się i czujesz się zachwycony, że taka oaza powstała w tak suchym miejscu. Mniej więcej w ten sam sposób źródło łaski zaczyna bić w sercu człowieka, które już samodzielnie emanuje mnogością świętych myśli w sercu. Jak powiedział święty starzec Józef Hezychasta: "W moim sercu jest tak wiele myśli, że nawet gdyby dziesięciu skrybów próbowało spisać wszystko, co chciałbym powiedzieć i wyrazić, nie starczyłoby im czasu".

I bez wątpienia u świętych ludzi nie są to zwykłe refleksje czy też jakieś filozoficzne rozważania, ale doświadczenie Ducha Świętego, ponieważ te święte myśli nie znajdują się w mózgu, ale w sercu.

Św. Jan mówi w swoim "Słowie o pokornej mądrości", że jest to skarb, który prowadzi nas do świętej pokory, która z kolei jest przyobleczeniem się w Chrystusa. Czym zatem jest pokorna mądrość? Różni mędrcy podawali różne interpretacje. Jeden z nich powiedział, że jest to zapominanie o swoich osiągnięciach. Na przykład, kiedy zrobisz dobry, pobożny uczynek lub coś godnego pochwały, natychmiast o tym zapominasz, zamiast mówić: "Och, spójrz, zrobiłem to!".

Pamiętam, jak pewnego razu starzec Efrem z Katunaki wezwał mnie do swego domu w Katunaki i opowiedział mi o swoim doświadczeniu. Czuł, że znajduje się w chwili śmierci i został postawiony przed Sądem Bożym.
- Wtedy zobaczyłem siebie i zdałem sobie sprawę, że nie mam nic do zaprezentowania Bogu - powiedział starzec.
Powiedziałem do niego:
- Geronda, zostawiłeś wszystko jako 20-letni młodzieniec, spędziłeś ponad 60 lat na pustyni, przeżyłeś swoje życie w takiej czystości, przez 42 lata byłeś nowicjuszem u tak surowego i bezwzględnego człowieka, zdobyłeś tak bogate doświadczenie duchowe, zostałeś obdarzony taką łaską, tyloma Bożymi objawieniami, którym towarzyszyły dary proroctwa i jasnowidzenia, a teraz nie masz nic do powiedzenia?
- Moje dziecko, spojrzałem na siebie i zrozumiałem, że nie mam absolutnie nic, zupełnie nic!

Taka jest pokorna mądrość świętych ludzi, którzy nie znajdują nic, co mogliby przedstawić Bogu na Sądzie Ostatecznym, ponieważ zapominają o wszystkich swoich osiągnięciach, uważając je za bezwartościowe, nie myślą, że zrobili coś wyjątkowego.

Pewnego razu w kaliwie świętego starca Paisjusza, podczas jednej z naszych rozmów, starzec powiedział: "Każdego dnia zmagam się z rozpaczą: czy będę zbawiony, czy nie, może Bóg zlituje się nade mną i będę zbawiony. A tu jeszcze ci wszyscy ludzie, którzy pukają do moich drzwi, uznając mnie za świętego".

Tak właśnie myślał święty człowiek. A teraz porównajmy się ze świętymi, przypomnijmy sobie, jak podczas spowiedzi mówimy o naszych osiągnięciach, czekając, aż ludzie zapytają nas o nasze życie, aby opowiedzieć o tym, jacy jesteśmy wspaniali. Są nawet ludzie, którzy opowiadając o sobie mogą być pod takim wrażeniem, że uronią łzę z nadmiaru emocji. Wyobraź sobie, jakie to szalone! To wręcz skraj szaleństwa! Z duchowego punktu widzenia, wyobrażanie sobie, że jest się kimś znaczącym jest szaleństwem wobec Bogiem.

Dlatego św. Jan mówi, że pokorna mądrość to uważanie siebie za ostatnią i najbardziej grzeszną ze wszystkich osób. Nie ma gorszej osoby niż ja. Nie ma większego grzesznika ode mnie. Takiego uczucia doświadczają święci.

Opowiadałem wam już o tym, co starzec Sofroniusz odpowiedział mnichowi, który powiedział mu:
- Geronda, czuję, że stoczyłem się na samo dno.
- Czy jesteś pewien, że osiągnąłeś dno? Czy twardo na nim stoisz?
- Tak.
- A właśnie, że nie. Nie sięgasz mojej głowy. Jestem jeszcze niżej niż myślisz.
Abba Izaak bardzo pięknie powiedział: "Gdzież może upaść ten, kto upadł bardzo nisko?" - przecież jeśli jesteś na dnie, jak możesz spaść jeszcze niżej?

"Inny powiedział, że pokorna mądrość jest świadomością własnej słabości i bezsilności"

Trzeba uświadomić sobie swą bezsilność.

"Inny powiedział, że oznaką pokornej mądrości jest wyprzedzenie bliźniego w pojednaniu w przypadku zniewagi i zniszczenie przez to wrogości, która pozostała."

To znaczy, być tym, kto jako pierwszy idzie do pojednania i przynosi pokój, a nie odwrotnie - jeszcze bardziej zaognia kłótnię.

"Inny powiedział, że pokorna mądrość jest znajomością łaski i miłosierdzia Bożego".
"Inny powiedział, że pokorna mądrość jest uczuciem skruszonej duszy i wyrzeczeniem się własnej woli".

Musisz poczuć skruchę i zrezygnować ze swojej woli. Nie ma potrzeby upierać się przy swoim. Są ludzie, którzy będąc zmuszeni do wyzbycia się własnej woli, upadną i zaczną trząść się w konwulsjach. Tyle w nich oporu! Czasami przeprowadzam taki "test" wśród nowicjuszy. Mówię: "Postaw butelkę w ten sposób". On stawia ją po swojemu. Mówię mu: "Postaw ją o tak". Wciąż stawia ją tak, jak chce. Czy tak trudno jest postawić butelkę tak, jak się o to prosi? Okazuje się, że jest to dla niego bardzo trudne, czasem nawet niemożliwe.

Pamiętam, jak ihumenia Charytea, przełożona klasztoru św. Heraklidesa, opowiadała mi, jak pewnego dnia jedna z sióstr, dość przebiegła i samowolna, przyszła do niej i zapytała:
- Matko, jak mam wykonać tę pracę?
- Zrób to tak, siostro.
- Ale ja tak nie potrafię, matko, to trudne.
- Więc zrób to tak.
- Tak też się nie uda.
- Spróbuj więc w inny sposób.
- To też nie zadziała.
- Więc zrób to jak chcesz.
Gdy tylko siostra usłyszała zwrot "zrób jak chcesz", powiedziała: "Błogosławcie". Dopiero wtedy była w stanie się uspokoić. Matuszka przełożona zaproponowała jej trzy sposoby, ale jej odpowiadał tylko ten, którego ona sama chciała.

I dalej św. Jan Klimak mówi:"Usłyszawszy to wszystko... zebrawszy cząstki, które spadły ze stołu mędrców i błogosławionych... mówię tak: pokorna mądrość jest bezimienną łaską duszy, której nazwa znana jest tylko tym, którzy nauczyli się jej przez własne doświadczenie".

Pokorna mądrość jest łaską, energią Ducha Świętego, bezimienną, ponieważ jakkolwiek ją nazwiesz, będzie wszystkim: łaską, energią, bogactwem, skarbem... Kto może opowiedzieć o pokornej mądrości? Tylko ci, którzy nauczyli się jej poprzez doświadczenie, którzy jej skosztowali, mogą ją zdefiniować. Ponadto, "jest to niewypowiedziane bogactwo". To znaczy "nie do wyrażenia", "nie do opisania". Mogą o nim opowiedzieć tylko święci, którzy wpuścili je do swego życia. Jest to "imię Boże, bo Pan mówi: 'Nauczcie się ode Mnie, albowiem jestem cichy i pokornego serca' (Mt 11,29)". Pokorna mądrość jest czymś niezrozumiałym, tak jak niezrozumiały jest sam Bóg. W końcu nie możemy w pełni opisać Boga. Nawet gdybyśmy przytoczyli tysiąc epitetów, nie będą one wystarczające. Dlatego człowiek, który jest obrazem Boga, jest również niewypowiedziany, nieopisywalny. Człowiek o pokornej mądrości jest niepojęty w swej wspaniałości, bo dzięki niej sam Bóg jest w nim obecny, a on staje się podobny Bogu, Który powiedział: "Uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokornego serca" (por. Mt 11,29). Chrystus dał nam lekcję pokory, a ktokolwiek się jej nauczy, będzie zbawiony.

metropolita Limassol Atanazy (tłum. Justyna Pikutin) 

za: pravoslavie.ru

fotografia: mar_strotova /orthphoto.net/

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze ze świata

wszystkie →