Czy unikanie odpowiedzi w szkole czy jest się wyznania prawosławnego to grzech? Ala
Gdy, ktoś nie przyznaje się do swej religijnej czy wyznaniowej przynależności, odpowiedzi na pytanie czy to grzech szukałbym w przyczynach takiego postępowania. W zależności od okoliczności to mógłby być np. wstyd, obawy albo strach. Sam wstyd, strach nie jest, czy nie musi być grzechem, ale może do niego prowadzić - dużo zależy od kontekstu. Czego mielibyśmy się wstydzić? Czego mielibyśmy się bać? Czy tylko tego, że jesteśmy "inni" od większości? Jeżeli skrywamy swoją tożsamość (religijną czy wyznaniową, etniczną czy narodową) to niechcący(?) pokazujemy, że nie szanujemy siebie i swojej tożsamości. Jeżeli sami siebie nie szanujemy, to jak można oczekiwać, że inni nas będą szanować? Jeżeli powodem tej "skrytości" jest "religijne zobojętnienie", to już poważniejsza sprawa i trzeba się nad tym głębiej zastanowić. Wielki Post to sprzyjająca okoliczność, bo często słyszymy o pokajaniu i jego potrzebie, a pokajanie to właśnie "głębokie zrozumienie" - tego, jakim się stałem przez to, że zgrzeszyłem i tego, jakim powinienem się sta(wa)ć, przez to, że zostałem stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Jeśli powodem tej "skrytości" są jakieś braki w wychowaniu religijnym i katechizacji, to zastanawiałbym się, czy nie doszło tu wcześniej do "grzechu zaniedbania" ze strony rodziców czy nauczyciela(i) religii, albo własnego lenistwa... Życzę błogosławionego i owocnego czasu Wielkiego Postu
— Ksiądz Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.