Wielebny Ojcze Archimandryto! Będąc ostatnio w Moskwie dowiedziałem się, że tamtejsza Cerkiew ostro sprzeciwiła się postawieniu na Patriarszych Prudach pomnika poświęconego bohaterom "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa jako formy kultu satanistycznego (pomnik miał m.in. przedstawiać postać Wolanda-Szatana). Nie chcąc wnikać w istotę tego stanowiska, pragnę spytać jaki jest osobisty stosunek Ojca (bo myślę, że Cerkiew podobnie jak Kościół katolicki nie wypowiedziała się w autorytatywnie, zresztą po co?) do powieści Bułhakowa oraz innych tego typu haggad. Czy motyw religijny w powieści literackiej nie jest nadużywaniem sacrum? Traktowaniem świętości Pisma w sposób przedmiotowy? Wątkowy? Czy wogóle można posługiwać się Pismem Świętym, Słowem Tego, Który Jest w sposób wariacyjny i wyjęty z kontekstu religijnego? Czy prywatnie ma Ojciec swój ulubiony utwór literacki haggadyczy?
Zgadzam się w pełni z Panem, chociaż osobiście nie mam ulobionych utowrów haggadycznych. Proponowałbym z tym pytaniem zwrócić się do ks. Paprockiego lub ks. Tofiluka. Moja prywatna opinia na ten temat, w odniesieniu do stanowisko Moskwy, jest jedoznaczna. Nie ma takiej potrzeby.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.