Wielebny Ojcze Archimandryto! Nie było moją intencją spowodowanie, żeby Ojciec zamilkł. Wykonuje Ojciec porządną robotę, pożyteczną dla prawosławnych i nas rzymskich katolików, dla których Cerkiew jest wielką, nieznaną Siostrą. Co do mnie: nie zadaję żadnych podchwytliwych pytań. Jestem wiernym Kościoła rzymskokatolickiego, człowiekiem w sile wieku, którego nurtują różne wątpliwości, pytania a czasem zwykła ciekawość. Stąd odwiedzam miejsca takie jak te, m.in. strony o.o. jezuitów, dominikanów, różnych mniej lub bardziej formalnych struktur. Zadaję pytania, czytam, analizuję, dzielę się myślami (może one głupie ale moje). Reprezentuję samego siebie, nie jestem jezuitą (były takie supozycje) ani świeżo nawróconym mormonem. Nie jest moją intencją kogokolwiek urazić, wpędzić w kłopot lub zbić z tropu. Jeśli były takie wrażenia - z całego serca przepraszam. Co prawda jestem anonimowy ale zawsze ujawniam mój adres mailowy. Można do mnie napisać, skracić, poprawi czy w inny sposób wyrazić moją opinię. Niektórzy tak robią. Stąd moje wyjaśnienie odnośnie pisowni nazw kościelnych. Nie był to przytyk w stronę tego jak Ojciec pisze, nie jestem kompetentny do oceny. Po prostu zarzucono mi, że pisząc (zresztą w zupelnie innym miejscu) "Kościół prawosławny" obrażam wiernych tego Kościoła i jakoby mała litera "p" świadczy o mojej niechęci i wywyżaszaniu się. Ponieważ jak zorientowałem się spora część zadających Ojcu pytania to są podobni mnie ludzie, również czytający różne internetowe strony (proszę choćby porównać pytania pojawiające się tu i ówdzie) postanowiłem publcznie wyrazić moje stanowisko. Ojciec był łaskaw opublikować je, za co jestem bardzo wdzięczny. Jak pisałem w poprzednim poście, zamilknę. Jak widzę nie dość, że za dużo mnie, to jeszcze moje pytania (naprawdę stawiane w dobrej wierze, przysięgam) spowodować mogą szkodę innym. Jeszcze raz proszę Ojca o zmianę swojego stanowiska! Chciałbym się pożegnać (jako pytający, bo zostanę czytelnikiem), podziękować za odpowiedzi i życzyć Ojcu i wszystkim tu piszącym wszystkich łask! Proszę na koniec o opublikowanie tego tekstu, tak by ewentualnie nie miał poczucia winy, że zatrzymałem Ojca w tak pożytecznym dziel. Szczęść Boże!
To nie Pan jest powodem mojej rezygnacji. Poza tym w związku z wieloma obowiązkami nie pozwala mi na to czas. Z pewnością znajdą się inni księża, którzy będą kontynuatorami tego cennego dzieła. Jeszcze raz dziękuję i życzę wszelskich łask Bożych.
— o. Jerzy Pańkowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.