W ciągu ostatnich dni doszło do trzech znacznych antychrześcijański incydentów w Ziemi Świętej, których sprawcami byli Izraelczycy.
W ciągu ostatnich dni doszło do trzech znacznych antychrześcijański incydentów w Ziemi Świętej, których sprawcami byli Izraelczycy. Pierwszy z nich dotyczy kościoła pw. Zaśnięcia Bogurodzicy w Jerozolimie. Na początku czerwca jego ścianach namalowane graffiti w języku hebrajskim, gdzie m. in. napisano bardzo niecenzuralne słowa odnoszące się do Jezusa.
Drugi przypadek to sprawa kaplicy-katakumb Zesłania Świętego Ducha w Jerozolimie, która ma znaczenie przede wszystkim symboliczne: nabożeństwa sprawowane są tutaj kilka razy do roku, a najsłynniejsze z nich to sprawowana przez patriarchę Jerozolimy Wieczernia święta Pięćdziesiątnicy z modlitwami wzywającymi Świętego Ducha, kiedy to po raz pierwszy od czasu Paschy wierni stają na kolanach (tzw. kolennoprikłonne molitwy). Ponadto przechowywane są tam księgi i inne utensylia liturgiczne. W piątkowy wieczór, 7 czerwca, grupa studentów Patriarszej Szkoły spostrzegła, iż ktoś wyłamał kłódkę z żelaznych, kutych drzwi prowadzących do kaplicy, a zamiast tego wstawił własną z żelaznym łańcuchem, by nie można wejść do środka. Studenci od razu poinformowali dyrektora szkoły – o. Focjusza, który przekazał wiadomość Patriarchatowi, a ten z kolei zawiadomił izraelską policję oraz izraelskiego ministra ds. religii.
Po niedzielnej Liturgii, 9 czerwca, na miejsce udali się, prowadzeni przez izraleską policję, o. Focjusz oraz patriarszy kanclerz, biskup Konstantyny Arystarch. Kiedy policja próbowała zdjąć łańcuch z kłódką, przed kaplicą pojawiła się grupa izraelskich ekstremistów, którzy trzymając w rękach Stary Testament, zaczęli bardzo głośno, demonstracyjnie odprawiać modły i w międzyczasie krzycząc, iż miejsce to nie należy do Patriarchatu Jerozolimy; najprawdopodobniej przybyli oni z pobliskiej synagogi wybudowanej na miejscu spoczynku św. króla Dawida.
Dopiero po dwóch godzinach, dzięki interwencji izraelskiej policji, protestujący opuścili ten teren, a Patriarchat wstawił ponownie swoją kłódkę. Nie na długo, ponieważ na miejscu zjawiła się kobieta, która towarzyszyła wcześniej protestującym młodym Żydom, i wstawiła własną kłódkę i łańcuch. Tę kuriozalną sytuację oficjalnie potępił Patriarchat Jerozolimy, i wezwał izraelskie ministerstwo do rozwiązania problemu.
Trzeci incydent miał miejsce kilka dni później: 13 czerwca odkryto, iż zbezczeszczono arabski prawosławny cmentarz w Jaffie. Na grobach wykonano sprayem różne napisy po hebrajsku, a także przedziurawiono opony pięciu samochodów zaparkowanych w pobliżu cmentarza, ponieważ, według wszelkiego prawdopodobieństwa, ich właścicielami są prawosławni chrześcijanie.
Pierwsza i trzecia sprawa ma najprawdopodobniej związek z ekstremistyczną izraelską organizacją Price-tag, o której wcześniejszych antychrześcijańskich działaniach serwis informował tutaj.
Warto tu też przypomnieć, iż, wbrew stereotypom popularyzowanym zwłaszcza przez Izrael, Palestyńczycy to nie tylko muzułmanie; aż około 20% z nich to chrześcijanie, w większości prawosławni. Niestety, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, czyli w czasach odnowy państwa Izrael, na wskutek prześladowań nie tylko ze strony muzułmanów (które ze względu na wspólny cel – obrony Palestyny – są dużo mniejsze niż w innych krajach regionu), lecz przede wszystkim Żydów, znakomita większość wyemigrowała do obydwu Ameryk i innych krajów, odnajdując się w strukturach Patriarchatu Antiocheńskiego - najliczniejszego przedstawiciela arabskiego prawosławia, mającego bardzo wiele parafii poza swoim pierwotnym terytorium. W samej Palestynie zaś pozostało tylko kilka procent chrześcijan.
Na podstawie: jp-newsgate.net oraz pravmir.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.