Kilkanaście minut po 13.
Kilkanaście minut po 13. czasu polskiego wielotysięczny tłum zebrany wewnątrz i wokół Bazyliki Grobu Pańskiego doświadczył po raz kolejny wielkiej łaski zejścia Świętego Ognia.
Wierni różnych wyznań zbierali się już od wczesnych godzin porannych wokół Grobu Pańskiego i w pobliżu bazyliki. w pewnych momentach wejście do bazyliki stało się wręcz niemożliwe. Izraelska policja bardzo skrupulatnie pilnowała porządku. Wewnątrz świątyni nie obyło się bez omdleń.
Ok. 12.30 czasu polskiego do bazyliki przybywa patriarcha Jerozolimy i Palestyny Teofil III. Jego wejście zagłusza dźwięk bębnów i śpiewy chrześcijańskich Arabów, którzy w ten sposób demonstrują swoją radość z nadchodzącej Paschy.
Jego świątobliwość wraz z lokalnymi biskupami i duchowieństwem trzykrotnie okrążają Grób Pański. Następnie patriarcha wchodzi do kaplicy, aby modlić się o łaskę zejścia ognia.
Tuż przed 13. gasną światła i reflektory kamer. To już niedługo... Niebo również zasnuwa się chmurami. W pewnym momencie bazylikę rozświetlają raz po raz błyski. Jednakże nie są to flesze kamer. To ogień nadchodzi.
Ludzie zaczynają krzyczeć i wskazywać na miejsce, gdzie pojawiły się pierwsze zapalone świece. W mgnieniu oka zostaje on przekazany posłańcom, wśród których jeden zaniesie go do Betlejem. W kilkadziesiąt sekund ogień dostają zgromadzeni ludzie i świątynia dosłownie płonie. Nie ma się czego bać, ogień nie parzy, przecież to błogosławieństwo z niebios.
Rozlega się gromkie Christos woskresie oraz pozdrowienia paschalne w wielu innych językach jako, że znajdują się tu osoby z całego świata.
Przeżycie niesamowite i ciężko je opisać słowami, a zdjęcia wśród tłumu oraz z emocji niewiele wyrażą. Życzę wszystkim, aby choć raz w życiu mogli tego doświadczyć.
Christos woskresie! Christos anesti!
— Maria Nalewajko
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.