śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Święci

Jan Pustelnik (IV)

Brak zdjęć

JAN EGIPSKI, mnich (Prepodobnyj Ioann Jegipietskij, pustynnik), 29 marca/11 kwietnia.

Podczas prześladowań Dioklecjana i Maksymiana namiestnik Pompejanus przybył do rejonu Cybistra, położonego u podnóża góry Taurus w Cylicji, żeby wykonać rozkazy tyranów. Pewna pobożna wdowa Juliana ukryła się wraz ze swymi dziećmi, Janem i Tesmesją, żeby mieć możliwość wychować je w pobożności.

Gdy Jan skończył trzynaście lat, poszedł pewnego dnia sam do świątyni i spotkał tam wędrowca, który poradził mu udać się na pustynię, jeśli chce iść na bitwę, która uczyni go równym aniołom. Pożegnawszy się z matką i poprosiwszy o jej modlitwy, chłopiec udał się na pustynię i suchy teren, rozciągający się w kierunku Armenii[1].

Po przejściu dwóch dni spotkał pustelnika Egipcjanina o imieniu Farmutios (11 kwietnia) i spędził tydzień w jego pieczarze, żeby zapoznać się z zasadami życia monastycznego. Następnie Jan, prowadzony przez Anioła, dotarł do wyschniętej studni o głębokości około piętnastu metrów, pełnej węży i innych zwierząt. Przypomniawszy sobie przykłady patriarchy Józefa i proroków Daniela, Jeremiasza i Jonasza, którzy mieszkali w rowach, aby przedstawić tym zstąpienie Chrystusa do otchłani, chłopiec przeżegnał się znakiem krzyża i z wiarą zszedł do studni. Dotarł do jej dna, podtrzymywany przez Anioła, i zaczął tam żyć, spędziwszy na modlitwie czterdzieści dni, bez przysiadania, z podniesionymi rękoma, bez pokarmu i wody.

Farmutios, uprzedzony przez Anioła, który zwykle przynosił mu pożywienie, poszedł zanieść chłopcu niebiański pokarm. Pustelnik próbował zmusić Jana do rezygnacji z drogi skrajnej ascezy, ale na próżno, więc wiele pouczał go o walce z pokusami szatana i uzbrojeniu się w cierpliwość przeciwko zniechęceniu.

Rzeczywiście, po roku kusiciel stanął przed Farmutiosem w postaci sługi posłanego na poszukiwanie Jana przez jego matkę. Przekonał starca, żeby poszedł poprosić Jana o powrót do bliskich, którzy opłakują jego stratę. Pustelnik powiedział Janowi: „Czyż nie widzisz, że wszystkie bitwy, które tu podjąłeś, są niczym ze względu na łzy twojej matki?". Jan, pomimo młodego wieku, otrzymał dar rozróżniania złych duchów i dlatego odpowiedział starcowi, że stał się on zabawką demona i odesłał Farmuriosa do jego pieczary. Diabeł dalej napadał na rycerza Chrystusowego, posyłając mu myśli o rodzinie, ale Jan nie zwracał na to najmniejszej uwagi. Po długim czasie szatan ukazał mu się w postaci matki, potem siostry i starał się zmiękczyć młodzieńca ich łzami. Jednak i wtedy Jan odpowiedział jedynie pogardą i zdecydowaną modlitwą. Ta nadludzka walka trwała dziesięć lat.

Gdy nadszedł czas oddania duszy Nauczycielowi duchowej walki, opowiedział on swoją historię Chrysjosowi, ascecie z Lykaonu, który został posłany przez Boga, żeby pochować ciało Jana. Chrysjos okrył swoim płaszczem ciało zmarłego w pokoju świętego i położył na mogile kamień zakrywający wejście do studni. Zanim odszedł, zasadził tam palmę, która zaraz wyrosła i okryła się owocami. Później to miejsce, niegdyś suche, stało się źródłem uzdrowień dla mieszkańców tej krainy[2].

[1] Między Kara Dag i Ak Göl.
[2] Najstarszy żywot św. Jana podaje datę jego śmierci 18 września.

Za: Synaksarion. Marzec, Wydawnictwo „Bratczyk”, Hajnówka 2014, s. 396-398.
 

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Zbliżające się święta

wszystkie →