ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 21(8) maj 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

J 21,15-25

15W owym czasie, powstawszy z martwych, ukazał się Jezus uczniom swoim i mówi Szymonowi Piotrowi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie bardziej niż ci? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś jagnięta Moje.

15Во вре́мѧ ѻ҆́но, ꙗ҆ви́сѧ і҆и҃съ ᲂу҆ченикѡ́мъ свои́мъ воста́въ ѿ ме́ртвыхъ, и҆ глаго́ла сі́мѡнꙋ петрꙋ̀: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀ па́че си́хъ; глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. глаго́ла є҆мꙋ̀: пасѝ а҆́гнцы моѧ̀.

16Mówi mu znowu po raz drugi: – Szymonie, [synu] Jonasza, czy miłujesz Mnie? Mówi Mu: – Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Mówi mu: – Paś owieczki Moje.

16Гл҃а є҆мꙋ̀ па́ки второ́е: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆́й, гдⷭ҇и, ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑.

17Mówi mu po raz trzeci: – Szymonie, [synu] Jonasza, kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że rzekł mu po raz trzeci: – Czy kochasz Mnie? I mówi Mu: – Panie, Ty wszystko wiesz. Ty wiesz, że kocham Cię. Mówi mu Jezus: – Paś owieczki Moje.

17Гл҃а є҆мꙋ̀ тре́тїе: сі́мѡне і҆ѡ́нинъ, лю́биши ли мѧ̀; Ѡ҆скорбѣ́ (же) пе́тръ, ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ тре́тїе: лю́биши ли мѧ̀; и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: гдⷭ҇и, ты̀ всѧ̑ вѣ́си: ты̀ вѣ́си, ꙗ҆́кѡ люблю́ тѧ. Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: пасѝ ѻ҆́вцы моѧ̑:

18Amen, amen, mówię ci: – Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się sam i chodziłeś, dokąd chciałeś. Kiedy zaś się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje i ktoś inny cię przepasze, i poprowadzi, dokąd nie chcesz.

18а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю тебѣ̀: є҆гда̀ бы́лъ є҆сѝ ю҆́нъ, поѧ́салсѧ є҆сѝ са́мъ и҆ ходи́лъ є҆сѝ, а҆́може хотѣ́лъ є҆сѝ: є҆гда́ же состарѣ́ешисѧ, воздѣ́жеши рꙋ́цѣ твоѝ, и҆ и҆́нъ тѧ̀ поѧ́шетъ и҆ веде́тъ, а҆́може не хо́щеши.

19To zaś rzekł, dając znak, jaką śmiercią uwielbi Boga. A to powiedziawszy, mówi mu: – Chodź za Mną!

19Сїе́ же речѐ, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю просла́витъ бг҃а. И҆ сїѧ̑ ре́къ, гл҃а є҆мꙋ̀: и҆дѝ по мнѣ̀.

20Piotr, obróciwszy się, widzi idącego za nimi ucznia, którego miłował Jezus i który podczas wieczerzy opierał się o pierś Jego, i który powiedział: – Panie, któż to jest, kto Cię wyda?

20Ѡ҆бра́щьсѧ же пе́тръ ви́дѣ ᲂу҆чн҃ка̀, є҆го́же люблѧ́ше і҆и҃съ, в̾слѣ́дъ и҆дꙋ́ща, и҆́же и҆ возлежѐ на ве́чери на пе́рси є҆гѡ̀ и҆ речѐ: гдⷭ҇и, кто̀ є҆́сть предаѧ́й тѧ̀;

21Tego więc widząc, Piotr mówi do Jezusa: – Panie, a co z nim?

21Сего̀ ви́дѣвъ пе́тръ, глаго́ла і҆и҃сови: гдⷭ҇и, се́й же что̀;

22Mówi mu Jezus: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]? Ty za Mną chodź!

22Гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: а҆́ще хощꙋ̀, да то́й пребыва́етъ, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀; ты̀ по мнѣ̀ грѧдѝ.

23Doszło więc to słowo do braci, że ten uczeń nie umrze. Jezus zaś nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: – Jeśli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, to co ci [do tego]?

23И҆зы́де же сло́во сѐ въ бра́тїю, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆чн҃къ то́й не ᲂу҆́мретъ. И҆ не речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, ꙗ҆́кѡ не ᲂу҆́мретъ, но: а҆́ще хощꙋ̀ томꙋ̀ пребыва́ти, до́ндеже прїидꙋ̀, что̀ къ тебѣ̀;

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

Dz 8,40 - 9,19

40A Filip znalazł się w Azocie. I obchodząc wszystkie miasta, zwiastował Dobrą Nowinę, aż doszedł do Cezarei.

40Во днѝ ѻ҆́ны, фїлі́ппъ ѡ҆брѣ́тесѧ во а҆зѡ́тѣ: и҆ проходѧ̀ благовѣствова́ше градѡ́мъ всѣ́мъ, до́ндеже прїитѝ є҆мꙋ̀ въ кесарі́ю.

1A Szaweł, dysząc jeszcze groźbą i chęcią zabijania uczniów Pana, przystąpił do arcykapłana.

1Са́ѵлъ же, є҆щѐ дыха́ѧ преще́нїемъ и҆ ᲂу҆бі́йствомъ на ᲂу҆чн҃кѝ гдⷭ҇ни, пристꙋ́пль ко а҆рхїере́ю,

2Poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mężczyzn i kobiety, którzy są na tej Drodze, jeśli takich znajdzie, związanych przyprowadził do Jeruzalem.

2и҆спросѝ ѿ негѡ̀ посла̑нїѧ въ дама́скъ къ собо́рищємъ, ꙗ҆́кѡ да а҆́ще нѣ̑кїѧ ѡ҆брѧ́щетъ тогѡ̀ пꙋтѝ сꙋ́щыѧ, мꙋ́жы же и҆ жєны̀, свѧ̑заны приведе́тъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ.

3I stało się, gdy zbliżał się do Damaszku, ogarnęła go nagle blaskiem światłość z nieba.

3Внегда́ же и҆тѝ, бы́сть є҆мꙋ̀ прибли́житисѧ къ дама́скꙋ, и҆ внеза́пꙋ ѡ҆блиста̀ є҆го̀ свѣ́тъ ѿ небесѐ:

4I upadłszy na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: – Szawle, Szawle, dlaczego mnie prześladujesz?

4и҆ па́дъ на зе́млю, слы́ша гла́съ гл҃ющь є҆мꙋ̀: са́ѵле, са́ѵле, что́ мѧ го́ниши;

5Odrzekł zaś: – Kim jesteś, Panie? A wtedy Pan powiedział: – Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz; trudno tobie przeciwko ościeniowi wierzgać.

5Рече́ же: кто̀ є҆сѝ, гдⷭ҇и; Гдⷭ҇ь же речѐ: а҆́зъ є҆́смь і҆и҃съ, є҆го́же ты̀ го́ниши: же́стоко тѝ є҆́сть проти́вꙋ рожнꙋ̀ пра́ти.

6A [Szaweł] drżąc i bojąc się, rzekł: – Panie! Co chcesz, abym uczynił? A Pan do niego: – Wstań i wejdź do miasta, a tam ci zostanie powiedziane, co masz czynić!

6Трепе́щѧ же и҆ ᲂу҆жаса́ѧсѧ глаго́ла: гдⷭ҇и, что́ мѧ хо́щеши твори́ти; И҆ гдⷭ҇ь речѐ къ немꙋ̀: воста́ни и҆ вни́ди во гра́дъ, и҆ рече́тсѧ тѝ, что́ ти подоба́етъ твори́ти.

7A mężowie, którzy z nim podróżowali, stanęli oniemiali, słysząc bowiem głos, lecz nikogo nie widząc.

7Мꙋ́жїе же и҆дꙋ́щїи съ ни́мъ стоѧ́хꙋ чꙋдѧ́щесѧ, гла́съ ᲂу҆́бѡ слы́шаще, но никого́же ви́дѧще.

8Szaweł podniósł się z ziemi i chociaż oczy miał otwarte, nikogo nie widział. Prowadząc go za rękę, wprowadzili go do Damaszku.

8Воста́ же са́ѵлъ ѿ землѝ и҆ ѿве́рстыма ѻ҆чи́ма свои́ма ни є҆ди́нагѡ ви́дѧше: ведꙋ́ще же є҆го̀ за рꙋ́кꙋ, введо́ша въ дама́скъ:

9I trzy dni nic nie widział, i nie jadł, i nie pił.

9и҆ бѣ̀ дни̑ трѝ не ви́дѧ, и҆ ни ꙗ҆дѐ, нижѐ пїѧ́ше.

10A był w Damaszku pewien uczeń imieniem Ananiasz. I Pan rzekł do niego w widzeniu: – Ananiaszu! On odrzekł: – Otom ja, Panie.

10Бѣ́ же нѣ́кто ᲂу҆чн҃къ въ дама́сцѣ, и҆́менемъ а҆на́нїа, и҆ речѐ къ немꙋ̀ гдⷭ҇ь въ видѣ́нїи: а҆на́нїе. Ѻ҆́нъ же речѐ: сѐ, а҆́зъ, гдⷭ҇и.

11A Pan do niego: – Wstań i pójdź na ulicę zwaną Prostą, i zapytaj w domu Judy o tarsyjczyka imieniem Szaweł. Oto właśnie modli się.

11Гдⷭ҇ь же къ немꙋ̀: воста́въ поидѝ на сто́гнꙋ нарица́емꙋю пра́вꙋю и҆ взыщѝ въ домꙋ̀ і҆ꙋ́довѣ са́ѵла и҆́менемъ, та́рсѧнина: се́ бо, моли́твꙋ дѣ́етъ

12On ujrzał w widzeniu męża imieniem Ananiasz, jak wchodzi i kładzie na nim ręce, aby przejrzał.

12и҆ ви́дѣ въ видѣ́нїи мꙋ́жа, и҆́менемъ а҆на́нїю, вше́дша и҆ возло́жша на́нь рꙋ́кꙋ, ꙗ҆́кѡ да про́зритъ.

13Odpowiedział Ananiasz: – Panie, od wielu słyszałem o tym mężu, ile zła uczynił Twoim świętym w Jeruzalem.

13Ѿвѣща́ же а҆на́нїа: гдⷭ҇и, слы́шахъ ѿ мно́гихъ ѡ҆ мꙋ́жи се́мъ, коли̑ка ѕла̑ сотворѝ ст҃ы̑мъ твои̑мъ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ:

14I tutaj także ma władzę od arcykapłanów uwięzić wszystkich wzywających Twego imienia.

14и҆ здѣ̀ и҆́мать вла́сть ѿ а҆рхїерє́й свѧза́ти всѧ̑ нарица́ющыѧ и҆́мѧ твоѐ.

15Pan zaś rzekł do niego: – Idź, albowiem ten jest moim naczyniem wybranym, aby zanieść imię moje przed pogan i królów, i synów Izraela.

15Рече́ же къ немꙋ̀ гдⷭ҇ь: и҆дѝ, ꙗ҆́кѡ сосꙋ́дъ и҆збра́нъ мѝ є҆́сть се́й, пронестѝ и҆́мѧ моѐ пред̾ ꙗ҆зы̑ки и҆ царьмѝ и҆ сынмѝ і҆и҃левыми:

16A ja mu ukażę, ile trzeba wycierpieć dla imienia mego.

16а҆́зъ бо скажꙋ̀ є҆мꙋ̀, є҆ли̑ка подоба́етъ є҆мꙋ̀ ѡ҆ и҆́мени мое́мъ пострада́ти.

17Poszedł więc Ananiasz i wszedł do domu. I nałożywszy na niego ręce, rzekł: – Szawle, bracie, Pan Jezus, Ten, który ukazał ci się na drodze, jaką szedłeś, posłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym.

17По́йде же а҆на́нїа и҆ вни́де въ хра́минꙋ, и҆ возло́жь на́нь рꙋ́цѣ, речѐ: са́ѵле бра́те, гдⷭ҇ь і҆и҃съ ꙗ҆вле́йтисѧ на пꙋтѝ, и҆́мже ше́лъ є҆сѝ, посла́ мѧ, ꙗ҆́кѡ да про́зриши и҆ и҆спо́лнишисѧ дх҃а ст҃а.

18I natychmiast jakby łuski spadły z oczu jego, i wnet przejrzał, i został ochrzczony.

18И҆ а҆́бїе ѿпадо́ша ѿ ѻ҆́чїю є҆гѡ̀ ꙗ҆́кѡ чешꙋѧ̑: прозрѣ́ же а҆́бїе, и҆ воста́въ крести́сѧ,

19I przyjąwszy pokarm, wrócił do sił. Szaweł był zaś z uczniami w Damaszku przez kilka dni

19и҆ прїе́мь пи́щꙋ, ᲂу҆крѣпи́сѧ. Бы́сть же са́ѵлъ съ сꙋ́щими въ дама́сцѣ ᲂу҆чн҃ка́ми дни̑ нѣ̑кїѧ:

apostołowi 1 J 1,1-7

1Co było od początku, co usłyszeliśmy, co zobaczyliśmy na własne oczy, co ujrzeliśmy i czego dotknęły nasze ręce, o Słowie życia,

1Є҆́же бѣ̀ и҆спе́рва, є҆́же слы́шахомъ, є҆́же ви́дѣхомъ ѻ҆чи́ма на́шима, є҆́же ᲂу҆зрѣ́хомъ, и҆ рꙋ́ки на́шѧ ѡ҆сѧза́ша, ѡ҆ словесѝ живо́тнѣмъ:

2– bo życie zostało objawione, i zobaczyliśmy, i świadczymy, i głosimy wam życie wieczne, które było ku Ojcu i zostało nam ukazane,

2и҆ живо́тъ ꙗ҆ви́сѧ, и҆ ви́дѣхомъ, и҆ свидѣ́тельствꙋемъ, и҆ возвѣща́емъ ва́мъ живо́тъ вѣ́чный, и҆́же бѣ̀ ᲂу҆ ѻ҆ц҃а̀ и҆ ꙗ҆ви́сѧ на́мъ:

3– to, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy, głosimy też wam, abyście i wy mieli społeczność z nami, a społeczność zaś nasza [jest] z Ojcem i z Synem Jego, Jezusem Chrystusem.

3є҆́же ви́дѣхомъ и҆ слы́шахомъ, повѣ́даемъ ва́мъ, да и҆ вы̀ ѻ҆бще́нїе и҆́мате съ на́ми: ѻ҆бще́нїе же на́ше со ѻ҆ц҃е́мъ и҆ съ сн҃омъ є҆гѡ̀ і҆и҃сомъ хрⷭ҇то́мъ.

4A my to wam piszemy, aby radość wasza była dopełniona.

4И҆ сїѧ̑ пи́шемъ ва́мъ, да ра́дость ва́ша бꙋ́детъ и҆спо́лнена.

5A to jest ta obietnica, którą usłyszeliśmy od Niego i wam głosimy, że Bóg jest światłością i ciemności w Nim nie ma żadnej.

5И҆ сїѐ є҆́сть ѡ҆бѣтова́нїе, є҆́же слы́шахомъ ѿ негѡ̀ и҆ повѣ́даемъ ва́мъ, ꙗ҆́кѡ бг҃ъ свѣ́тъ є҆́сть, и҆ тьмы̀ въ не́мъ нѣ́сть ни є҆ди́ныѧ.

6Jeślibyśmy powiedzieli, że społeczność z Nim mamy, ale chodzimy w ciemności, to kłamiemy i nie czynimy prawdy.

6А҆́ще рече́мъ, ꙗ҆́кѡ ѻ҆бще́нїе и҆́мамы съ ни́мъ, и҆ во тьмѣ̀ хо́димъ, лже́мъ и҆ не твори́мъ и҆́стины:

7A jeśli w światłości chodzimy, jak On jest w światłości, to społeczność mamy jedni z drugimi i krew Jezusa Chrystusa, Syna Jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.

7а҆́ще же во свѣ́тѣ хо́димъ, ꙗ҆́коже са́мъ то́й є҆́сть во свѣ́тѣ, ѻ҆бще́нїе и҆́мамы дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ, и҆ кро́вь і҆и҃са хрⷭ҇та̀ сн҃а є҆гѡ̀ ѡ҆чища́етъ на́съ ѿ всѧ́кагѡ грѣха̀.

J 6,48-54

48Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Ja jestem chlebem życia.

48Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: А҆́зъ є҆́смь хлѣ́бъ живо́тный.

49Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i umarli.

49ѻ҆тцы̀ ва́ши ꙗ҆до́ша ма́ннꙋ въ пꙋсты́ни и҆ ᲂу҆мро́ша:

50To jest chleb z niebios schodzący, że się go spożywa i nie umiera.

50се́й є҆́сть хлѣ́бъ сходѧ́й съ нб҃сѐ, да, а҆́ще кто̀ ѿ негѡ̀ ꙗ҆́стъ, не ᲂу҆́мретъ:

51Ja jestem chlebem żywym, który z niebios zstąpił; jeśli ktoś będzie spożywał ten chleb, żyć będzie na wieki, a chleb, który Ja dam, jest Moim Ciałem, które Ja dam za życie świata.

51а҆́зъ є҆́смь хлѣ́бъ живо́тный, и҆́же сше́дый съ нб҃сѐ: а҆́ще кто̀ снѣ́сть ѿ хлѣ́ба сегѡ̀, жи́въ бꙋ́детъ во вѣ́ки: и҆ хлѣ́бъ, є҆го́же а҆́зъ да́мъ, пл҃ть моѧ̀ є҆́сть, ю҆́же а҆́зъ да́мъ за живо́тъ мі́ра.

52Kłócili się więc między sobą Żydzi, mówiąc: – Jak może Ten dać nam ciało swoje do spożywania?

52Прѧ́хꙋсѧ же междꙋ̀ собо́ю жи́дове, глаго́люще: ка́кѡ мо́жетъ се́й на́мъ да́ти пл҃ть (свою̀) ꙗ҆́сти;

53Powiedział więc im Jezus: – Amen, amen, mówię wam, jeślibyście nie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie pili Jego Krwi, nie będziecie mieli życia w sobie.

53Рече́ же и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ: а҆́ще не снѣ́сте пл҃ти сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ, ни пїе́те кро́ве є҆гѡ̀, живота̀ не и҆́мате въ себѣ̀.

54Kto je Ciało Moje i pije Krew Moją, ma życie wieczne, a Ja wskrzeszę go w dniu ostatecznym.

54Ꙗ҆ды́й мою̀ пл҃ть и҆ пїѧ́й мою̀ кро́вь и҆́мать живо́тъ вѣ́чный, и҆ а҆́зъ воскр҃шꙋ̀ є҆го̀ въ послѣ́днїй де́нь.

apostołowi J 19,25-27;21,24-25

25W owym czasie, u krzyża Jezusa stały: matka Jego i siostra matki Jego, Maria Kleofasowa, i Maria Magdalena.

25Во вре́мѧ ѻ҆́но, стоѧ́хꙋ при крⷭ҇тѣ̀ і҆и҃совѣ мт҃и є҆гѡ̀, и҆ сестра̀ мт҃ре є҆гѡ̀, марі́а клео́пова, и҆ марі́а магдали́на,

26Jezus więc, widząc matkę i stojącego obok ucznia, którego miłował, mówi do matki: – Niewiasto, oto syn twój.

26І҆и҃съ же ви́дѣвъ мт҃рь и҆ ᲂу҆чн҃ка̀ стоѧ́ща, є҆го́же люблѧ́ше, гл҃а мт҃ри свое́й: же́но, сѐ, сы́нъ тво́й.

27Wtedy mówi do ucznia: – Oto matka twoja. I tej godziny uczeń wziął ją do swoich.

27Пото́мъ гл҃а ᲂу҆чн҃кꙋ̀: сѐ, мт҃и твоѧ̀. И҆ ѿ тогѡ̀ часа̀ поѧ́тъ ю҆̀ ᲂу҆чн҃къ во своѧ̑ си.

24Ten to jest uczeń, który świadczy o tym i który to napisał, i wiem, że prawdziwe jest świadectwo jego.

24Се́й є҆́сть ᲂу҆чн҃къ свидѣ́тельствꙋѧй ѡ҆ си́хъ, и҆́же и҆ написа̀ сїѧ̑: и҆ вѣ́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆́стинно є҆́сть свидѣ́тельство є҆гѡ̀.

25Są jeszcze inne, liczne [rzeczy], które uczynił Jezus; gdyby o każdej z nich pisano, [to] uważam, że świat nie zmieściłby napisanych ksiąg. Amen.

25Сꙋ́ть же и҆ и҆́на мнѡ́га, ꙗ҆̀же сотворѝ і҆и҃съ, ꙗ҆̀же а҆́ще бы по є҆ди́номꙋ пи̑сана бы́ша, ни самомꙋ̀ мню̀ (всемꙋ̀) мі́рꙋ вмѣсти́ти пи́шемыхъ кни́гъ. А҆ми́нь.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →