na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
28Uważamy bowiem, że człowiek jest usprawiedliwiony z wiary, bez uczynków Prawa.
28Бра́тїе, мы́слимъ вѣ́рою ѡ҆правда́тисѧ человѣ́кꙋ, без̾ дѣ́лъ зако́на.
29Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czyż i nie pogan? Tak, również i pogan.
29И҆лѝ і҆ꙋде́євъ бг҃ъ то́кмѡ, а҆ не и҆ ꙗ҆зы́кѡвъ; Є҆́й, и҆ ꙗ҆зы́кѡвъ:
30Ponieważ jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezanych z wiary, a nieobrzezanych przez wiarę.
30поне́же є҆ди́нъ бг҃ъ, и҆́же ѡ҆правди́тъ ѡ҆брѣ́занїе ѿ вѣ́ры и҆ неѡбрѣ́занїе вѣ́рою.
31Czyż więc Prawo niweczymy przez wiarę? Przenigdy! Przeciwnie: Prawo utwierdzamy.
31Зако́нъ ли ᲂу҆̀бо разорѧ́емъ вѣ́рою; Да не бꙋ́детъ: но зако́нъ ᲂу҆твержда́емъ.
1Zapytajmy więc, co zyskał Abraham, praojciec nasz według ciała.
1Что̀ ᲂу҆̀бо рече́мъ а҆враа́ма ѻ҆тца̀ на́шего ѡ҆брѣстѝ по пло́ти;
2Jeśli bowiem Abraham z uczynków został usprawiedliwiony, to ma pochwałę, ale nie od Boga.
2А҆́ще бо а҆враа́мъ ѿ дѣ́лъ ѡ҆правда́сѧ, и҆́мать похвалꙋ̀, но не ᲂу҆ бг҃а.
3Cóż bowiem mówi Pismo? Abraham uwierzył Bogu i policzone mu to zostało jako sprawiedliwość.
3Что́ бо писа́нїе глаго́летъ; вѣ́рова же а҆враа́мъ бг҃ови, и҆ вмѣни́сѧ є҆мꙋ̀ въ пра́вдꙋ.
19A ci, którzy się rozproszyli na skutek ucisku, jaki nastąpił [po śmierci] Stefana, doszli aż do Fenicji, Cypru i Antiochii, nikomu nie głosząc słowa, tylko Żydom.
19Во днѝ ѻ҆́ны, разсѣ́ѧвшїисѧ а҆по́столи ѿ ско́рби бы́вшїѧ при стефа́нѣ, проидо́ша да́же до фїнїкі́и, и҆ кѵ́пра, и҆ а҆нтїохі́и, ни є҆ди́номꙋ же глаго́люще сло́ва, то́кмѡ і҆ꙋде́ємъ.
20Byli zaś wśród nich Cypryjczycy i Cyrenejczycy, którzy przyszedłszy do Antiochii, przemawiali również do hellenistów, zwiastując Dobrą Nowinę o Panu Jezusie.
20Бѧ́хꙋ же нѣ́цыи ѿ ни́хъ мꙋ́жїе кѵ́прстїи и҆ кѷрїне́йстїи, и҆̀же, вше́дше во а҆нтїохі́ю, глаго́лахꙋ къ є҆́ллинѡмъ, благовѣствꙋ́юще гдⷭ҇а і҆и҃са.
21I ręka Pana była z nimi. I wielka liczba tych, którzy uwierzyli, nawróciła się do Pana.
21И҆ бѣ̀ рꙋка̀ гдⷭ҇нѧ съ ни́ми: мно́гое же число̀ вѣ́ровавше ѡ҆брати́шасѧ ко гдⷭ҇ꙋ.
22Wieść o nich dotarła do uszu Cerkwi, która jest w Jeruzalem. I posłali Barnabę, aby udał się aż do Antiochii.
22Слы́шано же бы́сть сло́во ѡ҆ ни́хъ во ᲂу҆́шїю цр҃кве сꙋ́щїѧ во і҆ерⷭ҇ли́мѣ, и҆ посла́ша варна́вꙋ преитѝ да́же до а҆нтїохі́и:
23A gdy tam przybył i ujrzał łaskę Bożą, uradował się i zachęcał wszystkich, aby szczerym sercem trwali przy Panu.
23и҆́же прише́дъ и҆ ви́дѣвъ блгⷣть бж҃їю, возра́довасѧ и҆ молѧ́ше всѣ́хъ и҆зволе́нїемъ се́рдца терпѣ́ти ѡ҆ гдⷭ҇ѣ:
24Był bowiem mężem dobrym, pełnym Ducha Świętego i wiary. I znaczne tłumy przyłączyły się do Pana.
24ꙗ҆́кѡ бѣ̀ мꙋ́жъ бл҃гъ и҆ и҆спо́лнь дх҃а ст҃а и҆ вѣ́ры. И҆ приложи́сѧ наро́дъ мно́гъ гдⷭ҇еви.
25A Barnaba udał się do Tarsu, aby odszukać Szawła,
25И҆зы́де же варна́ва въ та́рсъ взыска́ти са́ѵла, и҆ ѡ҆брѣ́тъ є҆го̀, приведѐ є҆го̀ во а҆нтїохі́ю:
26i znalazłszy go, przyprowadził go do Antiochii. I stało się, że przez cały rok zbierali się w Cerkwi i nauczali tłumy liczne. W Antiochii zaś po raz pierwszy uczniowie zostali nazwani chrześcijanami.
26бы́сть же и҆̀мъ лѣ́то цѣ́ло собира́тисѧ въ цр҃кви и҆ ᲂу҆чи́ти наро́дъ мно́гъ, нарещи́ же пре́жде во а҆нтїохі́и ᲂу҆чн҃кѝ хрⷭ҇тїа́ны.
29Wtedy uczniowie postanowili, że każdy pośle coś z tego, co posiada, na pomoc braciom mieszkającym w Judei.
29ѿ ᲂу҆чн҃къ же, по є҆ли́кꙋ кто̀ и҆мѣ́ѧше что̀, и҆зво́лиша кі́йждо и҆́хъ на слꙋ́жбꙋ посла́ти живꙋ́щымъ во і҆ꙋде́и бра́тїѧмъ,
30Co też uczynili, posławszy prezbiterom przez ręce Barnaby i Szawła.
30є҆́же и҆ сотвори́ша, посла́вше къ ста́рцємъ рꙋко́ю варна́влею и҆ са́ѵлею.
24Rzecze Pan: Każdego, kto tych słów Moich słucha i w czyn je wprowadza, można porównać do człowieka mądrego, który dom swój zbudował na skale.
24Речѐ гдⷭ҇ь: всѧ́къ, и҆́же слы́шитъ словеса̀ моѧ̀ сїѧ̀, и҆ твори́тъ ѧ҆̀, ᲂу҆подо́блю є҆го̀ мꙋ́жꙋ мꙋ́дрꙋ, и҆́же созда̀ хра́минꙋ свою̀ на ка́мени.
25I spadł deszcz, i wylały rzeki, i powiały wichry, i uderzyły w ten dom, ale się nie zawalił, osadzony bowiem był na skale.
25и҆ сни́де до́ждь, и҆ прїидо́ша рѣ́ки, и҆ возвѣ́ѧша вѣ́три, и҆ нападо́ша на хра́минꙋ тꙋ̀: и҆ не паде́сѧ, ѡ҆снована́ бо бѣ̀ на ка́мени.
26A każdy, kto słucha tych słów Moich i w czyn ich nie wprowadza, upodobni się do człowieka bezmyślnego, który dom swój zbudował na piasku.
26И҆ всѧ́къ слы́шай словеса̀ моѧ̑ сїѧ̑, и҆ не творѧ̀ и҆́хъ, ᲂу҆подо́битсѧ мꙋ́жꙋ ᲂу҆ро́дивꙋ, и҆́же созда̀ хра́минꙋ свою̀ на песцѣ̀:
27I spadła ulewa, i wylały rzeki, i powiały wichry, i uderzyły w ten dom, i padł, a upadek jego był wielki.
27и҆ сни́де до́ждь, и҆ прїидо́ша рѣ́ки, и҆ возвѣ́ѧша вѣ́три, и҆ ѡ҆про́шасѧ хра́минѣ то́й, и҆ паде́сѧ: и҆ бѣ̀ разрꙋше́нїе є҆ѧ̀ ве́лїе.
28I stało się, że gdy Jezus skończył te słowa, zdumiewały się tłumy nauczaniem Jego,
28И҆ бы́сть є҆гда̀ сконча̀ і҆и҃съ словеса̀ сїѧ̑, дивлѧ́хꙋсѧ наро́ди ѡ҆ ᲂу҆ч҃нїи є҆гѡ̀:
29nauczał ich bowiem jak Ten, Kto ma władzę, a nie jak ich znawcy Ksiąg [i faryzeusze].
29бѣ́ бо ᲂу҆чѧ̀ и҆̀хъ ꙗ҆́кѡ вла́сть и҆мѣ́ѧ, и҆ не ꙗ҆́кѡ кни́жницы (и҆ фарїсе́є).
1A gdy zszedł z góry, poszły w ślad za Nim wielkie tłumy.
1Сше́дшꙋ же є҆мꙋ̀ съ горы̀, в̾слѣ́дъ є҆гѡ̀ и҆дѧ́хꙋ наро́ди мно́зи.
2A oto trędowaty podszedłszy, pokłonił Mu się, mówiąc: – Panie, jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić.
2И҆ сѐ, прокаже́нъ прише́дъ кла́нѧшесѧ є҆мꙋ̀, глаго́лѧ: гдⷭ҇и, а҆́ще хо́щеши, мо́жеши мѧ̀ ѡ҆чⷭ҇тити.
3I Jezus wyciągnąwszy rękę, dotknął go, mówiąc: –Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast oczyszczony został z trądu.
3И҆ просте́ръ рꙋ́кꙋ і҆и҃съ, коснꙋ́сѧ є҆мꙋ̀, гл҃ѧ: хощꙋ̀, ѡ҆чи́стисѧ. И҆ а҆́бїе ѡ҆чи́стисѧ є҆мꙋ̀ прока́за.
4I mówi do niego Jezus: – Uważaj, nic nikomu nie mów, lecz idź, pokaż się kapłanowi i złóż dar nakazany przez Mojżesza na świadectwo dla nich.
4И҆ гл҃а є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: ви́ждь, никомꙋ́же повѣ́ждь: но ше́дъ покажи́сѧ і҆ере́ови и҆ принесѝ да́ръ, є҆го́же повелѣ̀ (въ зако́нѣ) мѡѷсе́й, во свидѣ́тельство и҆̀мъ.
16Rzecze Pan swoim uczniom: Kto was słucha, Mnie słucha, i kto was odrzuca, Mnie odrzuca; kto zaś Mnie odrzuca, odrzuca Tego, który Mnie posłał.
16Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ч҃нкѡ́мъ: Слꙋ́шаѧй ва́съ, менѐ слꙋ́шаетъ: и҆ ѿмета́ѧйсѧ ва́съ, менѐ ѿмета́етсѧ. ѿмета́ѧйсѧ же менѐ, ѿмета́етсѧ посла́вшагѡ мѧ̀.
17Powróciło zatem siedemdziesięciu, mówiąc z radością: – Panie, na imię Twoje nawet demony nam ulegają.
17Возврати́шасѧ же се́дмьдесѧтъ съ ра́достїю, глаго́люще: гдⷭ҇и, и҆ бѣ́си повинꙋ́ютсѧ на́мъ ѡ҆ и҆́мени твое́мъ.
18Powiedział im: – Widziałem szatana niby błyskawicę z nieba spadającego.
18Рече́ же и҆̀мъ: ви́дѣхъ сатанꙋ̀ ꙗ҆́кѡ мо́лнїю съ небесѐ спа́дша.
19Oto dałem wam władzę deptania po wężach i skorpionach, i po całej mocy wroga, i nic wam nie zaszkodzi.
19Сѐ, даю̀ ва́мъ вла́сть настꙋпа́ти на ѕмїю̀ и҆ на скорпі́ю и҆ на всю̀ си́лꙋ вра́жїю: и҆ ничесѡ́же ва́съ вреди́тъ:
20Jednakże nie radujcie się z tego, że duchy wam ulegają; z tego się radujcie, że imiona wasze zapisane są w niebiosach.
20ѻ҆ба́че ѡ҆ се́мъ не ра́дꙋйтесѧ, ꙗ҆́кѡ дꙋ́си ва́мъ повинꙋ́ютсѧ: ра́дꙋйтесѧ же, ꙗ҆́кѡ и҆мена̀ ва̑ша напи̑сана сꙋ́ть на нб҃сѣ́хъ.
21W owej godzinie rozradował się w duchu Jezus i rzekł: – Wysławiam Cię, Ojcze, Panie niebios i ziemi, bo ukryłeś to przed mądrymi i rozumnymi, a odsłoniłeś to maluczkim. Tak, Ojcze, bo to znalazło upodobanie przed Tobą. I, zwracając się do uczniów, powiedział:
21Въ то́й ча́съ возра́довасѧ дх҃омъ і҆и҃съ и҆ речѐ: и҆сповѣ́даютисѧ, ѻ҆́ч҃е, гдⷭ҇и нб҃сѐ и҆ землѝ, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆таи́лъ є҆сѝ сїѧ̑ ѿ премꙋ́дрыхъ и҆ разꙋ́мныхъ, и҆ ѿкры́лъ є҆сѝ та̑ младе́нцємъ: є҆́й, ѻ҆́ч҃е, ꙗ҆́кѡ та́кѡ бы́сть бл҃говоле́нїе пред̾ тобо́ю.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.