Czytania liturgiczne na 11 czerwca 2024

Na Liturgii

Dnia:
Ap. Dz 17,19-28
Dz 17, 19

Wzięli go i zaprowadzili na Areopag, mówiąc: – Czy możemy się dowiedzieć, co to za nowa nauka, którą głosisz?

Во днѝ ѻ҆́ны, пое́мше па́ѵла ведо́ша на а҆реопа́гъ, глаго́люще: мо́жемъ ли разꙋмѣ́ти, что̀ но́вое сїѐ глаго́лемое тобо́ю ᲂу҆че́нїе,

20

Wkładasz nam bowiem do uszu dziwne rzeczy. Chcemy więc wiedzieć, o co tu właściwie chodzi.

стра̑нна бо нѣ̑каѧ влага́еши во ᲂу҆шеса̀ на̑ша: хо́щемъ ᲂу҆̀бо разꙋмѣ́ти, что̀ хотѧ́тъ сїѧ̑ бы́ти;

21

Wszyscy Ateńczycy bowiem i mieszkający tam cudzoziemcy nie znają milszego sposobu spędzania czasu niż opowiadanie i słuchanie nowinek.

А҆ѳине́є же всѝ и҆ приходѧ́щїи стра́ннїи ни во что́же и҆́но ᲂу҆пражнѧ́хꙋсѧ, ра́звѣ глаго́лати что̀ и҆лѝ слы́шати но́вое.

22

Paweł, stanąwszy na środku Areopagu, rzekł: – Mężowie ateńscy! Ze wszystkiego, co widzę, wnioskuję, że pod każdym względem jesteście bardzo pobożni.

Ста́въ же па́ѵелъ посредѣ̀ а҆реопа́га, речѐ: мꙋ́жїе а҆ѳине́йстїи, по всемꙋ̀ зрю̀ вы̀ а҆́ки благочести̑выѧ:

23

Przechodząc bowiem i przypatrując się waszym świętościom, znalazłem także ołtarz, na którym było napisane: „Nieznanemu Bogu”. Tego to, którego nie znając, [tak wspaniale] czcicie, ja wam zwiastuję.

проходѧ́ бо и҆ соглѧ́даѧ чествова̑нїѧ ва̑ша, ѡ҆брѣто́хъ и҆ ка́пище, на не́мже бѣ̀ напи́сано: невѣ́домомꙋ бг҃ꙋ. Є҆го́же ᲂу҆̀бо не вѣ́дꙋще (благолѣ́пнѣ) чтетѐ, сего̀ а҆́зъ проповѣ́дꙋю ва́мъ.

24

Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach stworzonych rękami ludzkimi.

Бг҃ъ сотвори́вый мі́ръ и҆ всѧ̑, ꙗ҆̀же въ не́мъ, се́й нб҃сѐ и҆ землѝ гдⷭ҇ь сы́й, не въ рꙋкотворе́нныхъ хра́мѣхъ живе́тъ,

25

Ani też nie wymaga wsparcia rąk ludzkich, jakby czegoś potrzebował, On, który sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.

ни ѿ рꙋ́къ человѣ́ческихъ ᲂу҆гождє́нїѧ прїе́млетъ, тре́бꙋѧ что̀, са́мъ даѧ̀ всѣ̑мъ живо́тъ и҆ дыха́нїе и҆ всѧ̑:

26

Sprawił także, że pochodzący od jednego człowieka cały ród człowieczy zamieszkał na całym obliczu ziemi, wyznaczył też wcześniej określone czasy i granice jego zamieszkiwania,

сотвори́лъ же є҆́сть ѿ є҆ди́ныѧ кро́ве ве́сь ꙗ҆зы́къ человѣ́чь, жи́ти по всемꙋ̀ лицꙋ̀ земно́мꙋ, ᲂу҆ста́вивъ пред̾ꙋчинє́наѧ времена̀ и҆ предѣ́лы селе́нїѧ и҆́хъ,

27

aby szukano Pana, a nawet dotknięto Go i znaleziono, albowiem niedaleko jest od każdego z nas.

взыска́ти гдⷭ҇а, да понѐ ѡ҆сѧ́жꙋтъ є҆го̀ и҆ ѡ҆брѧ́щꙋтъ, ꙗ҆́кѡ не дале́че ѿ є҆ди́нагѡ коегѡ́ждо на́съ сꙋ́ща:

28

W Nim bowiem żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak niektórzy z waszych poetów powiedzieli: „Jego bowiem i rodem jesteśmy”.

ѡ҆ не́мъ бо живе́мъ и҆ дви́жемсѧ и҆ є҆смы̀, ꙗ҆́коже и҆ нѣ́цыи ѿ ва́шихъ кни̑жникъ реко́ша: сегѡ́ бо и҆ ро́дъ є҆смы̀.

Ew. J 12,19-36
J 12, 19

W owym czasie, faryzeusze zwołali naradę przeciw Jezusowi, i mówili między sobą: – Widzicie, że nic nie wskóracie: Patrzcie, cały świat za Nim poszedł.

Во вре́мѧ ѻ҆́но, совѣ́тъ сотвори́ша фарїсе́є на і҆и҃са, и҆ рѣ́ша: къ себѣ̀: ви́дите, ꙗ҆́кѡ ника́ѧже по́льза є҆́сть, сѐ мі́ръ по не́мъ и҆́детъ.

20

A byli niektórzy Grecy wśród tych, którzy przybyli, aby pokłonić się w święto,

Бѧ́хꙋ же нѣ́цыи є҆́ллини ѿ прише́дшихъ, да покло́нѧтсѧ въ пра́здникъ:

21

ci więc podeszli do Filipa z Betsaidy Galilejskiej i prosili go, mówiąc: – Panie, chcemy widzieć Jezusa.

сі́и ᲂу҆̀бо пристꙋпи́ша къ фїлі́ппꙋ, и҆́же бѣ̀ ѿ виѳсаі́ды галїле́йскїѧ, и҆ молѧ́хꙋ є҆го̀, глаго́люще: го́споди, хо́щемъ і҆и҃са ви́дѣти.

22

Przychodzi Filip i mówi Andrzejowi i ponownie przychodzi Andrzej i Filip i mówią Jezusowi.

Прїи́де фїлі́ппъ и҆ глаго́ла а҆ндре́ови: и҆ па́ки а҆ндре́й и҆ фїлі́ппъ глаго́ласта і҆и҃сови.

23

Jezus zaś odpowiada im, mówiąc: – Nadeszła godzina, aby uwielbiony został Syn Człowieczy.

І҆и҃съ же ѿвѣща̀ и҆́ма, гл҃ѧ: прїи́де ча́съ, да просла́витсѧ сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй:

24

Amen, amen, mówię wam: – Jeśli ziarno pszenicy, padłszy w ziemię, nie obumrze, samo pozostaje; jeśli zaś obumrze, wielki plon przynosi.

а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ: а҆́ще зе́рно пшени́чно па́дъ на землѝ не ᲂу҆́мретъ, то̀ є҆ди́но пребыва́етъ: а҆́ще же ᲂу҆́мретъ, мно́гъ пло́дъ сотвори́тъ:

25

Kto miłuje duszę swoją, traci ją; kto zaś nienawidzi duszy swojej na tym świecie, na życie wieczne zachowuje ją.

любѧ́й дꙋ́шꙋ свою̀ погꙋби́тъ ю҆̀, и҆ ненави́дѧй дꙋшѝ своеѧ̀ въ мі́рѣ се́мъ въ живо́тъ вѣ́чный сохрани́тъ ю҆̀:

26

Jeśli ktoś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną. I tam, gdzie Ja jestem, będzie i sługa Mój; jeśli ktoś by Mi służył, uczci go Ojciec Mój.

а҆́ще кто̀ мнѣ̀ слꙋ́житъ, мнѣ̀ да послѣ́дствꙋетъ, и҆ и҆дѣ́же є҆́смь а҆́зъ, тꙋ̀ и҆ слꙋга̀ мо́й бꙋ́детъ: и҆ а҆́ще кто̀ мнѣ̀ слꙋ́житъ, почти́тъ є҆го̀ ѻ҆ц҃ъ (мо́й):

27

Teraz dusza moja jest pełna zamętu i cóż powiem? – Ojcze, wybaw mnie od tej godziny. Ale po to właśnie przyszedłem na tę godzinę.

нн҃ѣ дш҃а̀ моѧ̀ возмꙋти́сѧ: и҆ что̀ рекꙋ̀; ѻ҆́ч҃е, сп҃си́ мѧ ѿ часа̀ сегѡ̀: но сегѡ̀ ра́ди прїидо́хъ на ча́съ се́й:

28

Ojcze, uwielbij imię Twoje! Rozległ się więc głos z niebios: – Uwielbiłem i znowu uwielbię!

ѻ҆́ч҃е, просла́ви и҆́мѧ твоѐ. Прїи́де же гла́съ съ небесѐ: и҆ просла́вихъ, и҆ па́ки просла́влю.

29

A tłum, który stał i słuchał, powiedział: – Grzmot się rozległ! Inni mówili: – Anioł do Niego przemówił!

Наро́дъ же стоѧ́й и҆ слы́шавъ, глаго́лахꙋ: гро́мъ бы́сть. И҆ні́и глаго́лахꙋ: а҆́гг҃лъ глаго́ла є҆мꙋ̀.

30

Odpowiedział Jezus i rzekł: – Nie dla Mnie ten głos się rozległ, lecz dla ludu.

Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ: не менє̀ ра́ди гла́съ се́й бы́сть, но наро́да ра́ди:

31

Teraz jest sąd nad tym światem, teraz książę tego świata będzie wyrzucony na zewnątrz.

нн҃ѣ сꙋ́дъ є҆́сть мі́рꙋ семꙋ̀: нн҃ѣ кнѧ́зь мі́ра сегѡ̀ и҆згна́нъ бꙋ́детъ во́нъ:

32

A Ja, kiedy zostanę wyniesiony ponad ziemię, wszystkich przyciągnę do siebie.

и҆ а҆́ще а҆́зъ вознесе́нъ бꙋ́дꙋ ѿ землѝ, всѧ̑ привлекꙋ̀ къ себѣ̀.

33

To zaś mówił, zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

Сїе́ же гл҃аше, назна́менꙋѧ, ко́ею сме́ртїю хотѧ́ше ᲂу҆мре́ти.

34

Odpowiedział Mu więc tłum: – My słyszeliśmy w Prawie, że Chrystus trwa na wieki; to dlaczego mówisz, że trzeba, by wywyższony był Syn Człowieczy? Kim jest ten Syn Człowieczy?

Ѿвѣща̀ є҆мꙋ̀ наро́дъ: мы̀ слы́шахомъ ѿ зако́на, ꙗ҆́кѡ хрⷭ҇то́съ пребыва́етъ во вѣ́ки: ка́кѡ ты̀ гл҃еши: вознести́сѧ подоба́етъ сн҃ꙋ чл҃вѣ́ческомꙋ; кто̀ є҆́сть се́й сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй;

35

Rzekł więc im Jezus: – Jeszcze niewiele czasu światłość jest pośród was; chodźcież więc, jak długo światłość macie, aby ciemność was nie pochłonęła; chodzący bowiem w ciemności nie wie, dokąd idzie.

Рече́ же и҆̀мъ і҆и҃съ: є҆щѐ ма́ло вре́мѧ свѣ́тъ въ ва́съ є҆́сть: ходи́те, до́ндеже свѣ́тъ и҆́мате, да тьма̀ ва́съ не и҆́метъ: и҆ ходѧ́й во тьмѣ̀ не вѣ́сть, ка́мѡ и҆́детъ:

36

Jak długo światłość macie, wierzcie światłości, abyście się stali synami światłości. To powiedział Jezus i, odszedłszy, skrył się przed nimi.

до́ндеже свѣ́тъ и҆́мате, вѣ́рꙋйте во свѣ́тъ, да сы́нове свѣ́та бꙋ́дете. Сїѧ̑ гл҃а і҆и҃съ, и҆ ѿше́дъ скры́сѧ ѿ ни́хъ.