na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
24W jakim powołaniu został każdy powołany, bracia, niech w tym powołaniu trwa przy Bogu.
24Бра́тїе, кі́йждо въ не́мже при́званъ бы́сть, въ то́мъ да пребыва́етъ пред̾ бг҃омъ.
25Co do żyjących w dziewictwie, nie mam przykazania Pana. Lecz daję radę jako ten, kto doznawszy zmiłowania od Pana, jest godny wiary.
25Ѡ҆ дѣ́вахъ же повелѣ́нїѧ гдⷭ҇нѧ не и҆́мамъ, совѣ́тъ же даю̀, ꙗ҆́кѡ поми́лованъ ѿ гдⷭ҇а вѣ́ренъ бы́ти.
26Uważam więc, że dobrze jest wobec obecnej konieczności [i dobrze], aby człowiek pozostał w tym stanie, jakim jest.
26Мню̀ ᲂу҆̀бо сїѐ добро̀ бы́ти за настоѧ́щꙋю нꙋ́ждꙋ, ꙗ҆́кѡ добро̀ человѣ́кꙋ та́кѡ бы́ти.
27Związałeś się z żoną, nie szukaj rozstania, rozstałeś się z żoną, nie szukaj innej [żony].
27Привѧза́лсѧ ли є҆сѝ женѣ̀; не и҆щѝ разрѣше́нїѧ. Ѿрѣши́лсѧ ли є҆сѝ жены̀; не и҆щѝ жены̀.
28Jeślibyś się ożenił, nie zgrzeszyłeś; jeśliby panna wyszła za mąż, nie zgrzeszyła. Tacy jednak udręki ciała mieć będą, lecz ja chciałbym wam tego oszczędzić.
28А҆́ще ли же и҆ ѡ҆же́нишисѧ, не согрѣши́лъ є҆сѝ: и҆ а҆́ще посѧ́гнетъ дѣ́ва, не согрѣши́ла є҆́сть. Ско́рбь же пло́ти и҆мѣ́ти бꙋ́дꙋтъ такові́и: а҆́зъ же вы̀ щаждꙋ̀.
29A to mówię, bracia: pozostały czas bowiem jest skrócony. Ci więc, którzy mają żony, niech będą, jakby ich nie mieli,
29Сїе́ же глаго́лю, бра́тїе, ꙗ҆́кѡ вре́мѧ прекраще́но є҆́сть про́чее, да и҆ и҆мꙋ́щїи жєны̀, ꙗ҆́коже не и҆мꙋ́щїи бꙋ́дꙋтъ:
30ci, którzy płaczą – jakby nie płakali, ci, którzy się radują, jakby się nie radowali, ci, którzy kupują, jakby nie posiadali,
30и҆ пла́чꙋщїисѧ, ꙗ҆́коже не пла́чꙋщїи: и҆ ра́дꙋющїисѧ, ꙗ҆́коже не ра́дꙋющесѧ: и҆ кꙋпꙋ́ющїи, ꙗ҆́кѡ не содержа́ще:
31ci, którzy używają świata, jakby go nie używali; bo przemija postać tego świata.
31и҆ тре́бꙋющїи мі́ра сегѡ̀, ꙗ҆́кѡ не тре́бꙋюще: прехо́дитъ бо ѡ҆́бразъ мі́ра сегѡ̀.
32A chcę, abyście i wy trosk nie znali, bo nieżonaty troszczy się o to, co jest Pańskie, jak by się Panu podobać.
32Хощꙋ́ же ва́съ безпеча́льныхъ бы́ти. Не ѡ҆жени́выйсѧ пече́тсѧ ѡ҆ гдⷭ҇нихъ, ка́кѡ ᲂу҆годи́ти гдⷭ҇еви:
33Bo ten, kto się ożenił, troszczy się o to, co światowe, jak by się żonie podobać. Rozdzieliły się bowiem żona i dziewica.
33а҆ ѡ҆жени́выйсѧ пече́тсѧ ѡ҆ мїрски́хъ, ка́кѡ ᲂу҆годи́ти женѣ̀. Раздѣли́сѧ жена̀ и҆ дѣ́ва:
34A kobieta niezamężna troszczy się o to, co Pańskie, aby była święta i ciałem, i duchem. A zamężna troszczy się o to, co światowe, jak by się mężowi podobać.
34непосѧ́гшаѧ пече́тсѧ ѡ҆ гдⷭ҇нихъ, ка́кѡ ᲂу҆годи́ти гдⷭ҇еви, да бꙋ́детъ ст҃а̀ и҆ тѣ́ломъ и҆ дꙋ́хомъ: а҆ посѧ́гшаѧ пече́тсѧ ѡ҆ мїрски́хъ, ка́кѡ ᲂу҆годи́ти мꙋ́жꙋ.
35A mówię to dla waszej korzyści, nie aby sidła na was zastawić, lecz abyście godnie i z oddaniem trwali przy Panu.
35Сїе́ же на по́льзꙋ ва́мъ самѣ̑мъ глаго́лю: не да сило̀ ва́мъ наложꙋ̀, но къ благоѡбра́зїю и҆ благопристꙋпа́нїю гдⷭ҇еви безмо́лвнꙋ.
35A mówię to dla waszej korzyści, nie aby sidła na was zastawić, lecz abyście godnie i z oddaniem trwali przy Panu.
35Бра́тїе, къ по́льзѣ ва́мъ самѣ́мъ глаго́лю, не да сило̀ ва́мъ наложꙋ̀, но къ бл҃гоѻбра́зїю и҆ бл҃гопристꙋпа́нїю гдⷭ҇ви безмо́лвнꙋ.
36A jeśli ktoś uważa, że to wstyd dla powierzonej mu panny, iż lata jej nieuchronnie przemijają, to niech czyni, co chce; nie zgrzeszy, jeśli wyjdzie za mąż.
36А҆́ще ли же кто̀ без̾ѡбрази́ти ѡ҆ дѣ́вѣ свое́й непщꙋ́етъ, а҆́ще є҆́сть превозра́стна, и҆ та́кѡ должна̀ є҆́сть бы́ти: є҆́же хо́щетъ, да твори́тъ: не согрѣша́етъ, а҆́ще посѧ́гнетъ.
37Lecz kto w swoim sercu twardo postanowił, bez przymusu, i w pełni panując nad swą wolą, powziął zamiar w swoim sercu, by chronić swoją pannę, dobrze czyni.
37А҆ и҆́же стои́тъ тве́рдѡ се́рдцемъ, не и҆мы́й нꙋ́жды, вла́сть же и҆́мать ѡ҆ свое́й во́ли, и҆ сѐ разсꙋди́лъ є҆́сть въ се́рдцы свое́мъ блюстѝ дѣ́вꙋ свою̀, до́брѣ твори́тъ.
38Kto więc wydaje swoją pannę za mąż, dobrze czyni, a kto nie wydaje – lepiej czyni.
38Тѣ́мже и҆ вдаѧ́й бра́кꙋ свою̀ дѣ́вꙋ до́брѣ твори́тъ: и҆ не вдаѧ́й лꙋ́чше твори́тъ.
39Żona związana jest Prawem, dopóki żyje jej mąż, a gdyby umarł mąż, wolno jej poślubić kogo chce, lecz tylko w Panu.
39Жена̀ привѧ́зана є҆́сть зако́номъ, въ є҆ли́ко вре́мѧ живе́тъ мꙋ́жъ є҆ѧ̀: а҆́ще же ᲂу҆́мретъ мꙋ́жъ є҆ѧ̀, свобо́дна є҆́сть, за него́же хо́щетъ, посѧ́гнꙋти, то́чїю ѡ҆ гдⷭ҇ѣ.
40Szczęśliwsza jednak będzie, jeśli za moją radą tak pozostanie, a mniemam, że i ja mam Ducha Bożego.
40Бл҃же́ннѣйша же є҆́сть, а҆́ще та́кѡ пребꙋ́детъ, по моемꙋ̀ совѣ́тꙋ: мню́сѧ бо и҆ а҆́зъ дх҃а бж҃їѧ и҆мѣ́ти.
1Co do mięsa z ofiar pogańskich, wszyscy mamy należytą wiedzę. Wiedza bowiem nadyma, lecz miłość buduje.
1Ѡ҆ і҆дѡложе́ртвенныхъ же вѣ́мы: ꙗ҆́кѡ всѝ ра́зꙋмъ и҆́мамы. Ра́зꙋмъ (ᲂу҆́бѡ) кичи́тъ, а҆ любы̀ созида́етъ.
2Jeśli ktoś mniema, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak należy wiedzieć.
2А҆́ще ли кто̀ мни́тсѧ вѣ́дѣти что̀, не ᲂу҆̀ что̀ разꙋмѣ̀, ꙗ҆́коже подоба́етъ разꙋмѣ́ти:
3Lecz jeśli ktoś miłuje Boga, to ten został przez Niego poznany.
3а҆́ще же кто̀ лю́битъ бг҃а, се́й позна́нъ бы́сть ѿ негѡ̀.
4O spożywaniu zaś mięsa z ofiar pogańskich wiemy, że nie ma żadnego bożka w świecie i że nie ma innego Boga z wyjątkiem Jednego.
4Ѡ҆ ꙗ҆де́нїи же і҆дѡложе́ртвенныхъ вѣ́мы, ꙗ҆́кѡ і҆́дѡлъ ничто́же є҆́сть въ мі́рѣ, и҆ ꙗ҆́кѡ никто́же бг҃ъ и҆́нъ, то́кмѡ є҆ди́нъ.
5Jakkolwiek są tak zwani bogowie, czy to na niebie, czy to na ziemi, są bowiem bogowie liczni i panowie liczni,
5А҆́ще бо и҆ сꙋ́ть глаго́лемїи бо́зи, и҆лѝ на небесѝ, и҆лѝ на землѝ: ꙗ҆́коже сꙋ́ть бо́зи мно́зи и҆ госпо́дїе мно́зи:
6dla nas jednak [jest] jeden Bóg, Ojciec, z którego wszystko i my ku Niemu, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko i my przez Niego.
6но на́мъ є҆ди́нъ бг҃ъ ѻ҆ц҃ъ, и҆з̾ негѡ́же всѧ̑, и҆ мы̀ ᲂу҆ негѡ̀, и҆ є҆ди́нъ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ, и҆́мже всѧ̑, и҆ мы̀ тѣ́мъ.
7Ale nie wszyscy to wiedzą. Bo niektórzy z przyzwyczajenia aż dotąd spożywają mięso ofiarne jako ofiarę bożkom i ich słabe sumienie kala się.
7Но не во всѣ́хъ ра́зꙋмъ: нѣ́цыи же со́вѣстїю і҆́дѡльскою да́же досе́лѣ ꙗ҆́коже і҆дѡложе́ртвенное ꙗ҆дѧ́тъ, и҆ со́вѣсть и҆́хъ, немощна̀ сꙋ́щи, скверни́тсѧ.
12W owym czasie, przystąpiwszy do Jezusa uczniowie Jego, mówią Mu: Wiesz, że faryzeusze usłyszawszy to słowo zgorszyli się?
12Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋ́пльше ко і҆и҃сꙋ ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀, рѣ́ша є҆мꙋ̀: вѣ́си ли, ꙗ҆́кѡ фарїсе́є слы́шавше сло́во, соблазни́шасѧ;
13On zaś odpowiadając, rzekł: – Każda roślina, której nie zasadził Ojciec Mój niebiański, zostanie wyrwana z korzeniami.
13Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ: всѧ́къ са́дъ, є҆го́же не насадѝ ѻ҆ц҃ъ мо́й нбⷭ҇ный, и҆скорени́тсѧ:
14Zostawcie ich. Ślepymi są przewodnikami ślepych. Jeśli ślepy ślepca będzie prowadził, obaj do dołu wpadną.
14ѡ҆ста́вите и҆̀хъ: вожди̑ сꙋ́ть слѣ́пи слѣпцє́мъ: слѣпе́цъ же слѣпца̀ а҆́ще во́дитъ, ѻ҆́ба въ ꙗ҆́мꙋ впаде́тасѧ.
15Odpowiadając zaś, Piotr rzekł Mu: – Wyjaśnij nam to porównanie.
15Ѿвѣща́въ же пе́тръ речѐ є҆мꙋ̀: скажѝ на́мъ при́тчꙋ сїю̀.
16Jezus zaś rzekł [im]: – Czy i wy także ciągle jeszcze niepojętni jesteście?
16І҆и҃съ же речѐ (и҆̀мъ): є҆дина́че {є҆щѐ} ли и҆ вы̀ без̾ ра́зꙋма є҆стѐ;
17Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, przez żołądek przechodzi i na zewnątrz jest wydalane?
17не ᲂу҆̀ ли разꙋмѣва́ете, ꙗ҆́кѡ всѧ́ко, є҆́же вхо́дитъ во ᲂу҆ста̀, во чре́во вмѣща́етсѧ и҆ а҆федрѡ́номъ и҆схо́дитъ;
18To zaś, co z ust wychodzi, z serca pochodzi i to właśnie czyni człowieka nieczystym.
18и҆сходѧ̑щаѧ же и҆зо ᲂу҆́стъ, ѿ се́рдца и҆схо́дѧтъ, и҆ та̑ сквернѧ́тъ человѣ́ка:
19Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozwiązłość, złodziejstwo, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.
19ѿ се́рдца бо и҆схо́дѧтъ помышлє́нїѧ ѕла̑ѧ, ᲂу҆бі̑йства, прелюбодѣѧ̑нїѧ, любодѣѧ̑нїѧ, татьбы̑, лжесвидѣ́тєльства, хꙋлы̑:
20To właśnie jest tym, co czyni człowieka nieczystym, zaś jedzenie rękami nieobmytymi nie czyni człowieka nieczystym.
20сїѧ̑ сꙋ́ть сквернѧ̑щаѧ человѣ́ка: а҆ є҆́же неꙋмове́нныма рꙋка́ма ꙗ҆́сти, не скверни́тъ человѣ́ка.
21I wyszedłszy stamtąd, Jezus oddalił się w okolice Tyru i Sydonu.
21И҆ и҆зше́дъ ѿтꙋ́дꙋ і҆и҃съ, ѿи́де во страны̑ тѵ̑рскїѧ и҆ сїдѡ̑нскїѧ.
29W owym czasie, przyszedł Jezus nad Morze Galilejskie. I wszedłszy na górę, usiadł tam.
29Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїи́де і҆и҃съ на мо́ре галїле́йское: и҆ возше́дъ на горꙋ̀, сѣ́де тꙋ̀.
30I przystąpiły do Niego wielkie tłumy, prowadząc ze sobą chromych, ślepych, niemych, kalekich i wielu innych; kładli ich u stóp Jezusa, a On ich uzdrowił,
30И҆ пристꙋпи́ша къ немꙋ̀ наро́ди мно́зи, и҆мꙋ́ще съ собо́ю хрѡмы́ѧ, слѣпы̑ѧ, нѣмы̑ѧ, бѣ̑дныѧ и҆ и҆́ны мнѡ́ги, и҆ приверго́ша и҆̀хъ къ нога́ма і҆и҃совыма: и҆ и҆сцѣлѝ и҆̀хъ:
31tak że tłum dziwił się, widząc niemych – mówiącymi, kalekich – zdrowymi, chromych – chodzącymi i ślepych – widzącymi; i sławili Boga Izraela.
31ꙗ҆́коже наро́дѡмъ диви́тисѧ, ви́дѧщымъ нѣмы̑ѧ глаго́лющѧ, бѣ̑дныѧ здра̑вы, хрѡмы́ѧ ходѧ́щѧ и҆ слѣпы̑ѧ ви́дѧщѧ: и҆ сла́влѧхꙋ бг҃а і҆и҃лева.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.