na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
1Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd.
1Бра́тїе, не мно́зи ᲂу҆чи́тели быва́йте, вѣ́дѧще, ꙗ҆́кѡ бо́льшее ѡ҆сꙋжде́нїе прїи́мемъ:
2Wszyscy bowiem w wielu sprawach upadamy. Jeśli ktoś nie upada w mowie, jest człowiekiem doskonałym, który też może utrzymać na wodzy całe ciało.
2мно́гѡ бо согрѣша́емъ всѝ. А҆́ще кто̀ въ сло́вѣ не согрѣша́етъ, се́й соверше́нъ мꙋ́жъ, си́ленъ ѡ҆бꙋзда́ти и҆ всѐ тѣ́ло.
3Oto koniom wkładamy wędzidła do pysków, aby były nam posłuszne, i kierujemy całym ich ciałem.
3Се́ (бо и҆) ко́нємъ ᲂу҆зды̑ во ᲂу҆ста̀ влага́емъ, да повинꙋ́ютсѧ на́мъ, и҆ всѐ тѣ́ло и҆́хъ ѡ҆браща́емъ:
4Podobnie i statki, choć są tak wielkie i pędzone gwałtownymi wichrami, jednak za pomocą niewielkiego steru są kierowane tam, dokąd chce sternik.
4сѐ, и҆ корабли̑ вели́цы сꙋ́ще и҆ ѿ же́стокихъ вѣ́трѡвъ заточа́еми, ѡ҆браща́ютсѧ ма́лымъ корми́льцемъ, а҆́може стремле́нїе пра́вѧщагѡ хо́щетъ:
5Tak też język jest małym organem, lecz bardzo się przechwala. Jakże wielki las zapala mały ogień!
5та́кожде же и҆ ѧ҆зы́къ ма́лъ ᲂу҆́дъ є҆́сть, и҆ вельмѝ хва́литсѧ. Сѐ, ма́лъ ѻ҆́гнь, (и҆) ко́ль вели̑ки вє́щи сожига́етъ.
6Język też jest ogniem i światem nieprawości. Język jest tak ułożony wśród naszych członków, że kala całe ciało i zapala bieg życia, i jest zapalony przez ogień piekielny.
6И҆ ѧ҆зы́къ ѻ҆́гнь, лѣ́пота непра́вды: си́це и҆ ѧ҆зы́къ водворѧ́етсѧ во ᲂу҆́дѣхъ на́шихъ, сквернѧ̀ всѐ тѣ́ло, и҆ палѧ̀ ко́ло рожде́нїѧ на́шегѡ, и҆ ѡ҆палѧ́ѧсѧ ѿ гее́нны:
7Wszelki bowiem rodzaj dzikich zwierząt, ptaków, gadów i morskich stworzeń można ujarzmić i zostaje ujarzmiony przez człowieka.
7всѧ́ко бо є҆стество̀ ѕвѣре́й же и҆ пти́цъ, га̑дъ же и҆ ры́бъ, ᲂу҆кроща́етсѧ и҆ ᲂу҆кроти́тсѧ є҆стество́мъ человѣ́ческимъ,
8Natomiast nikt z ludzi nie może ujarzmić języka. Jest to nieokiełznane zło, pełne śmiercionośnego jadu.
8ѧ҆зы́ка же никто́же мо́жетъ ѿ человѣ̑къ ᲂу҆кроти́ти: не ᲂу҆держи́мо (бо) ѕло̀, и҆спо́лнь ꙗ҆́да смертоно́сна.
9Nim błogosławimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi stworzonych na podobieństwo Boga.
9Тѣ́мъ благословлѧ́емъ бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀, и҆ тѣ́мъ клене́мъ человѣ́ки бы́вшыѧ по подо́бїю бж҃їю:
10Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie powinno, moi bracia.
10ѿ тѣ́хже ᲂу҆́стъ и҆схо́дитъ благослове́нїе и҆ клѧ́тва. Не подоба́етъ, бра́тїе моѧ̑ возлю́бленнаѧ, си̑мъ та́кѡ быва́ти.
18W owym czasie, przychodzą do Jezusa saduceusze – ci, co twierdzą, że nie ma zmartwychwstania – i zadali Mu pytanie:
18Во вре́мѧ ѻ҆́но, прїидо́ша саддꙋке́є ко і҆и҃сꙋ, и҆̀же глаго́лютъ воскресе́нїю не бы́ти, и҆ вопроси́ша є҆го̀, глаго́люще:
19– Nauczycielu, Mojżesz napisał nam, że jeśli ktoś umrze i pozostawi żonę, a nie zostawi potomstwa, niech jego brat poślubi żonę i da życie potomstwu brata swego.
19ᲂу҆чт҃лю, мѡѷсе́й написа̀ на́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́ще комꙋ̀ бра́тъ ᲂу҆́мретъ и҆ ѡ҆ста́витъ женꙋ̀, а҆ ча̑дъ не ѡ҆ста́витъ: да по́йметъ бра́тъ є҆гѡ̀ женꙋ̀ є҆гѡ̀ и҆ воскреси́тъ сѣ́мѧ бра́тꙋ своемꙋ̀.
20Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i umarł, nie zostawiwszy potomstwa.
20Се́дмь бра́тїй бѣ̀: и҆ пе́рвый поѧ́тъ женꙋ̀ и҆ ᲂу҆мира́ѧ не ѡ҆ста́ви сѣ́мене:
21Drugi ją pojął i umarł, nie zostawiwszy potomstwa. Tak samo trzeci.
21и҆ вторы́й поѧ́тъ ю҆̀ и҆ ᲂу҆́мре, и҆ ни то́й ѡ҆ста́ви сѣ́мене: и҆ тре́тїй та́кожде:
22Siedmiu ją pojęło i nie zostawiło potomstwa. Jako ostatnia umarła i żona.
22и҆ поѧ́ша ю҆̀ се́дмь и҆ не ѡ҆ста́виша сѣ́мене: послѣди́ же всѣ́хъ ᲂу҆́мре и҆ жена̀.
23Podczas zmartwychwstania, gdy zmartwychwstaną, którego z nich będzie żoną? Przecież była żoną siedmiu.
23Въ воскрⷭ҇нїе ᲂу҆̀бо, є҆гда̀ воскре́снꙋтъ, кото́ромꙋ и҆́хъ бꙋ́детъ жена̀: се́дмь бо и҆мѣ́ша ю҆̀ женꙋ̀.
24Odparł im Jezus: – Czyż nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pism, ani mocy Boga?
24И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ и҆̀мъ: не сегѡ́ ли ра́ди прельща́етесѧ, не вѣ́дꙋще писа́нїѧ, ни си́лы бж҃їѧ;
25Gdy bowiem powstaną z martwych, nie żenią się ani za mąż wychodzą, ale są jak aniołowie w niebiosach.
25є҆гда́ бо и҆з̾ ме́ртвыхъ воскре́снꙋтъ, ни же́нѧтсѧ, ни посѧга́ютъ, но сꙋ́ть ꙗ҆́кѡ а҆́гг҃ли на нб҃сѣ́хъ:
26Co zaś do zmartwychwstania umarłych, czyż nie czytacie w Księdze Mojżesza, co Bóg mu powiedział tam, gdzie mowa o krzaku ognistym: Jam Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba.
26ѡ҆ ме́ртвыхъ же, ꙗ҆́кѡ востаю́тъ, нѣ́сте ли члѝ въ кни́гахъ мѡѷсе́овыхъ, при кꙋпинѣ̀ ꙗ҆́кѡ речѐ є҆мꙋ̀ бг҃ъ, гл҃ѧ: а҆́зъ бг҃ъ а҆враа́мовъ и҆ бг҃ъ і҆саа́ковъ и҆ бг҃ъ і҆а́кѡвль;
27Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale Bogiem żywych! Wy, więc, bardzo błądzicie!
27нѣ́сть бг҃ъ ме́ртвыхъ, но бг҃ъ живы́хъ: вы̀ ᲂу҆̀бо мно́гѡ прельща́етесѧ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.