blogoslawcie.czy osmielajac sie miec nadzieje na apokatastaze popelniamy grzech?
zdaje sobie sprawe z anatemy nalozonej na Orygenesa za te mysl-ale odrywajac ja od innej jego nauki o preegzystencji dusz wydaje sie miec wiele sensu.za jego tokiem myslenia poszli inni ojcowie kosciola, wiec czy nie jest to uzasadnienie jego prawdziwej nauki... i czy nie sprecyzowal on wielu innych teologicznych mysli z ktorych czerpali ojcowie kapadoccy-bo jezeli odrzucimy cala nauke orygenesa-to czy nie pozostaniemy dogmatycznie nadzy?przeciez to on sprecyzowal wiekszosc teologii. wiec odrzucmy jego herezje ale prawdziwa nauke zostawmy-czy mozna apokatastaze antropologiczna (wylaczajac szatana) do takiej zaliczyc?
szczerze dziekuje za odpowiedz.
Sama nadzieja na apokatastazę nie jest grzechem. Zanim nie nadejdzie dzień sądu nie należy tracić nadziei na czyjekolwiek zbawienia. Naszym zadaniem jest modlić się o pojednanie wszystkich, bez wyjątku, bo nikt nie powinien pozostać bez naszego wstawiennictwa. Św. Grzegorz z Nyssy stwierdził, że chrześcijanie mają prawo mieć nadzieje na zbawienie wszystkich, nawet Szatana.
Jednak herezją byłoby twierdzenie, że wszyscy „muszą” być zbawieni. Przeczyłoby to, bowiem wolnej woli, którą otrzymaliśmy od Boga.
Odnośnie Orygenesa, to prawdą jest, że większość jego prac znalazła odbicie w teologii chrześcijańskiej. Wielu Ojców Kościoła, nauczycieli wzorowała się na pracach Orygenesa biorąc to, co w nich najcenniejsze, a co ważniejsze to, co w zgodzie z nauką Chrystusa. Dlatego pomimo potępienia Orygenesa, powszechnego niszczenia wszelkich jego dzieł, tak wiele zachowało się w naszej teologii. Nie zgodzę się jednak z twierdzeniem, że bez niego i jego nauki pozostała by nam dogmatyczna „nędza”. To Duch Święty poprzez Apostołów, Ojców i nauczycieli objawia nam Bożą naukę, nie pozwalając zapomnieć o najważniejszych dla nas kwestiach. Orygenes był wielką wspaniałą czarą, w którą Bóg przelał wiele mądrości, był jednak człowiekiem, ułomnym, który popełniał błędy. Nie był nieomylny, jak nieomylny jest Święty Kościół, w którym zachowana jest jedyna i prawdziwa wiara.
Jeszcze raz chcę podkreślić, że nadzieja na zbawienie wszystkich jest objawem naszego miłosierdzia – miłości do całego stworzenia. Pewność zaś nieroztropnym zaprzeczeniem nauki Chrystusa (Mat 25,41).
— ks. Paweł Stefanowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.